katanus
26.02.07, 00:10
Moja mama (62) po badaniu wyskrobin (wynik G1), miała usuniętą macicę z
przydatkami. Wynik histo-pat pooperacyjny:
m. in. Adenocarcinoma papillare endometrioides G2. Infiltratio profunda
myometrii (circa 2/3) / Metastases carcimatosae / Fragmenta carcinomatis
Teraz zciągnęłam ją do Warszawy, aby pomóc i móc nadzorować jej dalsze
leczenie.
W CO Ursynów, zbyli nas kompletnie, mówiąc, że są duże kolejki na baganie CT
i że lepiej niech mama wraca do siebie to tam pewnie szybciej zrobi tomograf
(!!!). Ja jednak postanowiłam nie dać się i chcę zrobić wszystko w kierunku
wyleczenia mamy. Ponieważ nikt w naszej rodzinie nie miał raka, dlatego
proszę Was o podpowiedz co mogę jeszcze zrobić i jak pokierować leczeniem
mamy.
Tomograf oczywiście zrobiłam prywatnie i stąd moje pytania.
W opisie z tomografii:
"Tuż nad pochwą widoczna jest tkanka miękka o śr. 20mm - lita, ulegająca
wzmocnieniu po podaniu kontrastu (świeża blizna pooperacyjna? nie można
wykluczyć przetrwałej choroby neo).
Nie stwierdza się zmian podejrzanych o meta w narządach miąższowych.
Nie widać powiększonych węzłów chłonnych w jamie brzusznej i miednicy.
Kilka drobnych torbieli w wątrobie. Poza tym narządy miąższowe przedstawiają
się prawidłowo.
Nie widać innych nieprawidłowości"
Poza tomografią i badaniami podstawowymi krwi (marker CEA- wynik 1.32) nie
miała mama robionych żadnych badań.
Czy ta tkanka lita to powód do niepokoju?
Czy powinnam zrobić jeszcze jakieś inne, dodatkowe badania?
Co w takiej sytuacji lepsze i bardziej wskazane radioterapia czy chemia?
Co jest mniej wyniszczające dla organizmu?
Jaki rodzaj raka ma mama?
Jak do tej pory mama czuje się dobrze (troche boli ją miejsce
pooperacyjne,ale to dopiero 1 mies.od operacji).
Bardzo dziekuje za jakiekolwiek odpowiedzi na moje pytania.
Przeczytałam wiele Waszych postów, które dla mnie są kopalnią wiedzy o tej
chorobie.
Współczuje wszystkim chorym i ich rodzinom, trzymam za Was kciuki, bo
przecież "nadzieja umiera ostatnia".