histe
03.01.06, 14:05
kiedy (po 2 dniowym postoju auta z zaciagnietym ręcznym przy padającym
zamarzajacym deszczu)próbowałem ruszyć okazało sie, że jedno tylnie koło
(hamulce bębenowe) jest zablokowane przejechałem ok 100 metrów z niewielką
prędkością i w przód i w tył licząc ze sie odblokuje - tak też sie stało ale
teraz czuje delikatne drżenie na kierownicy i lekko słyszalne "bicie" opony -
coś jakbym najechał na gwóżdz i jechał z nim w oponie...Sprawdziłem opone
jest ok( nic w niej nie tkwi) jakie mogą być tego przyczyny?
Czyzby skrzywiła się felga? a moze odpadło wyważenie koła???
Moze macie jakieś pomysły? Z góry dziekuje