Dodaj do ulubionych

przetoka :(

13.09.08, 11:52
moja mama choruje na raka szyjki macicy, i wczoraj pani doktór
stwierdziła, że nowotwór zrobił przetokę, i obecnie kał wydostaje
się odbytem ale i pochwą:((( nie wiem jak to jest mozliwe, czy ktoś
mi moze to wytłumaczyć? jakie są rokowanie i czego możemy się
jeszcze spodziewać?? oprócz tego że boje się panicznie o mamę to
jeszcze dochodzi strach o tatę i rodzeństwo jak sobie poradzimy bez
mamy.:((( jestem w głębokiej rozpaczy, ale silna jestem dla Niej, i
wlewam w mamę sił ile moge i nadzieji ile mogę
Obserwuj wątek
    • ulaw2 Re: przetoka :( 16.09.08, 13:53
      Nie są to dobre rokowania, bardzo mi przykro.Niestety u mojej mamy
      była ta sama sytuacja.Nie wiem czy powinnam,nie chciałabym cię
      straszyć ale to chyba było najgorsze w ostatnich
      miesiącach.Pampersy,odparzenia, mycie kilkanaście razy na dobę
      (krwiste odchody wydostawały się bezwiednie)najpierw zaparcia a
      później biegunki.Od momentu wytworzenia przetoki mama żyła jeszcze 2
      miesiące, ostatnie 1,5 miesiąca już tylko leżała.To były
      najtrudniejszy okres w całej chorobie.Musiałam mamę położyć na
      oddziale paliatywnym bo nie mogłam sama dać rady z pielęgnacją.Ale
      nawet tam ciągle myłam, smarowałam, zmieniałam pampersy i tak od
      nowa.Być może u twojej mamy aż tak nie będzie, życzę ci dużo sił i
      obyś nie musiała tego przechodzić.
      • apapon Re: przetoka :( 16.09.08, 19:30
        dziękuję Ci za odpowiedź, wiem, że trudno Tobie o tym pisać, z
        jednej strony jestem pogodzona z faktem tej okropnej choroby, a z
        drugiej ... koszmar, ale żyć trzeba względnie normalnie :(( mam
        dwoje małych dzieci, a one trochę wprowadzają normalności
        • jz10 Re: przetoka :( 16.09.08, 21:04
          Witam,
          należy skonsultować to z lekarzem. Być może można zrobić zabieg, by
          wyeliminować tę przetokę.
          Moja ciocia chorowała na nowotwór jelita, było wile zawiorowań z tym.
          Nie wiem gdzie się leczy Mama. Ale w Warszawie, polecam CO i oddział
          związany z jelitem grubym i kwestiami kobiecymi.
          Trzeba wierzyć, że będzie lepiej!
          A
          • ulaw2 Re: przetoka :( 17.09.08, 07:11
            Nie chcę nikomu odbierać nadziei ale myślę że żaden zabieg nie
            wchodzi już w rachubę.U mamy apapon jest IV stopień zaawansowania
            choroby co w przypadku raka szyjki macicy oznacza duże nacieki
            okolicznych narządów.Myślę że w tej sytuacji należy zadbać o
            właściwe leczenie przeciwbólowe i ewentualnie objawowe.
            • apapon Re: przetoka :( 17.09.08, 09:41
              dziekuję dziewczyny za odpowiedzi, mama jako takich bóli jeszcze nie
              ma, korzysta czasem z lekow p/bólowych, głownie ketonal i tramal,
              ale bywają dni, że ich nie bierze. Mama w sumie jest w niezlej
              kondycji fizycznej, ale ... wiem, że stan się ciągle powolutku
              pogarsza. Dodatkowo utrudniają a może poprawiają nam życie mamy
              dializy, bo musi się co drugi dzień mama wyszykować i jechac właśnie
              na dizlizę, a co wiąże się z wyjściem z domu. Powiem szczerze, że
              mam mieszane uczucia jeżeli chodiz o wizytę w CO, najblizej mam do
              Olsztyna, dodtąd mama leczył się w Gdańsku, ale tam chyba nie da
              rady dojechać:(
              • ulaw2 Re: przetoka :( 17.09.08, 13:01
                Z tego co piszesz to faktycznie mama jest w dobrej kondycji, przy
                takim zaawansowaniu choroby.Życzę wam z całego serca aby to trwało
                jak najdłużej.U nas niestety były plastry przeciwbólowe, morfina,
                sterydy.Niestety nic nie chciano robić z tą przetoką.Pozdrawiam.Ula.
    • apapon Re: przetoka :( 22.11.08, 14:44
      przeszło 2 miesiące temu pojawiła się sprawa przetoki, dzisiaj mama
      jest już po operacji wyłonienia stomi, właśnie wróciłam ze szpitala
      od mamy, jest bardzo słaba, ale chyba dodatkowo otępiała od leków
      nasennych, które mama zaczęła brać na noc właśnie 2 miesiace temu.

      Wiem, że mamę to nie uleczy, ale mam nadzieję, że mamie ulży, gdy
      się już wszystko wygoi.

      Pozdrawiam ciepło
      • maseja Re: przetoka :( 11.03.09, 18:55
        Witam... Początek historii. U mojej mamusi zdiagnozowano RSM w
        stopniu IIIB,we wrzesniu 2008 zakończyliśmy leczenie radykalne. W
        grudniu pojawiły się problemy z jelitami,w połowie grudnia operacja
        wyłonienia stomii po niedrozności. Kilka dni temu wystapiła
        przetoka. bardzo się boje, przecież mama miała leczenie radykalne,
        dlaczego to tak postepuje. Mama już ma stomię, co jeszcze mogę
        zrobić? Co dalej/. lekarz powiedział,że nic, moze samo zarośnie za
        kilka miesięcy i mama bardzo w to wierzy, tak bardzo chce walczyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka