Dodaj do ulubionych

Moja mama odeszła

14.05.09, 20:09
Dawno tutaj nie zaglądałam, pamiętałam o tym forum, ale ciężko mi
było to zajrzeć.
19 kwietnia zmarła moja mama. Chorowała na raka pluc. Z chwilą
wykrycia miała już przerzuty na węzły chłonne i wątrobę. Od momentu
zdiagnozowania nie upłynęło 6 miesięcy, miała tylko 46 lat.
Walczyła, wierzyła,że wygra, modliła się, a ja wraz z nią. Dziękuje
tylko losowi, nie Bogu, bo w niego straciłam wiara, że dane mi było
byc przy Niej w tamtej chwili, że nie musiała cierpieć miesiącami,
czego sie naprawdę obawiała. Nie chodziło tu o jej ból, nie chciała
zawracać głowy innym ludziom swoja osobą.
Nigdy nie pogodzę się z faktem, że jej nie ma przy mnie. Mam 21 lat,
i reszte życia bede musiała przejść z myslą, że muszę być zdana sama
na siebie, Wiem, że chciała przejść ze mną przez życie, pomagała mi
zawsze jak tylko mogła. Zamiast być mi lżej, czuje się coraz gorzej.
Ostatnie miesiące spedzałam z Nią,a teraz pozostalo mi tylko puste
miejsce. Nikomu nie życzę,aby musiał zmierzyć się z tą chorobą.
Obserwuj wątek
    • zawsze-zuzia-10 Re: Moja mama odeszła 14.05.09, 21:06
      Bardzo Ci współczuje, wiem co przechodzisz.. rok temu odeszła moja
      mama tez rak... łzy w oczach, wspomnienie tamtych chwil, tej walki z
      chorbą która okazała sie silniejsza... Ja tez byłam z mama do końca,
      mama odeszła w domu.. bylismy z nią wszyscy tzn tato, siostra i
      ja.. Wiem jak Tobie cięzko, ból po stracie najbliższej osoby jest
      taki wielki.. u mnie minął rok a..:( Jestem z Tobą w bólu, pisz to
      pomaga. Nie wiem czy to pomoże ale z tego co piszesz Twoja mama nie
      cierpiała długo (podobnie jak i moja mama) mnie wtedt lekarka z
      hospicjum powiedziała ze to ważne bo cierpienia w tej chorobie jest
      straszne. Ja na to forum trafiłam jak moja mama odeszła, wczesniej
      nie miałam czasu i głowy bo cały czas spędzałam z mamą, łapałam
      każdą chwile.U Ciebie tez napewno tak było.. Pozdrawiam i ściskam
      mocno..
      • kosia88 Re: Moja mama odeszła 14.05.09, 21:40
        Witaj shynshylka21 !!! Bardzo ci współczuje To jest ogromna strata i
        nikt i nic nie przekona cie jak na razie że dasz sobie radę, że czas
        leczy rany.....dopóki ty sama nie dojrzejesz do tego że "mamusi już
        nie ma - ale ja dalej żyć muszę"......Przykro mi - jesteś taka młoda
        i z pewnością bardzo potrzebujesz jej obecności, porady, ciepła,
        uśmiechu.....ale - na tyle też jesteś dorosła że w pewnym momencie
        zauwazysz że masz dla kogo żyć - chyba że juz w tej chwili masz
        dzieci, męża .....
        Głowa do góry- dasz sobie radę A mamusia patrzy na ciebie i jest
        dumna ze swojej kochanej córy....
        Trochę się rozpisałam a powiem ci że sama sobie ledwie daję
        radę....Czytam posty, doradzam, wspieram.....a Mój tatuś odchodzi i
        pozostały nam tylko chwile.....i zdaję sobie sprawę że za jakiś czas
        też będę szukała tutaj "bratniej duszy" Nie mam już łez.....ale wiem
        że mogę - bo mam jeszcze trochę siły żeby kogos pocieszyć bo akurat
        tego potrzebuje....
        Pozdrawiam cię gorąco shynshylka21
    • amberka2 Re: Moja mama odeszła 14.05.09, 22:29
      Witaj

      Przyjmij wyrazy najglebszego wspolczucia.
      Moja mamusia odeszla w grudniu , niespelna piec miesiacy po
      zdiagnozowaniu drobnokomorkowego raka pluc. W pazdzierniku urodzilam
      coreczke i mama tak bardzo sie cieszyla, ze wreszcie zostala babcia.
      Moja corcia ma juz prawie 7 miesiecy, wspaniale sie rozwija, a mamy
      nie ma przy mnie. To straszne, a tesknota i bol sa nie do
      zniesienia.
      Mam 32 lata, a czuje sie jak mala osierocona dziewczynka.
    • google.pl Re: Moja mama odeszła 14.05.09, 22:34
      Współczuję Ci, jestem w podobnej sytuacji. Moja mama zmarła z powodu choroby
      nowotworowej pod koniec lutego. Ludzie pytają czy już jakoś lepiej sobie z tym
      radzę, a dla mnie to ciągle 'wczoraj'. Zaglądam tutaj czasem jak czuję się już
      naprawdę źle, samotna, i czytając te wszystkie smutne historie paradoksalnie
      czuję się odrobinę lepiej bo łączy nas to cierpienie, tęsknota.. Nigdy nie jest
      dobry moment na stratę rodziców, .. ale jak się ma przed sobą całe dorosłe życie
      to trudno wkraczać w nie w takiej sytuacji..
      Trzymaj się,
      • elsy Re: Moja mama odeszła 14.05.09, 22:59
        i ja łączę się z Tobą w bólu po odejściu Twojej mamy,na prawdę bardzo mi przykro
        z tego powodu...
        zapalam dla Niej wirtualne świateła[*]

        szczerze polecam Ci cudowne forum "żałoba,strata,osierocenie"
        zaglądnij tam,a zobaczysz,że będziesz tam często wracać:))
        to istne lekarstwo dla zbolałej duszy

        pozdrawiam ciepło
    • lulka_0 Re: Moja mama odeszła 15.05.09, 01:48
      shynshylka21... Gdy odchodzi właśnie mama... jest inaczej. Nie chcę
      wartościować śmierci, bo to jest kompletnie bez sensu. Ale gdy
      umiera akurat ona, dzieją się rzeczy niewyobrażalne, w każdym razie
      dla mnie. Moja mama jest chora na raka, żyje, jest po operacji, i ma
      sie dobrze. Ale niezależnie od tego bardzo dużo czytam na tym forum
      historii opisujących doznania dzieci (dorosłych!!!) postawionych w
      takiej sytuacji. Więzi dziecka z matką - fizycznie zerwane przez jej
      odejście - nie zanikają tak naprawdę nigdy. Nie umiem Cię pocieszyć,
      choć jeszcze niedawno hardo powtarzałam, że głowa do góry, że trzeba
      dać czasowi czas, itd. Nie w tym rzecz... Trzeba nauczyć się
      podnosić po takich upadkach, ale sama teraz się zastanawiam po co? I
      dla kogo? Na razie wydaje mi się tylko - a może AŻ tyle - że śmierć
      matki jest tak naprawdę początkiem ziemskiej samodzielności, którą
      trzeba bardzo umiejętnie wykorzystać. Ale nikt się z taką
      umiejętnością nie rodzi. Proces jest - chyba - trudny i długi... I
      nikt nikomu nie zagwaranatuje, że pozostawione bez matki dziecko
      będzie dawało sobie radę już zawsze. Film drogi...
    • odysse Re: Moja mama odeszła 15.05.09, 10:50
      bardzo wspolczuje...
      Tym bardziej ze ja teraz jestem z moim tata na poczatku drogi....
      wlasnie zdiagnozowano raka pluc i tez juz z przerzutami....
      zaczynamy walczyc ...
      trzymaj sie
    • aron68 Re: Moja mama odeszła 17.05.09, 15:09
      Przyjmij wyrazy współczucia. Wiem niestety jak to jest, moja mama przegrała po 9
      miesiącach walki z niedrobnokomórkowym rakiem płuc. Najważniejsze, że nie
      cierpiała teraz jedynie nam pozostaje ból po ich odejściu. Trzymaj się.

