sygitka21
23.01.12, 07:01
Otarłam auto. Tak, tak, jestem mistrzem kierownicy... :/ Otarłam bokiem drzwi- pięknie zarysowane przez ich połowę długości i gdyby to była jedna ryska... Dostało się listwie i dołowi drzwi na szerokość dłoni lub więcej. Wygląda to koszmarnie. Rysy są głębokie. nie ma wgnieceń. Mąż pieni się z wściekłości (kto by mu się dziwił?). Ja załamana. Żadne inne auto nie ucierpiało, a kamienica o którą zahaczyłam ma się świetnie.
Moje pytanie brzmi- ile taka naprawa może kosztować? Nigdzie nie znalazłam takiej informacji. Mam volvo v40. Coś czuję, że pójdą z 2 tysiące :/