13.09.10, 22:12
Mam maly problem z karmieniem, w zasadzie narastajacy. Dziecko mi bojkotuje piers, w nocy je ladnie 2 razy, na wieczor w zasadzie tez po kapieli i calym stalym rytuale, gasimy swiatlo, on jest juz wyciszony i nie ma problemu, nawet pierwsze poranne nie jest najgorsze, bo takie jeszcze chyba nie do konca przytomne, ale potem juz koniec, bardzo chetnie je pokarmy stale, czyli obiadek (okolo 13), bo w sumie innych nie dostaje, a z piersi pociagnie dwa/trzy razy (tyle razy przelyka) i puszcza piers, nie jest juz wiecej nia zainteresowany, jakbym sie nie nakombinowala to pyszczka nie otworzy ale jest glodny. Wg mnie problemem jest jego refluks, zrobil sie bardzo ruchliwy, wygina sie, prezy, napina, przekreca, obraca i niestety chlusta z niego po mleku (po obiadku nie ulewa wcale), nawet jesli pojdzie spac po zjedzeniu mleka i obudzi sie godz/poltorej pozniej to pokreci sie chwilke i ulewa, tyle ze wtedy juz nie mlekiem a twarozkiem. Kazde takie chlustanie jest dla niego bardzo nieprzyjemne, wzdraga go, widac ze mu bardzo zle, kwasem strasznie smierdzi i boli go przelyk (jeszcze zanim zaczal brac leki, mial przepalony i krwawil z przelyku) W sumie to nie wiem juz czym go karmic w dzien, ale z tym akurat wybieramy sie do lekarza i zobaczymy co doradzi, problemem jest moja jedna piers, do tej pory pomiedzy obiadkiem o 13 a kolacja o 20 byly jeszcze dwa cycania, teraz pomimo mojego proponowania piersi co chwilke, mlody pociagnie raz i koniec, no i dzis wymacalam stwardnienie w piersi lewej od gory, goraczki brak. Na wieczorne karmienie wymolestowalam dziecko maxymalnie zmieniajac mu pozycje karmieniowe na wszystkie mozliwe, piers oproznil ladnie wszedzie oprocz gory, umeczylam go i siebie strasznie i juz na koniec nie chcial wogole ssac tylko spac, a ja zostalam z problemem, nastepne karmienie pomiedzy 2 a 3 ale nie oproznia wtedy piersi do konca, wiec skoro glodny na wieczor tego nie zrobil to obawiam sie ze w nocy wogole nie mam na co liczyc. Co robic? laktator mam medele swing i tez nie pomoglo :(
Obserwuj wątek
    • blueaaa Re: zastoj? 14.09.10, 15:50
      Nie moge nic doradzic w sprawie problemow dziecka.

      Jezeli chodzi o zastoj, to generalnie jest tak, ze dziecko oproznia najbardziej z tej strony, gdzie jest jego broda. Ale trudno sie "korzystnie" ustawic, jezeli problem u gory piersi. Cieplo sprzyja plynieciu mleka. U mnie zdarzalo sie, ze np. wchodzilam pod cieply prysznic i troche wymasowywalam (choc na temat samego wymasowywania pokarmu czytalam sprzeczne rzeczy).

      Powodzenia!
      • lianis Re: zastoj? 14.09.10, 16:02
        po nocy zadnej poprawy a wlasciwie jest gorzej, goraczka rosnie, dostalam antybiotyk, mlodego przystawilam do gory nogami (w sensie na lezaco) wlasnie zeby mial brode u gory piersi i tez nie pomoglo, goracy prysznic, gorace oklady, masaze nie pomagaja. A maly juz nie jest taki maly i ma duzo ciekawszych rzeczy do robienia niz cycanie (pamietam jak niedawno wisial non stop bez przerwy a mi sie wydawalo ze to nigdy sie nie skonczy i bede musiala pieluchy nosic), pocyca 5 minut i jest zadowolony i najedzony i co go obchodzi ze matka ma guza, boli ja i nieoproznionego cycka :) mialam nadzieje ze w nocy przy takim spokojnym cycaniu na spiaco wyciagnie co trzeba ale on noca tez dosc krotko ssie (taki sie efektywny zrobil) no i nic nie wyciagnal. Nie mam juz pomyslow
    • princes81 Re: zastoj? 17.09.10, 05:57
      Mnie często zdarzają sie zastoje, bo moja Mała nie chce ssac piersi, tylko butelke, wiec uzywam elektrycznego laktatora, a on nie zawsze jest w stanie ściągnać właściwie mleko. Rozgrzewam wiec pierś gorącą wodą i proszę męża zeby possał pierś. Pomaga błyskawicznie, wystarczy ze nacisne pierś a mleko samo tryska pod ciśnieniem.
    • monika_staszewska Re: zastoj? 20.09.10, 15:27
      Z piersia już pewnie Pani sobie poradziła, wiec może napiszę tylko, że Dzieci tak miewają,z e w dzień preferują inności, a mleko wieczorem, rano i w nocy. Zreszta problem z piersią mógł własnie z tej zmiany rytmu wyniknąć. Gdyby sytuacja się powtórzyła, wystarczyc powinno częstsze odciąganie niewielkich porcji. No i pewnie kapusciane okłady też nie zaszkodzą. Odciagać dużo nie trezba, ani też namawiać Młodzienca do wypijania wielkich porcji, jak napisałam wystarczy mało, a często.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka