a.polonia
16.04.04, 20:48
Czy macie bratowe, a moze bratowymi jestescie? Czy bratowa jest z zalozenia
potworem? ;-)
Ja z moja za cholere nie moge sie dogadac, to nawet nie sa uprzedzenia, bo
probowalam na wszelkie sposoby, no nie da sie!
Nie jest tez zbyt lubiana przez moja rodzine, moja mama stara sie jak moze,
zeby nawiazac z Nia jakis normalny kontakt, nic z tego! Nie byloby w tym nic
strasznego, gdyby nie fakt, ze brakuje mi (oraz mojej mamie) kontaktu z Jej i
mojego brata corka. Moja mama nie widuje prawie wogole (tylko od wielkiego
swieta) swojej ukochanej wnuczki, chociaz mieszkaja w tej samej miescinie. Ja
sila rzeczy jej nie widuje, bo mieszkam daleeeko. Ale jak juz odwiedzam
rodzinne to chcialabym z mala (to moja ukochana chrzesnica) spedzic jak
najwiecej czasu, z calej rodziny najbardziej za Nia tesknie. Niestety nie
jest mi to dane. Maja miejsce rozne nieprzyjemne sytuacje. Oto jedna z nich.
Podczas mojego ostatniego pobytu w PL moj brat remontowal nowo zakupione
mieszkanie, postanowilam, ze kupie malej cos do Jej pokoiku (wczesniej nie
miala wlasnego), wiec powiedzieli mi, ze przyda sie dywan, bo nie maja.
Poszlam wiec z bratem z zamiarem wybrania jakiegos fajnego kolorowego
dywaniku, okazalo sie, ze kolor zostal juz wybrany.....bezowe ponure
paskudztwo, bo taki jej rzekomo mial pasowac do pokoju;niewiele myslac
kupilam wiec (oczywiscie wybierala bratowa). Obecnie brat jest juz
przeprowadzony do nowego mieszkania i od mamy dowiedzialam sie, ze dywan lezy
w salonie, zamiast u malej. Zagotowalo sie we mnie, ale nie skomentowalam,
przeszlam na tym do porzadku dziennego, ale juz nie wiem jak z ta baba
postepowac!Sa jakies sposoby na taki typ i takie sytuacje? To nie jedyna, ale
nie chce mi sie tu pisac pamietnika rodzinnego ;-)
Pozdrawiam
Pola