10.03.04, 14:30
dziewczyny , powiedzcie mi czy mogę się niezgodzić na separację ? , mój M
złożył pozew o separację , uregulowanie kontaktów i rozdzielczoś 3 w 1smile , a
mi wcale to do szczęścia nie potrzebne , czy ze względu na dzieci może
takowej nie uzyskać ?
Obserwuj wątek
    • 2004bz Re: separacja 10.03.04, 22:00
      z tego co sie orientuję to sepracja ma takie same skutki jak rozwód, te same
      rzeczy są brane pod uwagę oprócz jednej (formalnie jest sie nadal w związku i
      małżeństwo nie zostalo zniesione). separację orzeka sąd gdy występuje zupełny
      rozklad pożycia (gdy rozklad ten jest trwały - wtedy dotyczy to rozwodu).
      pożycie to - wspólnota duchowa, fizyczna i gospodarcza.
      separacja nie moze być orzeczona z 2 powodów jeżeli ucierpi na tym dobro
      małoletnich dzieci lub jest to sprzeczne z innymi zasadami (czyli każda sprawa
      a indywidualne rozwiązanie).
      na żadanie strony lub stron w twoim wypadku męża sąd będzie rozpoznawał sprawę.
      orzeczenie separacji ma takie same skutki jak orzeczenie rozwodu (wyjątkiem
      jest niemożność powtórnego wyjścia za mąż). Jednocześnie z mocy samego prawa
      powstaje rozdzielność majątkowa.
    • bsl Re: separacja 10.03.04, 22:10
      no własnie jemu bardziej zależy na tej rożdzielności niż na czym kolwiek innym :
      ( a mi wcale to nie na rękę , nie wiem czy jeżeli sie nie zgodzę to dzieci nie
      będa badane w RODK ?
      • 2004bz Re: separacja 10.03.04, 22:18
        jeśli chodzi o rozdzielnosć majatkową to taki system można zastosować w każdej
        chwili jako umowny i wcale do tego nie potrzeba orzeczenia separacji.

        co do separacji samej, oczywiście możesz sie nie zgodzić wtedy sąd bada sprawę.
        co do dzieci to tyle wiem że moga być przesłuchane zalezy to od decyzji sądu,
        zwykle sie nie stosuje, chyba że sprawa jest skąplikowana
    • chalsia Re: separacja 10.03.04, 23:50
      A dlaczego Ci nie zależy? Ja tam widzę same plusy:
      - rozdzielność majątkowa - nie bedziesz odpowiadać za długi faceta
      - ustalone kontakty - facet nie bedzie Ci sie pętał po domu wedle swego widzi
      mi się
      - jako samotna matka (bo taki "status" zyskujesz dzieki separacji) możesz
      rozliczać podatki wspólnie z dziećmi - finansowo korzystna opcja

      Pozdrawiam,
      Chalsia
      • chalsia Re: separacja 10.03.04, 23:51
        A do listy "spraw" ze swej strony powinnaś dodać wniosek (?) o alimenty (bo o
        tym gościu zapomniał jakoś).

        Chalsia
        • bsl Re: separacja 11.03.04, 07:15
          no tak o alimentach zapomniał , bo to nie jest mu potrzebne smile), tak będę
          składać taki wniosek , a jeżeli chodzi o to dlaczego się nie chce się godzic na
          separację to juz wam odpowiadam , jak się pobraliśmy nie mieliśmy nic , było
          nam ciężko ale byliśmy szczęśliwi , później mąz założył firmę zaczęło nam się
          lepiej powodzić , no i jak to w życiu bywa praca od 7 do 18 częste wyjazdy ja
          sam w domu z dziećmi , dałam się zwieść słowom , nie pracuj zajmij się dziećmi
          a ja firmą , no i stałam się tzw. " kaleką społeczną " jak zaszłam w ciąże to
          też były zapewnienia że będzie wszystko ok , już wtedy miał panienkę od pół
          roku ( nie pisałam tego jeszcze nigdzie , mieli przerwę w swoim romansie bo
          gwiazda siedziała pół roku w areszcie śledczym za próbę egzekucji długu ),ale
          jak wyszła to ja już byłam w ciąży , i zaczęło się od nowa (wiem to od męża ),
          ona uciekła z domu w dniu kiedy wychodziłam ze szpitala , przywiózł ją w nocy
          jak mnie odstawił do domu jak walizkę ,zamieszkali razem , rozdzielczość jest
          mu potrzebna do tego żeby ją ustawić , czeka tylko na pieniądze , a to grozi
          całkowitym upadkiem firmy bo on chce kredyty na jej nową działalność , a jak
          zostanie goły i wesoły to dzieciaki nie będą miały nic , ja sobie poradzę ale
          dlaczego dzieciom ma się obniżyć standart życia ?
          • 2004bz Re: separacja 11.03.04, 08:34
            do tej pory czego sie dorobiliście jest wspólne, nastąpi podział, nie musi to
            być po połowie, ale wiedz że wg kodeksu praca jednego małżonka w domu jest tak
            samo ważna jak zarobkowa drugiego. ustalając alimenty sąd bierze pod uwagę
            stanadrd życia twój, dzieci i męża oraz mozliwości jego zarobkowe (nawet nie
            ile obecnie zarabia tylko ile mógłby gdyby sie postarał)
          • chalsia Re: separacja 11.03.04, 09:37
            No właśnie - facet chce kredyt brać, a ty nie chcesz separacji. Czys Ty kobieto
            zwariowała ????? JA na Twoim miejscu nawet bym nie czekała tylko w te pędy
            leciała do notariusza o rozdzielność majątkową (nie ma to nic do rzeczy z
            podziałem Waszego wspólnego majątku).

            Pozdrawiam,
            Chalsia
            • capa_negra Re: separacja 11.03.04, 11:59
              Chalsiu czegos nie rozumiem - oswieć mnie.
              Jesli będzie miala rozdzielność majatkową to jej część jest bezpieczna
              ( pytanie tylko jaka to część??)
              Ale ..czy nie ma tak, ze mąż musi miec jej zgode na zaciągniecie kredytu - bo
              jesli tak to mając dalej wspólnote moze całkowicie zablokować.
              Poprostu nie wiem jak wygląda sprawa gdy współmałozonek (bo zrozumiałam, ze
              tylko on (ona nie) stoi w papierach spólki/firmy ) prowadzi dzialalnośc
              gospodarczą i zaciagą kredyt " na dzialaność" czy wtedy potrzebna jest zgoda
              współmałzonka czy nie??
              Ale skoro ZUS , Skarbowy moze dochodzic swoich roszczeń z majatku prywatnego, a
              nie "firmy" osoby prowadzącej działalność to bank udzielając kredytu pewnie
              też - czyli jesli jest małazeństwo i majątek wspólny to powinna być wymagana
              zgoda współmalozonka przy zaciagania zobowiazania jakim jest kredyt - chyba sie
              zamotałam - oswiec prosze.
              Mój przyszly tez prowadzi dzialanośc, tez czasami ma pomysły na kredyt i
              poprostu chcialabym wiedziec jak sie kredyt przekłada na mnie
              • bsl Re: separacja 11.03.04, 12:47
                do zaciągnięcia kredytów jest wymagana zgoda współmałżonka , a roździelczość
                liczy się od dnia podpisania u notariusza ,czyli wszystko do tego dnia , długi
                i dorobek wspólne , później każdy dorabia się na swoje konto , albo się nie
                dorabia smile
                • capa_negra Re: separacja 11.03.04, 12:58
                  Czyli mam racje - jesli boisz sie, ze kredyt "pociagnie" firme w dół to nalezy
                  maksymalnie długo przeciagać zniesienie wspólnoty majątkowej.
                  No chyba, że stan firmy jest taki, że lepiej "wziąc co sie da" , a on ze swoja
                  częscią niech robi co zechce
                  • chalsia Re: separacja 11.03.04, 20:51
                    Tylko widzisz, różnie bywa w życiu - facetowi może się udać wziąć kredyt bez
                    wiedzy i zgody współmałżonka. Np. ja wzięłam na kredyt coś za 800 zł. Niedużo
                    to może i bank nie sprawdza. Nikt się nie pytał o zgodę drugiej strony.
                    Moze jest jakaś kwota graniczna, od której w bankach pytają.
                    Mój eks np. nie wymienił dowodu po zawarciu małżeństwa i przez wiele lat mógł
                    by wziąć kredyt bez mojej wiedzy.
                    Nawet jak dokumenty "śa w porządku" - w bankach RÓŻNIE bywa.
                    Tak więc raczej bym szybko zniosła współwłasność, a potem szybko wystąpiła do
                    sądu o podział majątku.

                    Pozdrawiam,
                    Chalsia
                    • amfenix Re: separacja 12.03.04, 00:48
                      Nie wiem jak to jest dokładnie z tymi kredytami w tej chwili, ale parę lat temu
                      mój prawie ex prowadził firmę ze swoją mama i chcieli wziąć 60 000 kredytu na
                      samochód i ja niestety musiałam się podpisać pod tym kredytem.Mąż jak wiecie po
                      latach wyniósł się do mamy, kredytu nie spłacił a bank rządał spłaty ode mnie
                      co też musiałam uczynić, bo mąż cały czas zameldowany jest w tym samym
                      mieszkaniu i nie mamy rozwodu.Nikogo nie interesowało, że go od 1,5 roku nie ma
                      w domu.
                      Wiem też ,że parę lat temu wziął bez mojej zgody i wiedzy sprzęt audio w
                      kredycie za 1 500 zł, kredyt był na niego i na mnie, były tam moje dane i
                      sfałszowany nieudolnie podpis i też jakoś "przeszło"
                      Ja zrobiłam jedno.Miesiąc po zabraniu przez niego rzeczy z domu, wystąpiłam do
                      sądu o rozdzielność majątkową i poinformowałam go o tym. Ubłagał mnie tylko o
                      zmianę na rozdzielność notarialną nie sądowną, na co się zgodziłam i od tej
                      chwili nie odpowiadam za jego długi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka