Dodaj do ulubionych

Rak płuca z przerzutami do wątroby

30.04.08, 20:25
Zaczne od tego,ze 2 tyg. przed swietami wielkanocnymi zaczal moja
mame bolec brzuch.Poszla do lekarza,ktory przepisal jej antybiotyki
na zatrucie czy cos takiego,bol nie ustepowal wiec zglosila sie do
niego jeszcze raz.Zrobiono jej USG jamy brzusznej,przy ktorym
wykazalo,ze sa to przerzuty do watroby,oczywiscie nikt jej tego nie
powiedzial tylko lekarz skierowal ja po swietach na badania do
szpitala.Zrobiono jej wszystkie mozliwe wlaczajac oczywiscie rentgen
pluc,ale nic nie wykazalo.Zrobili tommografie jamy brzusznej na
ktorym wyszla plama na jajniku i oczywiscie stwierdzono nowotwor
jajnika.Onkolog ze szpitala z Gliwic uznal,ze przerzuty nie sa z
jajnika,a ginekolog z kliniki z Bytomia rowniez to wykluczyl.Wtedy
zrobiono tommograf klatki piersiowej i znaleziono cos na
plucach.Okazalo sie ze zle odczytano zdjecie z tommografa i w
narzadach plciowych jest miesniak na macicy a nie nowotwor.Co do
pluca uznano,ze jest to drobnokomorkowy,ale dla pewnosci zostala
zrobiona bronchoskopia i wynik bedzie w piatek.Moja mama ma cala
zajeta watrobe i strasznie cierpi,ma plastry przeciwbolowe,i je do
tego tramal.W piatek skieruja ja do poradni onkologicznej i tego
bardzo sie boje,a mianowicie,ze jej powiedza,ze jest za pozno i ze
nic nie da sie zrobic.Ona do konca nie zdaje sobie sprawy i ma
nadzieje,ze wszystko bedzie dobrze.Chcialabym jej tego
oszczedzic.Doradzcie mi co nas czeka,myslicie ze moga zastosowac
chemie?,co ja mam robic?Moja mama ma tylko 47 lat.
Obserwuj wątek
    • ferg_666 Re: Rak płuca z przerzutami do wątroby 01.05.08, 10:39
      Twoja mame skieruja pewnie jeszcze na dodatkowe badania, mysle ze nikt nie
      bedzie tutaj umial Ci odpowiedziec co Was czeka, jest wiele mozliwosci, chemia,
      radioterapia, operacje... o tym może zadecydować lekarz który zapozna sie z
      wynikami.
      Jezeli chodzi o ból. Wydaje mi się że jak najszybciej powinniscie sie zgloscic
      np do lekarza rodzinnego, zeby przepisal wieksze dawki leku przeciwbolowego.
      Przy tego typu bólach nie można dopuscic, zeby w ogóle bolało, zasada jest taka
      ze ma po prostu nie boleć. Nie może być opcji, że Twoja mama "zacisnie zeby" i
      jakos bedzie trwała w tym bólu. Zrozumiałam, że wizyta u onkologa w piatek za
      tydzien dopiero, w takim razie nie ma na co czekać.
      • ferg_666 tutaj link o leczeniu przeciwbólowym 01.05.08, 10:42
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37372&w=58087501&a=58138391
    • estelka1 Re: Rak płuca z przerzutami do wątroby 01.05.08, 11:40
      Jeśli tylko badania potwiwerdzą raka płuc, a ogólny stan mamy będzie
      w miarę dobry, na pewno czeka ją chemioterapia. Nie będę przed Tobą
      ukrywać, że drobnokmórkowy rak płuc źle rokuje i pacjentów którzy go
      pokonali jest bardzo mało. Ale z własnego doświadczenia (moja mama
      zmarła w grudniu po 2,5 roku choroby) wiem, że warto podjąć walkę,
      choćby po to, żeby trochę oszukać czas. Trzymaj się dzielnie i
      wspieraj mamę, bo jej będzie najtrudniej.
      • aska2414 Re: Rak płuca z przerzutami do wątroby 01.05.08, 14:29
        Mame maja wypisac jutro ze szpitala pulmonologicznego{maja byc
        wyniki bronchoskopi} i skierowac do poradni onkologicznej.Boje sie
        najbardziej,ze powiedza jej,ze tylko leczenie paliatywne.Guz na
        plucu jest maly i nie odczuwa tego za bardzo,najgorzej z
        watroba,jest ona w oplakanym stanie,cala zajeta i ona tak
        boli.Jednego dnia jest lepiej,nie boli,drugiego gorzej,tak ogolnie
        jej stan jest coraz gorszy-caly czas spi,praktycznie nic nie chce
        jesc bo ja odrzuca,nie ma wogole sily,ciezko jej wejsc po
        schodach.Ona nigdy nie chorowala,wszystko bylo w najlepszym
        porzadku,zawsze wesola,pelna energii,a teraz widac jak z niej
        uchodzi zycie.Wiecie co jest najgorsze to,kiedy sie pyta 'dlaczego
        mnie tak boli,ja tego nie rozumie',mnie sie wtedy serce kraje.
        • estelka1 Re: Rak płuca z przerzutami do wątroby 01.05.08, 15:49
          Trudne to wszystko i niezrozumiałe, a nasza bezradność wobec tego
          choróbska boli potwornie. Nie wiem, co Ci mądrego powiedzieć. Dbaj o
          mamę i wspieraj z całych sił. I jeśli mogę coś zasugerować, to
          poproś onkologa, który będzie opiekował się mamą, żeby została
          zrobiona tomografia głowy. Ten typ raka lubi się przerzucać do
          mózgu, a jednym z początkowych objawów może być właśnie wzmożona
          senność. Oczywiście w przypadku Twojej mamy to ciągłe spanie
          prawdopodobnie jest związane z osłabieniem i zażywaniem silnych
          leków przeciwbólowych. Nie mniej lepiej się upewnić.
          • aska2414 Re: Rak płuca z przerzutami do wątroby 01.05.08, 18:49
            Dziekuje bardzo za rady,napewno tak zrobie.Musze napisac,ze czasem
            mama powie cos bezsensu,albo jak ostatnio wstala o 8.00 rano i
            zaczela mowic,ze musimy gdzies jechac,oczywiscie tak nie bylo,nie w
            tym dniu.Niewiem czy to przez leki czy przerzuty.
    • sp9tcu Re: Rak płuca z przerzutami do wątroby 02.05.08, 15:40
      Mam pytanie czy twoja mama paliłą papierosy
      • aska2414 Re: Rak płuca z przerzutami do wątroby 02.05.08, 18:24
        Tak palila ale malo i jak widac niewazne czy ma sie paczke na 3 dni
        czy 2 paczki na jeden dzien.
    • aska2414 Re: Rak płuca z przerzutami do wątroby 06.05.08, 15:45
      W czwartek stan mamy bardzo sie pogorszyl,nawet lekarze nie
      wiedzieli jak to sie skonczy.W piatek byla lekka poprawa,a do
      dzisiaj stan sie ustabilizowal ale patrzac na dni przed czwartkiem a
      dzisiaj to jest duzo gorzej.Ona nie ma wogule sily,ciezko jej wstac
      z lozka,dojsc do ubikacji a do tego ma biegunke od kilku
      dni.Zastanawiam sie czy jest to spowodowane przerzutem do
      watroby,jak myslicie,zadne leki,ktore dostaje nie pomagaja.Aha w
      koncu zastosowali odpowiednie srodki przeciwbolowe wiec nie czuje
      bolu.
    • aska2414 Re: Rak płuca z przerzutami do wątroby 11.05.08, 22:25
      Moja mama czuje sie coraz gorzej,nie ma jeszcze badania
      bronchoskopii a ona juz jest na morfinie,czuje sie fatalnie nie ma
      wogule sily.Ona ciagle przebywa w szpitalu,w tym tygodniu chca ja
      wypisac i przekazac do szpitala dla przewlekle chorych,ja jednak
      zdecydowalam wziasc ja do domu.Nie chce zeby lezala ze starszymi
      ludzmi ktorzy umieraja.Mysle ze poradnia onkologiczna nie ma sensu a
      co wy myslie?Co ja mam robic,wzystko jest na mojej glowie,nie wiem
      co jest nastepne
      • ajkaa2 Re: Rak płuca z przerzutami do wątroby 12.05.08, 16:36
        Czy są już wyniki badań? jaki to rak czy drobnokomórkowy czy
        niedrobnokomórkowy? Na pewno jest lekarz prowadzący , który wypowie
        sie na temat chemii.Spytaj sie o chemię dla mammy ,czy będzie
        możliwa ,...a paliatywna?....to jeszcze młoda kobieta proś lekarzy o
        pomoc.moze wizyta u jeszcze jednego specjalisty, dobrego onkologa od
        płuc by się przydała?
        współczuje Wam ogromnie.
        trzymaj sie mocno..
        • aska2414 Re: Rak płuca z przerzutami do wątroby 20.05.08, 21:45
          Tydzien temu przyszedl wynik z bronchoskopii,jest to
          drobnokomorkowiec.Mama jest w domu,wzielam ja ze szpitala bo chce
          zeby byla wsrod bliskich i tu umarla.Jej stan tak bardzo sie
          pogorszyl,ze nie wiem czy dozyje konca miesiaca.Jest na
          morfinie,plastry,spasmalgon itp.Pluca jej wogule nie
          dokuczaja ,tylko watroba,jest bardzo powiekszona,gigantyczna,czasami
          nie umie wytrzymac z bolu,jest mi jej tak bardzo zal.Mama jest
          bardzo slaba,widac jak ucieka z niej zycie,a jeszcze 2 miesiace temu
          tanczyla na imprezie pelna sil.Dlaczego nie dano nam walczyc,jest mi
          tak ciezko?
          • ajkaa2 Re: Rak płuca z przerzutami do wątroby 20.05.08, 23:43
            Bardzo Wam współczuję, ale postaraj się o opiekę dla mamy z
            hospicjum domowego. Tam przydzielą dla mamy pielęgniarkę która
            będzie dochodziła do Was kiedy trzeba na telefon i lekarza , który
            raz w tygodniu przyjedzie i przepisze co trzeba. Postaraj sie zeby
            mama jak najwięcej piła małymi łyczkami ,uważaj żeby się nie
            odwodniła.Mój tato miał kłopoty z jedzeniem i piciem ,musieliśmy
            podawac mu kroplówkę.Niektórzy piją nutridrinki (do kupienia są w
            aptece)Postaraj się byc przy niej jak najczęściej.Jeżli nadal
            odczuwa ból , powiedz lekarzowi - nie może cierpiec, niech przepisze
            cos mocniejszego. pozdrawiam . asia
            • aska2414 Moja najukochansza mamusia odeszla 25.05.08, 11:23
              Moja mama odeszla z tego swiata 23.05.08 o godz.21.28.,jest nam
              bardzo ciezko.Zabil ja w ciagu 2 miesiecy,miala 47 lat,28.05 miala
              miec 48,niedozyla.
              • ajkaa2 Re: Moja najukochansza mamusia odeszla 25.05.08, 14:43
                Przyjmij wyrazy głębokiego współczucia.
                • juzziss Re: Moja najukochansza mamusia odeszla 25.05.08, 17:39
                  Wyrazy głebokiego współczucia.
              • aron68 Re: Moja najukochansza mamusia odeszla 26.05.08, 19:39
                Bardzo Ci współczuję Asiu.

                Artur
              • ewam1959 Re: Moja najukochansza mamusia odeszla 26.05.08, 19:47
                Asiu, jak bardzo dobrze Cie rozumiem, moja Mamusia odeszła 13 maja a
                21 czerwca miałaby urodziny. Nie mogę się z tym pogodzić, jest mi
                bardzo ciężko a ból jest nie do opisania. Zostałam sama, mogę tylko
                liczyć na przyjaciół i znajomych, ale nie mam innej bliskiej
                rodziny. To tak bardzo boli. Współczuję Ci z całego serca, jeżeli
                będziesz miała ochotę to pisz do mnie na adres armadilo@toya.net.pl
                Ściskam Cię mocno i życzę dużo sił
              • ewelka1308 Re: Moja najukochansza mamusia odeszla 26.05.08, 19:57
                jest mi bardz, bardz przykro....
                • aska2414 Re: Moja najukochansza mamusia odeszla 26.05.08, 21:34
                  Dziekuje wam bardzo za wyrazy wspolczucia,pozdrawiam
              • zaba2004 Re: Moja najukochansza mamusia odeszla 26.05.08, 23:09
                Asiu, straciłam Tatę 16 lutego, też drobnokomórkowy. Wiem, jak Ci
                jest, odwagi, dziewczyno.
    • justa74 Re: Rak płuca z przerzutami do wątroby 26.05.08, 20:03
      Bardzo mi przykro. Trzymaj się. My wiemy co teraz przeżywasz. Twoja Mama jest
      teraz w świecie gdzie nie cierpi i czeka na Ciebie. Ja w to wierzę.
      Justyna :(
    • mazunia1 Re: Rak płuca z przerzutami do wątroby 27.05.08, 08:25
      przyjmij wyrazy szczerego współczucia, trzymaj się,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka