Dodaj do ulubionych

testowanie nowych leków

04.09.07, 19:00
Witam,

piszę artykuł o leczeniu raka i poszukuję osób lub rodzin osób, które
uczestniczyły (lub uczestniczą) w badaniach klinicznych, czyli dostawały leki
przeciwnowotworowe jeszcze niezarejestrowane.

Będę wdzięczna za wszelką pomoc.

Pozdrawiam serdecznie

Milena Rachid Chehab
tygodnik "Przekrój"
milena@gazeta.pl
milena.chehab@przekroj.pl
Obserwuj wątek
    • kortyzol Re: testowanie nowych leków 04.09.07, 23:24
      A jaki cel przyświeca pisaniu tego artykułu i co chcesz przez to
      osiągnąć?Widzisz taki artykuł może nie tylko pomóc ale i zaszkodzić np.
      producentowi czy odkrywcy leku.Zawiść ludzi a zwłaszcza w świecie nauki nie zna
      granic.Jest podoba w swej konkurencji do ludzi mediów moja droga.
      Wyrazy szacunku.
      • milena Re: testowanie nowych leków 06.09.07, 12:42
        cel? pokazać, jak się leczy raka w polsce. tylko tyle.
        • maria88 Re: testowanie nowych leków 10.09.07, 10:58
          Pani Milenko bardzo popieram to co Pani robi. Podaję nazwę leku
          który nie pomógł a wręcz zaszkodził bo zniszczył całe wnętrzności.
          To ERLOTINIB który był zastosowany w raku płuc przez lekarzy
          z Instytutu Onkologii w Warszawie. Siostra brała go przez 2 miesiące
          chociaz po miesiącu powinni byli Jej go odstawić.
          Pozdrawiam Panią - Maria
    • platoon11 Re: testowanie nowych leków 05.09.07, 07:47
      ....zgadzam się z wypowiedzią kortyzola, poza tym pani Mileno to
      chyba nie jest własciwe miejsce do zbierania takich informacji które
      nie wiadomo czemu mają służyć !

      Pozdrawiam
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: testowanie nowych leków 05.09.07, 09:40
        Dlaczego uwazacie, ze to nie jest dobre miejsce?
    • eremka Re: a może o o nieleczeniu raka napisalaby Pani... 05.09.07, 08:24
      ... lekarze tutaj sa mistrzami unikow...
    • maria88 Re: testowanie nowych leków 05.09.07, 15:21
      Milenko siostra moja która zmarła w ub.r. na raka płuc była królikiem
      doświadczalnym w leku nowej generacji. Niestety na tą chwilę nazwy
      leku nie pamiętam ale postaram się poszukać. Leczenie pogorszyło Jej
      stan zdrowia a nie poprawiło.
      Pozdrawiam
      • polimeraska Re: testowanie nowych leków 05.09.07, 16:18
        opisz swoje doswiadczenia proszę, wielu pewnei się waha co do
        podjecia terapii; czy nie jest tak, że jeśli stan pacjenta sie
        pogarsza w trakcie testów przerywaja podawanie danego specyfiku?
        interesuje mnie cała procedura w zwiazku z badaniami klinicznymi,
        bede wdzieczna za info

        pozdrawiam
        • agulha Re: testowanie nowych leków 07.09.07, 00:13
          "Procedura w związku z badaniami klinicznymi" - to pojęcie zdecydowanie
          szerokie. Każde badanie prowadzi się według protokołu, czyli spisanego zbioru
          zasad postępowania w tym konkretnym badaniu. Taki protokół najpierw jest
          analizowany przez specjalny, powołany do tego urząd państwowy i komisję
          bioetyczną - bez ich zgody badania nie wolno prowadzić. Komu, jaki lek (lub
          leki), w jakich dawkach będziemy podawać, jakie badania kontrolne robić.
          Fundamentalną zasadą jest świadoma zgoda pacjenta na udział w badaniu i prawo do
          wycofania się w dowolnej chwili bez obowiązku podawania powodu. Protokół
          definiuje, kiedy jest obowiązek wycofania pacjenta z badania, czyli przerwania
          podawania leku - na przykład, kiedy wystąpi progresja nowotworu. Poza tym lekarz
          zawsze ma prawo i moralny obowiązek zaprzestać podawania leku badanego, jeżeli
          uzna, że ryzyko przewyższa oczekiwane korzyści.
          Jeżeli masz jakieś konkretne pytania, postaram się odpowiedzieć. Pozdrawiam.
          • winner2006 Re: testowanie nowych leków 18.09.07, 11:57
            Wkurza mnie jak ktoś pisze - "królik doświadczalny". Tak, jak
            napisała agulha - pacjent na żadne badanie nie musi sie
            godzic !!!!!!!!!!!!! TO jest jego dobra wola. Ja na takie badania
            się zgodziłam, co więcej - sama zabiegałam o to, aby brać w nich
            udział.
            Pamietajcie, że to dzięki takim badaniom mamy jakiekolwiek leki!
            Ktoś przecież musiał to kiedys testować!

            Oczywiście, może sie zdarzyc, że testowany lek nie poprawi naszego
            zdrowia, ale nawet je pogorszy - ale pacjent podejmując decyzję o
            braniu udziału w badaniu wie, że takie ryzyko istnieje. Poza tym
            przecież nawet leki juz przebadane, zarejestorwane, miewają skutki
            uboczne i moga pogorszyc, a nie polepszyc stan zdrowia chorego.

            Musicie też wiedzieć, że w Polsce nei przeprowadza sie I fazy badań,
            ani nawet II, tylko pożniejsze - a więc leki, które testujemy były
            już wcześniej przez innych testowane i skoro zostały skierowane do
            kolejnej fazy badań, to znaczy, że wcześniejsze fazy dały pomyślne i
            obeicujące efekty. Nie łykamy więc nie wiadomo czego z kosmosu.
            • agulha Re: testowanie nowych leków 21.09.07, 22:52
              Cześć winner. Małe sprostowanie: badania w fazie II jak najbardziej się u nas
              zdarzają. Mimo wielu lat w branży do tej pory nie bardzo łapię różnicę między
              fazą II a III. W obu przypadkach chodzi o ludzi chorych, z tym że II to jest coś
              jakby faza pilotażowa, mniejsza liczebność osób. Monitorowałam takie badania i
              niczym się od III nie różniły, pacjentom krzywdy nie było, nie zauważyłam, żeby
              to były badania bardziej ryzykowne. Co do fazy I, też myślałam/słyszałam, że jej
              u nas nie ma, ale okazuje się, że jest. Firmy monitorujące (w jednej z nich
              pracuję) nie zajmują się nimi, więc nie stykam się z tym zawodowo. To jest inny
              rodzaj badań - zdrowi ludzie, więc nie przychodnie i szpitale, ale specjalne
              instytucje. Np. www.osteomed.pl. A zdziwilibyście się, jak te ośrodki dbają o
              zdrowie swoich "królików". Syn znajomych (dorosły) chciał wziąć udział w badaniu
              - coś łatwego i mało fatygującego to miało być. Lekko się podziębił, ale nie
              chciał się przyznać, bo zależało mu na pieniądzach (no cóż, nie powodzi im się
              najlepiej). Wychwycili to w badaniu morfologii krwi i nie mógł przystąpić do
              badania. Boją się komuś zaszkodzić.
              Oczywiście, czasami taka szkoda się zdarza - niestety! Znany jest przypadek
              firmy Te Genero sprzed chyba 2 lat. Ja spotkałam w USA dziewczynę, której po
              próbie klinicznej I fazy kropli do oczu - jednorazowe zakroplenie - wdały się
              komplikacje, pozarastały kanały łzowe. Notabene w rezultacie wylądowała w branży
              jako monitor. Co mówiła - oczywiście sponsorująca firma farmaceutyczna
              sfinansowała wszelkie niezbędne operacje naprawcze. Natomiast nie otrzymała
              wówczas jeszcze odszkodowania. Inne Amerykanki żartowały, że pewnie jest bardzo
              bogatą kobietą. No cóż, może od tego czasu nią została, bo to było kilka lat temu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka