Dodaj do ulubionych

bukiet ślubny

30.01.09, 12:26
co WDPD zrobiły ze swoimi bukietami ślubnymi? tak się złożyło, że brałam dwa śluby: bukiet po kościelnym został w kościele, ale cywilny mi został. jedni mówią spalić, inni zostawić... przesądna nie jestem, ale strzeżonego i tak dalej... z góry dziękuję za podpowiedzi!
Obserwuj wątek
    • gemini50 Re: bukiet ślubny 30.01.09, 12:41
      Nie nie zrobiłam.... umarł śmiercią naturalną wink
      • mysunia32 Re: bukiet ślubny 30.01.09, 13:10
        Ja mój ususzyłam, na koniec spryskałam lakierem do włosówsmilei
        zapakowałam w plastikową przezroczystą tubę. Wraz z poduszeczką do
        podawania obrączek,podwiązką, wzorem zaproszeń, zawieszkami z
        butelek itp zapakowałam to wszystko w ładny karton i schowałam na
        strychu. Dla potomnych i dla nas na pamiątkęsmile
    • marysienka-1 Re: bukiet ślubny 30.01.09, 13:59
      Może wyda się to dziwne ale poprostu wyrzuciłam.Bardzo niemile
      wspominam mój ślub.Robiłam ten cyrk (nie urażając nikogo) tylko dla
      rodziców.Nie chcę zadnych pamiątek a dodam że jestem bardzo
      szczesliwa z moim małżem.
    • dolmadakia Re: bukiet ślubny 30.01.09, 15:28
      Ja swój ususzyłam i w pierwszą rocznicę ślubu spaliłam-tak gdzieś
      słyszałam,że trzeba to tak zrobiłam.Eh...ile to już lat....ten wątek
      rozbudził sentymenty...
      • kasia-1971 Re: bukiet ślubny 30.01.09, 16:26
        Po powrocie z podróży poślubnej, lekko podsuszony wrzuciliśmy z molo
        w Sopocie do morza. Taki mieliśmy wtedy pomysł.
        • evezu Re: bukiet ślubny 30.01.09, 16:52
          >>Ja swój ususzyłam i w pierwszą rocznicę ślubu spaliłam-tak gdzieś
          słyszałam,że trzeba to tak zrobiłam<<

          ja zrobiłam tak samo
    • katarzynadudek7 Re: bukiet ślubny 30.01.09, 17:07
      Bukiet kościelny do końca był ozdobą szopki bożonarodzeniowej (ślub
      pod koniec roku) a mnie cieszyło że nie został za dwa dni
      wyrzucony smile Bukiet weselny stał i stał i stał a jak już się bałam
      żeby się nie rozsypał rozbroiłam go z ozdób (a były kapitalne) które
      dałam siostrze przedszkolance. Były takie śliczne że żal było
      wyrzucić a suszyć w tradycjach mojego regionu nie jest wskazane wink
      • dorismam Re: bukiet ślubny 03.02.09, 07:59
        Ja swój ususzyłam i nie doczekał roku (w sierpniu braliśmy slub),
        jak dołożyłam do kwiatków suszonych w procesji na Boże Ciało. Teraz
        sypią świeżymi płatkami kwiatów, a kiedyś suszonymi - zbieranymi
        przez cały rok przez siostry w kosciele.
        • katarzynadudek7 Re: bukiet ślubny 03.02.09, 11:30
          Dorismam :
          "Teraz sypią świeżymi płatkami kwiatów, a kiedyś suszonymi -
          zbieranymi przez cały rok przez siostry w kosciele." - ładny
          zwyczj... oczywiście ten starszej generacji. Niedługo zabronią
          sypania wogólewink Spotkałam się już z zakazem sypania czegokolwiek
          pod Kościołem w dniu ślubu. I mam nadzieję że to tylko ze względu
          bezpieczeństwa a nie bo nie chcą sprzątać smile
          • agatha-christie Re: bukiet ślubny 03.02.09, 11:46
            Ja swój zasuszyłam. Miał się bardzo dobrze przez kilka lat, ale
            kiedyś w ferworze usuwania wszystkich "kurzołapów" (suszone kwiaty
            podobno w tym przodują) po prostu go wyrzuciłam, ku wielkiemu
            zdumieniu mojego męża.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka