Dodaj do ulubionych

odruch wymiotny

19.01.09, 07:16
Witam!Moja córeczka(ponad 3 latka)jest strasznym niejadkiem.Prócz
czekoladek,paluszków czy innych podchodzacych pod jej gust
słodyczy,wszystko inne co je kwituje odruchami wymiotnymi(choc nie
wymiotuje)i obrzydzona mina.Ponadto nie dotknie jedzenia a nawet nie
powącha.Widac ze nawet jesli chciała sie przemóc,lek wydawał sie na
tyle silny,ze nie była w stanie.Najczesciej jak jest jedzenie w
pokoju ona wychodzi.Do mnie tez nie podedzie jeśli cos jadłam i mówi
mi ze smierdzę jedzeniem.Przeraża mnie to.Ma 3lata i 3 miesiace-
mierzy tylko 92 cm i waży 12 kilo.Je tylko(choc własnie z
obrzydzeniem)barszczyk-kilka łyzek,frytki własnej
roboty,naleśnika,kurczaczki frosty,suchy chrupki chlebek i
ewentualnie makaron bez niczego i wypije bakusia waniliowego.O
zadnej "nowosci"nie ma mowy.Odruchy wymiotne ma juz na sam widok
nawet atrakcyjnie wygladajacego posiłku.Jednak potrafi włozyc pół
batona do buzi i...nic.Ratujcie!Czy ktoś wie co robic????
Obserwuj wątek
    • elo-wik Re: odruch wymiotny 19.01.09, 08:57
      witaj, no nie zazdroszcze ci, masz problem i cie doskonale rozumiem,
      moj syn byl okropnym niejadkiem i mial odruchy wymiotne na widok
      jedzenia i wymiotowal chyba do 7 lat swojego zycia, ten okres
      wpominam jak jeden wielki koszmar, potrafil wymiotowac 5 razy
      dziennie i nic nie jesc tylko pil kubusie, chodzilam do lekarzy
      roznych i jedno co ich laczylo to to zeby nie zmuszac i ze z tego
      wyrosnie i rzeczywiscie wyrosl i teraz ma 12 lat i je wszystko nawet
      za duzo, troche mu ograniczam, niejadkiem byl chyba do 9 lat i co
      potem juz odpuscilam bo niestety nabral wstretu do jedzenia przez
      moje namawianie i zabawianie w wieku niemowlecym i pozniej, teraz
      mam roczna dziewczynke no i oczywiscie jest niejadkiem, je tylko
      cyca i nic wiecej, jest malutka i drobniutka, ale nie ma odruchow
      wymiotnych i nie wymiotuje i nie zabawiam i nie wpycham trudno,
      zbadalam wszystko z nia ok, tak chyba moje dzieci maja, im bardziej
      ci zalezy zeby zjadlo tym bardziej dziecko ma to gdzies ODPUŚĆ
      dodam jeszcze, ze syn byl zawsze szkielecikiem, nazywalismy go
      szczypiorkiem, a teraz jest dobrze zbudowanym 12 latkiem wysoki i
      dosc potezny.
      • krystik Re: odruch wymiotny 19.01.09, 09:14
        Czy syn,gdy miał takie problemy miał robione jakies specjalistyczne
        badania?Mam dylemat czy ciagac ja po lekarzach by wykluczyc chorobę
        lub alergie,czy odpuscic.Z drugiej str.jak odpuszczam i udaje ze nie
        pilnuje sytuacji,ona moze nic nie jesc
    • perlai Re: odruch wymiotny 19.01.09, 10:04
      wyrzuć z domu wszystkie słodycze. nie dawaj do picia słodkich soków.
      twoja córka nie ma problemów z niejedzeniem, tylko z nieprawidłową
      dietą.
      • elo-wik Re: odruch wymiotny 19.01.09, 10:31
        mial robione wszystkie badania, ale lekarze nie chcieli tylko ja
        wymuszalam na nich i mieli racje, ale z tymi slodyczami to
        prawda,zero jedzenia to zero slodyczy, wielki blad jest kiedy
        zamiast jedzenia daje sie slodycze,
        i z doswiadczenia wiem ze nie mozna biegac z jedzeniem caly dzien,
        niejadek musi miec stale pory, jak nie zje czeka do kolejnego bez
        przegryzek.
        Zrob sobie test, daj sobie tydzien, nie interesuj sie jedzeniem, co
        nie oznacza, ze nie szykuj i nie dawaj. Namawiaj, zachecaj, ale z
        umiarem, sama zjedz i mlaskajac sygnalizuj, ze ci bardzo smakuje,
        jesli ona na to nie zwroci uwagi to nie odstaw talerz i czekaj do
        nastepnego posilku. U mnie syn wytrzymal prawie tydzien tylko na
        kubusiu, ja juz wyrywalam wlosy z glowy, ale potem przyszedl i sam
        chcial jesc, ale wiem ze to jest bardzo trudne, bo potem znow bylo
        zle i znow zabawialam i znow to samo, to nie jest takie prosta wiem
        to i teraz mam drugiego niejadka i czasem mnie trafia szlag no ale
        wole zeby nie zjadla niz tak jak syn zjadl 1 lyzeczke , a 4
        zwymiotowal. teraz z perspektywy patrzac wiem, ze to ja go
        zniechecilam do jedzenia, sama zawiazalam sobie petle na szyje,
        jedzenie bylo nr 1 w zyciu, a tak nie moze byc, przeciez nie zyjemy
        po to zeby jesc, tylko jemy po to zeby zyc. Twoje dziecko jest juz
        na tyle duze, ze samo poczuje glod i doskonale wie ze kiedy nie zje
        ty bedziesz stawala na rzesach i zabiegala o to zeby choc raz ugryzla
        • elo-wik Re: odruch wymiotny 19.01.09, 10:38
          konczac poprzednia mysl dzieci sa doskonalymi obserwatorami, chca
          dominowac i wiedza doskonale ze mama bedzie biegala i prosila
          dlaczego w patologicznych rodzinach nie ma niejadkow, czy zadawalas
          sobie to pytanie?odpowiedz nasuwa sie sama
        • krystik Re: odruch wymiotny 19.01.09, 11:45
          Masz swieta rację.U nas tez jedzenie to nr.jeden.Pozornie nie ale
          nasze miny,nastroje i presja jest wyczuwalna.Ciezko udawać ze nie ma
          problemu.Słodyczy typowych duzo nie dostaje,ale jej zwykłe
          posiłki,czyli to co jest skłonna zjesc sa słodkie zazwyczaj.Zrobiłam
          taki test że kiedys nic jej nie proponowałam do jedzenia a do picia
          dawałam tylko wodę.Cały dzień nie poprosiła o nic!Ja sie
          wystraszyłam i nastepnego dnia tak jak mówisz znów zawiązałam sobie
          te niewidzialna petle na szyje.To jest takie błedne koło,ale chyba
          dla swietego spokoju i sumienia powinnam wykluczyc ewentualną
          chorobe czy alergie.Jak uwazasz?Najgorsze ze ona tak sie brzydzi
          jedzenia i niemożliwoscia jest by cokolwiek nowego spróbowała.Mysle
          do czego to prowadzi,czy bedzie prawidlowo sie rozwijała,rosła...
          • elo-wik Re: odruch wymiotny 19.01.09, 12:20
            zrob badania pewnie, tym bardziej ze u ciebie jest obrzydzenie do
            jedzenia, choc nie sadze ze to choroba, moze cos sie wzdarzylo, ze
            ona sie brzydzi jedzenia, mysle, ze to jakies uprzedzenie
            psychiczne, moze warto by zasiegnac opinii psychologa
            • krystik Re: odruch wymiotny 19.01.09, 12:33
              Chodzimy do psychologa dzieciecego,ale ta pani powiedziała ze dopóki
              nie wykluczymy jednostki chorobowej to ona nie bedzie sie z nami
              spotykac,bo jesli małej cos jest to i tak nic nie zaradzi.Ja to
              rozumiem ale trochę boje sie tego co moja córka będzie musiała
              przejśc,a byc moze okaze sie ze to faktycznie nie choroba.Moze jest
              tak żle nastawiona do jedzenia bo widzi jak nam na tym zalezy.Dzis
              robie test i nic na siłe.Jesli sama z własnej woli nie poprosi-nie
              będzie jadła.Mnie tez sie wydaje ze to psychika,ale nie przypominam
              sobie by cos sie wydarzyło,tym bardziej ze mała juz jako kilku
              miesieczny bobas,zanim na dobre zaczeła jesć,juz eliminowała
              wiekszosc smaków.Teraz poszła do przedszkola.Musze ja odbierac po 4
              godz.bo nic w przedszkolu jeszcze nie zjadła i nie wypiła.Panie
              mówia ze pierwszy raz spotykaja sie z takim przypadkiem.A
              ja...chciałabym wreszcie zobaczyc to swiatełko w tunelu i poryczec
              sie ze szczescia na widok jedzacego dziecka.Teraz mam druga córeczke
              5 mies,ale jak narazie wszystko jest w normie.Pomyslałam ze moze
              mała kiedys nauczy ta wieksza jesć.
              • elo-wik Re: odruch wymiotny 19.01.09, 14:23
                no to widze ze twoja corka jest podobnzm egzemplarzem do mojego
                syna, kiedy poszedl do przedszkola mial 3 lata i to co u ciebie, nic
                nie jadl, nawet nie siadal do stolu, ale kiedy przyszedl do domu, ja
                nie moglam odbierac go wczesniej to zjadal obiad i wychowawczynie
                sugerowaly, ze moze go zabrac i dac od 4 lat, ale ja pracowalam i
                nie moglam, psycholog twierdzila, ze to jest bunt i trzeba
                przeczekac no i miala racje,on jeszcze przed wzjsciem do przedszkola
                wymiotowal bo nie chcial isc kosymar
                • krystik Re: odruch wymiotny 19.01.09, 15:39
                  Na Twoim przykładzie jest nadzieja ze wszystko moze sie dobrze
                  skończyc.To optymistyczne.Dzięki za wsparcie :)
      • krystik Re: odruch wymiotny 19.01.09, 11:33
        To prawda,bo słodycze na długo zapychaja,ale ona tylko preferuje
        słodkie smaki.Tak już było jak była niemowlakiem.Jadła słoiczki ale
        tylko te o słodkiej nucie.Lubi słodkie ale tak naprawde słodyczy
        typu baton czy czekolada nie je duzo i tylko wtedy jesli zje choc
        trochę obiadu.Postawiona przed wyborem:JAK NIE ZJESZ OBIADU NIE
        DOSTANIESZ-I TU WYMIENIAM ULUBIONĄ SŁODYCZ-WYBIERA NIE JEDZENIE
        OBIADU I ODDAJE SŁODYCZ.Ogólnie jak troche czegos dziubnie to tak
        jakby chciała juz dla swietego spokoju sprawic mnie przyjemnosc.Ale
        bez trzesacych sie uszu i bez emocji(przynajmniej tych pozytywnych)
        • silwer81 Re: odruch wymiotny 08.02.09, 01:05
          Mój syn jest w wieku Twojej córki i zachowuje się identycznie.
          Brzydzi się jedzenia, niczego nie spróbuje, wszelkie próby podania
          mu czegoś nowego kończą się odruchem wymiotnym. Preferuje słodkie
          smaki, uwielbia czekoladę. Jego jadłospis jest bardzo ubogi, jeszcze
          nigdy sam nie upomniał się o jedzenie. Postanowiłam jednak się tym
          nie przejmować, robię mu regularnie badania- jest zdrowy jak ryba.
          Podaję mu więc to co lubi, prócz słodyczy oczywiście. Liczę, że
          kiedyś zmądrzeje, że mu to przejdzie.U mnie sytuacja jest o tyle
          prostsza, że mały je zupy, więc "wciskam" w nie wszystko, co się da.
          Oczywiście nie mogę dać mu do buzi większych kawałków jedzenia, więc
          do niedawna miksowałam zupy, teraz rozgniatam widelcem.Mały lubi też
          kaszki ryżowe na zwykłym mleku i kaszę mannę, które pije zbutelki
          rano i wieczorem- łyżką nie ma szans. Pozdrawiam i życzę duuuużo
          cierpliwości.
          • ullena2 Re: odruch wymiotny 10.02.09, 09:01
            Krysik, z tego co czytam twoja corka nie lubi jedzenia "brudnego"
            lubi suche lub mało brudzace np sam makaron.
            czy lubi bawic sie brudzac? np malowanie farbami, ciastoplasto?
            czy Ty masz może obsesję porzadku? czesto sprzątasz? pilnujesz zeby
            dziecko zawsze było czyte? czy Twoja córka nie lubi mieć brudnych
            rączek?
            • krystik Re: odruch wymiotny 15.02.09, 15:11
              Właśnie nie.Nastka uwielbia sie brudzić!I to jest
              dziwne.Konsystencji róznych pokarmów brzydzi sie i je tylko to co
              zna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka