mario431
05.11.07, 09:57
Witam Pana!
Po przeczytaniu kilku wątków na tym forum na temat Selolu widzę, że
jest Pan rzekłbym weteranem w tym temacie. A ja jako rektrut miałbym
kilka pytań do Pana. Myślę, że mi Pan pomoże.
A więc po kolei. Mój tato od 01-11-07r. bierze Selol. Docelowo ma to
być 2x8ml na dobę (dzień), aktualnie jest na etapie 2x5ml, tak
zalecił na początek dr Suchocki, co by przyzwyczajać organizm.
Zostaliśmy oczywiście poinformowani o ewentualnych skutkach
ubocznych, ale co innego jak się to mówi, a co innego jak występują.
Przez pierwsze 2dni nie było żadnych objawów, po czym zaczęło ojca
delikatnie naciągać, robić się mu niedobrze, zaczęła skakać
temperatura, ale najistotniejszym objawem jest to, że drastycznie
spadł mu apetyt. Mówi, że jakby go to zamulało i odbija się mu
tym.Od operacji miał problemy z wypróżnianiem się, teraz jakby
wszystko wróciło do normy, tak, że to lekkie rozwolnienie o którym
większość pisze jest nawet jakby wskazane. Mówi też, że czuje jakby
wracała mu w jamie ustnej grzybica, którą miał w trakcie
chemioterapii. Może ma zatem stosować to co przy chemii, czyli
Megace na apetyt i środki przeciwgrzybiczne? Troche mu tego zostało.
Najgorsze, że nie ma kogo zapytać. Decyzję znowu muszę podjąć sam.
Ale to jest jeszcze nic. Jutro jadę z tatą na badania pod kątem II
rzutu chemii (prawdopodobnie Gemzar + ...platyna?). Powiedz mi, czy
selol w jakiś sposób może wpłynąć na wyniki badania krwi (czerwone
krwinki, hemoglobina, itp.?). Dlaczego pytam o to? Bo tutejsi
lekarze nie wiedzą o tym, że Tata bierze selol, ba nawet nie wiedzą
co to jest, bo już raz kiedyś pytałem. Nie chciałbym, żeby
ewentualne złe wyniki (odpukać!!!) zdyskwalifikowały tatę z chemii.
Może wiec zagrać w otwarte karty i powiedzieć ordynator od chemii,
że tata bierze selol. Kurcze, no nie wiem jak się zachować, żeby
nikogo nie wiem nie okłamać, nie być posądzony o zatajenie, czy coś
w tym stylu. Gdy konsultowałem Ojca u dr Skoneczny z CO w Warszawie
i pytałem o selol to nie zabroniła stosować. Powiedziała, że nie
zaszkodzi. Ale to Warszawa, a nie Bielsko. Słowem, jeden wielki
mętlik w głowie mam i tyle - ale to chyba normalne?
Liczę bardzo na wszelkie podpowiedzi i uwagi.
Pozdrawiam i dużooo zdrowia życzę!
Mariusz