Dodaj do ulubionych

do "manuskrypt"

01.07.07, 17:53
czytałam wątki 'nasze historie' i natknęłam się na Twoją opowieść...pisałaś,
że wiozłaś wycinek guza do poznania, gdzie za 3 doby miałaś wynik
histopatologiczny, czekamy teraz z tatą na biopsje i wynik, które mają zająć
aż 4tyg. próbowałam pytać o prywatne- odpłatne zbadanie wycinka, ale
wszędzie mi mówią, że są strajki, urlopy i duzo pacjentów, a mało ludzi do
pracy i nie ma szans, jeśli to czytasz, proszę z całego serca o informacje
jak to załatwiałaś? gdzie dokładnie wiozłaś wycinek do poznania?ile to
kosztuje?czy bez problemu wydadzą mi w COI pobraną tkankę(chodzi o guz
trzustki i BAC),zrobię wszystko by przyspieszyc wyniki i jak najszybciej
podac juz tatusiowi chemię...czy lekarze chcą później zajmować się pacjentem
jeśli na własną rękę zrobi się taką analizę?(z nie posłusznie wykonuje ich
zalecenie)no i czy tam w poznaniu są specjaliści, którym mozna naprawdę
zaufać?(zdarzają się błędne diagnozy patomorfologa)
z góry dziekuję za informację
ciepła wiele życzę i wiary dużo
Obserwuj wątek
    • manuskrypt Re: do "manuskrypt" 01.07.07, 23:08
      Witam!
      Postaram się odpowiedzieć na Twoje pytania w miarę wyczerpująco, chociaż
      przywołuje to bolesne wspomnienia. Mam nadzieję, że moja odpowiedź chociaż
      trochę pomoże Wam w walce z potworem. Badania histopatologicznego guza
      dokonałam w Pracowni Diagnostyczno-Usługowej "INFO-PAT" na ulicy Grunwaldzkiej
      182/196 w Poznaniu (tam dostarczyłam materiał), tel. (061) 661-92-34, (061) 661-
      09-45. Za pierwsze badanie zapłaciłam 50 zł (wynik otrzymaliśmy trzeciego
      dnia,przesłano go faksem do szpitala, potem przyszedł drogą pocztową). W tym
      badaniu stwierdzono jaki to nowotwór. Podano jego nazwę, ale by rozpracować go
      dokładniej (czyli wiedzieć dokładnie ewentualnie jaka chemia na niego zadziała)
      należało wykonać dodatkowe badania immunohistochemiczne. I za te badania płaci
      się dodatkowo za każde wybarwienie 45 zł. U nas było 5 wybarwień, czyli 225 zł.
      Zła wiadomośc to taka, że na wyniki tych badań czeka się już około 2-3 tygodni.
      W naszym przypadku wyniki tych dodatkowych badań przyszły 8 dni po śmierci
      mojego męża, ale u nas cała choroba trwała 19 dni :-(, a poza tym w tym
      nowotworze żadna chemia by nie pomogła. Materiały oglądał prof. Janusz Szymaś.
      Doskonały specjalista. Uważam, że można mu zaufać. Jeśli chodzi o wydanie
      materiału do badania, to w naszym przypadku to szpital zaproponował mi bym sama
      zawiozła materiał do badania i zapłaciła za badanie, bo standardowa procedura u
      nich trwa 4 tygodnie. Także to szpital przygotował mi materiał do transportu.
      Jednakże nie sądzę by robiono Ci w tej kwestii problemy, bowiem kiedyś sama
      miałam biopsję wątroby i wypożyczałam preparat by zbadał go inny ośrodek
      kliniczny w Polsce i nie czyniono mi żadnych przeszkód. Musiałam tylko podpisać
      oświadczenie, że wypożyczam i zwrócę. To chyba tyle. Jeśli masz jeszcze jakieś
      pytania to służę pomocą, ale pisz proszę na maila gazetowego, dlatego, że tu
      rzadko zaglądam, miałaś dziś szczęście, bowiem sentymentalnie czasem tu spojrzę
      śledząc losy niektórych osób na forum. Życzę zdrowia Tobie i wszystkim
      forumowiczom, by Wasze historie miały happy end.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka