doris74
25.06.07, 15:08
Witam,
u mojej mamy zdiagnozowano w 03.2007 raka żołądka, była operacja, ale niestety
rak okazał się nieoperacyjny, był rozsiew do otrzewnej. Przeszła obecnie 3
cykle chemii i ostatnio zrobiono jej tomografie i markery. Markery wyszły w
normie, na tomografii nie stwierdzono przerzutów do innych organów. Jest
wybrzuszenie na żoładku wielkości 2 cm (na gastroskopii przed operacją było 4
cm). Lekarz stwierdził, że zastanowi się w lipcu, co dalej z mamą zrobic, ale
nie daje dużych nadzei, twierdzi, że na tomografii rozsiew nie wyjdzie i moze
być tak, że znów mamę otworzą i zaszyją.
Moje pytania są nastepujące:
1) czy rzeczywiscie rozsiewu nie widać na tomografii?
2) czy rozsiew mógł zniknąć pod wpływem chemii?
3) jeśli robic operację, to lepiej jest zrobić to jak najszybciej, czy jeszcze
przeprowadzić parę cykli chemii, by może dobić komórki nowotworowe?
z góry dziekuje za odpowiedzi
pozdrawiam
Doris