adinka11
02.07.13, 16:28
Hmm cóż, przyznaje rację tym, którzy przestarzegali przed hormonami... W marcu nie podalam kolejnej dawki i mamy... ropomacicze, tzn. mieliśmy. Już jest po operacji wszytsko się kończy szcęśliwie, ale ile krwi strachu i w ogóle... masakra. Dziś jest już misiaczek mały w domu i odpoczywa. Serdecznie pozdrawiamy i cóż chylę czoła i grzecznie dołączam do przeciwników stosowania hormonów u zwierząt.