Dodaj do ulubionych

W kontekscie awarjnosci

26.01.05, 10:59
Witam
Wlasnie postanowilismy z zona zmienic samochod - obecnie jezdzimy passatem
B5. Ze wzgledu na dzieci postanowilismy kupic vana.
W zasadzie w gre wchodza dwie opcje - Voyager 2,5TD lub
Sharan/Galaxy/Alhambra w TDI.
Nie mam pojecia co mam wybrac - w zasadzie z jednej strony wolal bym Voyagera
bo jest wiekszy i cokolwiek bardziej komfortowy, ale przerazaja mnie
opowiesci uzytkownikow o awaryjnosci szczegolnie skrzyn biegow w automatach.
Z drugiej jednak strony interesujacy mnie model z silnikiem 2,5 mozna kupic z
manualem, ktory jest podobniez duzo bardziej niezawodny. Za "rodzina Sharana"
przemawia bezawaryjnosc silnikow TDi i bezproblemowa niemalze dostepnosc
czesci, choc minusem jest mniejszy komfort i mniejsze wymiary.

Mam zatem pytanie - ktory z nich wybrac. Barzo bym chcial posluchac opinii
uzytkownikow

Pozdrawiam

Michal
Obserwuj wątek
    • millerek Re: W kontekscie awarjnosci 26.01.05, 15:38
      sharan/alhambra i galaxy były swojego czasu dośc awaryjnymi samochodami.
      Podobno miało to się zmienić po "liftingu", ale to tylko podobno. A może
      toyota/honda??
    • takietam1 Tylko Volvo XC90 26.01.05, 19:25
      FORD Galaxy to tragedia. Bedzie ci sie sypal strasznie. Nawet o tym nie mysl.
      To jest absolutne nieporozumienie.
      Seata nie znam, a VW - hmm. sama nazwa wskazuje ostroznosc.

      Ja osobiscie sprowadzilbym amerykanska wersje Volvo XC90 T6 z silnikim 2.9
      Dlatego, ze Volvo na USA ma wytrzymalsze silniki. To lepsze auto.

      Tu masz opis:
      auto.gazeta.pl/auto/1,50180,1192199.html
      Zreszta tych opisow widzialem wiecej. Wersja 2.9 ma troche wiecej mocy jak
      podstawowa 2.5T

      Sprowadzenie tego z USA wychodzi maksymalnie 150,000 PLN w PELNEJ wersji z
      rocznika 2004 lub 2003 i malym przebiegiem, najwyzej okolo 20,000.

      Moim skromnym zdaniem jest to najlepszy i najdoskonalszy samochod w klasie SUV.
      Cholernie dobre auto. I ladne.

      A co do skrzyni biegow, to ja ABSOLUTNIE nie kupilbym manuala do takiego
      samochodu. To jest nie tyle kwestia praktyczna, ale kwestia przeniesienia mocy
      i wytrzymalosci elementow. Takie auto jest jak ciezarowka. Automat DUZO lepszy.

      A Volvo wytrzyma z 300,000 km. Bez problemu.





Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka