Dodaj do ulubionych

Girasol zakończył swa podróż:(

01.11.07, 00:07
Girasol podróżujący po Polsce wrócił dziś do mnie...
Smutno mi o tym pisać, z wielu powodów
ale przez wzgląd na długą listę oczekujących nie pozostaje mi nic innego tylko otwarcie przedstawić zaistniałą sytuację
dotarła do mnie informacja o niepokojącym wygladzie chusty
na potwierdzenie opisu dostałam fotki dziur, które mogły powstać jedynie na skutek mechanicznego uszkodzenia - przedziurawienia
dziurki są ułożone w dwóch liniach
w sumie 7 większych i 1 mniejsza, obydwa skupiska dziur w podobnej odległości od obydwu krańców chusty
może ten opis nie jest w tym miejscu potrzebny, ale na tą wiadomość reakcja moja była zdecydowana
nie chcę aby chusta, która ruszyła w Polskę jako produkt pełnowartościowy, z jasnych wzgledów - jako reklama chust tej firmy
miała w dalszej podróży stać się antyreklamą
Przyznam, że wysyłając chustę w swiat nie liczyłam na to ze do mnie wróci szybko, czy wogóle, liczyłam się nawet z taką sytuacją, że wpisze się na listę osoba bez żadnej historii forumowej i nie przekaze jej dalej, a chusta wsiąknie i ślad po niej zaginie
mi nie chodzi o wartość jaką ta chusta ma dla mnie i że jakąś wielką stratę poniosłam, przez jej zniszczenie
nie!
nie zamierzam też szukać winnego
osoba, która bez szacunku podchodzi do pożyczonej rzeczy nie zmieni się napewno pod wpływem takiej sytuacji
trudno
nie mój problem
piszę o tym również przez wzgląd na istniejącą już od dawna na tym forum tradycję krążących chust,meitai,podeagi itp
warto po otrzymaniu krążącej rzeczy ją sobie dokładnie obejrzeć i ewentualne usterki zgłosić właścicielowi
do mnie napisała jedynie Lidka, więc nie wiem ile osób w takim stanie używało chusty
dzięki Lidko!
Agomamoaniifranka, dzięki za utwierdzenie mnie w przekonaniu co do właściwości przedstawiania całej sprawy "Światu"
A tak na marginesie, żeby rozładować trochę pesymizm całej sytuacji to sobie pomyślałam,ze może sobie chuste na mei-tai'a przerobię, w każdej złej wiadomości możemy odnaleźc dobra:)
Dziewczyny czekające na Girasola - przykro mi że nie będziecie miały okazji go przetestować!
Naprawdę bardzo mi smutno, ale taki dziś dzień - smutny listopad:(

>>Ola od Girasola<<

Obserwuj wątek
    • primamama Re: Girasol zakończył swa podróż:( 01.11.07, 03:05
      Bardzo to przykre co piszesz :((. nie tylko dlatego, że nie będę miała okazji go przetestować. Przykre przede wszystkim dlatego, że tym samym kończy się okres pełnego wzajemnego zaufania na forum. Myślę, że dotychczasowa spontaniczność i otwartość w naszych relacjach jest(była?:(() czymś unikatowym i na tyle wartościowym, żeby to szanować i pielęgnować. Oby to był jednorazowy incydent- tego nam wszystkim życzę.
      • zaisa Re: Girasol zakończył swa podróż:( 01.11.07, 03:22
        I mi przykro:(
        Primamama dobrze opisała w czym rzecz.
        Słuszną decyzję podjęłaś, Olu - i w kwestii powiedzenia nam, dlaczego i
        "zastopowania" chusty.
        A może wystarczy na kółkową?
        Ale pewnie wolisz mei-tai;)
      • pucia14 święte słowa 01.11.07, 08:04
        • buns przykro i mnie... 01.11.07, 08:18
          ...za 2 tygodnie miałam być następna. szkoda że taka rzecz miała miejsce,
          przykro Olu że Twoje zaufanie zostało nadużyte:(
    • starogardzka_mama Re: Girasol zakończył swa podróż:( 01.11.07, 08:21
      Ten wątek w historii jest bardzo przykry. Ale to przecież nie koniec, świeczki
      dziś nie postawimy. Taki mei tai będzie świetnie się prezentował :)

      Takie nasnuwają mi się pytania:

      1. Czy takie uszkodzenia mogły powstać w drodze transportu? poczta?

      2. Czy pewnym rozwiązaniem, nie byłoby zamieszczanie obowiązkowych relacji i fot
      poszczególnych uczestników. Post na tutejszym forum i post na fotoforum. Coś za
      coś. To nie duży wysiłek.
      Fajnie by było obejrzeć takie chusty z historią, prawda?

      Olu, bardzo dobrze, że opisałaś tę sytuację.
      • wroba Re: Girasol zakończył swa podróż:( 01.11.07, 08:41
        Ola bardzo mi przykro :(
        Ja jakoś nie wierzę w uszkoszenie chusty w drodze przesyłki.
        No cóż musimy się liczyć z faktem, że różni są ludzie i różne ich
        intencje. A jeśli ktos to zrobił niechcący, bo przecież wypadki
        chodzą po ludziach ;) to należałoby po prostu się do tego przyznać
        pisząć do Ciebie o zaistniałej sytuacji.
        Nieładnie i tyle.
        Ściskam Cię mocno
        Ania
        • anggie2 Re: Girasol zakończył swa podróż:( 01.11.07, 09:09
          tak to juz jest , w tym przypadku odpowiedzialnosc za chuste mozna by rzecz zbiorowa - to w sumie zadna odpowiedzialnosci:(

          przykre to co opisujesz:(
          ale nieietey pomimo tego ze na forum jest wiele wspaniałaych osób jak to w zyciu sa takze i te mniej wspaniałe:(
          • ekomama Re: Girasol zakończył swa podróż:( 01.11.07, 10:39
            Z "nieszacunkiem" cudzego niestety często się spotykamy na codzień... I to jest
            bolączka społeczeństw. I tym bardziej to boli, jeśli przydarza się to tak ufnej
            i z ręką na sercu osobie.
    • a-nelli Re: Girasol zakończył swa podróż:( 01.11.07, 10:46
      Tak już jest w podróży: dobre zdarzenia czasami przerywane są smutnymi. Olu -
      ogromnie dziękuję za tę girasolową podróż, chociaż nie byłam jej częścią, bo mój
      girasol jest ze mną na stałe. I dziękuję, że napisałaś jaki był finał tej
      podróży - oby nigdy więcej nikomu się nie powtórzył. I oby nie była to ostatnia
      podróż w historii tego forum - a to przecież zależy tylko od nas i od tego, jak
      będziemy dbać o bezpieczeństwo "podróżników".
      • jowitaiczterykoty Re: Girasol zakończył swa podróż:( 01.11.07, 10:56
        Bardzo to smutne...
        Szkoda, że ktoś, komu się chusta podziurawiła, nie potrafił zdobyć się na odwagę
        i do Ciebie napisać.
        Mam nadzieję, że nie odbije się to na zaufaniu forumowiczek do siebie i nadal
        będą sobie służyć pomocą i pożyczać chusty.
        Ja miałam okazję zostać obdarzoną ogromnym zaufaniem Loli_22. Było to dla mnie
        jak wyróżnienie. I chyba nie ma fajniejszego uczucia od tego, gdy odsyła się
        chustę do jej domu. :)
    • ithilhin Re: Girasol zakończył swa podróż:( 01.11.07, 11:07
      Olu przykro mi bardzo. MT na pewno piekny bedzie i niech to Cie pociesza.
      mam nadzieje, ze osoba, ktora "wygenerowala" uszkodzennie napisze do Ciebie jak
      to sie stalo.
      z doswidczenia niemilego wiem, ze np. przytrzasniecie bagaznikiem moze
      przedziurawic chuste (moj kochany Paris ma jedna malenka zacerowana dziurke).
      albo zahaczenie o cos ostrego.
      po Twoim opisie podejrzewalabym psa, to znaczy, ze dziurki powstaly kiedy pies
      szarpal za ogony chusty - w zabawie lub nie.
      • scharon Re: Girasol zakończył swa podróż:( 01.11.07, 14:45
        przykra jest ta sytuacja,niepowinno tak byc

        osoba ktora jest odpowiedzialna za zaistaniala sytuacje powinna miec
        cywilna odwage i napisac do Ciebie i postarac sie wyjascic
        okolicznosci w jakich to sie stalo.....

