Gość: Julek
IP: *.leopard.dialup.pol.co.uk
02.05.03, 23:32
Mania tytulow w Polsce.
Chyba w zadnym innym kraju na swiecie ludzie nie choruja na manie tytulow,
tak jak w Polsce.
Wezmy taka dyskusje w TV. Prowadzacy program, Pan redaktor, ktory normalnie
nie potrafi opanowac sytuacji, gdyz kazdy mowi to co chce i kiedy chce,
przekszykujac sie na wzajem z innymi dyskutantami, gdyz kazdy chce byc
najmadrzejszy ze wszystkich i chwali sie swoja znajomoscia niewiedzy , ktora
nie ma nic wspolnego z dyskutowanym tematem.
Czlonkowie grona dyskusyjnego: Pan premier, ktury juz premierem od
kilkunastu lat nie jest. Pan Minister, ktory piastowal to stanowisko kiedys,
ale juz nawet sam zapomniel w jakim ministerstwie.
Kilku Panow Poslow . Pan Senator Nastepnie Pan Profesor, Doktor, Docent
habituowany, Pan Przewodniczacy komisji do spraw... i Pan wice minister w
ministerstwie do spraw... Pan Dyrektor najwyzszej izby..... az sie w glowie
nie miesci skad jeden czlowiek ma az tyle tytulow. Prawie nigdy nie sa
wymieniane nazwiska, dlaczego ? czy ludzie w Polsce wstydza sie wlasnych
nazwisk i imion, przeciez nazwiska i imiona byly i sa przed tytulami.
Nawet zwyklych lekarzy tytuluje sie doktorami, choc doktorami z zasady nie
sa. Dlaczego sam tytul Pan nie wystarczy, np. Pan Iksinski czy Pan Ypselon.