mysia125
24.10.07, 11:25
..zeby przezyc mila niespodzianke :)
Zamawiam ci ja taksowke, standarowo, pod dworzec. Pan taksowkarz, standardowo,
lapie za walizke i steka, nie spodziewajac sie takiego
ciezaru. Standardowo pan sie interesuje chustomaniowymi breloczkami,
przywieszonymi do walizki. Niestandardowo pan mowi:
- Chustomania? A, znam! Kolezanka zony nam pokazala!Patrzylismy, jaka chuste
wybrac. Pani Kasia??? Witamy Chustomanie w Poznaniu :)
Pogwarzylismy sobie jeszcze milo, pan taksowkarz (termin na grudzien)
fachowcem sie okazal od wyprawki. Dobrze, ze coraz wiecej tatusiow tak sie
angazuje w przyjscie na swiat potomstwa :) Pan niestety nie czyta forum, bo
nie ma czasu, moze malzonka do nas zawita.
A w drodze powrotnej czekalam na "opozniony pociag pospieszny". Na peronie
zazywna pani w wieku babciowym. Timowi wylazla z torby glowa.
Zazywna pani oniemiala, wytlumaczylam w oglednych slowach, co robie na dworcu
z walizka wielka jak czort i niemowlakiem wystajacym z torby. Pani okazala sie
byc wielce dociekliwa i majaca dwoje wnukow w wieku stosownym. I tak, ku
uciesze peronowego tlumku, czekajac sobie na niespieszny pospieszny,
udzielilam zazywnej pani z Gdanska stosownych instrukcji przy uzyciu krotkiej
chusty i uchachanego Tima.
Pani byla zachwycona, przypadkowa publicznosc rozbawiona, a ja po raz kolejny
stwierdzilam, ze lubie Poznan. Za poznanskie klimaty :)
--
Kasia z Chustomanii