IP: *.115.41.27.plusnet.pcl-ag01.dyn.plus.net 07.04.10, 21:50
Ku zachecie & ku przesatrodze:

1. Niech nie wydaje Ci sie, ze skoro Teneryfa jest wyspa typowo turystyczna,
to szlak z Masca do Masca Bay musi byc latwy - nic bardziej mylnego (w
wysokich gorach sa odcinki latwiejsze od niektorych miejsc, ktore beda na nim
przed Toba). Niech Cie nie zwiedzie tez to, ze niemal wszyscy zachwalaja
przejscie tym szlakiem - bez odpowiedniego ekwipunku w postaci minimum butow
trekingowych za kostke i bez wczesniejszej fizycznej zaprawy w chodzeniu po
gorach, mimo wszystko nie warto podejmowac takiego ryzyka.

2. Nie planuj zabierania dzieci na ten szlak - gdy dorosna, same zdecyduja czy
chca nim przejsc. Po drodze oczywiscie spotyka sie “rodzinne” wycieczki, ale
to raczej zaprawione w gorach rodzinki z Austrii, Szwajcarii, i innych
alpejskich krain, niz urlopowi turysci. Schodzenie w parze (mezczyzna +
kobieta) bez setek gorskich kilometrow w nogach, ale za to z zamilowaniem do
robienia zdjec, to minimum 3,5 godz. Biorac pod uwage, ze ostatni kurs lodzi z
zatoczki odbywa sie okolo godz. 16:30, moze byc nie wesolo z presja czasu i
ewentualna koniecznoscia powrotu w gore - do Masca, w zaawansowanym zmroku. W
zatoczce nie mozna “biwakowac”, a w lewo i w prawo od niej jest kilka
kilometrow wysokich na kilkaset metrow scian skalnych (Los Gigantes), ktore
niemal pod katem prostym schodza do oceanu.

3. Rezerwuj przejazd lodzia z Masca Bay do miejscowosci Los Gigantes nie
wiecej niz z 1 tyg. wyprzedzeniem, obserwujac caly czas aure na serwisach
pogodowych (w zadnym razie nie wybieraj sie w droge gdy moze padac deszcz lub
padal dzien wczesniej - wiedz, ze miejscami trzeba np. zlazic i zeslizgiwac
sie po pare metrow w dol po kamieniach m.in. w jarze “koryta” strumyka, a
ponadto przechodzic przez wcale nie proste polki skalne, z ktorych nawet w
dobrym obuwiu mozna sie zesliznac w conajmniej kilkunastometrowa przepasc
(przy najwiekszej jest akurat stalowa lina, ktorej mozna sie trzymac
aczkolwiek mniej wiecej w polowie swojej dlugosci jest tak niefortunnie
przymocowana do sciany, ze osoby bez doswiadczenia w takich sprawach po prostu
ja puszczaja by zlapac sie jej dalszej czesci).

4. Jesli w Santiago del Teide spoznisz sie lub juz nie zalapiesz sie na
poranny “autobusik” Titsa nr 355 (ma nie wiecej niz 20 i tylko siedzacych
miejsc w srodku), to... w sumie masz szczescie - nastepny odjezdza za dwie
godziny, a pojscie na piechote do Masca to i dobra rozgrzewka przed
pozniejszym schodzeniem do zatoczki, i mozliwosc rozkoszowania sie z wolna
widokami po drodze. Santiago del Teide jest mniej wiecej 1000 m.n.p.m. - droga
do Masca nie ma poboczy ale nadaje sie do przejscia i ma “tylko” 5km (swoj
poczatek bierze po drugiej stronie, tuz za przystankiem z ktorego nie jedziesz
- czyli tego tuz przed kosciolem, skad startuje 355). Z tych 5km do Masca nie
wiecej niz 2 jest pod gore - idac, w najwyzszym miejscu jest sie okolo 1200
m.n.p.m. (to, co widzisz wokol, zapada w pamiec - w dobra pogode widac nawet
Gomere, ktora jest okolo 30km od Teneryfy). Caly ten “spacer” do Masca trwa w
sumie okolo poltorej godziny.

5. Bedac w centralnej czesci Masca, ktora lezy mniej wiecej 800 m.n.p.m.,
idealem byloby oplacenie sobie na miejscu przejazdu lodzia z Masca Bay do
miejscowosci Los Gigantes (tak by zapisano, ze schodzisz i w sumie wypadaloby
im tam na dole czekac na Ciebie, gdyby przytrafilo Ci sie - powiedzmy -
spoznienie). Niemniej podajac swoj numer nawet podczas rezerwowania lodzi
przez www, wiedz, ze na niewiele sie to zda w trakcie przejscia - na szlaku
zwykle komorki nie maja zasiegu (idzie sie niemal ciagle w bardzo glebokim
skalnym wawozie).

6. Nie pij piwa przed schodzeniem - nawet wtedy, gdy 30stopni Slonca leje sie
z nieba i wiesz juz, ze w centralnej czesci Masca poczatek szlaku do Masca Bay
jest niemal tuz przed barem. Zabierz za to ze soba plecak z woda i kanapkami +
cos cieplego i nieprzemakalnego na ewentualne okrycie. Kanapki zjesz
najprawdopodobniej juz przy lodzi, ale picie wody zaczniesz zapewne wtedy, gdy
zorientujesz sie, ze szlak z Masca do Masca Bay - w gruncie rzeczy - to wcale
nie jest wydeptana sciezka.

7. Jesli myslisz, ze ten szlak caly czas bedziesz przemierzac w pozycji
wyprostowanej, to blad - poczatkowo, owszem, idzie sie w miare gladko z gorki,
ale gdy ostatecznie przyjdzie Ci wspinac sie i np. siadac na kamiennej polce i
badz co badz zsuwac sie z niej i jeszcze do tego zeskakiwac dobre dwa metry w
dol, to zmienia sposob patrzenia na Teneryfe jako wyspe wygod. Szlak z Masca
do Masca Bay w przewazajacej mierze nie jest nawet jakos wyraznie zaznaczony
czy oznakowany, co zwlaszcza po polowie drogi moze dawac sie we znaki. Mozna
liczyc na ludzka wyrozumialosc i raz za razem napotykac na “sugestie” zlozone
z kamieni, ale ostateczna decyzje dotyczaca wyboru przejscia podejmuje sie
zawsze na wlasna reke.

8. Trzymaj fason - etykieta obowiazuje takze na tym szlaku. W dobrym tonie
jest pozdrawianie napotykanych na szlaku osob. Wystarczy “Hello!”, kazdy
rozumie. W zlym tonie jest fotografowanie ich z bliska - nie kazdy chce / lubi
byc we wlasnym wyzwaniu na czyichs zdjeciach. Co przy tym wazne, to nikt nie
smieci - zadnych pozostawionych przez kogos butelek, puszek, opakowan...
Wylacznie ludzie, szlak i natura - powinno byc w odwrotnej kolejnosci, ale i
tak jest dobrze.

Z doswiadczenia & z pozdrowieniami!
Obserwuj wątek
    • Gość: pico del Re: =MASCA=> IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.04.10, 22:33
      swieta racja
    • Gość: Klaus Re: =MASCA=> IP: 62.200.52.* 17.04.10, 17:08
      Dzieki bracie emigrancie za dobry opis. Jakbys mial jakies fotki to
      jeszcze lepiej. Zawsze to razniej jak sie widzi cos juz znajomego.
      Lecimy w czerwcu z lastminute. Licze ze bedzie dobra pogoda:)
      • Gość: turcja1 Re: =MASCA=> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 18:10
        Nareszcie ktoś napisał słowa prawdy .Byłam w lipcu na Masce i jak to czytam to
        mi ciarki przechodzą nie wiem jak mi się udało przejść ten wąwóz bez
        przygotowania i w złym obuwiu.
        • romazur Re: =MASCA=> 18.04.10, 11:45
          :) zaiste, Masca na zywo okazuje sie byc bardziej survivalem niz hikingiem,
          niemniej video tu: www.youtube.com/watch?v=VulpQ0gAz7w

          Niestety ostatniej ("najfajniejszej") godziny przejscia tym "szlakiem" juz nie
          dokumentowalem. Napotkani o 15:30 ludzie idacy do gory, na pytanie jak daleko
          jeszcze do zatoczki, odpowiedzieli z iscie brytyjskim spokojem: "At least 90
          minutes." My o 16:30 mielismy booking na ostatnia lodz do Los Gigantes.
          Zdazylismy pokonac pozostala droge w 60 minut, niemniej nie zalecam nikomu tego
          powtarzac. Poza tym znajomi, ktorzy pojada "przejsc sie" na trasie Santiago del
          Teide - Masca - Masca Bay (Los Gigantes) beda nas informowac, ze wyruszaja. Do
          16:30 beda mieli potwierdzic nam telefonicznie, ze dotarli do zatoczki. Wracanie
          po omacku im sie nie usmiecha :)
        • clavier12 Re: =MASCA=> 30.10.14, 00:31
          dlaczego nie przeczytałam tego postu wcześniej? Dałabym sobie spokój, ale niestety przeszłam Mascę i byłam zaskoczona trudnością, bo rezydentka powiedziała, że to nic trudnego nawet dla ludzi niedoświadczonych. Guzik prawda, myślałam że spadnę w przepaść, a potem było już tylko lepiej, bo ślizgałam się na tyłku po kamieniach i tak 3-4 godziny. Na szczęście pożyczyli nam buty trekkingowe- podstawa. Potem 3 dni zakwasów, ale nie powiem widoki ładne ;), choć w życiu bym tego nie powtórzyła. Brrr.
      • bah77 Re: =MASCA=> 17.04.10, 18:17
        > Jakbys mial jakies fotki to jeszcze lepiej.

        Moje fotki z Wąwozu Masca (obuwie też widać):

        fotoforum.gazeta.pl/72,2,874,59854596,62188011.html

        Pzdr

        bah77
    • Gość: Tominator Re: =MASCA=> IP: *.pool.mediaWays.net 19.04.10, 12:42
      Dobry opis dla ludzi bez doświadczenia w chodzeniu po górach (ci stanowią też
      przypuszczalnie sporą część schodzących wąwozem). Dla tych z doświadczeniem:
      schodzi się w pozycji wyprostowanej wydeptaną ścieżką (w paru miejscach prowadzi
      ona po skale, jak to w górach) oznakowaną kopczykami ułożonymi z kamieni;
      sportowe półbuty są ok (szczególnie ze względu na temperaturę). Dochodzenie do
      Masci szosą odradzam: widokowo jest to wprawdzie ciekawe, ale mnie by masy
      mijających samochodów denerwowały.

      A dla tych, co chcą zaliczyć naprawdę spektakularny wąwóz w tamtym rejonie
      polecam Barranco de Argaga na Gomerze.
      • Gość: lili Re: =MASCA=> IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.10, 12:28
        To mówisz, że jak się idzie tam gdzie kopczyki nie trzeba być
        alpinistą ani skakać z 2 metrów? ... co za ulga:-)
        Czy w-g Ciebie to jest zbyt wielkie wyzwanie dla 8-latka?
        • barbeem Re: =MASCA=> 20.04.10, 13:44
          dobre, te kopczyki ludzie robią tam po to by następni mniej więcej wiedzieli
          którędy iść :) po połowie drogi tam faktycznie w większości miejsc na pierwszy
          rzut oka nie łatwo wybrać od razu dobre przejście. sama raz się wracałam w takim
          miejscu, w którym trzeba właśnie zeskoczyć. szlaku po prostu nie widać jak
          idziesz w niektórych miejscach. i nie ma tak że ci co chcą to idą gładką ścieżką
          z "kopczykami" a ci co nie chcą to spuszczają się po skale i zeskakują. wszyscy
          muszą się zsunąć w dół co najmniej dwa czy trzy razy i do tego jeszcze w pewnym
          momencie to przejście w dół po kamieniach w środku strumyka. różnica poziomów
          minimum 2 metry i nie wyobrażam sobie jak to można zrobić gdyby te kamienie były
          zmoczone wodą. trzeba zobaczyć na własne oczy by zrozumieć. mam to za sobą i
          raczej drugi raz wyprawy tam nie powtórzę, bo według mnie trzeba tam być prawie
          alpinistą by przejść masce samemu a co dopiero + dziecko!
          • Gość: Tominator Re: =MASCA=> IP: *.pool.mediaWays.net 20.04.10, 19:09
            Są ludzie spędzający urlop na chodzeniu po górach i dla tych Masca wygląda inaczej.
            • barbeem Re: =MASCA=> 20.04.10, 22:09
              nie zaprzeczam że w porównaniu z andami czy himalajami ten szlak może wydawać
              się im małą błahostką. ale w tym wąwozie są co najmniej dwa miejsca które nawet
              dla nich wyglądają tak samo jak dla wszystkich. i nie da się ich przejść ot tak
              sobie. a dzieci i ja widziałam na szlaku ale na pewno nie mniej niż 12 letnie.
              domyślam się że góry mają w genach bo nie przypominam sobie by którekolwiek
              mówiło do swoich opiekunów inaczej niż po niemiecku i to ze specyficznym akcentem:)
              • Gość: Tominator Re: =MASCA=> IP: *.pool.mediaWays.net 21.04.10, 11:12
                >
                > nie zaprzeczam że w porównaniu z andami czy himalajami ten szlak może wydawać
                > się im małą błahostką.
                >
                Po co sięgać tak daleko? Na samych Kanarach jest szereg szlaków turystycznych
                zdecydowanie trudniejszych od Masci. Poza tym jeśli chodzi o ocenę trudności
                zejścia wąwozem ciekawe jest, że w ostatnich wydaniach takiego popularnego
                niemieckiego przewodnika po Teneryfie klasyfikacja została zmieniona z "trudny"
                na "średnio trudny" (w trzystopniowej skali).

                >
                > ale w tym wąwozie są co najmniej dwa miejsca które nawet
                > dla nich wyglądają tak samo jak dla wszystkich.
                >
                Tu mylisz się zdecydowanie. Postrzegane trudności zależą od doświadczenia i
                jeśli ja w takim i trudniejszym terenie poruszam się od lat, a Ty wyjdziesz w to
                pierwszy raz, to oczywiście będziesz widziała trudności tam, gdzie dla mnie
                dalsza droga jest oczywista i pozbawiona jakichkolwiek trudności.

                >
                > domyślam się że góry mają w genach bo nie przypominam sobie by którekolwiek
                > mówiło do swoich opiekunów inaczej niż po niemiecku i to ze specyficznym akcent
                >
                Z genami nie ma to nic wspólnego, tylko ze sposobem spędzania wolnego czasu. Co
                za "specyficzny akcent" masz na myśli?
        • Gość: Tominator Re: =MASCA=> IP: *.pool.mediaWays.net 20.04.10, 19:02
          Tak proste to to nie jest. Moja wypowiedź była właściwie taka, że JEŚLI MASZ
          DOŚWIADCZENIE W PORUSZANIU SIĘ PO GÓRACH, to droga jest nieskomplikowana
          (żadnego skakania, żadnego "spuszczania się po skale" i generalnie żadnych
          "alpinistycznych" wyczynów), również dla ośmiolatka. Jeśli tego doświadczenia Ci
          brakuje, to jest bardzo prawdopodobne, że nie znajdziesz optymalnej drogi i być
          może wpakujesz się nawet w miejsca wymagające skoków czy wspinania się.

          Czy dla 8-latka jest to wyzwanie, czy obłędna frajda zależy od jego doświadczeń,
          a ponieważ ja ich nie znam, więc nic na ten temat nie mogę powiedzieć. W każdym
          razie schodząc i podchodząc wąwozem trochę dzieci w tym wieku tam widziałem i
          nie wyglądało na to, żeby miały jakieś problemy.
          • Gość: lili Re: =MASCA=> IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.10, 12:34
            Dzięki za odpowiedź. Nie mam wielkiego doświadczenia w chodzeniu po
            górach, choć parę razy mi się zdarzyło - nie specjalnie ambitne
            szlaki ale spoko:) Czy w-g Ciebie zejście tym wąwozem jest
            trudniejsze niż zejście z Czarnego Stawu do Morskiego Oka?
            • Gość: Tominator Re: =MASCA=> IP: *.pool.mediaWays.net 21.04.10, 15:10
              Zejście wąwozem Masca jest trudniejsze od drogi Morskie Oko - Czarny Staw
              (obojętnie w którym kierunku). Prawdę mówiąc jeśli to zejście jest typowe dla
              znanych Ci górskich szlaków, to Masca jest dużo trudniejsza i nie jest
              wykluczone, że w paru miejscach miałabyś problemy.
        • dorota975 Re: =MASCA=> 23.04.10, 12:43
          Wszystko zależy od tego, czy 8-latek zaprawiony w bojach i czy potrafi iść w
          sposób zdyscyplinowany. Myśmy w zeszłym roku robili to przejście z 4-latką i
          2-latką (ale ta druga w nosidełku). Droga forsowna, ale przy dobrym obuwiu i
          pewnym szacunku dla skał nie jest niebezpieczna (praktycznie nie ma silnie
          eksponowanych odcinków). Myśmy nie doszli do samej plaży, bo pokonywaliśmy wąwóz
          w obie strony i jakieś 1/2h od plaży stwierdziliśmy, że jest już za późno i
          trzeba wracać. Ogólnie, jest to dość forsowne przejście. Jeśli ktoś lubi góry to
          polecam!
          Dorota
          • Gość: kamp Re: =MASCA=> IP: *.bb.sky.com 24.04.10, 21:57
            Łooo matko!Czerolatka na takim szlaku sama przeszła całą droge? I
            nigdzie nie przekazywaliście z ręki do ręki? Łooo matko raz jeszcze!
          • Gość: lili Re: =MASCA=> IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.10, 12:12
            2 lata temu jako 6-latka dała radę wejść i zejść z Błatniej (jakieś
            4 godziny drogi), Strzeliniec też bez problemu – dlatego nie obawiam
            się aż tak bardzo o jej wytrzymałość tylko o stopień trudności tej
            trasy. Oglądałam kilka filmików z tego szlaku i niczego strasznego
            tam nie zauważyłam (no ale mogło nie być), nie wiem przed czym tak
            straszą?
            • bah77 Re: =MASCA=> 27.04.10, 11:09
              > nie wiem przed czym tak straszą?

              Trochę ostrzegają, to chyba dobrze.
              A chyba na moich fotkach widać, że idąc w 1 stronę, nie jest to
              szlak ekstremalny? ;)

              Polecam: dobre obuwie, picie, pilnowanie szlaku (aby nie skakać z 2
              m), zaplanowanie rejsu powrotnego (zamiast wchodzenia pod górę) i
              wcześniejsze przejście np. łatwego szlaku w Wąwozie Infierno:

              fotoforum.gazeta.pl/72,2,874,59854596,62104177.html

              Pzdr

              bah77
            • clavier12 Re: =MASCA=> 30.10.14, 00:19
              ostrzegają, nie straszą ;). Ludzie zaprawieni w górach bez problemu zejdą wąwozem , ale ci bez doświadczenia mogą mieć duży problem. Należę niestety do tych drugich i trafiłam przed wyjazdem na opinie podobne do twoich (bez wyjaśnienia, że bieganie po górach to hobby autorów tych postów). Byłam zaskoczona trudnością i nie było się jak wycofać, bo byłam z grupą. Powiem ci, że gdybym była tam z dzieckiem w nosidełku to mogłoby się to skończyć Tragedią. I tu nie żartuję. Więc nie dziw się ostrzeżeniom bo nie każdy wczasowicz jest góralem z urodzenia czy zamiłowania.
          • Gość: lili Re: =MASCA=> IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.10, 13:21
            Doroto, ile czasu trzeba zarezerwować na to zejście z dzieckiem?
            • Gość: turcja1 Re: =MASCA=> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.10, 18:21
              Uważam że szlak jest trudny na zdjęciach wygląda na dużo łatwiejszy,Byłam ze
              znajomymi którzy mnie na trasie wyprzedzili gdy się spotkaliśmy już nad oceanem
              powiedzieli że szlak był łatwiutki .,a ja prawie ze łzami w oczach chyba dwa
              razy miałam takie chwile że myślałam że nie dam rady.Mąż musiał mi pomagać przy
              przejściu.Jak ja leciałam w lipcu to nie było takich dokładnych opisów tego
              szlaku..Byłam w wąwozie samaria i w saklikend w Turcji i były o wiele
              fajniejsze .Na Masce raczej trzeba cały czas patrzeć pod nogi takze drugi raz
              bym się nie wybrała.
    • Gość: lili Re: =MASCA=> IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.10, 12:55
      Ten szlak nie jest ani łatwy (chociaż początkowo taki się wydaje)
      ani też bardzo trudny – określenie średnio trudny jest chyba
      najbardziej adekwatne.
      Zejście nie jest męczące tylko trzeba cały czas uważać, szczególnie
      w miejscach gdzie jest woda (spotkałam Panią, która właśnie tak
      złamała rękę przy zajściu z Maski).
      Poszłam z grupą 16 osób + przewodniczka (j. angielski i niemiecki).
      Statystycznie na 16 osób 6 sobie nie radziło najlepiej, 9 osób buty
      do wymiany za 3 euro ale dziecięcych rozmiarów tam nie było…
      Buty wcale nie muszą być za kostkę, przewodniczka bardzo chwaliła
      buty paty Niemców firmy Salomon, że mają lepsze od niej.
      Jeśli chcecie mieć pewność, że pójdziecie najłatwiejsza trasą, w
      odpowiednich butach i statek Wam nie ucieknie to to jest alternatywa
      za 38 euro (dojazd do Maski, prowiant i woda na drogę, zejście z
      przewodnikiem, statek z napojami na pokładzie i odwiezienie do
      hotelu).
      Pytałam o te kopczyki no i dowiedziałam się, że temu nie można
      wierzyć „– bo tu jest gdzie my pójdziemy i zobacz tam też jest…”
      powiedziała mi też , że droga w drugą stronę jest o wiele łatwiejsza
      i szybsza :-0
      Szlak nie jest wcale oznakowany i w pewnych miejscach można mieć
      wątpliwości, czy aby na pewno się na nim dalej jest. Ludzie z lękiem
      wysokości i problemami z biodrami niech sobie dają spokój.
      Kije, jeśli już to jeden bo dwa zdecydowanie przeszkadzają, plecak,
      woda, krem z filtrem i coś na głowę bo słońce w zenicie - widoki
      zachwycające.
      • Gość: skalpel Re: =MASCA=> IP: *.punkt.opole.pl 01.07.10, 01:19
        Witajcie! Śledziłem ten wątek zanim sami się wybraliśmy. Po przeczytaniu relacji autora wahaliśmy się ale ostateczna decyzja na tak. Tym bardziej że pogodę mieliśmy od paru dni super. Mogę potwierdzić że w 100% zgadza się. Dzieci nie zabierać, iść przygotowanym, o drodze samemu decydować itd. Dziękuję za szczere przestrogi. Buty to podstawa. Za kostki mogą być potrzebne jeśli trzeba będzie biec do łodzi. Domyślam się że autor tak jak my wyruszył na szlak wtedy kiedy chciał a nie kiedy mu kazano. Dzięki raz jeszcze!
    • Gość: Sandra Re: =MASCA=> IP: *.aster.pl 02.07.10, 22:51
      Dziękuję naprawdę dziękuję Panu za wszystkie informacje. Boję się pomyśleć co
      byśmy robili na miejscu gdybym nie przeczytała Pana wskazówek. Mąż nie wierzył,
      że przejście szlakiem Masca to nie dla łatwa przygoda. Obaejrzał Pana filmik i
      się zasugerował. Same lekkie miejsca i ujęcia a gdzie to przejście z łańcuchami
      na przykład? A za nimi jest miejsce jeszcze bardziej trudne to krótkie tak samo
      na gołej skale ale już bez łańcucha. Filmik piękny i muzyka cudowan. Teraz
      oglądamy go i miło widzieć gdzie sami przechodziliśmy. Serdecznie
    • Gość: turcja1 Re: =MASCA=> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.10, 20:37
      Cieszę się że wracają osoby z tego wąwozu i zdają prawdziwą relację. Taki sam
      temat ukazał się na forum wakacje napisałam że dla mnie była to trudna
      trasa.Zostałam wyśmiana i poproszona żebym nie pisała głupot.
      Pozdrawiam
      • Gość: Ola Re: =MASCA=> IP: 62.87.160.* 07.07.10, 08:10
        Szlak pokonany pod koniec czerwca, nie mam doświadczenia w chodzeniu
        po górach, ale uważam że jest łatwy. Szliśmy 3 godziny, szłam w
        sandałach. Było warto. Polecam.
        • Gość: He he Re: =MASCA=> IP: 62.200.73.* 16.07.10, 20:14
          A nie na obcasach? Wtedy tylko 2,5h to trwa ;) Ja z moim lubym i
          jeszcze kilkoma znajomymi 5h w tamtym roku. Szlak raczej nie dla
          wszystkich. Plenery cudne do fotografowania i filmowania. Opis dobry i
          dobrze wspominam jak go czytam. Pozdrowienia dla tech co przeszli !
        • clavier12 Re: =MASCA=> 30.10.14, 00:24
          widocznie masz to w genach ;) , albo jesteś urodzoną sportsmenką. Proponuję Himalaje, bo wyższych gór nie ma ;)
          A serio, to Masca jest dla ludzi bez lęku wysokości (półki skalne bez łańcuchów) i aktywnie chodzących po górach, nie tam jakieś wydeptane spacerówki.
          • Gość: Tominator Re: =MASCA=> IP: *.pool.mediaWays.net 30.10.14, 20:38
            W Masce byłoby ci łatwiej, gdybyś mniej histeryzowała.
    • Gość: Miranda Re: =MASCA=> IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.15, 16:57
      Trekking wąwozem Masca jest super i dla mnie, jako dla osoby młodej i w miarę wysportowanej, nie był trudny ani przesadnie męczący. Potwierdzam, że trzeba mieć odpowiednie buty, bo łatwo o upadek czy utratę równowagi - ja miałam dobre buty, a i tak raz obtłukłam sobie kolano, na szczęście lekko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka