pibi62 29.05.14, 16:21 po pierwszym strzyżeniu i profesjonalistki, Brita goni własną pupę i się okropnie wnerwia, czy to chwilowe i normalne, pani powiedziała, że ta i musi się z tym zaprzyjaźnić... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
paulamu Re: po strzyżeniu 29.05.14, 17:50 mialam tak samo z moim...wydawalo mi sie ze po obcieciu bardziej czul ruchy ogonka po grzbiecie i zwyczajnie go to laskotalo, a ze maja taki zawiniety to wiadomo, jak mial dlugi wlos nie czul tych laskotek...przejdzie za pare dni, musi sie po prostu oswoic ze swoim nowym obliczem. Moj lysolek zrobil sie tulasny, wciskal sie wszedzie, dziwnie sie zachowywal ze wstydu :D Odpowiedz Link
pibi62 Re: po strzyżeniu 30.05.14, 17:53 a jak to długo trwało, bo młoda była w poniedziałek, a do dziś jeszcze gania ogon... Odpowiedz Link
paulamu Re: po strzyżeniu 30.05.14, 20:05 i bedzie gonic, laskocze ja :D na pewno nic zlego sie nie dzieje, wiec przystopuj ja, zeby sie za bardzo nie nakrecala, przyzwyczai sie, moj latal ze 2 tygodnie conajmniej... jak tylko zaczynal sie bawic to swirowal za ogonem. Odpowiedz Link
an3czka2 Re: po strzyżeniu 30.05.14, 21:39 Ja doradzam, spłucz małą wodą porządnie, być może kłaczki ją drażnią, często szczególnie okolice pupy. Ja miałam to raz z lilą, i okazało się że spłukanie pomogło. Teraz nigdy nie pozwalam wycinać maszynką tych okolic, i mam spokój. Moja poprzednia fryzjerka mi to doradziła. Włoski potrafią się wbijać w skórę i drażnią skórę i psa przy okazji :). Maluszki się ,,wstydzą" w sumie tylko pierwszym razem, z czasem traktują to jako normalkę. Pozdrawiam Ania. Odpowiedz Link
pibi62 Re: po strzyżeniu 31.05.14, 20:21 też tak myślę Aniu, i następny raz będzie z zastrzeżeniem, Brita na dziś nerwowa się przez to zrobiła... Odpowiedz Link