Dodaj do ulubionych

Behawiorysta

18.10.14, 22:06
Witam
Moj niejadek kończy niedługo 21 miesiecy
Od 5 miesiecy ładnie przybiera na wadze, jest na 10 centylu (była poniżej 3)

Nadal je mało, maksymalnie 150g w trakcie jednego posiłku ale wyglada zdrowo (wyniki badan w normie)

Problemem pozostaje jednak sposób jej karmienia
Wszystkie posiłki je podczas oglądania bajek...
Inaczej nie zje...
Karmie ja łyżeczka
Karmienie trwa ok 30 minut, dostaje 4 posiłki
Dodatkowo praktycznie nie otwiera buzi, smaruje jej wargi a ona zlizuje/zasysa

Potrafi grysc i żuć ale jedyne co zabierze do ręki i zje sama to parówka, kiszony ogórka, jabłko i suszony ananas

Wydaje mi sie ze pomoc moze mi jedynie behawiorysta

Czy możecie polecić dobrego?



Obserwuj wątek
    • lumierin Re: Behawiorysta 21.10.14, 13:16
      Nie obraź się ale myślę, że nie jest Ci potrzebny behawiorysta tylko konsekwencja i cierpliwość.
      Skoro masz zdrowe, prawie 2-letnie dziecko to nie musisz mieć obaw że się zagłodzi.
      Po prostu zacznij podawać posiłki bez włączania bajki. Pokaż jak ma otwierać buzię i dopiero jak otworzy to podaj łyżeczkę.
      Na pierwszy posiłek na pewno nie zje ani łyżeczki, na drugi pewnie też. To zupełnie nieistotne, niech pije wodę i może nie jeść, to dziecka sprawa czy je.
      To głównie Ty musisz przestawić swoje myślenie na inne tory: TO DZEICKU A NIE TOBIE MUSI ZALEZEĆ NA TYM ZEBY ZJEŚĆ.
      Ponieważ jest zdrowym człowiekiem na pewno nie podejmie decyzji o zagłodzeniu się tylko musi zobaczyć że są nowe zasady i tak to będzie wyglądało.

      Nawet jak trochę schudnie to nic mu się nie stanie, szybko nadrobi. Moja córka miała 7 miesięcy jak na podobnej "głodówce" schudła 400 gram. Było ciężko ale efekt jest do dziś (ma 2 lata i 3 miesiące i też jest około 10 centyla). Młoda je niedużo, tyle ile potrzebuje, czasem nic a czasem całą kanapkę...ale... je bez zabawiania, sama bez karmienia (i to od dawna). Co najważniejsze: je z przyjemnoscią a ja przestałam liczyć co, ile i o której je.
      • 2013mika Re: Behawiorysta 26.10.14, 23:23
        Doskonale zrozumiałas moj problem
        Nie potrafię jej jednak "przeglodzic"
        Najważniejsze co napisałaś to wlasnie to ze Twoje dziecko je z przyjemnością- moje nie wie ze je ;(
        Dzięki za odpowiedz
        • beeranek Re: Behawiorysta 30.10.14, 09:19
          Niestety, wg tego co kiedyś pisała tu jakaś mama o behawioryscie, dziecko będzie przeglodzone. W skrócie to wyglądało jak farsa jak to czytałam, facet siedział przy dziecku z łyżeczką i dwie godziny gadal 'jedz Helen, eat Helen'. Słuchaj, a może ona jeszcze nie wie co to głód? Pewnie jest karmiona rowno codziennie tak samo, plan dnia opracowany, jedzenie podsuniete pod nos. Nie ma jak zglodniec? Masz spore dziecko, daj mu zdecydować
    • katarzyna.babik Re: Behawiorysta 01.11.14, 12:22
      Witam,
      jeśli nadal szuka Pani osoby do pracy z Pani dzieckiem w nurcie terapii behawioralnej proszę do mnie napisać na adres mailowy: katarzyna.babik@gmail.com
      • ansure Re: Behawiorysta 04.11.14, 13:21
        Hej Mika, mój niejadek ma 25 m-cy. Właśnie jesteśmy na etapie "odbajkowiania" posiłków. Wykorzystaliśmy fakt, że jedziemy na urlop i przez 2 tygodnie musimy zmienić obyczaje jedzeniowe. Nie było idealnie...ale przynajmniej bez bajek. Jadła to co chciała. Przez 2 tygodnie gł. makaron, frytki i owoce. Nie przybrała ale i nie schudła. Kupki robiła duże...a to chyba świadczy o tym, że się najadała :). Teraz w domu mój M naciska aby nadal utrzymać zasady i jak najbardziej starać sie jeść razem przy stole. Ciężko mi... bo je jak ptaszek...ale je... owoce lubi (objadała się na urlopie granatem: jadła ziarenka garściami) i to najchętniej je. Wczoraj np. poprosiła męża o bułkę i wyjadła cały środek ... wracali akurat autem do domu. Obiadku zjadła wtedy malutko... ale przynajmniej zawołała o bułeczkę. O 17 zjadła banana. A o 20.30 bardzo niewiele na kolacje ..ale już była senna. Rano zawsze woła o mleko ... i pije różnie (dzisiaj np 200 ml). Jak widzisz... Ona coś je... i zagłodzić faktycznie się nie da. Kwestia jest taka, że musi nauczyć się JEŚĆ... a tak to jedzenie jest też elementem walki o wpływy. Wie, że mi na tym bardzo zależy. Może spróbuj przez 3 dni postępować inaczej... stopniowo odchodzić od bajki.
        Wiem jakie to trudne...i jak ciężko się przestawić... ale warto. Pamiętaj, że np w przedszkolu nikt jej bajki nie puści.
        • lumierin Re: Behawiorysta 04.11.14, 17:11
          Ja też wiem jakie to wszystko trudne ale to jedyna droga do normalności i nie ma drogi na skróty. Nie łudź się że przyjdzie psycholog, behawiorysta, dietetyk i jak czarodziejską różdżką rozwiąże problem.
          Dla pocieszenia podam przykłądowy jadłospis mojej ponad 2 letniej córki:
          śniadanie: jajko na miękko (bez chleba i innych dodatków, samo 1 jajko)
          II śniadanie: pół banana albo cały banan albo pół jabłka, czasem jedno kiwi (w zależności od apetytu)
          Obiad: pół miseczki kaszy z warzywami i mięsem (miseczka taka mała plastikowa, kolorowa z IKEA)
          Podwieczorek: 1-2 malutkie placki z jabłkami
          Kolacja: pół kromki chleba z wędliną i pomidorem

          Do tego nie pije mleka a ni nic tylko wodę. Ilości są małe ale żyje, chodzi, biega i ma się dobrze - tylko jest chuda i drobna ale na to nie mam wpływu.
          • ansure Re: Behawiorysta 18.11.14, 10:09
            Jejku czytałam własne odpowiedzi. I muszę przyznać, ze wprowadzanie nowych nawyków jest trudne. Wczoraj Alka jadła bardzo mało. Kolacja to tylko parę łyżeczek zupki. W nocy o 24 poprosiła o mleko. Wypiła 100 ml. Czy powinnam Jej robić to mleczko.... mam dylemat. Bo skoro nie zjadła kolacji... to powinna zjeść dopiero śniadanie. A jednak złamałam się i zrobiłam mleczko.
    • doma874 Re: Behawiorysta 04.12.14, 16:01
      albo psycholog dziecięcy zajmujący się problem odżywiania u dzieci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka