kragh
08.10.04, 15:51
Mam taką prosbę -
Czy ktoś z Was - speców od wiedzy o teatrze - pamięta może taką sztukę, która
gościła przynajmniej ze dwa razy w Teatrze TV, a pewnie i na scenie...
i tu się zaczynaja schody, bo nie pamiętam tytułu. Sztuka ta była z Gajosem w
roli głównej - diabła. Powiedzmy raczej diabła-dezertera, który to zamiast
straszyć ludzi zapomniał o swoich diablich obowiązkach, a po latach migania
się i obijania już nawet zapomniał (jak to było w dialogach) "przeklęcia" -
czyli zaklęcia zmieniającego go w "bezgłową kobyłę" - idealna do straszenia.
Dalej poznaje pewną kobietę (która to nie lęka się nawet diabła :) )
zamieszkuje z nią i zamierza spędzić swój żywot jako zwykły człowiek. W dowód
swych intencji, czy też miłości obrywa sobie nawet rogi, które to do tej pory
chował pod czapką i daje obciąć ogon. Niestety dowiedziawszy się o
tych "wybrykach" szefostwo upomina się o niego. Przysyłają prosto z piekła
specjalnego diabła-agenta, który zamieszkuje we wsi jako ksiądz i zamierza
ściągnąc nieboraka o sercu lepszym niż niejeden czowiek żywcem do piekła i
wymierzyć stosowną karę... Dalej nie będę pisał o treści, bo sztuka jest
naprawdę warta obejżenia i mogę komuś zachęconemu w/w opisem popsuć
widowisko. Sztuka niewątpliwie głębsza niż na pozór się wydaje, czasami
zabawna, czasami wzruszjaca, kapitalna kreacja Gajosa.
Temu zaś kto widział w/w opis z pewnością wystarczy do zidentyfikowania.
I tu właśnie moja prośba. Na śmierć zapomniałem tytułu (w TTV było to
wystawiane dobrych kilka, może i nawet 10 lat temu). Może ktoś z Was
pamieta...
Acha, jeszcze z istotnych informacj wszystko dzieje się "dawno temu" na wsi,
a pierwowzór jest zdaje się czeskiego autorstwa.
Bardzo proszę o pomoc w opisanej sprawie, bo wiele bym dał by móc to jescze
raz zobaczyć - ale nie wiem co :)
Chodzi mi po głowie tytuł: "Diabeł w Kabatach", ale to chyba pudło bo jak
wpisuję w googlach to wywala tylko,że "na Kabatach to diabeł mówi dobranoc" i
tyle skojarzeń z takim tytułem :)))
Pozdrawiam i czekam na Waszą pomoc,
Kuba