dorotkabp
08.03.08, 22:18
Witam Was ponownie,
mojej mamie zaproponowano wlew z izotopu promieniotówrczego (nazwy
mama nie pamięta) (przerzut do kości miednicy lewa i prawa strona)
10 lat po amputacji piersi. 2007 radio strony prawej, 2008 radio
strony lewej. Ból po radio bardzo się zmniejsza.
Na pytanie mamy co może jeszcze zrobić -padła propozycja izotopów
prom.we wlewie.(onkolog)
Ja naradzałam się z drugim lekarzem (radioterapeuta, który
kategorycznie zabronił takich cudactw.
Powiedział, że izotopy to dla ludzi, których dni są policzone, mają
liczne przerzuty, nie kwalifikują się do radio, przerzuty w
narządach, mózgu itd. A CO NAJWAŻNIEJSZE- podobno po podaniu
izotopów (które niszczą szpik) nie działa żadne inne leczenie jakby
było potrzebne, np. chemia. Nie podaje się pacjentom rokującym
przeżycie.
Czy to prawda??
Jedruch??
Turpin??
Inni wtajemiczeni??
Będę wdzięczna, bo nie wiem co robić.
Dorota