      Artur
    • elka-1 Re: Moja mama odeszła 18.05.09, 06:26
      Wyrazy szczerego współczucia dla Ciebie i Twojej Rodziny. Ela
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Moja mama odeszła 18.05.09, 09:33
      Przykro mi bardzo i trudno mi wyobrazic sobie Twoj bol.
      Trzymaj sie dzielnie.
    • shynshylka21 Re: Moja mama odeszła 18.05.09, 21:24
      Dziękuje Wam wszystkich za ciepłe słowa.
      Tym, którzy walczą z tą choroba, życzę, aby udało im się ją przechytrzyć. Gdzieś
      tu na forum znalazlam ładne slowa: "Bo umrzeć, to za mały powód żeby przestać
      kochać". Ojca właściwie nigdy nie miałam, ale miałam dokladnie taką mamę, jaką
      ja chciałabym być dla swoich dzieci za kilka lat. Kocham Cie, mamusiu.
    • ed-da Re: Moja mama odeszła 19.05.09, 07:25
      Shynshylko, straszne rzeczy przeszłaś, ja to akurat teraz też czuję,
      29 kwietnia umarł mój mąż, miał białaczkę. Ja też czuję tę
      niesamowitą pustkę, jakiej nigdy nie było, ten brak jego wszędzie.
      Mówią mi ludzie, którzy przeżyli śmierci bliskich, że naprawdę czas
      leczy i to się zmienia, ja liczę dni i czekam na ten czas, niech to
      zmieni, bo już przecież zmarłym pomóc nie można. Proszę, też ufaj,
      że to prawda, bo coś w tym upływie czasu jest. Na pewno masz momenty
      wielkiej rozpaczy, ale popatrz, że one się lekko zmieniają. Ja to
      widzę u siebie, chociaż trzyma mnie rozpacz, to staje się ona trochę
      inna. W duchu Mama zawsze będzie Ci pomagać: ja tak mocno czuję
      obecność mego męża w chwilach, kiedy go potrzebuję, że dawniej bym
      nie uwierzyła w taką możliwość i to jest dobre, bardzo dobre. Ja też
      nikomu nie życzę, żeby się mierzył z takimi chorobami, ale się
      zmierzyłyśmy z pomaganiem w tych chorobach i kto wie, czy to nie
      jest jakaś dla nas ważna rzecz. Jeśli chcesz, to napisz do mnie. I
      przytulam mocno.
      • xxxkarolinkax Re: Moja mama odeszła 19.05.09, 10:16
        jak ja to wszystko dobrze rozumiem. aż za dobrze... Mój ukochany odszedł 8.05.
        chorował na mięsake kości...ale zabiły go przerzuty na płucach.. ;( tego bólu,
        pustki nie da się opisać. w każdym momencie mi go brakuje.. nadal do mnie to
        wszystko do mnie nie dociera.. teraz tylko Go proszę aby się mna nadal opiekował
        bo sobie poradzić nie mogę..
        • edzia400 Re: Moja mama odeszła 27.05.09, 17:52

          Ja dokładnie jak wy rozumiem Moja Kochana Mama odeszła 8 marca 2009 roku na
          nowotwór jajnika ........... do Dzis mysle ze to sen ze mama wejdzie i
          powie wróciłam wokół mnie mimo ludzi którzy sa blisko jestem sama zagubiona i
          brakuje mi sił żeby nie mysleć sprzatam w domu nawet to co przed 10 min juz
          robiłam to wszystko jest jakby koło mnie Tak mi jej brakuje wczoraj to był juz
          zupełnie dzień który mnie rozbił :( Dzień Matki wszyscy w kwiaciarni kupowali
          piękne bukiety prezenty a ja :( znicz <beczy> tak samo jak karolinka modle
          sie o to by mama nademna czuwała i żeby sie mna opiekowała
    • edzia400 Re: Moja mama odeszła 27.05.09, 18:01

      Jak ja cie rozumiem moja była dokladnie taka sama i to samo czuje co ty :( byłam
      z mama do ostatniego tchnienia mimo że serce mi sie krajało a ból rozwalał
      oczy uśmiechałam sie do niej i gładziłam ja za reke mówiąc kochana mamo zasnij
      juz 2 godz przed smiercia dostała morfine lek który dostałas usmierzy ci ból i
      pomoże zasnąć :( Jak ona sie bała siedziałam przy jej łożku całymi nocami bo sie
      bała sama powiedziała ze nie wie czego moja zdiagnozowali i powiedzieli ze ma
      tylko 4 miesiace moja mama zyła 4 lata ciagle na chemii Chyba juz nie miała
      sił walczyć a mi jej tak brakuje <beczy> wiem ze musze byc silna dla niej bo
      nie chciała by zebym sie załamała musze opiekować sie bracmi co oni maja
      powiedziec maja dopiero 17 lat całe życie przed nimi piszac to płacze jak małe
      dziecko nie potrafie sie powstrzymać gdybym mogła krzyczałabym teraz na cały
      głos Mamo wróc !!!!!!! :(:( i Dlaczego shynshylka21 trzymaj sie mocno i
      wspomnij sobie słowa mamy żyj tak jak ciebie uczyła i realizuj marzenia które
      snułyscie podczas wspolnych rozmów Musimy byc silne
      • kosia88 Re: Moja mama odeszła 27.05.09, 22:12
        Cześć shynshylka21 Pisałam tu jakiś czas temu ..... I teraz wiem jak
        to jest gdy Ktoś tak bliski i ważny w moim życiu odchodzi.....
        Mój tatuś odszedł 21 maja Jest mi tak smutno i źle....
        Dobrze że jest to forum bo możemy wspólnie popłakać..... i wiem że
        jest tu ktoś kto mnie rozumie....
        A uwierz mi teraz - ja bardzo bardzo ....rozumiem Ciebie
        • edzia400 Re: Moja mama odeszła 29.05.09, 13:44
          kosia88 musimy sie trzymać nie ma innej rady Twój tatuś moja mamusia nie
          chcieliby nas widziec zapłakanych smutnych nie jest to proste ale wierze ze sie
          uda bede wierzyła tak mocno jak wierzyłam ze mama wyzdrowieje nie poddam sie
          kiedys sie jeszcze usmiechne tak naprawde i szczerze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka