eutyfrona
14.04.09, 16:22
W pierwszej ciąży sobie wymyśliłam, że spróbuję dziecko wychowywać bez smoczka. I nie było smoczka, był mój cycuś zamiast, prawie przez 3 lata. Drugie dziecko też nie dostało smoczka, ale spryciarz znalazł sobie kciuk, teraz ma 2 lata i 3 miesiące i ciągle kciuk jest jego najlepszym przyjacielem. Trzeci szkrab, obecnie 4-miesięczny, też nie ma smoczka, jakiś miesiąc temu odkrył kciuk i obaj bracia razem zgodnie ssają kciuki w lewych rączkach. I zaczęłam się zastanawiać - może najmłodszemu jednak spróbować dać smoczek, czytałam, że dzisiejsze smoczki są tak wyprofilowane, że nie deformują zgryzu, a ssanie kciuka - tak. Po drugie, używania smoczka chyba łatwiej oduczyć niż ssania kciuka. Co Wy o tym myślicie, bo ja mam dylemat...