Dodaj do ulubionych

Psychol, manipulator? Po czym poznać?

03.01.21, 13:07
Potrzebuję wsparcia i porady. Proszę mnie nie kopać bo jestem w bardzo złej kondycji psychicznej.
Póki co wstrzymałam psychoterapię ponieważ lekarz nie wzbudzał mojego zaufania.
W przyszłym tygodniu mam wizytę u nowego psychoterapeuty.

Pisałam wam w wątku o spotkaniu z byłym po latach.

Przypomnę.
Kilka miesięcy temu odnowiłam znajomość z mężczyzną, z którym bylam w związku 10 lat temu.
W skrócie; wtedy nie wyszło z uwagi na to, że nie pracujący i studiujący zaocznie Pan nie miał dla mnie czasu. Nie pracował, utrzymywał się z renty (był po nowotworze), mama była już wtedy na emeryturze ale dodatkowo pracowała ponieważ opłacała mu studia.
Znajomość ze mną kończył z 6 razy w ciągu 2 lat.
Za każdym razem słyszałam "ty mnie nie rozumiesz ".
"Mówiłem że to nie ma sensu".
"Ty taka nie jesteś tylko udajesz żeby mi zrobić przykrość "
"Co ja za to mogę że nie mam czasu "
Po czym wysłała smutne emotikony, i pyta czy mi przeszła złość.
Nie spędzał ze mną urodzin, imienin, świat czy walentynek.
Kiedy byliśmy umówieni np na 20 sta on o 24 mówi że będzie za 2h.
Kiedy nie kazałam w takim przypadku przyjeżdżać mówił, że znowu mam fochy.

Definitywnie znajomość zakończyła się w dniu moich urodzin. Napisał życzenia, ja zapytałam czy spędzimy ten dzień razem. Odparł że nie ma czasu, potem że ochoty na cokolwiek.
Było mi przykro, czułam się jak gówno. Powiedziałam o swoich uczuciach. On tylko odparł że to koniec na moje życzenie. Że nigdy go nie rozumiałam, że brak czasu nie jest jego winą.
Wtedy rozmawialiśmy na gg. Dodał sobie opis "coś się kończy coś się zaczyna ".
Dlugo potem próbował się kontaktować. Jakieś smutne emotikony w smsie itp. Pytania typu "szkoda, że nie tęsknisz".

Kontakt się powiedzmy urwał. Kilka razy dzownił, smsy z pytaniem co słychać.

Kilka miesięcy temu odnowiliśmy kontakt.
Obecnie pracuje, mieszka nadal z mamą.
NIE MA ŻONY I DZIECI.


Nie dowierzałam, że człowiek tak się zmienił. Częste telefony, smsy, naleganie na spotkania.
Deklaracje, że musimy być razem skoro caly czas nas do siebie ciągnie.
Powiedziałam wprost, czy pamieta dlaczego nie jesteśmy razem. Odparł, że jak będę wracać do przeszłości to zmarnujemy sobie życie nie będąc razem, a to jest nam pisane.

Po pewnym czasie słabszy kontakt. Pytam co się dzieje, brak czasu.

Proponuję spotkanie, brak czasu.
Umiera mi bliska osoba, chcę sie spotkać, pogadać. Brak czasu. Deklaruję, że ja przyjadę chociaż na chwilkę pogadać. Brak czasu. Zadzwonił tylko raz.

Pytam wprost: chcesz być ze mną? Tak, ale nie wiem kiedy (argument, nie będzie zmienial pracy i mieszkania).
Odpowiadam, że nie musimy obrazu mieszkać razem. Nadal nie wie, analizuje mi we wiadomości ponownie mieszkanie i pracy po czy dodaje "sytuacja bez wyjścia ".
Pytam wprost czy teraz jesteśmy razem, odpowiada "nie wiem ".

Po kilku dniach pyta jak się czuję. Po czym po mojej odpowiedzi zadałam to samo pytanie, dostaję dziwnie smutną emotikone.
Pytam czy coś się stało. On mi odpowiada, że ma dużo pracy a poza tym nie mam się zmuszać i udawać że mnie to interesuje.
Odpowiadam, ok, nie będę się narzucać. Na co on odpowiada "mniej egoizmu więcej wyrozumiałości, twojego charakteru już nie zmienię a szkoda".
Poczułam się w tym momencie okropnie, jakby mi ktoś wyrwał serce.
On potem znowu wysłał smutne emotikony.

Pytam co ja złego zrobiłam, on ponownie "mniej egoizmu więcej wyrozumiałości "
Powiedziałam, że jeśli chciał mnie skorzywdzić to mu się udało.
On mi na to, że przez kilka lat mi tego nie zapomi, że takie bzdury mu chciałam wmawiać itp.
Powiedziałam jak ja się czułam kiedy żebrałam o spotkanie, jak się czułam mówiąc wprostu o swoich uczuciach do niego, i o tym, że caly czas mialam niepewności kim dla niego jestem. Nie wiedząc co on do mnie czuje.

On odzywa sie ponownie. Pyta jak mija dzień itp.
Wysyła buziaki.
Pytam kiedy się spotkamy, nie ma czasu.
Kilka dni znowu milczy. Pytam dlaczego się przestał odzywać. On mówi że ma swoje problemy i brak czasu. Ale zadzwoni.
Milczy.
Pytam ponownie czy się spotkamy, nie ma czasu, jest w pracy. Chce wysłać mi zdjęcia żebym uwierzyła.
W święta wysyła życzenia. Pytam czy się zobaczymy.
Nie ma czasu bo już się umówił że kogoś odwiedzi.
Napisałam, że ja się poddaję.
On mi na to, że co on za to może że nie ma czasu. Że musiał pójść do kolegi pogadać bo coś sie stalo.

Nie wytrzymałam, powiedziałam, że kiedy ja potrzebowałam wsparcia to nie miał dla mnie czasu, nawet nie zadzwonił. Powiedziałam, że czas sie z tym pogodzić.
On mi odparł, że tutaj się potwierdza mój egoizm i chyba nigdy się nie zmienię. I nigdy się nie dogadamy.
Ja na to, że nie zamierzam się zmieniać bo nie widzę nic zlego w tym ,że chce być dla kogoś ważna osobą. Tylko odpisał "ok."

Kilka dni cisza, ja analizuję ale pomału stwierdzam, że dobrze się stało. Próbuję zapomnieć.

On znowu wysyła smutne emotikony, lub buziaki.

Znowu siada mi psychika.
Obwiniam się, analizuję.
Gdzie go skrzywdziłam?
Czym zrobiłam przykrość?
I czy aby faktycznie on się zmienił?

Czy on mną manipuluje?
Dlaczego tak pogrywa?

Obserwuj wątek
    • pani07 Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 13:14
      Tak, manipuluje i to w paskudny sposób. Tak naprawdę zablokowanie możliwości kontaktowania się z kimś takim to jedyny sensowny pomysł.
      Wiesz, kiedy z kimś stworzy się sensowny związek dobrze do tego rokujący? Gdy u tej osoby (kobieta lub mężczyzna) jest człowiekiem odpowiedzialnym i można na jego/jej wsparcie w trudnych chwilach liczyć.
      Jak można wobec kogoś, z kim ma się stworzyć związek "nie mieć czasu" nawet na etapie wstępnym???
    • primula.alpicola Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 13:21
      Przeczytałam i poczułam głębokie współczucie i jednocześnie zażenowanie.
      Tak, to manipulator.
      Pogrywa, bo taki jest. Zresztą olej to, dlaczego on taki jest, a skup się na tym, dlaczego Ty na to wszystko pozwalasz i w tym tkwisz.
      Czytałaś to?
      www.taniaksiazka.pl/dlaczego-nikt-nie-widzi-ze-umieram-historie-ofiar-przemocy-psychicznej-renata-kim-p-1362668.html
        • pade Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 04.01.21, 15:20
          arghail napisała:

          > Ja póki co widzę winę u siebie, że za dużo wymagałam i go zraniłam? Zniszczyłam
          > szansę na związek z nim?

          Wiesz co, ja wszystko rozumiem, trudne dzieciństwo, pranie mózgu, ale ... Ty przecież umiesz czytać, prawda?
          To przeczytaj ten wątek raz, drugi, piętnasty i przestań w kółko powtarzać "moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina".
          Uczepiłaś się tej swojej winy jak pijany płotu. Ogarnij się wreszcie!
          • 12gram Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 04.01.21, 17:50
            Im dłużej czytam tym więcej widzę masochistycznej radości z trzymania się tego toksyka.
            To autorce sprawia przyjemność że moze o sobie mówić językiem swojej matki "to moja wina, jestem zła, podła, niewdzięczna dziewucha".
            Ot, takie tam perwersyjne zaburzenie osobowości.

            Owszem, autorki wina że ciągle w tym tkwi i tak lubi się epatować sobą w roli nieudanego dziecka, i nawraca w kółko az do egzaltacji, bo nic innego nie zna i poza tą rolą nie umie żyć, nie czuje się warta.
            Jedynie poczucie bycia nic nie wartą daje jej złudzenie bycia na właściwym miejscu.
            i takie tam
            Generalnie tu by psychiatry tez potrzeba.
        • sumire Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 04.01.21, 15:29
          I popełniasz duży błąd.
          On nie jest zraniony, on z tobą pogrywa. Takie typy lubią wpędzać otoczenie w poczucie winy i nie myśl, że kolesiowi kiedyś to przejdzie. Oglądałam to z bliska przez kilka lat. Jedyną rozsądną rzeczą jest zasadzenie typowi kopa w tyłek, inaczej cię zamęczy. Będziesz winna tego, że wstał lewą nogą, że nie umiał znaleźć skarpetki, że na obiad był kotlet, a on by wolał rosół, że pada deszcz, że świeci słońce, że Ziemia kręci się w złą stronę. On cię potrzebuje tylko do tego, żeby mieć na kogo przerzucać swoje schizy.
          Jeśli chcesz się z tym dalej bujać - up to you, ale widziałam, co tacy ludzie potrafią zrobić ze zdrowiem psychicznym swoich bliskich.
        • eukaliptusy Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 04.01.21, 15:32
          arghail napisała:

          > Ja póki co widzę winę u siebie, że za dużo wymagałam i go zraniłam? Zniszczyłam
          > szansę na związek z nim?

          Myślisz jak dziecko, któremu zdaje się, że jest centrum wszechświata i wszystko co się dzieje ma z nim związek.
          Jeśli będę mieć dobre stopnie, tatuś przestanie pić, a jeśli będę bardziej posłuszna, mama mnie pokocha.
          Otóż nie przestanie i nie pokocha. To nie zależy od ciebie!
          Facet nie ma ochoty się z tobą spotykać, ani stworzyć związku i jasno ci to komunikuje. Nie masz mocy sprawczych żeby zmienić innych ludzi. To co uprawiasz to jest myślenie magiczne.
    • milupaa Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 13:23
      Jeżuuuu, tu naprawdę nie masz co robić w życiu tylko poświęcać czas na handryczenie się z jakimś psycholem?? Olej, to manipulant, koleś nie warty uwagi, nic sobą nie reprezentuje. Kobieto 😃 Psycholog ci tego nie powie ale idź na terapie, najlepiej grupowa. Lepsze efekty.
    • po-trafie Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 13:24
      Nie wiem, kto cie w zyciu skrzywdzil i wmowil ze na milosc trzeba zasluzyc.
      Nie trzeba.

      Zaslugujesz na kogos, kto widzi Ciebie i Twoje potrzeby jako wazne. Kogos, kto umie i chce sie komunikowac. Kogos kto interesuja sie Toba i dba o Ciebie tak jak ty o niego.
      To dbanie i uwaga nie piwinno byc warunkowe. Ktos nie powinien dbac tylko wtedy, kiedy ma czas, tylko wyedy koedy ma dobry nastroj, tylko wtefy jak gwiazdy sie dobrze uloza.
      Bie wiem, czemu po 2-3 przypadku niestabilnosci nie kopnelas go w tylek. Niejest yo czlowiek rokujacy i jego rokowanie nie ma nic wspolnego z toba. Zapomnij, usun z listy kontaktow, skup sie na pracowaniu nad szacunkiem do siebie.
    • sofia_87 Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 13:26
      Zablokuj psychola i blokuj za każdym razem gdy napisze z innego telefonu.
      Pod żadnym pozorem, śmierć matki, nowotwór itp. , nie daj się ponownie wkręcić w tego rodzaju znajomość.
      Polecam terapię ponieważ powinnaś to zrobić najdalej w drugim tygodniu tej znajomością.
    • pade Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 13:29
      arghail napisała:


      >
      > Przypomnę.
      > Kilka miesięcy temu odnowiłam znajomość z mężczyzną, z którym bylam w związku 1
      > 0 lat temu.

      Nie byłaś w związku.


      > Znajomość ze mną kończył z 6 razy w ciągu 2 lat.
      > Za każdym razem słyszałam "ty mnie nie rozumiesz ".

      >
      > Definitywnie znajomość zakończyła się w dniu moich urodzin. Napisał życzenia,
      > ja zapytałam czy spędzimy ten dzień razem. Odparł że nie ma czasu, potem że och
      > oty na cokolwiek.


      Wiesz co, to jest totalnie nieistotne czy to psychol czy manipulator. Ważne jest to, dlaczego Ty dałaś sobą tak pomiatać. Dlaczego masz tak niskie poczucie własnej wartości, że pozwalasz komuś na to, by Cię zwodził, odrzucał, przyciągał.

      >

      > Kilka miesięcy temu odnowiliśmy kontakt.
      > Obecnie pracuje, mieszka nadal z mamą.
      > NIE MA ŻONY I DZIECI.
      >
      >
      > Nie dowierzałam, że człowiek tak się zmienił. Częste telefony, smsy, nalegani
      > e na spotkania.
      > Deklaracje, że musimy być razem skoro caly czas nas do siebie ciągnie.
      > Powiedziałam wprost, czy pamieta dlaczego nie jesteśmy razem. Odparł, że jak
      > będę wracać do przeszłości to zmarnujemy sobie życie nie będąc razem, a to jes
      > t nam pisane.

      I Ty to łyknęłaś??? Zaczęłaś z powrotem spotykać się z człowiekiem, który nie miał dla Ciebie czasu, dla którego w ogóle nie byłaś ważna?

      >
      > Po pewnym czasie słabszy kontakt. Pytam co się dzieje, brak czasu.
      >


      Kobieto, on Ci milion razy sygnalizował, albo wręcz mówił wprost "jesteś dla mnie zabawką"uncertain



      > Odpowiadam, ok, nie będę się narzucać. Na co on odpowiada "mniej egoizmu więc
      > ej wyrozumiałości, twojego charakteru już nie zmienię a szkoda".
      > Poczułam się w tym momencie okropnie, jakby mi ktoś wyrwał serce.
      > On potem znowu wysłał smutne emotikony.
      >
      > Pytam co ja złego zrobiłam, on ponownie "mniej egoizmu więcej wyrozumiałości "
      > Powiedziałam, że jeśli chciał mnie skorzywdzić to mu się udało.
      > On mi na to, że przez kilka lat mi tego nie zapomi, że takie bzdury mu chciała
      > m wmawiać itp.
      > Powiedziałam jak ja się czułam kiedy żebrałam o spotkanie, jak się czułam mówi
      > ąc wprostu o swoich uczuciach do niego, i o tym, że caly czas mialam niepewnoś
      > ci kim dla niego jestem. Nie wiedząc co on do mnie czuje.

      Po co? Po co mu mówiłaś o swoich uczuciach, przecież on się tym karmi!

      >
      > Znowu siada mi psychika.
      > Obwiniam się, analizuję.
      > Gdzie go skrzywdziłam?
      > Czym zrobiłam przykrość?
      > I czy aby faktycznie on się zmienił?
      >
      > Czy on mną manipuluje?
      > Dlaczego tak pogrywa?
      >

      Ktoś Cię musiał w dzieciństwie potwornie skrzywdzić. Łapiesz jakieś okruchy zainteresowania, dajesz się omamić, wmówić, że Twoje naturalne, normalne potrzeby to egoizm.
      Nie masz jakichś par w otoczeniu? Nie widzisz jak one funkcjonują?

      Bardzo dobrze, że zdecydowałaś się na terapię. Tylko nie wiem czy mężczyzna to dobry wybór. Bo to zależy od tego, z kim miałaś "trudniejszą" relację w dzieciństwie. Z ojcem czy z matką? Kto wdeptał Twoje poczucie wartości w jądro Ziemi?
      • ludzikmichelin4245 Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 13:48
        Możliwe, że również obecnie ktoś z otoczenia jej "doradzał" - na przykład, że ma nie być roszczeniowa, bo facet ma prawo do swojego życia, że to normalne, że każdy facet potrzebuje przestrzeni, że ma nie być egoistką skupioną na swoich potrzebach, że nikt nie jest ideałem itd.
        • pade Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 14:01
          Gdyby było tak jak mówisz, to jeszcze gorzej.
          Otoczenie, w tym ematka, może sobie mówić różne rzeczy, a rozum ma się po to, by z niego korzystać.
          Zobacz wątek o ubrankach, ile osób doradza kłamstwo. Jedna z tego skorzysta, bo dla niej to żaden problem, inna nie, bo pomyśli również o konsekwencjach (kłamstwo ma czasem krótkie nogi, albo jest jak bagno - wciąga).
          Jeśli ktoś określa normalne potrzeby jako roszczeniowość czy egoizm to ma ze sobą problem.
          Zresztą, jak tworzyć związek z kimś, kto w ogóle nie ma dla ciebie czasu i nigdy go przy tobie nie ma, gdy przeżywasz trudne czy radosne chwile?
          Jeśli ktoś ma wątpliwości, sam z siebie wskutek przykrych doświadczeń, czy z powodu toksycznego otoczenia, winien moim zdaniem drążyć. Jest sporo literatury na ten temat, są poradnie, są fora. Zawsze można zapytać, poszukać wiedzy, a nie kurczowo trzymać się tego, co nie służy. Zapytać wielu osób, nie jednej dwóch, które są w podobnej sytuacji. I tu z pomocą przychodzi ematkasmile
          • pade Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 14:05
            Trochę zamotałam się z tą ematkąbig_grin W każdym bądź razie, chodziło mi o to, że można zasięgnąć opinii, ale nie łykać bezkrytycznie jak pelikan, tylko zobaczyć, która jest mi bliższa. Jeśli rozum znowu podpowiada to, co do tej pory nie służyło, warto posłuchać ciała.
            • ludzikmichelin4245 Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 15:11
              Pade, ja się zgadzam, tylko to ja widzę to ogólnie jako dość złożony system. Załóżmy: facet twierdzi, że jesteś roszczeniowa. Masz wzorce wyniesione z domu, według których roszczeniową nie należy być. Zwierzasz się koleżance, która mówi: daj facetowi trochę luzu, bo się przestraszy i ucieknie, faceci tak mają i ofukuje cię, żeś żałosna desperatka (bo może twoją przyjaciółką jest ktoś pokroju hrabiny). Otwierasz internet, a tam nagłówek krzyczy, żebyś nie była kobietą bluszczem, który dusi biednych sfrustrowanych mężczyzn.
              Zmierzam do tego, że wszelkie patriarchalne manipulacje osadzają się na pewnych ugruntowanych, wszechobecnych przekonaniach i czasem wymaga to dużo siły i wiary w słuszność własnych osądów, by przyznać sobie prawo do pewnych potrzeb i reakcji.
              Czego autorce posta szczerze życzę.
              • hrabina_niczyja Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 15:25
                Akurat Hrabina to by powiedziała przyjaciółce na wstępie, że chyba oszalala, że po 10 latach chce się ładować w to samo gwno. A już na pewno nie twierdziłaby, żeby dać luz komuś kto ma na nas totalnie wywalone. Także pudło. Jedno się zgadza powiedziałabym przyjaciółce, że jest desperatka pozbawiona instynktu, bo żeby po tylu latach ponownie płakać przez tego samego pajaca to trzeba być faktycznie zdesperowana. A potem niech się bawią, zabieram rękaw, w który można płakać.
              • pade Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 15:51
                ludzikmichelin4245 napisał(a):

                > Pade, ja się zgadzam, tylko to ja widzę to ogólnie jako dość złożony system. Za
                > łóżmy: facet twierdzi, że jesteś roszczeniowa

                Masz wzorce wyniesione z domu, w
                > edług których roszczeniową nie należy być. Zwierzasz się koleżance, która mówi:
                > daj facetowi trochę luzu, bo się przestraszy i ucieknie, faceci tak mają i ofu
                > kuje cię, żeś żałosna desperatka (bo może twoją przyjaciółką jest ktoś pokroju
                > hrabiny). Otwierasz internet, a tam nagłówek krzyczy, żebyś nie była kobietą bl
                > uszczem, który dusi biednych sfrustrowanych mężczyzn.
                > Zmierzam do tego, że wszelkie patriarchalne manipulacje osadzają się na pewnych
                > ugruntowanych, wszechobecnych przekonaniach i czasem wymaga to dużo siły i wia
                > ry w słuszność własnych osądów, by przyznać sobie prawo do pewnych potrzeb i re
                > akcji.

                A tu się zgadzam. Na przykład to promowanie niezależności. Szkoda tylko, że zapomina się wspomnieć, że nikt nie jest w 100% niezależny i nigdy nie będzie.
                Sęk w tym, że granice są płynne a wszystkich kryteriów nikt nie spełnia. Można być osobowością zależną, bluszczem, a można mieć tylko kilka jej cech, a pozostałe właściwe osobom niezależnym. Najczęściej się mówi o tendencjach.
            • pade Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 14:14
              arghail napisała:

              > Problem mam taki, że mam wrażenie, że wyolbrzymiam. Że to jednak wygląda inacz
              > ej, że to ja mam problem, że ja jestem toksyczna.

              Ale co wyolbrzymiasz?
              Są fakty i są interpretacje (tu wchodzi w grę wyolbrzymianie). Faktem jest to wszystko co widać albo czego nie widać. Jakbyś patrzyła przez oko kamery a nie słyszała dźwięku. A interpretacją jest to, jak Ty to wszystko ocenisz, jakie wnioski wyciągniesz.
              Z podanych przez Ciebie faktów (bo te również podałaś, obok interpretacji) wynika, że ten facet nie stworzył z Tobą związku i nie miał dla Ciebie czasu.
              Uwierz mi, oczekiwanie od kogoś, że się Tobą zainteresuje, że chce się z Tobą spotkać, że chce być przy Tobie w trudnych i doniosłych chwilach - nie jest egoizmem.
            • eukaliptusy Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 14:19
              arghail napisała:

              > Problem mam taki, że mam wrażenie, że wyolbrzymiam. Że to jednak wygląda inacz
              > ej, że to ja mam problem, że ja jestem toksyczna.

              Problem masz taki, że jesteś ofiarą prania mózgu, ale nie przez pana, tylko przez rodziców. On tylko wpasowuje się w schematy, które znasz od dziecka. Nie wiesz co jest normalne. Nie wiesz co czujesz. Nie ufasz sobie.

              Nie odpuszczaj terapii.
              • lellapolella Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 15:31
                Mnie uderzyło, jak niewiele ten pan wkłada energii w to, żebyś nie miała czasu myśleć o niczym, tylko o nim. Nie spotyka się, rzuca jakieś diagnozy od czapy, po których zastanawiasz się godzinami, co poeta miał na myśli. I, sorry, przede wszystkim te smutne emotikony... Naprawdę, dorosły facet?! Wysyła ci smutną buzię, a ty wypisujesz elaboraty. Błagam, zobacz tę dysproporcję, ona sama powinna dać ci do myślenia. To jest człowiek, który weźmie wszystko, nie dając w zamian zupełnie nic.
                  • lellapolella Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 15:59
                    No nie, zdecydowanie się nie zgadzam, że pan się mieści w normie- trzeba jednak mieć pecha, by na taki okaz trafić. I byłabym ostrożna z tym, że dziewczyna ma narąbane- z jakichś powodów jest po prostu na takie manipulacje podatna. Ty byś na to nie poszła, ja bym nie poszła, ale nie jesteśmy na jej miejscu, bo tam akurat jest ona- taka jaka jest. I zamiast zająć się sobą i znalezieniem odpowiedzi na pytanie, dlaczego wchodzi w takie sytuacje, ona rozkminia buca rozmawiającego za pomocą emotikonek.
                    • hrabina_niczyja Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 16:04
                      Żadnego pecha. Tacy wybierają starannie ofiarę, a ofiar wbrew pozorom jest całkiem dużo. Nie bez powodu wrócił jak sen złoty po dekadzie. I jak widać udało mu się, wiedział, że w tych drzwiach nikt nowy mu nie otworzy. A autorka miała 10 lat na zajęcie się sobą. Gdyby to zrobiła to by dzisiaj nawet z gościem nie gadała. Widocznie woli być w roli wiecznej i zagubionej ofiary. Są tacy ludzie i na siłę ich nie zmienisz.
                        • hrabina_niczyja Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 16:22
                          Nie, nie chodzi. Gdyby chodziła to by dziś ten post nie powstał, a nawet jakby to w innym tonie. A można i chodzić w sumie tylko ciągle zmieniać terapeutów z powodu braku zaufania. A skąd ten brak zaufania? Ano, bo terapeuta mówi na przekór. Przypominam kolejny raz 10 LAT.
                        • tt-tka Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 16:33
                          lellapolella napisała:

                          > Dziewczyna prosiła o radę, a nie dokopanie jej.

                          Rad dostala wystarczajaco duzo i calkiem niedawno, na tym forum i na fk.

                          Poza tym, na terapię chodzi i,
                          > miejmy nadzieję, przyniesie to pozytywne skutki.

                          Bardzo watpie, bo wlasnie przestala chodzic.

                          >Wmawianie komuś, że woli być w
                          > roli wiecznej ofiary nie niesie żadnego pozytywnego skutku.

                          Wmawianie ??? Skoro robi to od dziesieciu lat, to widac woli.
                  • 12gram Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 16:16
                    Bez przesady. Pan też ma narąbane w głowie. I to mocno.
                    Ale to nie działa tak - że wystarczy mieć porąbanego partnera żeby być normalną wink. Na ogół z obojgiem jest coś nie tak, że znaleźli część wspólną w toksycznym układzie. I każdy może naprawić tylko siebie, żeby nie mieć w sobie odbiornika 5G dla psycholi...
              • 12gram Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 16:13
                o, tak. Autorka musi zaufać sobie, temu co odczuwa. Na psychoterapii odnaleźć kim jest i nauczyć się abecadła - jakie ma prawa jako człowiek i jako kobieta. inaczej stanie się marionetką różnych zaburzonych osób, które coś jej zasugerują a ona zamiast powiedzieć "spierdal.." to stara się wpasować w cudze widzi mi sie.
            • ritual2019 Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 15:58
              arghail napisała:

              > Problem mam taki, że mam wrażenie, że wyolbrzymiam. Że to jednak wygląda inacz
              > ej, że to ja mam problem, że ja jestem toksyczna.

              To jest wlasnie typowe dla takich ludzi jak on, to ty masz sie czuc winna, ty jestes egoistka, bluszczem ktory nie daje mu przestrzeni itd. To ty analizujesz, zastanawiasz sie nad wlasnym zachowaniem itd. Typowe dla manipulatorow
    • magdallenac Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 13:30
      arghail napisała:


      > Kilka miesięcy temu odnowiliśmy kontakt.
      > Obecnie pracuje, mieszka nadal z mamą.
      > NIE MA ŻONY I DZIECI.

      Doczytałam do tego momentu. Wyślij pana na drzewo siarczystym kopem i zmień nr telefonu. Później nie rób nic dopóki nie spotkasz się z tym nowym terapeutą. Różne odpady atomowe były opisywane na tym forum- ten Twój zajmuje jedno z zaszczytnych pierwszych miejsc.
    • koronka2012 Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 13:32
      Życiowy nieudacznik naprawdę nie jest materiałem na partnera w żadnych okolicznościach. A już toksyczny życiowy nieudacznik tym bardziej. Zablokuj go zamiast analizować chorego typa.

      Poświęciłaś kawał życia komuś kto na to nie zasługuje i nie ma najmniejszego sensu się zastanawiać nad jego motywacjami. Najważniejsze jest to że z nim żadnego związku nie stworzysz nigdy.

    • aqua48 Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 13:41
      arghail napisała:

      > Obwiniam się, analizuję.
      > Gdzie go skrzywdziłam?
      > Czym zrobiłam przykrość?

      A dlaczego nie siądziesz i nie WYPISZESZ sobie na kartce kiedy i w jaki sposób ON TOBIE ZROBIŁ PRZYKROŚĆ?
      Czym Cię skrzywdził i krzywdzi? Kiedy i w czym nie możesz na niego liczyć?

      > Czy on mną manipuluje?
      > Dlaczego tak pogrywa?

      Tak to manipulator. A dlaczego? Bo mu na to pozwalasz. Bo jak dobry, rasowy pies gończy zwęszył w tobie ofiarę to korzysta i urządza sobie polowanie. Ot tak, dla zabawy..Chcesz być taką ofiarą? Jeśli nie to definitywnie zerwij z nim.
    • pani_tau Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 13:49
      Koleżanka mi kiedyś odpowiadała o swojej sąsiadce ze wsi, która mąż lał regularnie a ona chyba miała ogląd sprawy taki jak twój, bo gdy wylądował w więzieniu (pobił ją tak, że pogotowie wezwało policję) to chodziła do prokuratury błagając, aby mu darowano karę, bo to dobry człowiek, tylko czasem (czyli dwa razy na tydzień) po wódce "mu się tak robi" (koleżanka mówiła, że na trzeźwo lepszy nie był) oraz, że ona sobie bez niego nie poradzi.

      Zmierzasz dokładnie w tym samym kierunku, jedyna różnica, że jeszcze cię nie pobił.
            • pani_tau Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 14:23
              Przepraszam, zachowałam się jak niektóre na forum a ty masz bardzo poważny problem, który jeszcze długo nie zostanie rozwiązany.

              Jedyne co powinnaś zrobić to natychmiast zerwać znajomość, zablokować bootza na wszystkich kanałach komunikacyjnych i nigdy, ale to nigdy nie odpowiadać na żadne jego zaczepki jeśli np. będzie cię nachodził w pracy lub w mieszkaniu (zakładam, że jest podszyty tchórzem, więc info o zgłoszeniu na policję powinno go uspokoić, jeśli stalker to i tak musisz to zgłosić).

              Skąd wiem, że tego nie zrobisz: ponieważ takie ustawienia fabryczne wgrano ci w domu. Byłaś dziewczyną do bicia i do posług, bardzo grzeczną i uległą, bo ci to przedstawiano jako ukoronowanie cnót a ty chcialas aby tatuś z mamusią byli z ciebie dumni, bo możemy wtedy okazaliby ci trochę miłości.
              Widziałam sporo takich układów i tylko w nielicznych kobieta brała nogi za pas.
              Z tobą może nie jest jeszcze bardzo tragicznie, bo jakieś wątpliwości ci się tam jakoś przebijają, nie wiem tylko czy to nie jest część składowa problemu, taki rytuał "no zły jest, ale mówi, że mnie kocha". Miałam znajomą, którą narzeczony źle traktował, ale stawało się to nieważne w obliczu faktu, że w sobotę rano gnał 100 metrów po świeże pieczywo. Trzy ciepłe bułki i już nieważne, że jest "pozbawiona osobowości, gustu, zwyczajnie nudna", bo on kocha ją m i m o w s z y s t k o".

            • tt-tka Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 14:15
              primula.alpicola napisała:

              > "i stwierdził, czy pomyślałam żeby go przeprosić za to że musiał tak postąpić."
              >
              > Klasyk. Ty naprawdę masz jakiekolwiek wątpliwości?!


              Tak. Przepros mnie za to, ze ci naplulem w twarz, bo to twoja wina.
      • daniela34 Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 14:00
        A weź, bliska mi kobieta właśnie po raz trzeci wchodzi w zwiazek z facetem, który już dwa razy (!!!) beznadziejnie ją potraktował (nie, nie chodzi o fizyczną przemoc, ale przypadek dosc podobny do autorki, do tego doszło jeszcze wmawianie, ze tak naprawdę uroiła sobie ich związek). I bardzo, bardzo chcę się mylić, ale boję się, że trzeci raz bedzie to samo.
                • daniela34 Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 15:11
                  Nie, nie miałam zamiaru ratować. Tak jak pisalam, nie wierzę w ratowanie, zwykle obraca się przeciwko ratownikowi.
                  Choc raz mi się oberwało za to, że "nie powiedziałam" dorosłej kobiecie, żeby nie wychodziła za faceta. Powinnam była zabronić chyba 😀 (nie, nie wiedziałam o nim niczego czego nie wiedziałaby narzeczona, po prostu uważałam, że z tej mąki chleba nie będzie. No i nie było)
                • 12gram Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 16:05
                  hehe, ja miałam lepiej - koleżanka która latami mi się żaliła na męża, wreszcie ogłosiła w spazmach że ma dość i chce się rozwodzić, więc praktycznie co wieczór przez wiele miesiący miałam sesję pocieszania jej w tak trudnym okresie, to histeryzowała że musiała psychotropy łyknąć bo już nie wytrzymuje atmosfery, za chwilę pisze że wychyliła szklankę whisky bo tylko tak sie uspokaja, że podpita poszła do pracy, i napięcie cały czas - a ja ją uspakajam, całą wiedzę prawno rozwodową przekazuję, robię za terapeutę, wsparcie na full choć sama ledwo dycham. - Po czym koleżanka zaczęła gadać, że chyba jednak się nie rozwiedzie, nie ma jak, bo bez męża pensji się nie utrzyma, i rodziny też nie chce rozbijać, i ona się chyba jednak poświęci dla całośi rodziny swój los by dzieci nie cierpiały, i będzie cierpieć sama by one miały dobrze... tydzień później odkryła jakąś wspólnotę modlitewną, pogadała z jakimś guru grupy, i z dnia na dzień doznała "uwolnienia" i cierpienie znikło i szczęście spłynęło - po czym zaczęła naciskać na mnie że muszę koniecznie też z tym guru pogadać, mimo że nie chciałam i nie czułam potrzeby to wciskała mi nr do niego i pytała wielokrotnie czy już dzwoniłam. A potem miałam przez chwile gorszy czas, i pomyślałam, że jak tyle lat ją wspierałam, a ona teraz w dobrej kondycji, to teraz ja jej się wyżalę. Zdążyłam powiedzieć 3 zdania że mi źle, a ona przeszła w tyradę, że moje życie jest nieszcześliwe, nieudane, źle żyję, złe moce mnie blokują, i powinnam iść na terapię bo bez tego sobie absolutnie sama nie poradzę - i oczywiście z tym guru obowiązkowo podagać bo on mi pomoże a ja sama sobie na pewno nie poradzę.
                  Cóż.... Zakończyłam wymianę myśli z koleżanką przestając się w nią angażować i tracić dla niej czas - i okazało się, że to ona chyba była tą złą energią która mnie blokowała, bo szybko się poczułam lepiej wink
    • eukaliptusy Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 14:10
      Dlaczego on tobą pogrywa lub próbuje pogrywać jest z twojego punktu widzenia zupełnie nieistotne. Istotne jest dlaczego łykasz to jak pelikan i mimo, że na rozum wiesz, że nic z tego nie będzie, emocjonalnie wciąga cię to bagno. I mimo, że 10 lat upłynęło, wiele się dla ciebie nie zmieniło.
      Co miałaś nadzieję usłyszeć od forum? To oznaka, że cię straszliwie kocha tylko musisz się bardziej starać, niczego nie wymagać, wypić wywar z rzepy i rzęs ropuchy i spotkać się z nim na rozstajach dróg przy pełni księżyca. Wtedy magicznie wasze drogi się połączą i będziecie szczęśliwą parą.
    • cegehana Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 14:20
      Nie wiem czy manipulator - może tak być, bo reagujesz zupełnie niewspólmiernie do okoliczności i być może go to kręci, że się przejmujesz jego humorami, czekasz na jego manie czasu itd. A może być też tak, że po prostu egoista.
      Postaraj się do tego zdystansować. Związku sama i tak nie zbudujesz i do stracenia nie masz nic.
    • olkkaa_99 Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 14:46
      Nie mam zamiaru cie kopac, bo szczerze ci wspolczuje, ale polece ostro, bo widze, ze na ciebie nic nie dziala. Kobieto! to, co opisujesz to nie jest zaden zwiazek. Zwiazek=symetryczna i wzajemna, partnerska relacja. Ten czlowiek mial i ma cie w doopie. Kiedys i teraz. I zawsze. Jest egoistą, ty sie nigdy nie liczylas, jestes po to, zeby u niego sie cos dzialo. On lubi dramy, jest niekochanym biednym misiem, takim dzieciaczkiem niedojrzalym przy mamusi, przy ktorym masz chodzic na paluszkach i calowac w czolko jak sie zasmuci... Co to jest za facet???? To jest jakas ciota i miekka faja. Rzuc go w cholere natychmiast! zmarnowalas wiele lat, ale jeszcze nie jest za późno. Dziewczyny juz ci wszystko napisaly-zablokuj, olej i odetchnij pelna piersią. Zaloz sobie tindera i zacznij sie spotykac z normalnymi ludzmi. No dobra, moze nie wszyscy sa tam normalni, ale przynajmniej zobacz, porownaj sobie, a szybko zobaczysz ze to, co sobie zafundowalas, to jakis koszmar nie zwiazek. Zacznij sie spotykac z innymi. Mi sie tez nie chcialo i nie mialam sily, ale uwierz, ze byl to najlepszy sposob, zeby wyrzucic z pamięci trutnia, z którym stracilam pol roku (i o pol roku za duzo). trzymam kciuki! Absolutnie ten typ nie jest wart zadnej twojej lzy, on nie placze, tylko sie z ciebie smieje, a ty sie trujesz lekami psychotropowymi i placzesz przez jakiegoś przyglupa.
      • pade Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 15:30
        hrabina_niczyja napisała:

        > Qwa na świecie jest tyłu ludzi, tylu facetów, a ty musiałaś akurat przygarnąć p
        > o 10 latach psychola? Na co liczyłaś? Jak to mawiają nie ma ofiar. Nawet mi już
        > nie żal takich bab, co zasiewasz to zbierasz.

        Hrabina, idziesz w złym kierunku, zdecydowanie. Nie wiem co się z Tobą porobiło. Pamiętam, że był moment, kiedy odsłoniłaś swoje wrażliwe miejsca, a potem szybko zatrzasnęłaś drzwi, dorobiłaś do nich dziesięć zamków i wybudowałaś gruby mur. Wydaje Ci się, że trzeźwo patrzysz na życie, że sobie radzisz, że stawiasz granice, a tak naprawdę pełno w Tobie chamstwa i agresji. Wyszydzasz wszystkich, którym się źle dzieje, bo to wg Ciebie ich wina, że spotyka ich to, co spotyka. Ty byś sobie nie pozwoliła, Ty byś tak nie mogła...(A przecież kiedyś "pozwalałaś", nieprawdaż? Chyba tego w ogóle nie przepracowałaś, bo dalej Cię to strasznie rusza).
        Zamieniłaś we wściekłą heterę a nie w osobę, która sobie radzi. Gdybyś miała w sobie wewnętrzny spokój, a nie była jednym wielkim mechanizmem obronnym, nie przyszłoby Ci do głowy, żeby postrzegać i traktować ludzi tak, jak Ty to robisz. Wróć na terapię. Sama.
        • hrabina_niczyja Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 15:52
          Wątek nie jest o mnie to raz. Dwa wyrażam swoje zdanie tak jak i inni, a że tobie się to nie podoba trudno, nie musi. Natomiast daruj sobie polajanki i osobiste wycieczki, bo nic one do wątku nie wnoszą.
          Gdyby autorka napisała spotkałam kolejnego popaprańca. Gdyby napisała wróciłam po 10 miesiącach do byłego to bym jej nawet współczuła i mogła coś poradzić. Natomiast jak ktoś pisze, że po 10 latach wraca do popapranego dziada i przez 10 lat nie zrobił ze sobą nic, coby zmieniło jej myślenie to moje współczucie się kończy. Nie mam misji po kilkadziesiąt razy przytulać ludzi, którzy nic ze sobą nie robią i za każdym razem płaczą przez to samo.
          • ludzikmichelin4245 Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 15:57
            Hrabina, zastanów się czy jak stawiasz się w pozycji powierniczki czy życzliwej duszy, to po to, żeby realnie kogoś wesprzeć, czy żeby poczuć się lepiej jej kosztem. I pamiętaj, że nie masz obowiązku nikomu pomagać, a z jakiegoś powodu to robisz, chociaż ta rola Ci wyraźnie ciąży i frustruje.
                • hrabina_niczyja Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 16:19
                  Rok to nie 10 lat i nadal będę wspierała. Chyba, że wróci do gościa to wtedy nie wiem, nie znam się, zarobiona jestem. Nie kumasz różnicy?
                  Już kiedyś wspierałam jedną, latami, uciekała od pijaka, dawałam łóżko i kąt nad głową, pomogłam znaleźć mieszkanie, pożyczałam kasę, odbierałam telefony w nocy. Wracała jak bumerang do pijaka. Wspierałam nadal. Zrobiła siebie z nim dziecko, ślub wzięła. Wspierałam przy rozwodzie, robiłam nawet za niańkę. Prace pomogłam jej znaleźć, moja sąsiadka załatwiła miejsce w przedszkolu dla jej dziecka. I co zrobiła? Wróciła do pijaka, a mi powiedziała, że woli mieć rodzinę niż być stara i samotna babą. Wspierać przestałam. Nie wiem kto ją teraz wspiera, ale ja już nie. Szkoda energii.
    • 12gram Re: Psychol, manipulator? Po czym poznać? 03.01.21, 15:13
      kobito, DLACZEGO TY TO SOBIE ROBISZ?

      zablokuj wszelkie kontakty do niego, żeby przestać być na uwięzi twoich wyobrażeń i chęci związku z nim.
      wysyła sms? nie odpowiadaj -blokuj ten nr. , pisze maila- blokuj adres, pisze na gg- blokuj jego nr gg, pisze na fejsie- blokuj osobę.

      I pilnie zajmij się swoją terapią.
      Utnij myślenie o nim, każdorazowo w głowie jak się zaczyna nakręcać. nie pozwalaj sobie na rozkręcanie nadziei na związek z nim i myśli by coś z nim wyjaśniać.
      Ode[pnij sznurek na którym się do niego przewiązałaś. I nie pozwalaj jemu znowu założyć sobie smyczy.
      ZERO KONTAKTU.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka