misiek308
27.01.06, 12:13
W związku z zapowiedzią kolejnych jeszcze silniejszych mrozów wpadliśmy z
koleszką na pomysła. On ma rocznego a ja pótoraroczny sprzęt nie pisze jaki
bo znowu powiecie ze to przechwałki napisałem tylko wiek aut bo to jest
konieczne. Mianowicie koleszka był pare dni temu na przeglądzie gdzie
dowiedział sie że płyn chłodzący wytrzyma tylko -25 więc u mnie pewnikiem
lepiej nie jest.
Więc: Kupiliśmy 1,5L różowiutkiego koncentraciku i sporawą strzykawke, którą
odessaliśmy z obu samochodów około 0.5L płynu i uzupełniliśmy tym specyfikiem.
Jak ktoś tutaj doczyta to prosze przy okazji wyrazić swoją opinie mniej lub
bardziej eksponującą wiedze autora.
Czy to miało choć odrobinkę sęsu ? Czy to się wymieszało ? czy zbiornik
wyrównawczy pełni tylko role ściśle związaną ze swoją nazwą ??
PZDR