mae24
08.02.13, 09:53
Moze powinnam zalozyc dwa osobne watki, bo jedno z drugim malo ma wspolnego, ale do rzeczy.
Jestam mama 14to miesiecznej dziewczynki. Kp, do 10 mcy w domu. Od kiedy zaczela zlobek i zaczely sie choroby, stracila apetyt i wage. Pod koniec grudnia wazyla 7.5kg, przy wzroscie 74cm. Pani w aptece doradzila mi echinacee. I stal sie cud. W miesiac moje dziecko przybralo 1kg! Ani razu nie zachorowala w tym czasie, wiec ladnie jadla, wiec przybrala. Skonczyla sie pierwsza butelak echinaceii i zrobilismy tydzien przerwy, tak jak zalecala pani z apteki. Dziecko jakos stracilo apetyt, dwa dni miala nawet temperature, ale jakos obylismy sie bez lekarza. Teraz znowu dostaje echinacee i jets o niebo lepiej. Czy ja to sobie wymyslam? Czy ktos tez zauwazyl taka rewelacyjna poprawe po echinacei?
Druga sprawa to miksowanie. Wszystkie zupki musza byc gladkie jak krem, bo inaczej dziecko natychmiast wymiotuje. Zwraca dokladnie wszystko co ma w zoladku. Duzo czytalam o BLW i nastawialam sie, ze tak wlasnie bede karmic moje dziecko, niestety, nie ma takiej mozliwosci. Musze dodac, ze mala prawie przez miesiac byla karmiona przez sade i ostatni ktos powiedzial, ze to moze miec zwiazek z problemami z przelykaniem.
Czy sa tu rodzice dzieci z podobnym problemem? Jak udalo wam sie odejsc od miksowania? kiedy? jakies dobre rady? metody?
Bede wdzieczna za kazda podpowiedz