        wszyscy tu mamy zaufanie do siebie,caly czas kraza jakies chusty,MT
        czy podegi.....mam tylko nadzieje ze to zajsie nie przekresli tej
        tradycji....
    • tonya Re: Girasol zakończył swa podróż:( 01.11.07, 16:36
      Och jakże mi przykro :((((( tym bardziej, że byłam jedną z osób oczekujących tej
      chusty na samym koniuszku kolejki :(((((
      Nie będę się powtarzać - bo dziewczyny piszące przede mną wiele już napisały i
      ja mogę tylko się pod tym podpisać.
    • 377sil Re: Girasol zakończył swa podróż:( 01.11.07, 18:32
      I ja dołączam swój głos nie tylko smutku, ale i sprzeciwu dla
      takiego postępowania. O pożyczone musimy dbać bardziej niż o swoją
      własność. To co się stało, jest nie fair przede wszystkim w stosunku
      do Oli jako właścicielki, ale i do reszty oczekujących na chustę
      dziewczyn.
    • gazeta_renia_s Re: Girasol zakończył swa podróż:( 01.11.07, 19:18
      Przykra historia...

      Lidka pisała do mnie, że chusta jest uszkodzona, gdyż byłam następna po niej na
      liście. Nie spodziewałam się, że te uszkodzenia są takie poważne. Szkoda, że ta
      podróż skończyła się tak nieszczęśliwie. Oby to była przestroga dla kolejnych
      testujących i kolejnych wędrujących chust.
    • vipunia Świniaki :( 01.11.07, 19:56
      Normalnie niech ...

      Dobrze, że napisałaś... podziwiam za stonowanie emocji i konkretny post.
    • guruburu Re: Girasol zakończył swa podróż:( 01.11.07, 21:04
      Naturalnie, chusta może zostać uszkodzona w transporcie, ale wtedy
      widać to też na paczce i można zgłosić na pocztę (nie żeby to coś
      dało, ale zawsze...).
      Mnie również jest przykro, że zdarzyła się taka 'przygoda' mam
      nadzieję, że osoba, która wie, jak chusta uległa zniszczeniu,
      wyjaśni Ci to i powody swojego dotychczasowego milczenia na priv.
    • lidkamamakuby Re: Girasol zakończył swa podróż:( 01.11.07, 22:38
      Przykre, bardzo przykre...
      Ja nie umiem pojąć dlaczego osoba, u której zdarzył się jakiś wypadek z pożyczoną
      chustą, nie powiadomi o tym właściciela...
      I nie wyobrażam sobie posyłać chusty uszkodzonej dalej, wstyd przed kolejnym
      użytkownikiem ogromny...
      Smutno mi,że to na mnie Girasol zakończył podróż, nie miałam go długo, zdążyłam
      raz zamotać Bartka, świetnie mi się go nosiło, szkoda, że chusta nie mogła
      zagościć u nas dłużej.
      I szkoda, ze tyle dziewczyn czekających nie popróbuje noszenia w tak pięknej
      chuście...
      • nelles :((((( 01.11.07, 23:17
        przykro...
        • aj-a Re: :((((( 02.11.07, 08:32
          łączę się w smutku, naprawde przykry jest brak odwagi w takiej sytuacji...no cóż
          brak słów
    • antusiowa_mama Brak słów poprostu :( 02.11.07, 08:50

      • abepe Re: Brak słów poprostu :( 03.11.07, 01:09
        Przykre, przykre:(
        • tatanka-2002 Re: Brak słów poprostu :( 05.11.07, 23:48
          Nosz mowę mi odjęło!!!!

          Tym bardziej, ze sama dbałam o to cudeńko i oszczędzałam jak
          mogłam... Prawde mówiąc miałam ją raz na sobie na dwugodzinnych
          zakupach. U mnie owa chusta dotarła w stanie idealnym i w takowym
          została przekazana dalej. Trafia mnie takie "dbanie" o cudze,
          bo nie po to ktoś oddaje nam swoje cudo na przetestowanie, by
          obchodzić się z nim jak ze szmatą!!!
          Jest mi bardzo przykro z powodu zaistniałej sytuacji,
          choć podziwiam Olioliwę za optymistyczne zakończenie wątku!!!
          Wiecie, może to głupie, ale nie trudno się domyslić kto mógł to
          zrobić, bo lista jest a i posty na forum o zmienionej kolejności są
          jednoznaczym dowodem... Szkoda rozgrzebywać...

          Ja jeszcze raz bardzo dziękuję za Twoją życzliwość,
          dzięki której mogłam dotknąć cudownego Girasolka!!!!
          • monjan Re: Brak słów poprostu :( 06.11.07, 08:17
            szkoda... tak chciałam ja pomacac...byla u mnie juz kólkowa oppamamy i MT,
            czekalam na Girasola...ale rozumiem twoje rozczarowanie
            ktos sie naprawde nieladnie zachowal
          • kachna2001 Re: Brak słów poprostu :( 08.11.07, 12:15
            no tak to wszystko czytam i troche mi przykro... poniekad juz zostalysmy razem z
            iwett27 napietnowane jako potencjalne niszczycielki. a sprawa z mojej strony
            wyglada tak, ze wyprobowalam girasola raz, nastepnie ponosila troche kajka78
            (tez jest z koszalina i chcialysmy wykorzystac moment, kiedy girasol byl w
            koszalinie i skrocic troche liste oczekujacych) i przeslalam chuste dalej. moj
            blad, ze nie przejrzalam dokladnie chusty, ale do glowy mi nie wpadla, zeby
            obejrzec ja na okolicznosc dziur!!!! a nic rzucajacego sie w oczy nie bylo, bo
            nawet przy pobieznym ogladaniu bym zauwazyla.
            co sie stalo, kiedy i przez kogo -pojecia nie mam.
            i to tyle gwoli wyjasnienia z mojej strony. winna sie nie czuje, bo dziur nie
            zrobilam: ani recznie, ani nie przytrzasnelam samochodem, ani pies mi nie
            pogryzl, ktorego zreszta nie mam....
            • kachna2001 Re: Brak słów poprostu :( 08.11.07, 12:18
              dodam jeszcze, ze bym u mnie przechodni MT i kolkowa oppamamy, ale teraz to juz
              obiecuje SOBIE, ze juz w zadna kolejke na wszelki wypadek sie nie zapisze.
              i to tyle ode mnie w tym temacie.
              • kajka78 Re: Brak słów poprostu :( 08.11.07, 12:37
                Wiecie co.. robi sie niefajnie.
                Najlepiej ukamienowac wszystkie laski, ktore mialy chuste przd
                lidka...
                Od nas (tzn ode mnie i kachny2001) z Koszalina chusta "wyjechala" w
                idealnym stanie. Ogladalam ja dokladnie po testowaniu hamaka i
                chustawki..
                wszystko bylo ok
                nie wiem, czy wasze posty maja na celu zaszczuc winnego i zmusic do
                publicznego przyznania sie do winy.
                ja w kazdym badz razie chuste wypuscilam w stanie idealnym, gdyby
                cokolwiek jej sie stalo u mnie, powiadomilabym Ole i oddalabym kase
                za chuste.
                Tyle mojego "tlumaczenia" sie.
                • guruburu Re: Brak słów poprostu :( 08.11.07, 20:31
                  kajka78 napisała:

                  > Wiecie co.. robi sie niefajnie.
                  > Najlepiej ukamienowac wszystkie laski, ktore mialy chuste przd
                  > lidka...
                  > nie wiem, czy wasze posty maja na celu zaszczuc winnego i zmusic
                  do
                  > publicznego przyznania sie do winy.
                  > ja w kazdym badz razie chuste wypuscilam w stanie idealnym, gdyby
                  > cokolwiek jej sie stalo u mnie, powiadomilabym Ole i oddalabym
                  kase
                  > za chuste.
                  > Tyle mojego "tlumaczenia" sie.

                  A moją reakcję przeczytałaś?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka