IP: *.* 25.02.01, 22:17
Ciągły problem rodziców jak radzić sobie z marudzącym dzieckiem. Wymuszanie, spazmy, brewerie- jak się zachowywać zwłaszcza że trzyipółlatek potrafi "zakręcić". Straszenie, groźby, usilna prośba? Co robić wzywam na forum.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: maruda IP: *.* 26.02.01, 11:42
      Witaj, \nWłaśnie wczoraj miałam przykład totalnej histerii mojego 2 letniego syna. Po tym co wczoraj przeżyłam widzę tylko jedno wyjście z takiej sytuacji - przeczekać. Niech sie wykrzyczy, ale niech czuje, że jesetś obok. Być przy nim nic nie robiąc. Tłumaczenia na pewno nie pomogą. Kiedy dziecko jest w takim stanie po prostu cię nie słyszy.\nWczorajsze przedstawienie trwało 25 minut - podziwiam siebie za okazaną cierpliwość. Nigdy wczesniej bym nie powiedziała, że jestem do tego zdolna. \n\nPozdrawiam.\n\nOliwia
    • Gość: guest Re: maruda IP: *.* 26.02.01, 19:01
      Tez mysle, ze nalezy przeczekac. I na przyszlosc starac sie jednak wprowadzac drobnymi kroczkami pewne elementy wymagan wobec dziecka - oczywiscie dostosowane do jego wieku. I przede wszystkim - byc konswkwentnym.
    • Gość: guest Re: maruda IP: *.* 26.02.01, 21:58
      Konsekwencja i cierpliwość oto uniwersalna recepta. Dziękuję za odpowiedź i zapraszam do przytoczenia albo wymyślenia konkretnych "sposobów". Ja często próbuję odwrócić uwagę, albo lepiej zwrócić uwagę na to co moją Kasię mogłoby zainteresować np.: "O popatrz Kasiu jakie piękne kijki, jak narciarskie.Hej, może pójdziemy na narty?".Pozdrawiam wszystkich rodziców marud, dziękuje Oliwio za zdanie.\n Jolka
    • Gość: guest Re: maruda IP: *.* 04.03.01, 09:46
      No dobrze tylko co zrobić jak dziecko ma osiem miesięcy i ani tłumaczenia ani odwracanie uwagi nie pomaga.Kiedy zabiorę mojej Zuzi niebezpieczny przedmiot z rączki , który jest dla niej najwspanialszą zabawką to wtedy spazmy i napady rozpaczy trwają pół dnia.
    • Gość: guest Re: maruda IP: *.* 27.03.01, 20:12
      Kasiu,\nnajlepiej odwróć uwagę Zuzi zanim zabierzesz jej przedmiot. Nie wierzę, że nie znajdziesz nic równie atrakcyjnego w najbliższym otoczeniu. W tym wieku pamięć jest jeszcze krótka, później będzie znacznie gorzej smile. A na tłumaczenia taki maluch bywa raczej odporny. \nPozdrowienia
      • Gość: guest Re: maruda IP: *.* 20.07.01, 21:09
        A jeżeli 13 miesieczne dziecko potrafi sie tylko czymś zainteresowac na 10sek. do 2min. Moja mała nie potrafi dłużej sobie posiedziec i pobawic sie. Brakuje mi pomysłów i robie sie cześciej nerwowa. Bo ile można słuchac wycia za plecami nikt za mnie nie posprząta i też nikt nie ugotuje.Co wy na to?
        • Gość: guest Re: maruda IP: *.* 20.07.01, 21:17
          A probowalas robic to wszystko razem z nia? Przeciez male dziecko moze lazic po kuchni z ubjaczka do piany, garnkiem czy pokrywka, moze patrzyc jak mama wrzuca do pralki, podawac spinacze, niech je sobie nawet pogryzie, nic nie bedzie ani im ani mu....
          • Gość: guest Re: maruda IP: *.* 22.07.01, 13:52
            A jak myślisz zamykam ją w pokoju. Jak zaczeła raczkowac to już miała dostep do prawie wszystkiego co jest dozwolone lecz z czasem wszystko sie nudzi. Naj bardziej ją interesuje co sie u góry dzieje, a ja nie chce na rekach nosic i przyzwyczajac, bo wted to juz nic nie zrobie.
            • Gość: guest Re: maruda IP: *.* 23.07.01, 11:01
              Mozna wsadzic wiec w krzeselko, zeby patrzyla z gory co sie dzieje. Lub bardziej radykalna matoda, o ktorej napislas, tak tak to noszenie.... ja wykorzystywalam nosidelko- w ten sposob rece sa wolne i dosyc szybko bylo to nosidelko na plecach. A z tym przyzwyczjaniam- napisalas ze szybko jej sie wszystko nudzi- jak sie dziecko duzo nosi, to tez mu sie nudzi......
              • Gość: guest Re: maruda IP: *.* 23.07.01, 12:12
                Gosia 25 napisała/ł:>> A z tym przyzwyczjaniam- napisalas ze szybko jej sie wszystko nudzi- jak sie dziecko duzo nosi, to tez mu sie nudzi......Dobre, dobre. Ja wiele czynności musiałam wykonywać właśnie z Sikorą na rękach. Nie narzekałam, bo lubiłam ją nosić. Gdy zaczęła chodzić, rzadziej dopominała się "opa". Czasem jednak ją najdzie i to akurat wtedy, gdy szykuję obiad. Noszę w brzuszku drugie małe, więc nie powinnam dźwigać, trudno jednak być konsekwentnym...
            • Gość: guest Re: maruda IP: *.* 23.07.01, 13:33
              Ja swoje córki właśnie wkładałam do krzesełka a że mamy takie z wyprowilowanym wielkim blatem to nalewałam im tam wody i się pluskały w ten sposób zajmowały się tym kilka minut jak były starsze to do wody dostawały trochę bułki tartej i świetnie się bawiły taką breją, oczywiście na golaska. Czasami przynosiłam do kuchni wanienkę mała się pluskała a ja siadałam obok i np.obierałam ziemniaczki.A że dziecko chce widzieć co na górze, to chyba naturalne jak widzi że mama coś tam robi i to coś wydaje różne odgłosy to domaga się poznania owych rzeczy (dobrze czasami kucnąć i zobaczyć jak mieszkanie wygląda z perspektywy malucha) pozdrawiam :hello:
              • Gość: guest Re: maruda IP: *.* 25.07.01, 21:24
                Dzieki za pomysły teraz idzie nam znacznie lepiej. A to z wodą to strzał w dziesiątke.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka