Dodaj do ulubionych

Koleżanka, która ciągle je

    • kaki11 Re: Koleżanka, która ciągle je 11.09.23, 12:46
      Lubię jeść kiedy podróżujemy, uważam, że to bardzo fajny element podróży, bo próbowanie lokalnej kuchni jest super, ale nie wybieram miejsc do jedzenia wcześniej, najfajniej się nam podróżuje kiedy zatrzymamy się w trakcie zwiedzania w jakiejś lokalnej restauracyjce, wejdziemy sobie w czasie spaceru do pobliskiej cukierni i kupimy coś do jedzenia przy drodze a nie kiedy mamy wybrane popularne restauracje polecane w internecie.
      A na waszym miejscu martwiłabym się o to, że macie tak rozbieżne wizje wyjazdu bo to zapowiada się męcząco.
    • wapaha Re: Koleżanka, która ciągle je 11.09.23, 19:27
      Nie, żarcie jest na samym końcu
      Na pierwszym miejscu jest ogarnianie mapy - tras biegowych , wybrzeża, zatoczek, miejsc do pływania.
      Na drugim - co można zwiedzić/odwiedzić - ciekawe miejsca i to niekoniecznie muzea ale parki, wodospady, miejsca z długą historią, miejsca kręcenia znanych filmów, wydarzeń itp
      Na trzecim miejscu sklepy spożywcze-ich odległość od miejsca docelowego tudzien umiejscowienie gdzieś na trasie zwiedzania
      Knajpy na ostatnim miejscu i sprawdzane na miejscu, opinie z google póki co nie zawodzą
    • dni_minione Re: Koleżanka, która ciągle je 11.09.23, 20:21
      Kwestia priorytetów. Są osoby (jak ja) które do jedzenia nie przykładają wielkiej wagi, ma być po prostu smacznie i w miarę regularnie, fajnie jeśli niezbyt drogo i tyle. A są też takie, jak twoja koleżanka, dla której jedzenie to wielka przyjemność, a planowanie co, gdzie i kiedy zje to już początek tej przyjemności.
      Po prostu się mijacie w oczekiwaniach. Na szczęście na wyjazdach można się rozdzielać, a tylko część dnia spędzać wspólnie na tym, co lubię obie osoby.
    • ida_listopadowa Re: Koleżanka, która ciągle je 11.09.23, 20:56
      To, ze jedziecie razem nie oznacza, ze musicie wszystko robic razem. Mysl o sobie w tym wyjezdzie i zarezerwuj sobie (tylko sobie) to, co cie interesuje. Pojedziesz / pojdziesz tam sama lub ona sie dolaczy. Tak jak ty mozesz dolaczyc do jej propozycji na jedzenie, zwlaszcza wieczorem, po zwiedzaniu.

      Sa ludzie, ktorzy lubia zwiedzac aktywnie i w jeden dzien zobaczyc tyle ile sie da, a sa tacy, co beda siedziec cztery godziny na rynku, saczyc kawe i “chlonac atmosfere”.

      Moze z toba jechac, usiac gdzies i chlonac, jak ty lecisz i zwiedzasz zamek. Da sie, tylko zadna z was nie moze oczekiwac 100% obecnosci drugiej caly czas.
      • imponderabilia22 Re: Koleżanka, która ciągle je 11.09.23, 21:44
        Powiedz jej, że zazwyczaj w zamkach i większych atrakcjach są kawiarnie. Tam może siedzieć i czekać na Ciebie. Nie będziesz musiała za nią ganiać.
    • mikams75 Re: Koleżanka, która ciągle je 12.09.23, 08:08
      Moje wyjazdy nie kreca sie wokol jedzenia ale lubie zjesc cos dobrego, lokalnego i ucieszylabym sie, ze ktos juz zrobil za mnie rozeznanie po okolicznych knajpkach. Potraktuj to, jako uzupelnienie do twojego planowania - ty planujesz zwiedzanie, ona jedzenie. Przy czym oczywiscie nikt nikogo do niczego nie zmusza, nie musicie robic caly czas wszystkiego wspolnie. Bez obrazania sie jedna na druga, ty mozesz zaliczyc jakies muzeum a ona w tym czasie podelektuje sie kawa. Ty mozesz na lunch w biegu zjesc cos kupionego w piekarni i pobiec na zamek a ona moze sobie isc na dluzszy lunch i posiedziec w knajpce. Kwestia dogadania sie, ze nie musicie wszystkich posilkow celebrowac razem a tylko czesc z nich.
    • kotejka Re: Koleżanka, która ciągle je 12.09.23, 10:44
      Nie, w ogóle nie planuje takich rzeczy
      Z przyjemnością zjem sałatkę czy owoce, albo jakiś streetfoodvdo łapy i pójdę dalej
      Szkoda mi czasu na planowanie i przesiadywanie q knajpach
    • enigma81 Re: Koleżanka, która ciągle je 13.09.23, 14:53
      Moje tak, ale raczej znajduję równowagę między zwiedzaniem a jedzeniem.
      Uwielbiam próbować lokalnej kuchni, dodatkowo cieszy mnie to, że zupełnie nie muszę gotować.
      Jadę niedługo do Rzymu na kilki dni i wprawdzie kupiłam pewne bilety z wyprzedzeniem to jednak skupiłam się też mocno na szukaniu fajnych miejsc z jedzeniem.
      No lubię jeść..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka