krystik
19.01.09, 07:16
Witam!Moja córeczka(ponad 3 latka)jest strasznym niejadkiem.Prócz
czekoladek,paluszków czy innych podchodzacych pod jej gust
słodyczy,wszystko inne co je kwituje odruchami wymiotnymi(choc nie
wymiotuje)i obrzydzona mina.Ponadto nie dotknie jedzenia a nawet nie
powącha.Widac ze nawet jesli chciała sie przemóc,lek wydawał sie na
tyle silny,ze nie była w stanie.Najczesciej jak jest jedzenie w
pokoju ona wychodzi.Do mnie tez nie podedzie jeśli cos jadłam i mówi
mi ze smierdzę jedzeniem.Przeraża mnie to.Ma 3lata i 3 miesiace-
mierzy tylko 92 cm i waży 12 kilo.Je tylko(choc własnie z
obrzydzeniem)barszczyk-kilka łyzek,frytki własnej
roboty,naleśnika,kurczaczki frosty,suchy chrupki chlebek i
ewentualnie makaron bez niczego i wypije bakusia waniliowego.O
zadnej "nowosci"nie ma mowy.Odruchy wymiotne ma juz na sam widok
nawet atrakcyjnie wygladajacego posiłku.Jednak potrafi włozyc pół
batona do buzi i...nic.Ratujcie!Czy ktoś wie co robic????