Chustowe refleksje

11.12.09, 15:22
Chciałam się podzielić naszym doświadczeniem chustowym, młody chustowany od
urodzenia, najpierw noszony w pozycji kołyski, potem pionowo, wszędzie w
chuście bo wózka nie lubił, do tego cycozwisek więc jadł sobie a ja miałam
dwie ręce wolne dla równie malutkiego braciszka. W końcu doszłam do wniosku że
może by tak sprawić sobie MT chociaż do końca nie byłam przekonana. I tu co...
MT wyparł chustę w 100%, nawet mi się nie chce motać bo dużo łatwiej jest
założyć na siebie MT, łatwiej się też w nim karmi i mniej mnie plecy bolą
młody waży juz 11kg (7m) i tutaj moje pytanie czy to zdrowe nosić tak dużo w
MT, w końcu to jeszcze malutkie dziecko? Dziękuje za podpowiedzi.
    • ithilhin Re: Chustowe refleksje 12.12.09, 17:18
      a jak karmisz w MT? dziecko masz w pozycji pioowej? bo wiesz - nawet w chuscie
      takie karmienie jest poelcane w awaryjnych sytuacjach...
      a jak bardzo malutkie masz dziecko? czy samo siedzi? bo nosidlo ergonomiczne do
      nsozenia dziecka, ktore nie siedzi jestem w stanie poelcic - bo ma
      wyprofilowanemiesce na pupe i nozki sie inaczej ukladaja. czy Twoje nosidlo tak
      ma? "zwykle" mt jest raczej paskie i nozki sei zbyt szeroko ukladaja - stad
      ograniczenie do dzieci, ktore same umieja usiasc.
      • manialub Re: Chustowe refleksje 14.12.09, 21:55
        Mały sam nie siada, skończył dopiero siedem miesięcy, trochę mnie
        tym zmartwiłaś, jeśli chodzi o karmienie to synek zasypia tylko z
        cycusiem w buzi i stąd to karmienie w chuście, inaczej nie zaśnie, a
        na spacerkach lubi spać, w domu karmie go normalnie. Czyli co
        radzisz wrócić do chusty?
        • ithilhin Re: Chustowe refleksje 15.12.09, 10:19
          uspokoilas mnie, ze nie ma 3 miesiecy tylko 7 :-)
          musisz sama ocenic jaka jest pozycja melgo w nosidle i czy dobrze jest otulony.
          jesli masz watpliwosci - lepiej wrocic do chusty. jeszcze w mt duzo ponosicie :-)
          jednak jesli to karmienie w chuscie/w nosidle w ruchu jest czeste to
          postaralabym sie to ograniczyc do sytuacji wyjatkowych. bo zeba nakarmic trzeba
          chuste/nosidlo poluzowac a noszenie w luznej chuscie nie jest polecane. ja sie
          raczej staralam siadac do karmienia, kilka razy zdarzylo mi sie karmic idac -
          kiedy nie bylo wyjsca za bardzo.
          zreszta zima jest pewnie trudniej pogodzic karmienie i chodzenie? - moze uda Ci
          sie uspic malucha przed wyjsciem a potem dociagnac chuste, zalozyc kurtje i w droge?
          • manialub Re: Chustowe refleksje 15.12.09, 16:20
            Uspokoiłaś mnie bo się denerwowałam że dziecku krzywdę robie, my do
            końca 4go m nosiliśmy się w pozycji leżącej, bo mały non stop jadł.
            Co do dociągania to właśnie łatwiej mi dociągnąć MT po takim
            karmionku chodzonym, wygląda to tak że wychodzimy dociągnięci, potem
            jak już jest zmęczony to lekko luzuje MT, tak żeby młody do cycusia
            dostał, zasypia w 5 minut i znowu dociągam, z chustą nam tak dobrze
            nie szło to dociąganie i wracałam z bólem w plecach niestety bo
            szkrab ciezki 11kg i nie da sie "oszukac" w dociaganiu, musi byc
            perfecto zeby dobrze było, a teraz zimno i ciezko mi sie tak
            rozbierac. Dziekuje za pomoc.
Pełna wersja