Dodaj do ulubionych

SIERPNIOWE MAMUSIE......

    • agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 09:46
      Cześć sierpnióweczki!!!
      Wczoraj ogladałam wózki Implasta Driver, czterokołowe mi sie bardziej podobają.
      Zostaje problem z kolorem: bordo czy ciemny granat(z żółta albo beżowa lamówką)?
      I fotelik: z tej firmy widziałam tylko dwa kolory :granat i coś miedzy
      czerwonym a bordo, materiał mi sie podoba, taki sztruksowy.
      A propos rozstepów... Pojawiło mi sie pare paseczków na piersiach na początku
      ciąży, miesiąc temu zauwarzyłam trochę juz na udach,ale nadal smarowałam się
      sporadycznie, co drugi dzień na noc... ale stało sie tydzień temu, zaczęły sie
      pojawiac jak grzyby po deszczu, w ciagu tygodnia!!! Teraz siedzę zmartwiona i
      wysmarowana po uszy wszędzie... Zostało tylko ratować to, co sie da. Nie
      spodziewałam się że w tak szybkim tępie moze to sie stać sad (napewno to nie
      jest tylko kwestia przyrostu wagi ciała - przytyłam w ostatnim miesiacu 1,5 kg)
      A propos obrzęków, dziewczyny, jedzcie arbuzy!!! zauwazyłam pewna zalezność.
      Juz od paru dni nie pije leków na obrzeki, a jem arbuzy, efekt o wiele lepszy :-
      ) Biega sie co prawda non-stop, ale organizm przestał zatrzymywać wode w
      organizmie smile wiec smacznego.
      Imie Julia o wiele bardziej mi się podoba, kiedyś znalazło sie na liscie
      potencjalnych imion dla ewentualnej córeczki, ale bedzie Adrian smile
      niektóre imiona z mojej listy:
      -Diana
      -Patrycja
      -Eryka
      -Amelia
      -Wanessa
      Pozdrawiam, Angela
      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 10:13
        Hej Agrzys, ja bym wybrała ten kolorek bordo! Bardzo mi się podoba, ten
        czerwony jest jak dla mnie trochę za ostry, ale ten super!!! Jak ja kupowałam
        to nie było jeszcze kolorku bordo. Trochę trudniej jest dobierać wyposażenie
        wózka (kocyk, itd), ale ogólnie jest super!!!

        Ja na razie obrzęków nie mam!!! Chociaż to! A arbuzika też chętnie pochłaniam,
        tylko brakuje mi opanowania i wysadza mi później brzuchola!!!

        Ramota - jak się opchasz już swoim arbuzikiem, to napisz co słychac u Ciebie i
        Oleńki?

        Pozdrawiamy - Monika&Emilka
        • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 12:13
          Hej!
          My też już po śniadanku jesteśmy, obejrzeliśmy coś w TV no i za czytanie
          Waszych postów się wzięłyśmy wink))
          Co do arbuzika to zaraz zaczniemy konsumpcję-hehehe.
          Teraz idziemy robić obiad, bo mężuś zmęczony i głodny z pracy wrócił.
          Pozdrowionka. Asia i Oleńka (dzisiaj fiknęła z lewej strony brzucha na prawą)
    • dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 12:54
      Acha, mam pytanie... Pierzemy wszystkie ciuszki, pieluszki, pościele, rożki, a
      co z wózkiem?? Czy jego obicie tez będziecie prały? Może jestem zakręcona ale
      właśnie stwierdziłam że chyba moje koszule nocne też wypiorę w proszku dla
      dzieci, w końcu będzie się do niej przytulało nasze niemowlaczki...
      Dobra i 36 tyg. Synuś
      Najważniejsze to myśleć pozytywnie smile
      preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/
      • agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 13:14
        Witam dzisiaj ponownie,
        Swoje koszule tez wyprałam w Jelpie, tak na wszelki wypadek, nic poza tym ze
        swoich rzeczy nie prałam w proszku dla dzieci. Mysle ze nie ma takiej potrzeby
        prania też "wózka". Alergeny zazwyczaj przedostaja sie na skóre dziecka, jeżeli
        maja bezposredni kontakt ze skórą, wiec nie uwazam, zeby cos zagroziło
        maleństwu w nowym wózku.(chyba ze jest wyporzyczony)
    • iwonaf77 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 14:21
      Hejka,

      w Warszawie pogoda paskudna choć zapowiadali ocieplenie.Może i dla nas dobra
      ale moja Zuzia wcale nie chce wychodzić na dwór gdy wieje wiatr. To po
      obejrzeniu bajki o Teletubisiach w której wiatr porywał im ich ulubione rzeczy.
      Zuzia boi się że jej cos "powieje" i ucieka do domu np. z rowerkiem na rękach.

      Wczoraj byłam poraz drugi na KTG zapis wyszedł OK i jestem umówiona na kolejne
      we wtorek.Co do czekania to były przedemną ze trzy dziewczyny więc potrwało to
      ok.godzinki.W Warszawie również nie można umówić się na konkretną
      godzinę.Porodów jest chyba b.dużo bo usłyszałam historię że odsyłają dziewczyny
      nawet do Otwocka lub Pruszkowa.Te moje częste wizyty w szpitalu może mnie z nim
      oswoją bo mimo drugiej ciąży jestem przerażona.Z wynikami KTG byłam u gina na
      bloku porodowym i widziałam na korytarzu dwie dziewczyny z maluszkami w tych
      szpitalnych wózeczkach - ale im pozazdrosciłam.

      Wczoraj pojechalismy też na zakupy i pokupwałam kosmetyki dla siebie i
      maleństwa.Zdecydowałam się na Nivea choć z Zuzią używałam kosmetyków Sanosanu
      (duże niebieskie butelki)- przekonałam się do nich bo są produkowane nie u nas
      tylko w Niemczech.Skusiłam się również na zakup spioszków bo czemu nasz
      maluszek ma odziedziczyć wszystkie ubranka po straszej siostrze.

      Dzisiaj walczę troszkę z porządkami w szafkach bo ubranek po praniu przybywa i
      nie mam już gdzie ich upychać.najgorsze że moje letnie rzeczy zajmąją miejsce a
      ja się w nie nie mieszczę.Mam nadzieję że już nie długo.

      Co do fotelika to mielismy Bebe Confortu (od koleżanki po jej córeczce) ale na
      dwa m-ce przed moim zajsciem w ciążę sprzedalismy go znajomym bo uznalismy że
      tak stoi i tylko się kurzy.Był on w przedziale do 13 kg i Zuzia jeździła w nim
      prawie do roku.

      Pozdrawiam Iwona,Zuzia,Kubus lub Piotrus.

      ps. Imię Julia bardzo mi się podoba, a Zuzia ma tak na drugie.Zresztą ze dwa
      tygodnie wahalismy się które ma być pierwsze.
      • kasiulek74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 14:48
        Witam wszystkie sierpnióweczki,
        Oj rzadko tu zaglądam, rzadko. Miałam za to dzisiaj co czytać. Przez ostatnie
        dni pochłonięta byłam różnymi sprawami (kompletowanie wyprawki, wybór mebelków,
        wizyta u orzecznika w ZUS, itp.). Wczoraj stuknął mi 37 tc, czyli finał tuż,
        tuż... 21 lipca idę na wizytę do ginki, a 24-go na ostatnie (chyba?) USG, które
        ma ustalić ułożenie dzidzi (w 31 tc było ułożenie pośladkowe). We wtorek
        byliśmy z mężem obejrzeć porodówkę (żeby wiedział gdzie mnie odcholować w
        godzinie "0"). Położna oprowadziła nas po oddziale. Dość sympatycznie, sale 4-
        osobowe, widziałam również salę porodową z tym wieeeeeeelkim łóżkiem, a obok
        sala operacyjna (to na wypadek cc).Coraz częściej mniewam skurcze, szczególnie
        w nocy. Skurcz jest jeden na kilka godzin i trwa kilkanaście min.
        Moja kochana mamusia umyła okna w całym moim domu (14 szt. licząc razem z
        drzwiami balkonowymi), ja uprałam firanki (raczej zrobiła to pralka) i mam je
        zawiesiła. Na drugi dzień pytałam się czy żyje, a ona już od rana była na
        swojej działeczce i plewiła grządki!! Pozazdrościć kondycji i zdrowia. Ciągle
        się obawiam, że urodzę przed terminem i nie zdążę wszystkiego załatwić, a nie
        chciałabym żeby mężulek musiał sam coś jeszcze dokupować.

        Pozdrawiam serdecznie wszystkie sierpnióweczki.
        Kasia i dzidziuś niespodzianeczka

        Ps. Kiedyś wymyśliłam, że jak będzie chłopiec to dam mu na imię Michał, a jak
        dziewczynka to Michalina (mojej mamie nie podoba się, a babcia jest jeszcze
        bardziej na nie). A coraz częściej zastanawiam się na Olgą (Aleksandra odpada,
        bo mam długie nazwisko), podoba mi się również Julka, ale mamy już dwie w
        rodzinie. Może jak spojrzę na dzidzię to dopasuję do niej odpowiednie imię.
      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 14:49
        Ja w specjalnym proszku (Lovela) uprałam tylko ubranka, kocyki, pościel i
        trochę tetrówek i naszą dorosłą pościel, jak będę brać Malutką do naszego
        łóżka. Wnętrza wózka nie prałam, postanowiłam, że tylko wywietrzę, że by tak
        nie "pachniał" świeżością!

        Jestem dzisiaj bardzo szczęśliwa, bo dostałam od ZUSu pismo z decyzją o
        przedłużeniu wypłaty zasiłku chorobowego do czasu porodu. Bałam się, że mnie
        wezwą na komisję z lekarzem orzecznikiem, a ja się takimi rzeczami bardzo
        stresuję i chyba bym z wrażenia urodziła!!!

        Pozdrawiamy - idziemy jeść obiadek - Monika&Emilka
        • yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 23:10
          Ale się wziełyście za robotę dziewczyny,aż chyba ja jutro okna pomyję z tego
          wszystkiego.
          Nad morzem nadal kiepsko z pogodą,chociaż niby od jutra ma być jakieś lato,
          tylko nie mówią jak długo.
          Co bierzecie na zgagę jak was męczy, bo rennie mi już nie pomaga sad
          Pozdrawiam
          • mycha40 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.07.04, 00:34
            Witamy Was Serdecznie pózną nocą.

            Widzę,ze przegłosowałyscie na Julkę. I chyba ja tez się na nie zdecyduję. Mój
            mężulek tak bardzo chce, a mi się również bardzo podoba, więc niech mam swój
            udział.

            Miniaxv- ja szczerze mówiąc brzuszka prawie w ogóle nie smaruję. Tylko
            sporadycznie zwkłym balsamem, jak smaruję całe ciało. A w tych sprawach nie
            jestem systematyczna. Natomist ja nie wieżę, w kremy na rozstępy. Mi się
            wydaje,że jest to głównie sprawa genetyczna. Moja mama ich nie miała i ja jak
            do tej pory też nie.

            Agrzys- Odnośnie imion z Twojej listy, mi się bardzo podoba również Amelia. I
            tak się miała nazywać moja mała. Ale pan doktor ginekolog zapytał się o imię i
            jak mu powiedziałąm o Amelii, powiedział,że on nie radzi , ponieważ po łacinie
            oznacza ono straszną chorobę- bez kończyn.

            Odnośnie proszku dla dzieci ja piorę też tylko ciuszki dla małej. Cieszę ,się
            że niektóre z Was wybrały Lovele, ponieważ 6 lat temu sama go wprowadzałąm na
            rynek. Moja siostrzenica jest na jego opakowaniu. Jest to naprawdę świetny
            proszek- specialny dla dzieci ( bez enzymów, które powodują najczęściej
            uczulenia).

            No już czas spać, bo jutro- właściwie dziś czeka mnie impreze - urodziny
            Julusia. Troszkę roboty.

            Buziaczki dla Was i pięknej soboty!!!!!!

            Mycha


    • asikx Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.07.04, 07:50
      Witam,
      po wczorajszym USG jeszcze jestem trochę w szoku. Moja Ola dzidziola znowu
      siedzi głową do góry! Kiedy się przekręciła? I waży 3,3 kg. Pan doktor, który
      robił USG skomentował to tak, nikt nie będzie kazał pacjentce z cukrzycą i przy
      takich warunkach rodzić naturalnie! Więc prawdopodobnie CC. Podobno szanse na
      to żeby się odwróciła są baaaardzo nikłe, bo ona dość duża, a miejsca ma mało
      (o tym to ona mi daje znać cały czas smile)
      Wszystkie wymiary w porządku, symetryczne i zgodne – data porodu z OM
      wychodziła 09.08, z USG w 32 tygodniu był 03.08, wg tego z wczoraj 02.08.
      No i teraz nie wiem – czy w poniedziałek lecieć jak z pieprzem do pani doktor
      od cukrzycy na Starynkiewicza i niech kobita mi coś powie, czy tak jak po KTG
      się z nią umówiłam poczekać do 26. Wolałabym już po prostu coś wiedzieć na 100%.

      3300 g a to leci 37 tc. Normalnie kawał baby. Ja jak się urodziłam to ważyłam
      2700 g i miałam 47 cm - nie byłam wcześniakiem (tyle, że kurdupelkiem przez
      całe życie – teraz raptem 155 cm). Tatuś za to przy urodzeniu 58 cm i 4600 g.
      To chyba nam się dziecko wypośrodkowało?

      Pozdrawiam sierpniowe mamusie i dzidziolki!
      Aśka (i sierpniowa wieeeeeelka Ola)
    • borunia2 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.07.04, 10:07
      Witam sierpniowe Mamy. W poniedzialek zaczynamy 38 tydz. i pomalutku wkrada sie
      panika przed porodem, chociaż mam cichutką nadzieje ze tym razem będzie
      szybko smile Ja wszystkie rzeczy malutkiej prałam w Loveli, bo mojego starszego
      nigdy nie uczulała. Nie prałam natomiast specjalnie swoich rzeczy, ani
      pościeli, ani wózka. Pieluchy tetrowe plukałam 2 razy. I to chyba tyle.
      Moja malutka coraz mniej sie rusza, mam więc nadzieje, że podrosła sobie
      troszeczke i że wszystko jest w porządku. W poniedziałek idziemy na pierwsze
      KTG i może będę w końcu spokojniejsza.

      Dobra26
      Odnośnie Narutowicza to ja po porodzie leżałam juz w tej wyremontowanej części
      razem z synkiem i tam opieka jest ok. napisze ci z czego bylam niezadowolona
      1. Mielismy poród rodzinny, za który zaplacilismy wtedy 500zl, a pierwsze z
      czym sie zetknełam na sali porodowej to polożna, ktora chciała kase, a przy tym
      byla strasznie nie miła i nie delikatna !!
      2. Na salach poporodowych niby miło ale 2 doby prosiłam polożne zeby nauczyly
      mnie przystawiać dziecko do piersi i dopiero w trzeciej dobie sie jakas
      zlitowała, a potrzebne bylo 10 min ich cennego czasu.
      3. Mojemu mlodemu w pierwszej dobie zaczęly ropieć oczka na co żaden pediatra
      nie reagował, dopiero w dzień wypisu przyszedl jakis inny lekarz i kazal
      dziecku wymaz pobrać i jak sie poźniej okazalo Szymon na wejściu
      dostalgronkowca do oczka, a konsekwencji tego nie bede juz opisywac.

      Teraz chodze do tego samego lekarza co poprzednio jednak żadne sprzety nie
      skuszą mnie żeby tam rodzić, a wrazie wielkiego zagrożenia i tak wiozą dzidzie
      na prokocim.
      Jak będziesz miała tam opłaconą położna to napewno twoj poród bedzie wyglądał
      inaczej.
      • kasiulek74 Re: do asikx 17.07.04, 12:34
        Witam,
        Cieszę się, że Twoja dzidzia już taka duża (3300 jak na dziewczynkę to dużo).
        Ja idę na USG dopiero za tydzień, to będzie 38,2 tc. Już nie mogę się doczekać,
        a zarazem trochę niepokoję czy dzidzia zdążyła się przekręcić (bo to już chyba
        ostatni moment). Osobiście wydaje mi się, że u góry czuję pupę (no chyba, że
        tak główkę wypycha), ale mogę się mylić.
        W Lublinie strasznie duszno. Wcześniej zapowiadali upał ok 30 st, a rano była
        mgła, padał deszczyk, jest bardzo ciepło, ale niesamowicie duszno. I znowu
        stopy będą jak u hipopotama!!!

        Pozdrawiam
        Kasia i dzidzia
      • dagmar22 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.07.04, 12:41
        Witam Mamuśki.
        U nas w Jeleniej od rana upały, w cieniu 25/26 stopni, więc nawet nie
        zastanawiam się ile jest w na słoneczku, tylko biorę materac, podkopuję się pod
        piwnicę i będę czekać na zmianę temperatury (żartowałam...). Ogólnie to nawet
        miło po tych deszczach i wiatrach wystawić się troszkę na słońce, ale mam
        nadzieję, że temperatura nie podskoczy i nie będę musiała trzymać nóg na
        suficie, bo tak mi popuchną.
        Cieszę się tylko, że nie mam takich dolegliwości jak moja kuzynka (ma termin na
        6 pażdziernika), której dolega rwa kulszowa, a poza tym tak napierdzielają
        nadgarstki, że wydaje się jakby miała je połamane. Ale jej ginka mówi, że to
        wszystko robota hormonów i może być jeszcze gorzej. A że miała problemy z
        pierwszą ciążą i nie donosiła to nawet nie chce brać tabletek przeciwbólowych,
        żeby nie zaszkodzić Maleńkiej.
        U mnie jak do tej pory w miarę ok, oprócz skróconej szyjki i tego 0,5 cm
        rozwarcia. Napadają mnie tylko jeszcze skurcze Braxtona-Hicksa, niemożliwie
        nieprzyjemne, ale jakoś wytrzymuję.
        W poniedziałek zobaczę się z moim niemężem, więc może humor mi się poprawi.
        Jeżeli chodzi o rozstępy, to ja od początku ciąży wcieram w siebie różne
        specyfiki i i tak zrobiły mi się małe po obu stronach brzucha. Także już nie
        wiem czy coś działa na tę skórę, ale smaruję się dalej.
        Pytałam się koleżanki, która ma dwie córeczki co jest najlepsze na
        zaczerwienioną pupcię i mówi, że the best jest krem Penaten na odp., bo jest
        bardzo tłusty i po posmarowaniu pupci następna kupka nie dostaje się do skóry.
        Nie zaszkodzi spróbować.

        Buziaki Kochane Ciężarówki!!!!!!!!!!
    • dagmar22 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.07.04, 15:15
      Właśnie wróciłam ze sklepu... Spociły mi się nawet powieki... Zejdę chyba
      jednak do tej piwnicy i tam poczekam na lepsze czasy...

      Pozdrawiam resztkami sił...
      P.s. Jasiek to chyba tez nie ma na nic siły w tym brzuchu...
      • mama_wiktora Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.07.04, 07:40
        Cześć, jestem tu nowa!smile Dopisuję się na końcu... Dawno mnie nie było na necie,
        no i wcięło gdzieś mój wątek w którym udzielałam się na początku ciąży.
        Pozwolicie, że przyłączę się tutaj?

        Termin mam dopiero na 28.08. Teraz to już 35 tydzień i bardzo ale to bardzo
        bolą plecy. Nie bardzo wiem jak mi się uda dotrwać do końca... Aha! To jest
        oczywiście moje drugie dziecko, Wiktorek ma ponad dwa i pół roku i nie może
        doczekać się siostrzyczki (o ile ta się nie zmieni w braciszkasmile)

        Pozdrawiam
        Gosia
        • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.07.04, 08:13
          Hej Dziewczyny, wczoraj nie miałam nawet czasu napisać, a w dodatku internet co
          chwilę się wyłączał. Właśnie się obudziłyśmy i zaglądamy od razu do Was. Niemąż
          jeszcze śpi, ale zaraz go wywalę po świeże bułeczki na śniadankosmile

          Byłam wczoraj w mieście i naciągnęłam niemęża na dresik, spodenki i skarpetki
          dla Maleństwa (oczywiście w H&M). Pojawiła się nowa fioletowa seria ubranek dla
          dziewczynek - prześliczna!!! Potem zmordowana wróciłam do domku i do końca dnia
          leżałam. Kiedyś taki 2-godzinny wypad to był dla mnie spacerek, a teraz brzuch
          twardy jak skała, a kręgosłup się buntował! Wieczorkiem obejrzeliśmy
          filmik "Dziewczyna z perłą" - serdecznie polecam.

          Dzisiaj śniło mi się, że w tempie expresowym i bez żadnych bólów urodziłam
          chłopca i wyobraźcie sobie, że tak płakałam przez sen (że to nie dziewczynka!),
          że teraz mam czerwone i zapuchnięte powieki! Wstyd mi za siebie!

          Niemąż był do wczoraj zdecydowany na poród rodzinny, a teraz zaczął panikować i
          ma już wątpliwości, czy da radę! Nie wiem, czy go na siłę przekonywać albo
          wręcz tego zażądać? Chyba dam mu czas na zastanowienie i poproszę tylko o jakąś
          decyzję, bo nie chciałabym też, żeby działał wbrew sobie. Potem jeszcze odbije
          się to jakoś na jego sposobie patrzenia na mnie albo zemdleje. To raczej bardzo
          delikatny i wrażliwy chłop. A czy Wasi (nie)mężowie są 100% zdecydowani, czy
          też miewają wątpliwości? A może któraś będzie rodziła sama? Nie wiem, co mam
          zrobić???

          W Poznaniu nie było wczoraj tak gorąco, ale dzisiaj ma być ponad 30 stopni i
          tak podobno przez dwa tygodnie. Mam nadzieję, że prognozy się mylą! Ja to nawet
          nie mam piwnicy, żeby się w niej zaszyć i poczekać na lepsze czasy!!!

          Dagmar22 - jutro wielki dzień dla niemęża! Daj znać jak wyiniki egzaminów i czy
          został przyjęty!

          Mama_wiktora - witamy serdecznie, według OM mamy ten sam termin, co Ty!!! Tylko
          mi się wydaje, że jestem w 34 tygodniu (liczę skończone tygodnie tak jak
          lekarz)! Na pewno dotrwasz do końca - nie masz wyjściasmile))

          Pozdrawiamy - Monika&Emilka
          • antola Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.07.04, 10:07
            Witajcie Maminki!
            Miniaxv- ja uciekam na wieś do cienia- te 30 stopni...też o tym słyszałam!
            Dlatago dzisiaj w domu mnie nie ma, a o tym jak zwiedzałam szpital opowiem Wam
            wieczorkiem!!!!!!!!!!!!!!!
            Pa Pa- jedziemy szukać schronu!
            antola+ Rozbrykane Maleństwo
    • dagmar22 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.07.04, 12:57
      Hello Mateczki!!!
      Upał dalej mnie straszy, nie wychodzę z piwnicy...
      Jest okropnie, nikt się nad nami nie zlituje i chyba zaraz zatańczę taniec
      deszczu, choć z tym brzuchem będzie to trudne do wykonania.
      Nie wyobrażam sobie podróży jutro do Poznania, rozpłynę się po 10 km, a
      najgorsze jest to, że nie mam klimatyzacji i jedyne co może mnie uratować to
      okna... brrr...

      Zaraz jadę z mamuśką i tatuśkiem na zakupy, widziałam w Tesco fajną promocję na
      chusteczki Pampers w Jumbo opakowaniach (288 szt.) - po 20 zł. Poza tym muszę
      kupić dużżżżo wody mineralnej i soków na te upały.

      Czekam na to sprawozdanie ze szpitala, mam nadzieję, że byłaś na Polnej.
      Ja dzwoniłam do tej położnej, do której telefon dała mi Miniaxv, ale właśnie
      odpoczywa nad morzem - takiej to dobrze...

      Mój niemąż jest przerażony wizją wspólnego porodu, kiedy zaczynam temat on
      ulatnia się jak kamfora. Poza tym twierdzi, że on zemdleje, albo coś w tym
      stylu. Widział parę filmów z akcją porodową i za każdym razem robił się zielony
      na twarzy i uciekał do drugiego pokoju.
      Ale mam nadzieję, że jak przyjdzie co do czego to nie zostawi mnie na tej
      porodówce i nie zwieje gdzie pieprz rośnie. Jak nie to może przyjaciółka się
      skusi?

      Buziaki, cukiereczki, ciasteczka!!!!!!!!!!!!
      • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.07.04, 13:37
        Witajcie kobitki wink
        No i w końcu słoneczko się pokazało wink)) tylko kto mógł przewidzieć że aż tak
        da nam popalić......
        Hej mama_wiktora. Witaj w naszym gronie...
        No to dzięki Tobie jest już nas 58 sierpniówek!

        1.stynka2
        termin-31 lipiec/początek sierpnia
        dziewczynka-Joasia

        2.izabelam78
        termin-sam początek sierpnia(?? )
        dziewczynka-Zuzanna

        3. Mycha
        termin-01.08
        dziewczynka-Milenka

        4. ayam24
        termin-03.08
        Łódź

        5. oliwia244
        termin-04.08
        dziewczynka-Martyna
        Warszawa

        6. agula.75
        termin-04.08
        dziewczynka-Juleczka
        Jabłonno k/ Warszawy

        7. larvva
        termin-04.08

        8. iwonaf77
        termin-04.08
        chłopczyk
        Warszawa

        9. smedron
        termin-05.08

        10. borunia2
        termin-05.08
        dziewczynka
        Kraków

        11. kasiulek 74
        termin-05.08 wg. OM, 09.08 wg. USG
        Lublin

        12. karolineg
        termin-08.08
        chłopczyk

        13.hejka28
        termin-08.08
        dziewczynka

        14. dzunia
        termin-08-09.08
        dziewczynka

        15. gosia_13
        termin-09.08 wg kalendarza, wg usg 16.08
        Jabłonno k/ Warszawy

        16. emi73
        termin-09.08
        chłopczyk

        17. inez21
        termin-09.08
        chłopczyk-Mateuszek

        18.Asikx
        termin-09.08
        dziewczynka-Ola
        Warszawa

        19.aleksandral
        termin-09.08
        chłopczyk-Filip

        20. agrzys
        termin-10.08
        Wrocław

        21. marteczka271
        termin-10.08
        chłopczyk-Igor lub Oskar
        Radom

        22. embarazada
        termin-11.08
        Wrocław

        23. izac6
        termin-12.08
        dziewczynka
        Kraków

        24. kattika
        termin-12.08

        25.ha_nka
        termin-14.08
        dziewczynka-Zuzia
        Opole

        26. dobra26
        termin-15.08
        chłopczyk-Iwo
        Kraków

        27.gioja
        termin-15.08
        dziewczynka-Kasia

        28.aniutek75
        termin-15.08
        chłopczyk

        29. monis78
        termin-16.08

        30. antola
        termin-16.08
        dziewczynka-Antosia
        Poznań

        31. miriam_30
        termin-17.08
        chłopczyk

        32. ginaaaa
        termin-18.08
        chłopczyk-Oliwier

        33. ryza_malpa1
        termin-18.08
        dziewczynka

        34. iwszonek
        termin-18.08
        chłopczyk

        35. bewka7
        termin-18.08

        36. agathea
        termin-20.08
        dziewczynka-Alicja

        37. fifii
        termin-20.08
        dziewczynka-Matylda

        38.melka12
        termin-20.08
        chłopczyk
        Warszawa

        39. izek8
        termin-20.08
        dziewczynka-Oleńka

        40.milenamilena
        termin - 20.08
        chłopczyk – Antoś

        41.waniliowa5
        termin-20.08
        chłopczyk-Mikołaj
        Bydgoszcz

        42. ramota
        termin-24.08
        dziewczynka-Oleńka
        Opole

        43. asialub1
        termin-24.08

        44. galeonia
        termin-25.08
        chłopczyk

        45. k_ulka
        termin-25.08

        46. madzik46
        termin-25.08

        47. kameoo
        termin-25.08
        dziewczynka-Maja

        48.koloris5
        termin-25.08
        dziewczynka

        49. gina12
        termin-26.08
        chłopczyk
        Szczecin

        50. miniaxv
        termin-26.08
        dziewczynka-Emilka
        Poznań

        51. mija4
        termin-26.08
        dziewczynka-Maja

        52.marzena.rus71
        termin-26.08
        Koszalin

        53.yen74
        termin-27.08 wg USG, 01.09-wg OM
        dziewczynka

        54. bellafe
        termin-28.08
        chłopczyk-Krzyś

        55.juropka
        termin-28.08
        dziewczynka-Pola
        Łódź

        56. mag74
        termin-28.08
        dziewczynka

        57. mama_wiktora
        termin-28.08
        dziewczynka

        58. dagmar22
        termin-29.08
        chłopczyk-Jasiek

        Wczoraj się nie odzywaliśmy, ale byliśmy odwiedzić moich rodziców no i w sumie
        cały dzionek tam spędziliśmy. Dostałam tez od znajomej całe mnóstwo ciuszków
        dla Oleńki, no i już psotanowiłam że jutro biorę się w końcu za to odwlekane
        pranieeeeee wink))
        Dzisiaj wybieramy się na "rogate ranczo", dawno już w kinie nie bylismy i z
        chęcią pójdę sobie to zobaczyć. Potem juz nie będzie czasu na kino wink))
        Idziemy zajadac obiadka. Miłęj niedzieli. Papatki. Asia i Oleńka wink
        • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.07.04, 13:46
          A co do wizji wspólnego porodu, to mój mąż tez nie jest zbyt chętny! To znaczy
          powiedział ze pójdzie, ale widać że byłby szczęśliwy gdyby coś akurat mu
          wypadło w pracy, a jeszcze lepiej, aby nie było w szpitalu miejsca na porody
          rodzinne......wink) tacy to już Ci nasi Panowie są odważni -hehehe.
          Co prawda, wiem, ze nie ma sensu ciągnać Go tam na siłę, ale nie bardzo
          wyobrażam sobie byc tam samej crying( Chodzi głównie o to, żeby z kimś tam być,
          porozmawiać w tym dłuuuuuugim czasie, aby podał coś do picia, zainteresował
          się, no i zeby w razie czego był ktoś kto moze zawołać lekarza czy położną. No
          i chciałabym aby ON był ta pierwszą osobą któa zobaczy Oleńkę wink i weźmie na
          ręcę wink) No ale co z tego wyjdzie to zobaczymy! Nic na siłę. Ale mam taką cichą
          nadzieję, ze mnie tam nie zostawi samej na porodówce i ze po prostu będzie ze
          mną!! Chodzi raczej o takie psychiczne wsparcie, że w tym momencie nie jest się
          samej wink)........
          No ale widze że nie tylko mój, ale i Wasi mężowie/niemężowie są tacy
          oporni....no cóż.....
          Trzymajcie się. Będzie dobrze. Całuski
          Asia i Ola wink
        • anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 11:37
          Nareszcie Was odnalazłam-zgubił mi sie gdzieś ten wątek arcyciekawy.Po pierwsze
          poproszę o dopisanie do listy!termin 14.08,ale raczej nieprawdziwy, bo
          dzidziusiek jest od początku o ok. 2 tyg. starszy, więc może 3,4 08, a z
          oststniego USG- 07.08.Chłopiec,Warszawa. Mam już chłopca (6 lat) i dziewczynkę
          (3 lata).Fajni są. Muszę trochę się oszczędzać, bo chcę rodzić na Inflanckiej,
          a tam remont do sierpnia. Czy Wam też tak duszno w nocy? Ja nie mogę już spać
          jak normalny człowiek - nawet zaciążony.
    • iwonaf77 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.07.04, 23:04
      Hej mamusie,

      w Warszawie również cały dzień upalny a mi zachciało się po południu bryknąć na
      zakupki.Dokupiłam brakujący kocyk,poduszeczkę i kołderkę.Jutro od razu małe
      pranko bo przy takim słonku wszystko szybciutko wyschnie.

      Co do porodów rodzinnych to jestem za obecnoscią męża i on również.Chciałam go
      namówić by napisał cos jako mężczyzna waszym mężom i niemężom jak to jest ale
      poleciał oglądać jakis super film i tyle go widziałam.Adam był przy porodzie
      Zuzi i teraz nie wyobrażam sobie jak mogłoby być inaczej.Muszę dodać że jest
      b.wrażliwy na widok krwi i strzykawki - pada odrazu.Był mi pomocny czasem nawet
      za bardzo.Chciał np. zastosować wszystko co widział w szkole rodzenia tzn.worek
      sako itp.rzeczy a ja miałam go ochotę rozszarpać bo akurat miałam skurcz.W
      zasadzie to chodzi trzoszkę o to że masz się na kim wyżyć i on potulnie to
      znosi.Myslałam że opusci salę przy samej akcji porodowej ale ustawili go za
      łóżkiem i nie wiem czy bał się wyjsć czy tak go zamurowało.Ewidentnie dużo nie
      widział bo był u mojej głowy.Teraz żałuje np.bardzo że nie przeciął pępowiny.
      Twierdzi że po czyms takim inaczej patrzy się na kobietę z jakims większym
      szacunkiem i chwałą.

      Pozdrowionka od Iwony,Zuzi i braciszka
      • mycha40 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 00:09
        Cześć Brzusie,
        My przy dzisiejszym upale postanowiliśmy wyjechać poza W-wkę nad wodę (
        Zegrze). Chyba cała W-wa miała taki pomysł- jechalismy 8 km w korku. Ale po
        prawie dwóch godzinach dotarliśmy i było naprawdę sympatycznie. Czułam się jak
        na wakacjach. Dzieci szalały nad brzegeim zalewu- a ja mogłam się "wygadać" z
        moją przyjaciółką.

        Po urodzinach mojego synka- Julka, padłam, brzuch mnie bolał, miałam skurcze.
        20 osób do obsłużenia! Naprawdę bałam się, żeby nie zaczęła się akcja . Mój
        Kochany mężuś troszkę dał sobie czadu i myślę, żeby nie najlepiej prezentował
        się na porodówce.

        Tak jak Miniax kupiłam kilka oczywiście różowych ciuszków dla mojej Julki -
        naprawdę śliczne są tam ciuszki i ceny bardzo rozsądne.
        Dzięki którejś z Was zajrzałam na przecenę do Mother Care- też kupiłam kilka
        ciuszków po ogromnej przecenie. Np z 60zł na 9.

        Odnośnie porodu rodzinnego , nie wyobrażam sobie rodzić bez męża. Mój już
        przeżył dwa porody . Na pierwszym wprawdzie z 10 razy był w toalecie ( z nerwów
        miał sensacje). Ale naprawdę oprócz wsparcia psychicznego, które wg. mnie jest
        najważniejsze i gry w scrable - na poczatku kiedy skurcze były absolutnie do
        zniesienia, to po prostu potrzebny jest do pomocy. Mój np. masował mi na zmianę
        z położną plecy ( wtedy skurcze mniej bolały), chłodził twarz zimnymi okładami.
        Miałam bardzo długi i cięzki poród - więc naprawdę był pomocny- również
        fizycznie.
        Natomiast absolutnie rozumiem mężczyzn, którzy niekoniecznie chcą być przy
        samym finale. Ale przecież mąż czy też niemąż może być w trakcie całego porodu
        a jak zacznie się parcie- czyli lada chwila finał, może wyjść z sali. Mój był
        do końca i to z przodu- ale powiedział,ze jest to duży szok- szczególnie za
        pierwszym razem.

        Pozdrawiam Was Serdecznie
        Mycha z Michasiem (6l), Julkiem ( 4l) i Julką ( 38tc)


        • dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 08:51
          Hej Wam Sierpnióweczki,
          Ale nam przygrzało w te dwa weekendowe dni. Narzekałyśmy na deszcze,a teraz jak
          jest na zewnatrz okolo 30 stopni to sie przeciez wytrzymać nie da. I tak ma być
          przez 2 tygodnie. Wytrzymamy, ale czy nasze stopy i ręce również? Tyle tylko
          suszenie ubranek po praniu pójdzie ekspresowo.Nie ma tego złego co by na dobre
          nie wyszłosmile
          Myśmy z moim niemężem wreszcie skończyli w sobotę i niedzielę remont i
          malowanie pokoiku dla Synka. Teraz w domku zostały tylko takie "doróbki"
          zajmujace mało czasu i siły. A ja zaczynam korzystać ze zwolnienia, co prawda
          mam go dostać jutro przy wizycie u mojego gina, ale już się z nim umówiłam że
          dziś nie muszę iść do pracy. Lenistwo jest cudowne ! A za 4 dni będę w końcu
          wiedziała na ostatnim USG jak jest ułożony Synuś i ile mierzy i waży. Aż się
          boję bo z moim niemężem byliśmy jako niemowlęta olbrzymami.Teraz też mamy po
          170 i 190, więc... Nie zapeszajmy do piątku.
          Mój niemąż stwierdził, że musi być przy porodzie, nie będzie oglądał mnie od
          strony nóg, tylko od głowy, poza tym chce pierwszy zobaczyć Synka i przeciąć
          pępwinęsmile Najważniejsze jest wsparcie duchowe i to, że obok rodzącej jest ktoś
          komu może zaufać i przy kim się dobrze czuje. Zobaczymy - jak dobrze pójdzie to
          już za 4 tygodnie. Już nie mogę sę doczekać.
          Pozdrawiam Was wszystkie
          Dobra i 36 tyg. Synuś
          Najważniejsze to myśleć pozytywnie smile
          preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/
          • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 09:09
            Macie rację, że mąż przy porodzie jest bardzo potrzebny, zarówno jako wsparcie
            psychiczne jak i do małych fizycznych prac (np. masaż). Mam nadzieję, że
            jeszcze do tego dojrzeje. Inna sprawa, że od przyszłego tygodnia będzie
            pracował 150 km od Poznania,a nie kupiliśmy jeszcze samochodu, więc może mu się
            upieczesad My już po śniadanku, teraz idziemy po małe zakupki i szybciutko do
            domku, żeby nie narażać się na te upały!!! Emilka nadal bardzo ruchliwa (w
            książkach pisali, że nie będzie się już tak dużo ruszać), jak się obudzę w
            nocy, to zawsze urzęduje. Rozpycha się okrutnie, ma pewnie corac mniej miejsca,
            tym bardziej, że mój brzuch nie rośnie (waga też stoi w miejscu). Wczoraj cały
            dzień się leniłam. Niestety znów mi wzrosło ciśnienie i skacze od wysokiego do
            normalnego, wczoraj wieczorkiem miałam 170/72, a dzisiaj rano 130/65. Boję się
            tylko, żeby to skaczące ciśnienie nie było wskazaniem do cesarskiego cięcią, bo
            chyba jednak wolałabym urodzić naturalnie.

            Idę na zakupki i później się jeszcze odezwę - Monika&Emilka
            • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 09:56
              Hej dziewczyny!
              A nam dzisiaj zaczął się 35 tydzień. Jeszcze "tylko" pięć .......
              Upał doskwiera, słoneczko nadal nieźle grzeje, no i tak jak pisałyście to
              dobrze z tego względu bo ubranka szybciej wyschną wink))
              Dzisiaj juz musze zacząć robić to pranie. Tylko jeszcze muszę wyskoczyć do
              sklepu (ale muszę jeszcze poczekać aż moja szwagierka się zbudzi, a Ona lubi
              troszkę pospać), no i jak wrócę to wkładam ubranka do pralki i niech się
              pierze.....
              Moja waga też już stoi w miejscu od jakiegoś czasu, nie wiem czy to dobrze czy
              nie. Brzusio chyba też nie rośnie już (przynajmniej tak mi się wydaje), no i
              też mam takie wrazenie że Oleńka szaleje głównie w nocy wink)
              Miniaxv-mam nadzieję ze to Twoje ciśnienie się unormuje.Trzymaj się.
              Pozdrawiamy. Asia i Oleńka wink
    • asikx Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 11:28
      Witam dziewczyny!
      Mój suwaczek pokazuje 37w1d – to znaczy, że rozpoczął się 38 tydzień. Czyli
      jakby co - to teraz już jestem w terminie?!?!?!?!?!
      Ja już sama nie wiem – z jednej strony już chcę przytulić moją niunię – a
      drugiej strony ……. brrrrrrr……

      Mój mąż też miewał chwile wahania w kwestii obecności przy porodzie, ale raczej
      było to w fazie przygotowań do ciąży. Potem nie rozmawialiśmy przez jakiś czas
      o tym – nie chciałam w żadną stronę naciskać. Zresztą przedtem wielokrotnie
      mówiłam, że głównie zależy mi na tym, żeby powiedział czy tak czy nie – bo
      jeśli nie to zaczęłabym urabiać mamę lub przyjaciółkę.
      Ale jak tak jakoś w 3 m-cu ktoś go zapytał czy się wybiera to od razu
      stwierdził, że tak.
      I jak na razie trzyma się tego zdania. A co będzie zobaczymy. W przyszłym
      tygodniu rozwikła się zapewne kwestia czy w ogóle mnie nie potną – bo cukrzyca
      ciążowa, dość duże dziecko i siedzi głową do góry.
      Z tą cesarką to tez sama nie wiem. Z jednej strony zawsze mówiłam, że wolałabym
      nie bo to jednak operacja. Ale mam koleżankę, która miała planową cesarkę i
      jest to jedyna osoba, która mając przy piersi trzymiesięcznego malca mówiła, że
      ona by już mogła mieć kolejne dziecko.
      Te, które rodziły naturalnie trochę dłużej się zbierają do takich oświadczeń.
      Nie mówiąc o takich, które doświadczyły przyjemności „wash&go” czyli np. 10
      godzin naturalnego do rozwarcia np. 8 i potem decyzja „tniemy”. I po porodzie:
      wspomnienia 10 godzin bolesnych skurczy, krocze obolałe od rozciągania i boląca
      blizna po cesarce.
      Sama nie wiem.
      Odkąd wiem o tej cukrzycy trochę się zaczęłam nastawiać w stronę cesarki… i
      chyba w chwili obecnej bardziej się boję naturalnego porodu. Zwłaszcza, że ja
      cykor jestem i przy naturalnym znieczulenie dają przy rozwarciu 4-5 – a jak do
      tego dotrwać? A przy cesarce myk – i po wszystkim.

      Zaczęłam niestety puchnąć – i moje kostki pod wieczór giną w odmętach obrzęków –
      na noc nogi do góry i rano opuchnięta … dłoń - głównie prawa (chyba więcej
      śpię na prawym boku). To jest jedna opuchlizna i wędruje po całym ciele –
      rączki rano – nóżki wieczorem. I tak dobrze – że dopiero teraz – koleżanka jest
      w 6-tym miesiącu i chodzi tylko w klapkach japonkach – inne buty nie wchodzą w
      grę.

      Miniaxv – fioletowe ciuszki w H&M kupiłam dosłownie tego dnia co o nich
      napisałaś. Miałam już nie kupować ciuszków i co - jak zobaczyłam to koniec.
      Kupiłam tylko spodenki i dwa sweterki – ale pokazałam je mamie i teściowej – i
      powiedziałam że w sklepie jest tego więcej – obie miały jakieś żaróweczki w
      oczach.

      Kończę bo jakieś strasznie długie mi wyszło
      Buziaczki i trzymajcie się w chłodku!!!!

      Pozdrawiam,
      Aśka (i sierpniowa Ola)

      PS. A moja torba ciągle w postaci: torba osobno, lista rzeczy osobno i te
      wszystkie graty w szafkach i w szufladzie od łóżeczka. Muszę się dziś
      zmobilizować!
    • dagmar22 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 11:42
      Witam!!!
      Dzionek piękny, upał całkiem znośny, wszystko w najlepszym porządku, a to chyba
      wszystko dlatego, że mam już od godziny 9:00 niemęża obok siebie. Całkiem miło
      zobaczyć tego ktosia po tygodniu.
      Jasiek jak usłyszał tatusiowy głos zaczął fikać takie kozły, że nie wiedziałam
      czy czasem nie wybiera się na tę stronę, żeby przywitać się z ojczulkiem.
      Wieczorem jedziemy do Poznania, mam nadzieję, że będzie już troszkę chłodniej.
      Wczoraj zrobiłam zakupy dla Małego: oliwka, puder, mydełko, kremik na
      odparzenia, płyn do kąpieli, smoczek, 3 jumbo paki chusteczek Pampers, pieluchy
      Pampers, 2 butelki, parę ciuszków itp., nię będę wszystkiego wymieniać. Ale
      jestem na 100% pewna, że czegoś brakuje.
      Dla siebie natomiast nie mam nic oprócz wkładek laktacyjnych...
      Torba pojedzie pusta do szpitala.

      Miniaxv- nie daj się Kobieto!!!!! Trzymam kciuki, żeby ciśnienie uregulowało
      się w końcu na całego i żebyś nie miała kłopotów!!!!!

      Buziaki dla wszystkich Mam, Maleństw i Sprawców Wielu Ciąż!!!!!
      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 12:08
        Asikx - wyobraź sobie, że ja mojej mamie też opowiedziałam o tych fioletowych
        ciuszkach, a ona pojechała z ojcem do miasta i kupiła dla Emilki dżinsową
        sukieneczkę w fioletowe kwiatki i fioletową bluzeczkę (chyba z misiem0. ja
        resztę fioletowej kolekcji chcę dokupić po porodzie, jak się już na 100% okaże,
        że to córeczka! Ale kolorek przecudowny, dużo ładniejszy od różowego, pewnie
        później będzie jeszcze większy wybór. A spodenki i sweterki też widziałam -
        super!!!

        Dagmar22- W Poznaniu dzisiaj też znośnie, chłodniej i chyba będzie padać. No to
        widzę, że rzuciłaś się w wir zakupów. Tylko kup szybciutko wyprawkę dla sibie,
        bo potem niemąż będzie musiał kompletowac ją w panice, jak będziesz w szpitalu.
        Mi też się cały czas wydaje, że czegoś mi brakuje. A to chyba niemożliwe!!!
        Szerokiej drogiej do Pyrlandismile A cesarka też ma na pewno zalety, ale ja
        nienawidze wręcz szpitalu i chcę tam być jak najkrócej i ten argument przemawia
        przeciwko cięciu!!! Chociaż dla dzieci jest to zdecydoanie bezpieczniejszy
        sposób przedostania się na tę stronę. Jeśli tak bardzo boisz się porodu, masz
        cukrzycą, a maleństwo duże to zdecyduj się na cc. Teraz zresztą nie trzymają
        już chyba tak długo w szpiatlu, moja koleżanka była 5 dni, a blizny prawie nie
        widać. Chwali sobie też brak problemów z pielęgnacją krocza. Bardzo szybko
        doszła do formy!

        Ramota - wytrzymałyśmy 35 tygodni, to i te 5 damy radę! Tak naprawdę nie mamy
        wyjściasmile Tą czy inną drogą muszą się z naszych brzuszków te maluszki wydostać!
        Ja to się trochę martwię tym brakiem przyrostu wagi, u mnie od paru tygodni
        cały czas 7 kg. Lekarz mówi, że wszystko jest ok, ale żeby chociaż brzuch mi
        rósł, a tu nic! Podobno dzieciaczki rosną teraz 200 g na tydzień, a w "pasie" :-
        ) od dawna tyle samo! Ta Emilka musi być niezła gimnastyczka! Ciekawe, czy
        naszym dziewczynkom ta tendecja do nocnego brykania zostanie, czy nie?

        Dzięki bardzo Dziewczyny - z ciśnieniem walczę, ale jeszcze nie wiem kto
        wygra!!!
        Pozdrawiamy - Monika&Emilka
      • antola Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 13:15
        Witajcie Sierpniówki!!!!!!!!
        Wczoraj obiecałam relację ze zwiedzania szpitala ale słońce mnie tak rozwaliło,
        że zaraz po powrocie do domu poszłam spać. Pół dnia leżałam z moim brzuszkiem
        na trawce w cieniu starego drzewa i patrzyłam jak mój niemąż jeździ konno.
        Strasznie mi było dobrze, bo miasto mnie na dłuższą metę męczy, a teraz jestem
        trochę przystopowana.
        Droga Dagmar i inne Poznanianki- zwiedziłam porodówkę na Polnej. Śmiać mi się
        chciało, bo poszliśmy tam całą grupą- po brzuszku na parę, wszyscy okutani we
        flizelinki i bardzo przejęci. Niezły to musiał być widok dla personelu!
        A oto, czego się dowiedziałam:
        Na porodówkę z izby przyjęć prowadzi położna, poród rodzinny należy wykupić w
        izbie przyjęć (jest tam kasa). Potem z mężem (niemężem itd.) wędruje się ze
        wspomnianą położną na porodówkę, tam niemąż (mąż) idzie do śluzy przebrać się,
        a mamusia idzie dalej, by dopełnić formalności (spisują Was już na izbie
        przyjęć, a na oddziale porodowym c.d. papierkawej pisaniny). W tym czasie mąż
        (niemąż) czeka sobie w korytarzyku. Nie zapomnijcie powiedzieć, że to ma być
        poród rodzinny, bo inaczej może tam przeczekać cały poród!!! Mamusie po
        załatwieniu formalności lokowane są w sali.
        Jeżeli chodzi o sale: jest 8 sal porodowych- jednoosobowych z łazienkami.
        Wyglądają dość dobrze, w każdym razie nie sprawiają wrażenia pokoju
        zabiegowego, czy czegoś w tym stylu. Oprócz tego jest pare sal chyba 3-
        osobowych, które pełnią rolę zapasu na wypadek tłoku. Tam można trafić na sam
        początek porodu, gdy wszystkie sale porodowe są zajęte. Ponoć największy natłok
        notuje się po burzy i w czasie pełni (i tu mam problem, czy pełnię na
        kalendarzu oznacza puste, czy zamalowane kółeczko?).Na tej zapasowej sali może
        również przebywać z Wami mąż (lub niemąż).
        Wszystkie zapisy EKG są monitorowane w centralnym punkcie, tak więc w razie
        czego pomoc powinna pojawić się natychmiast. (Ale jak znam życie lepiej samej
        też się zorientować, jak powinien z grubsza wyglądać zapis EKG w różnych fazach
        porodu- nam to pokazano w szkole rodzenia)
        Po porodzie (ujmę to "fachowo": po zakończeniu II fazy porodu) dzidziuś ląduje
        na parę minut na mamusi, tatuś może go odpępić (tak to nazwała położna). (Mój
        niemąż stwierdził w tym momencie, że to chyba jednak on będzie musiał być
        twardy- dotychczas mówił, że to ja mam być jak ze stali). Potem dieciątko
        wędruje do innego pomieszczenia na ważenie, mierzenie, odśluzowanie i wygrzanie
        pod lampę (tatuś może też tam pójść). Mama w tym czasie rodzi łożysko i
        ewentualnie ją szyją, opatrują i co tam jeszcze trzeba.
        I wiecie co- jak zajrzeliśmy do pokoju obok porodówki, to właśnie tam leżał
        sobie pod lampą dopiero co urodzony dzidziuś- cichutki, tylko fikał sobie
        nóżkami!
        Co do tego zabierania na tę chwilę dzieci- to czasem można te wszystkie
        czynności wykonać na sali porodowej- podobno na niektórych są stanowiska dla
        noworodków.
        Potem mamusia przewożona jest do 4-osobowej (a może 3- osobowej????) sali
        poporodowej. Tam spotykają się wszyscy. Mają dla siebie 2 godziny. Potem
        mamusia przewożona jest na oddział położniczy, a tatuś może do niej zaglądać w
        godzinach odwiedzin. Położna prosiła tylko, żeby nie przemycać na odwiedziny
        dzieci, a liczbę gości ograniczać do 2 osób na raz- ze względu na dobro
        maleństw i ich umęczonych mam.
        To wszystko, czego się dowiedziałam- teraz poczekam na weryfikację tych
        informacji.
        Często spotykam się z kiepskimi opiniami na temat Polnej ale ja leżałam tu
        (krótko, bo krótko ale....) na patologii i nie mam najgorszych wspomnień, tak
        samo z mojej ostatniej wizyty na izbie przyjęć, gdzie przyjechałam zapłakana.
        Nikt nie rzucił się mnie przytulać i pocieszać ale od razu się mną zajęto. I
        chyba tego należy oczekiwać- wtedy nie ma zawodu.

        Co do porodu rodzinnego, to mój niemąż przez moment nie wiedział, co ma w
        końcu robić, bo najpierw nie chciałam, żeby był przy porodzie (na początku
        ciąży), potem go namawiałam ale nie naciskałam, tylko mówiłam, że sam musi być
        do tego przekonany. W końcu mi powiedział, że ze mną są trzy światy, bo on już
        nie wie, czy ja chcę jego obecności, czy nie. Faktycznie zamotałam sprawę ale
        od jakiegoś miesiąca obydwoje jesteśmy na 100% zdecydowani na poród rodzinny.
        Mój niemąż wie, że może w każdej chwili wyjść i mi nic do tego, a ja z kolei
        też go mogę wyprosić i jemu z kolei nie może to przeszkadzać.

        Co do wahających się mężów/niemężów- położna powiedziała nam, że nie pamięta
        przypadku (a najmłodsza nie była), żeby któryś tatuś zemdlał przy porodzie-
        byli zawsze bardzo dzielni!

        No to pa- palce mnie bolą od pisania tego referatu, mam nadzieję, że moje
        info trochę się przydadzą. Przepraszam Niepoznanianki za ten mało interesujący
        dla Was post.
        antola+ Rozbrykane Maleństwo
        • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 15:21
          Hej Anulaf. Miło że w końcu nas znalazłaś. no i dopisuję na liste. Juz prawie
          dobiłyśmy do 60-tki wink))

          1.stynka2
          termin-31 lipiec/początek sierpnia
          dziewczynka-Joasia

          2.izabelam78
          termin-sam początek sierpnia(?? )
          dziewczynka-Zuzanna

          3. Mycha
          termin-01.08
          dziewczynka-Milenka

          4. ayam24
          termin-03.08
          Łódź

          5. oliwia244
          termin-04.08
          dziewczynka-Martyna
          Warszawa

          6. agula.75
          termin-04.08
          dziewczynka-Juleczka
          Jabłonno k/ Warszawy

          7. larvva
          termin-04.08

          8. iwonaf77
          termin-04.08
          chłopczyk
          Warszawa

          9. smedron
          termin-05.08

          10. borunia2
          termin-05.08
          dziewczynka
          Kraków

          11. kasiulek 74
          termin-05.08 wg. OM, 09.08 wg. USG
          Lublin

          12. karolineg
          termin-08.08
          chłopczyk

          13.hejka28
          termin-08.08
          dziewczynka

          14. dzunia
          termin-08-09.08
          dziewczynka

          15. gosia_13
          termin-09.08 wg kalendarza, wg usg 16.08
          Jabłonno k/ Warszawy

          16. emi73
          termin-09.08
          chłopczyk

          17. inez21
          termin-09.08
          chłopczyk-Mateuszek

          18.Asikx
          termin-09.08
          dziewczynka-Ola
          Warszawa

          19.aleksandral
          termin-09.08
          chłopczyk-Filip

          20. agrzys
          termin-10.08
          Wrocław

          21. marteczka271
          termin-10.08
          chłopczyk-Igor lub Oskar
          Radom

          22. embarazada
          termin-11.08
          Wrocław

          23. izac6
          termin-12.08
          dziewczynka
          Kraków

          24. kattika
          termin-12.08

          25.ha_nka
          termin-14.08
          dziewczynka-Zuzia
          Opole

          26. anulaf
          termin-14.08
          chłopczyk
          Warszawa

          27. dobra26
          termin-15.08
          chłopczyk-Iwo
          Kraków

          28.gioja
          termin-15.08
          dziewczynka-Kasia

          29.aniutek75
          termin-15.08
          chłopczyk

          30. monis78
          termin-16.08

          31. antola
          termin-16.08
          dziewczynka-Antosia
          Poznań

          32. miriam_30
          termin-17.08
          chłopczyk

          33. ginaaaa
          termin-18.08
          chłopczyk-Oliwier

          34. ryza_malpa1
          termin-18.08
          dziewczynka

          35. iwszonek
          termin-18.08
          chłopczyk

          36. bewka7
          termin-18.08

          37. agathea
          termin-20.08
          dziewczynka-Alicja

          38. fifii
          termin-20.08
          dziewczynka-Matylda

          39.melka12
          termin-20.08
          chłopczyk
          Warszawa

          40. izek8
          termin-20.08
          dziewczynka-Oleńka

          41.milenamilena
          termin - 20.08
          chłopczyk – Antoś

          42.waniliowa5
          termin-20.08
          chłopczyk-Mikołaj
          Bydgoszcz

          43. ramota
          termin-24.08
          dziewczynka-Oleńka
          Opole

          44. asialub1
          termin-24.08

          45. galeonia
          termin-25.08
          chłopczyk

          46. k_ulka
          termin-25.08

          47. madzik46
          termin-25.08

          48. kameoo
          termin-25.08
          dziewczynka-Maja

          49.koloris5
          termin-25.08
          dziewczynka

          50. gina12
          termin-26.08
          chłopczyk
          Szczecin

          51. miniaxv
          termin-26.08
          dziewczynka-Emilka
          Poznań

          52. mija4
          termin-26.08
          dziewczynka-Maja

          53.marzena.rus71
          termin-26.08
          Koszalin

          54.yen74
          termin-27.08 wg USG, 01.09-wg OM
          dziewczynka

          55. bellafe
          termin-28.08
          chłopczyk-Krzyś

          56.juropka
          termin-28.08
          dziewczynka-Pola
          Łódź

          57. mag74
          termin-28.08
          dziewczynka

          58. mama_wiktora
          termin-28.08
          dziewczynka

          59. dagmar22
          termin-29.08
          chłopczyk-Jasiek

          A ja już pierwsze pranko zrobione, teraz robi się następne i jutro czeka mnie
          prasowanie.....
          Idziemy zjeść obiadzika. Papatki. Asia z Oleńką wink))
    • dagmar22 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 15:38
      Doberek!!!
      Dzięki Antola za informacje, zdaje się, że nie jest tak żle na tej porodówce.
      Miniaxv- trzymaj ciśnienie pod kontrolą!!!
      do postowwania za parę dni!!!
      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 16:43
        Hej Antola, niezłe wypracowanko powstało!!! Ciekawy i raczej tchnący optymizmem
        opissmile

        Dagmar22 - trzymaj się i wróć 2w1! Dużo chłodu w Poznaniu!

        Pozdrawiamy - Monika&Emilka
        • anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 17:57
          Cześć, chciałabym się dodać do listy (nareszcie udało mi się odnależć ten
          zagubiony wątek):termin-14.08 (ale będzie wcześniej- od początku jest ok. 10
          dni starszy, ostatni termin z usg to 07.08),chłopiec, Warszawa. Ja mam juz 2
          dzieci: 6-letni chłopiec i 3-letnia dziewczynka, jest to zestaw piorunujący,
          ale wspaniały.Już nie możemy się doczekać jakim cudaczkiem będzie ten
          następny.Przez całą ciązę musiałam się "oszczędzać", bo z córcią przeleżałam
          plackiem 4 m-ce, a teraz szyjka wciąż króciutka była.Znów mam wrażenie, że nie
          zdążyłam się nacieszyć brzuszkiem (spacery,sukienki,itp - każda wolna od pracy
          chwila to było łóżko),a już przyjdzie się rozstać. Czy Wam też szkoda BRZUSZKÓW?
          Ja następnego już raczej nie planuję...
          Pozdrawiam.
          • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 19:18
            Witaj Anulaf! Dobrze, że zdążyłaś nas jeszcze odnaleźć przed porodem! To Ty już
            jesteś weteranka, jesli chodzi o porody. Fajna różnica wieku jest miedzy Twoimi
            dzieciaczkami, wszędzie 3 lata! Co za perfekcjasmile Mi na dzień dzisiejszy nie
            byłoby szkoda brzuszka, mam już go nawet momentami dosyć i marzę o dciążeniu.
            Mam wrażenie, że cierpliwość mojego kręgosłupa też się kończy!!! Ja też byłam
            (i jestem)zagrożona przedwczesnym porodem, ciąża kojarzy mi się wiec na razie z
            nerwami o maleństwo, emeryckim życiem, mierzeniem ciśnienia i łykaniem
            Fenoterolu w ilościach hurtowych! Mam już ochotę pożyć na prawdziwych obrotach!
            U Ciebie to nastąpi niedługosmile Zazdroszczę!!! A za brzuszkiem zatęsknię
            pewnie, jak go już nie będę miała.

            Pozdrowionka- Monika&Emilka
      • antola Czy już ktoś wie co u IZABELAM78 19.07.04, 18:41
        Nie smsowała do któreś z Was- przecież ona jakoś teraz powinna być już
        PO!!!!!!!!!! (tak pisała)
        • miniaxv Re: Czy już ktoś wie co u IZABELAM78 19.07.04, 19:09
          No właśnie!!! Co z IZABELAM78? Obiecała,że mnie powiadomi o szczęśliwych
          narodzinach SMSem. Mi się wydaje, że ona tę cesarkę miała mieć dzisiaj! Jak
          tylko da coś znać, to zaraz napiszę! Pozdrawiamy - Monika&Emilka
          • ramota Re: Czy już ktoś wie co u IZABELAM78 19.07.04, 21:20
            Hej dziewczyny!
            No mnie też ciekawi co tam u Niej?? Nie odzywa się już od jakiegoś czasu....
            Tak mi się coś wydaję, że Ona wspominała coś o 16 lipca, ale nie jestem pewna!
            Pewnie już trzyma Maleństwo w ramionach wink)
            Całuski. Asia i Olunia wink
            • mycha40 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE 20.07.04, 00:38
              Witajcie Sierpnióweczki!,

              Cześć Anulaf- Bardzo miło, ze dołączył ktoś trzecim dzidziusiem w brzuszku. Do
              tej pory byłam sama. Ja mam dzieciaczki w podobnym wieku jak Twoje. Dwóch
              chłopców 6 i 4 latka, a w brzusia Julka. Też jestem z W-wy. Gdzie zamierzeasz
              rodzić?. Ja na Zelaznej. Dużo zdrówka.

              Ja na 2 dni jadę na dziłeczkę do Mamy- takie upały lepiej spedzićw naturze, w
              lesie. A przede wszystkim mam nadzieję, ze trochę odpocznę,że mama zajmie
              sięobiadkami i dzieciaczkami. Jak do tej pory fruwałam jak fryga, to ostatnio
              szybko się męczę. I też zaczęły mi straesznie ręcę i nogi puchnąć. Ciekawe jak
              jeszcze długo.

              Trzymajcie się dzielnie w te upały
              Mycha
    • agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 20.07.04, 10:26
      Witam wszystkie sierpniówki,
      Czytam, że słoneczko na które wszyscy czekali nie wrórzy nam specjalnych
      korzyści, szczególnie, jeśli chodi o obrzęki. W moim przypadku jest to
      największa dolegliwość w ciągu dla, no i pije tabletki na tą okazję sad. W
      nocy, po godzinie 3-4 zaczyna sie bieganie, złazi sie z łóżka coraż ciężej.
      Po przeczytaniu kilku waszych listów(mianowicie o kolekcji "fioletowej"),
      postanowiłam pojechać do H&M, ale dla chłopców we wrocławskim H&M nic
      specjalnego nie było. Chciałam kupić jakiś cieniutki sweterek dla maluszka,
      ale... Sprzedawczyni pocieszyła mnie że od 29 sierpnia wchodzą juz z kolekcja
      jesienną, ale czy ja dotrwam? Całe szczęście, że nie moge narzekac na gust meza
      i w razie czego nie będę sie bała go wysłać po brakujące ubranka. Jest to
      miedzy innymi i moja zasłaga smile bo zawsze razem jeżdzimy na zakupy dla
      dzidziusia i mąz aktywnie i baaaardzo starannie bierze w tym udział, czego nie
      moge powiedzieć, kiedy cos kupuje sie dla mnie uncertain
      Zyczę miłego dnia,
      Pozdrawiam, Angela...
    • koloris5 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 20.07.04, 11:17
      Cześć! Ja już wpisywałam się ale jakoś nie widzę swojego postu, dlatego jeszcze
      raz: Mam termin na 25 sierpnia, ale czuję, że będzie jak przy pierwszej córce
      38 tc czyli koło 15-go. Teraz to już 35 tc i szczerze w te upały mam już dość.
      Chciałabym żeby była już z nami...Dzisiaj poprałam ubranka. Nie mogłam się
      powstrzymać! Wszystko już kupione i przyszykowane. Tylko torby spakować do
      szpitala ale z tym się jednak wstrzymam. A jak Wy się czujecie w tym oststnim
      miesiącu?
      Ania, Sonia 2,5, Kaja 35 tc
      • izac6 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 20.07.04, 13:39
        Cześć!
        Ja mam przed soba jeszcze 3 tyg. Jestem jak wypluta, z samego siedzenia i
        leżenia się męcze, a ręce i nogi mam jak z ołowiu. Miałam iść dzisiaj na KTG,
        ale jest tak gorąco, że nie wyobrażam sobie jechać na drugi koniec Krakowa
        samochodem bez klimy. A zresztą byłam dopiero w niedziele i w piątek mam iść
        znowu, to sobie odpuszzam dzisiaj. Maleństwo nie wykazuje żadnych nowych
        zachowań, to wytrzyma jeszcze troche.
        Pozdrawiam.
      • kasiulek74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 20.07.04, 13:45
        Witam wszystkie sierpnióweczki!
        Upał daje nam popalić!!! Dzisiaj o 4 rano dzidziuś tak się przeciągał i prężył,
        że nie mogłam spać. Jest mu juz bardzo ciasno, a mój brzusio b. twardy. Do
        wielkiego finału coraz bliżej, wg terminu 16 dni. Coraz częściej daja znać o
        sobie skurcze przepowiadające (ból promieniuje w okolice lędźwiowo-krzyżową).
        Ciekawe czy izabelam78 już urodziła (jesteśmy z tego samego miasta).
        A jak Wasze samopoczucie?
        Pozdrawiam
        Kasia i dziudziuś (37,5 tc)
        • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 20.07.04, 14:08
          Hej!!
          No to dobiłyśmy do 60-tki-hehehe....
          WItajcie "nowe" dziewuszki.
          Dolotka-masz termin tak samo jak i ja na 24.08. Ciekawe która będzie pierwsza.
          Napisz co tam po wizycie u lekarza???

          1.stynka2
          termin-31 lipiec/początek sierpnia
          dziewczynka-Joasia

          2.izabelam78
          termin-sam początek sierpnia(?? )
          dziewczynka-Zuzanna

          3. Mycha
          termin-01.08
          dziewczynka-Milenka

          4. ayam24
          termin-03.08
          Łódź

          5. oliwia244
          termin-04.08
          dziewczynka-Martyna
          Warszawa

          6. agula.75
          termin-04.08
          dziewczynka-Juleczka
          Jabłonno k/ Warszawy

          7. larvva
          termin-04.08

          8. iwonaf77
          termin-04.08
          chłopczyk
          Warszawa

          9. smedron
          termin-05.08

          10. borunia2
          termin-05.08
          dziewczynka
          Kraków

          11. kasiulek 74
          termin-05.08 wg. OM, 09.08 wg. USG
          Lublin

          12. karolineg
          termin-08.08
          chłopczyk

          13.hejka28
          termin-08.08
          dziewczynka

          14. dzunia
          termin-08-09.08
          dziewczynka

          15. gosia_13
          termin-09.08 wg kalendarza, wg usg 16.08
          Jabłonno k/ Warszawy

          16. emi73
          termin-09.08
          chłopczyk

          17. inez21
          termin-09.08
          chłopczyk-Mateuszek

          18.Asikx
          termin-09.08
          dziewczynka-Ola
          Warszawa

          19.aleksandral
          termin-09.08
          chłopczyk-Filip

          20. agrzys
          termin-10.08
          Wrocław

          21. marteczka271
          termin-10.08
          chłopczyk-Igor lub Oskar
          Radom

          22. embarazada
          termin-11.08
          Wrocław

          23. izac6
          termin-12.08
          dziewczynka
          Kraków

          24. kattika
          termin-12.08

          25.ha_nka
          termin-14.08
          dziewczynka-Zuzia
          Opole

          26. anulaf
          termin-14.08
          chłopczyk
          Warszawa

          27. dobra26
          termin-15.08
          chłopczyk-Iwo
          Kraków

          28.gioja
          termin-15.08
          dziewczynka-Kasia

          29.aniutek75
          termin-15.08
          chłopczyk

          30. monis78
          termin-16.08

          31. antola
          termin-16.08
          dziewczynka-Antosia
          Poznań

          32. miriam_30
          termin-17.08
          chłopczyk

          33. ginaaaa
          termin-18.08
          chłopczyk-Oliwier

          34. ryza_malpa1
          termin-18.08
          dziewczynka

          35. iwszonek
          termin-18.08
          chłopczyk

          36. bewka7
          termin-18.08

          37. agathea
          termin-20.08
          dziewczynka-Alicja

          38. fifii
          termin-20.08
          dziewczynka-Matylda

          39.melka12
          termin-20.08
          chłopczyk
          Warszawa

          40. izek8
          termin-20.08
          dziewczynka-Oleńka

          41.milenamilena
          termin - 20.08
          chłopczyk – Antoś

          42.waniliowa5
          termin-20.08
          chłopczyk-Mikołaj
          Bydgoszcz

          43. ramota
          termin-24.08
          dziewczynka-Oleńka
          Opole

          44. asialub1
          termin-24.08

          45. dolotka
          termin-24.08
          dziewczynka
          Kłodzko

          46. galeonia
          termin-25.08
          chłopczyk

          47. k_ulka
          termin-25.08

          48. madzik46
          termin-25.08

          49. kameoo
          termin-25.08
          dziewczynka-Maja

          50.koloris5
          termin-25.08
          dziewczynka

          51. gina12
          termin-26.08
          chłopczyk
          Szczecin

          52. miniaxv
          termin-26.08
          dziewczynka-Emilka
          Poznań

          53. mija4
          termin-26.08
          dziewczynka-Maja

          54.marzena.rus71
          termin-26.08
          Koszalin

          55.yen74
          termin-27.08 wg USG, 01.09-wg OM
          dziewczynka

          56. bellafe
          termin-28.08
          chłopczyk-Krzyś

          57.juropka
          termin-28.08
          dziewczynka-Pola
          Łódź

          58. mag74
          termin-28.08
          dziewczynka

          59. mama_wiktora
          termin-28.08
          dziewczynka

          60. dagmar22
          termin-29.08
          chłopczyk-Jasiek


          Oj, dzisiaj też upałek daje popalić wink)
          Nawet z domu nie chce mi sie wychodzić, bo tak gorąco....
          Jak wytrzymujecie dziewczyny?
          Pozdrowionka. Asia i Oleńka wink
          • yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 20.07.04, 15:19
            hej dziewczyny,
            nad morzem upał,samochodem do mielna nie ma się co pchac,bo korek na 3godz.
            Byłam wczoraj na usg-wyszło idealnie. 33 tc i 1 dzień. Dzidzia wazy ok. 2280g.
            Niestety nadal nie chce się pokazać płeć, ale lekarz "podejrzewa" dziewczynkę.
            Nie wiecie czasem jak wymiary z usg mają się do rzeczywistości?
            Pozdrawiam
          • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 20.07.04, 15:26
            HEJ WSZYSTKIE NOWE I "STARE" SIERPNIÓWECZKI!!!

            W Poznaniu upał okrutny, więc siedzę murem w dodatku. Wyszłam tylko na minutkę
            na balkon i cała zlałam się pote, więc bardzo dziękuję i rezygnuję z
            przyjemności prażenia się w tak skandalicznej temperaturze. U mnie w mieszkaniu
            też gorąco, bo 28 stopni, ale żaluzje dzielnie bronią dostępu słońca. Ja czuję
            się nieźle i o dziwo nie puchnę. Dziwi mnie to tymbardziej, że przed ciążą
            miałam z tym problemy i brałam nawet lekarstwa na poprawe krążenia. A u taka
            niespodzianka. Ale ciąża jak wiemy rządzi się swoimi prawami. W ten upał
            odrzuca mnie zupełnie od jedzenia i żywię się głównie owockami i opijam się
            wszystkim co możliwe, a co za tym idzie mogłabym nie wychodzić z toalety. Moja
            Emilka tez jakaś spokojniejsza, nie wiem czy to zasługa pogody, czy może już
            brak jej miejsca. Rusza się mniej, ale jak już to intensywnie i bardziej to
            odczuwam! A ochłodzenie dopiero w przyszłym tygodniu - no to Was pocieszyłam!!!
            Bardzo chciałabym być już po ! A tak nawet niewiem, kiedy lekarz karze mi
            odstawi mi Fenoterol, a zanim moja macica zorientuje się o co chodzi, to pewnie
            się przeterminuję! Wrzesień? - ja nie chcęsad((

            Pozdrawiamy - Monika&Emilka
    • asikx Co robicie z obrzękami? 20.07.04, 16:12
      Oprócz trzymania nóg wyżej od "eszty kadłuba"?
      Zimne okłady? Coś jeszcze?
      Coś w ogóle pomaga? Czy tylko zostaje cierpieć w milczeniu i modlić się o
      deszcz?
      Pozdrawiam,
      Aśka (i sierpniowa Ola)
      • miniaxv Re: Co robicie z obrzękami? 20.07.04, 18:21
        Ja obrzęków na szczęście nie mam, ale mam parę rad, które przychodzą mi do
        głowy:
        - moczenie nóg w zimnej wodzie
        - ograniczenie soli w diecie (zatrzymuje wodę w organiźmie)
        - wypijanie bardzo dużej ilosci płynów (szczególnie wody mineralnej
        niegazowanej)
        - jedzenie arbuza w dużych ilościach (wyczytałam ostatnio w gazecie i
        potwierdzały to dziewczyny na forum)
        - nie wolno nosić skarpetek z gumką (utrudniają przepływ krwi)
        - używanie żelów przeciw obrzękom, podobno rewelacyjny jest ten firmy Mustella,
        specjalnie dla kobiet w ciąży. Niestety jest dość drogi. Ale w aptece jest dużo
        innych, więc na pewno Ci pomogą

        A o deszcz też się pomodlęsmile

        Pozdrawiamy - Monika&Emilka
        • juropka Re: Co robicie z obrzękami? 20.07.04, 21:00
          Cześć dziewczyny!
          Witam również nowe mamusie, jak tam po wizytach u lekarza smile) U mnie wszystko
          dobrrze, nic się nie skraca, nic nie rozwiera, tylko się cieszyć, ale z drugiej
          strony, to wolałabym jak pewnie większość urodzić wcześniej, niż po terminie,
          tego bym niezniosła sad( Wczoraj byłam odwiedzić porodówkę i umówić się z
          położną, powiem Wam, że troszke mi się ciśnienie podniosło, jak sobie te salki
          obejrzałam i łóżka, mała fikała jak szalona, na KTG co troszkę kopniak się
          zaznaczał. Myślę, że położną wybrałam odpowiednią i będę mogła się oddać bez
          wahania pod jej opiekę? Najgorsze przede mną, zadzwoniłam dziś aby się umówić
          na kolejne KTG i wtedy chciałabym pogadać o tym ile ta usługa będzie kosztować,
          no i mam problem, bo nie wiem jak to powiedzieć, czy mi to przez gardło
          przejdzie? Czy Wy też opłacacie położne i jakie są u Was stawki, jak się
          dogadujecie?
          Poza tym to męczą mnie okropne kurcze stóp i łydek, z bólu wyrobić nie mogę,
          najgorzej jest na ranem, niby biorę aspargin, nogi mam wyżej jak śpię ale nic
          nie pomaga, w nocy dosłownie wyję z bólu i wstaję co troszke, żeby rozruszać
          mięśnie sad(( Może Wy coś doradzicie, bo jak tak dalej pójdzie,to wcale się nie
          będę kładła, bo co to za spanie, jak maluch nie szleje, to kończyny smile))
          Pozdrawiam serdecznie Aga i 35 tyg Pola
          • ramota Re: Co robicie z obrzękami? 20.07.04, 21:44
            Cześć!!!
            No i w końcu słoneczko zaszło i troszkę lepiej się zrobiło....
            Oj, jak deszczowo było i pochmurno to nam się słoneczka chciało, a jak już
            słoneczko wyszło to chcemy deszczu.....heheheh wink))
            I kto nam dogodzi????
            Juropka-co do położnej, to ja chyba nie będe się umawiała z jakąś konkretną,
            będę liczyła że trafi mi się po prostu jakas fajna.... No chyba ze jeszcze
            zmienię zdanie. Co prawda wcześniej myślałam o tym, zeby się z jakąś umówić!
            Zobaczymy!
            Całe szczęście że mnie te kończyny nie męczą. Co prawda dzisiaj po tym upale
            jakies takie podpuchnięte mam....ale myślę że minie.
            Dziewczyny, jak wytrzymamy te ostatnie dni???? Ja juz odliczam i odliczam i
            doczekac się nie mogęęęę.........a tak mi się teraz dłuży....
            Miłej nocy. Całuski. Asia i Oleńka wink)
            • miniaxv Re: Co robicie z obrzękami? 21.07.04, 08:24
              Hej Brzuchatki, chyba udało mi się wymodlić deszczyk!!! Tylko szkoda, że
              zapomniałam poprosić o większe ochłodzeniesmile Ja też się nie umawiam z położną
              i tak jak Ramota będę liczyła na szczęście. A jak się trafi wredna to też jakoś
              przeżyję, nie ja pierwsza! Najważniejsze, żeby z maleńtswem było wszystko w
              porządku, a o swoje odczucia tak się nie martwię. W Poznaniu stawki zależą od
              szpitala, ale jest to tak około 400-500 zł. A spytać musisz wprost. Możesz
              powiedzieć, że zdajesz sobie sprawę, że poświęca Tobie swój prywatny czas,
              wykraczając poza swoje obowiązki, a czas jest wiadomo cenny i chciałabyś jej to
              wynagrodzić, ale nie wiesz jaka suma by ją satysfakcjonowała. No bo głupio
              spytać: Ile to kosztuje?
              Mnie kończyny jeszcze też nie męczą, ale upał ma zdecydowanie zły wpływ na
              mnie. Musimy jakoś wytrzymać te ostatnie dni, na szczęście już dużo bliżej niż
              dalej. Głowa do góry, może to już całkiem niedługo. To wiedzą tylko nasze
              Dzieciaczki i pewnie się z nami tą wiedzą nie podzieląsad A byłoby łatwiej!

              Juropka - super, że u lekarza wszystko OK!A to,że szyjka jest cała nie znaczy,
              że przenosisz. Jej tempo skracania się, to jest bardzo indywidualna sprawa i
              może trwać długimi tygodniami (u mnie od 30 tygodnia króciutka), a może stać
              się to nagle. Nie ma reguły i nie nastawiaj się, że przenosisz! Pakuj torbę i
              czekaj!

              Całuski - Monika&Emilka
              • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE... 21.07.04, 08:31
                Dzisiaj dobijemy pewnie do 500 postów!!! Niezły wynik, bo rozpisałyśmy się dość
                późno (na początku maja). No i przypadają nam w sierpniu dwa porody dziennie
                (oczywiście tylko statystycznie)!!! Ramota będzie miała co śledzić, żeby
                uzupełnić listę o nasze narodzone maleństwa! Albo zrobimy nową listę
                Rozbrzuchaconych Sierpniówek. Jak będziecie informować o narodzinach, to
                podawajcie: datę porodu, wagę maleństwa, płeć+imię (może to się pozmieniać)! No
                chyba, że nasza szefowa Ramota zarządzi inaczej i ma inną wizję!

                Całuski dla Wszystkich (szczególnie dla Ramotkowej Oleńki) - Monika&Emilka
    • agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 09:16
      Cześć, dziewuszki,
      Wczoraj wybrałam przed ginem wyniki badań i zauwazyłam,że chyba cos z
      morfologią nie tak, tego samego dnia miałam wizyte u ginekologa i moje "czarne
      wizje" sie sprawdziły. Leukocytów jest o niebo zadużo,lekarka nie była nawet
      pewna czy w gre nie wchodzi juz zakażenie zewnątrzmaciczne... A to oznacza że
      dzidziuś juz ma zakarzenie dróg moczowych na wstępie(Z tego co ja wiem, a moze
      lekarz miała na mysli to że będzie jakaś inna choroba). Ale może jeszcze nie
      zakaził sie więc przepisała mi antybiotyk i takie tam coś jeszcze...Rycze nie
      moge sie uspokoić (klawiatury nie widzę)... Wyniki w mojej przychodni robią
      dziwnie, bo pisze : "Leukocyty z paska" - 500 !!! Czy ktoś miał taki wynik albo
      słyszał o czymś takim? Bo ja czytałam o wynikach leukocytów w tysiącach,nie
      wiem jak to porównać. I co wy na to? Za 4 dni kończa mi sie antybiotyki i pójde
      na własna rękę zrobić w innej przychodni jeszcze raz badania, tylko tym sie
      pocieszam...
      Pozdrawiam,Angela
      • ayam24 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 10:20
        witam serdecznie!!!ile to sie postow nazbieralo...hoho...
        ja juz dobiegam koncowki,jeszcze dwa tygodnie lub mniej-mam
        nadzieje.aczkolwiek bylam wczoraj u lekarza i nic nie wskazuje na to,ze dziecie
        chce wypchnac sie na swiat.szyjka zamknieta,glowka na dole,ale jeszcze w miare
        wysoko.a ja juz bym chciala,zeby bylo po.zwlaszcza,ze moja dziewusia juz spora
        i spokojnie moglaby przyjsc na swiat.wazy juz 3,5kg i ma okolo 53cm.lekarz
        robiacy usg caly czas mowil jaka to pulchniutka istotke mam w sobie...
        a ja juz wyobrazam sobie jakiegos grubasasadmoze nawet dojsc do wagi prawie 4
        kg.jak ja sobie dam rade???

        DO JUROPKI:trzymam kciuki za kolezanke z Łodzismile)pozdrawiam Cie serdecznie.ja
        ide rodzic na przyrodnicza.a Tobie zycze powodzenia w matce polcesmile)
        • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 11:28
          Dzień doberek !!
          Agrzys-nie denerwuj się, będzie wszystko dobrze. Co prawda nie znam się na
          wynikach badań, ale najważniejsze abyś się nie denerwowała... Sama napisałaś,
          że jest takie prawdopodobieństwo że Dzidziuś mógł się nie zakazić, więc myśl
          pozytywnie a zobaczysz że będzie wszystko dobrze wink) Łykaj te antybiotyki i
          wypatruj dnia kiedy dziecinka juz będzie z Tobą. Będzie dobrze. Trzymamy
          kciuki!! No i zrób sobie te ponowne badania. I pamiętaj że Twój stres
          najbardziej moze zaszkodzić Dziecince, więc się NIE STRESUJ TYM!!!!!!!!!!!!! wink
          Ayam-ale Ci fajnie,że juz tylko 2 tygodnie przed Wami. No i Dziecinka naprawdę
          spora wink)
          Miniaxv-dzięki za ten deszcz wink))))) Burza u nas wczoraj taka była ze aż bałam
          się w domku siedzieć, a siedziałam sama bo mężuś w pracy. No i jeszcze po tej
          burzy telefon przez moment nie działał, no i moja chora wyobraźnia podpowiadała
          mi różne dziwne rzeczy...hehehehe wink)) Co do uzupełniania listy o te
          rozbrzuchacone Mamusie to juz doczekac się nie mogę, aby coś u nas ruszyło.
          Ciekawe która rozpocznie lawinę???? A'propos - Izabelem78 - dalej nie dawała
          znaku zycia?? Ciekawe co u nich?? Moze zapodziała gdzies Twój nr telefonu....
          Ja sobie też tak na wszelki wypadek go zapisałam i jakby co to się do Ciebie
          odezwę, no ale przed nami jeszcze troszkę czasu....wink))(no i Oleńka bardzo
          dziękuję Ci za podrowionka) hehewink)))
          A co do tego co napisałaś że płeć moze się pozmieniać, to właśnie wczoraj
          rozmawiałam z koleżanką, która niedawno urodziła Maluszka, no i podczas USG
          lekarz za każdym razem widział dziewuszkę a urodził się .....chłopczyk...... Po
          prostu nóżki miał owinięte pępowiną i chyba dlatego lekarz przeoczył ów dowód
          męskości wink)))) Mówi, ze po prostu na początku była w szoku i śmiać Jej się
          strasznie z tej pomyłki chciało. No, ale najważniejsze zdrówko a nie płeć!!
          Pozdrawiamy mocno! Miniaxv-może jeszcze troszkę deszczyku by się przydało-
          co??? wink)) Całuski dla Emiliki.
          Papatki. Asia i Oleńka (chyba że Olek)hehehe wink)
          • dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 12:28
            Witajcie Sierpniówki,
            Coraz bliżej do naszych rozwiązań. Z jednej strony nie moge się doczekać, żeby
            przytulić tą moją Kruszynkę, a z drugiej przeraża mnie poród, a potem te
            wszystkie obowiązki, z którymi muszę sobie radzic sama( nie mam babć i cioć,
            które mogły bymi pomóc). Mam cicha nadzieję, że mój niemąż trochę się w nie
            zaangażuje. No zobaczymy.
            Byłam wczoraj u lekarza, wszystko ok, nic się nie rozwiera i nie skraca, a
            dziecko na 99% jest główka do dołu. Przytyłam 11 kg. czyli norma. Tylko sie
            cieszyć. Lekarz pozwolił mi juz sprzątać, prać i robić porządki, bo gdyby nawet
            teraz sie dziecko urodziło to by było juz terminowesmile W końcu 37 tydzień.
            Co do upałów - wykończą mnie chyba, zwłaszcza wieczorami, gdy jest duszno i
            parno, to nie dość, że oddychać nie mogę, to jeszcze dziecko w brzuchu mi fika,
            widac też mu za gorąco. Wcale sie nie uspokoiło, ciekawe czy po porodzie będzie
            podobnieuncertain Co robicie by się oziębić i mieć czym oddychać? Mi jeszcze brzuchol
            nie opadł więc męczę się strasznie, nwet chłodny prysznic pomaga tylko na
            chwilkę.
            Miniaxv - ta lista z Odciążonymi Sierpnióweczkami to świetny pomysł, która
            pierwsza urodzi i będzie na siłach niech taki post zakłada - tylko np. na
            forum "Niemowle".
            Co do wyprawki to wyprana już i wysuszona ale za prasownie chyba się wezmę jak
            zelżeją te upały, bo inaczej zejdę z tego świata. Nawet nie zdawałam sobie
            sprawy ile tych ciuchów mamsmile Mam teraz zakaz kupowania nowych. Szkoda tylko że
            w Krakowie nie ma H&M bo chętnie bym się tam wybrała i poszperała w ubrankach.
            Agrzyś - najwazniejsze byś się nie denerwowała bo to źle wpływa na dziecko, ono
            to przecież czuje.Wszystko będzie dobrze - musi być.
            Ramota - mi też się juz dłuży, a ja dopiero jestem 3 dzień na zwolnieniu.
            Podziwiam Was że tak długo nie pracujecie, ja chyba kociokwiku dostane przed
            narodzinami smile Zawsze byłam aktywna i teraz gdy jest upał i musze siedziec w
            domu z powodu słońca i brzucha to mnie roznosi.
            Ayam - ja ide na ostatnie USG w piątek i zobaczymy czy mój Synek jest równie
            duzy jak Twoja dziecinkasmile
            Ale sie rozpisałam... Przepraszam smile
            Pozdrawiam Wasze Brzucholki i Was również, dotrwamy razem do końcasmile
            Dobra i 37 tyg. Synuś
            Najważniejsze to myśleć pozytywnie smile
            preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/
            • anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 12:52
              No, witajcie! Mąż zabrał moje skarby na spacer - to ja buch! do komputera
              (zamiast grzecznie leżeć).
              W większości przypadków widzę, że się martwicie małą wagą, swoją i dzidziusów,
              ja mamodwrotnie. Przytyłam 14 kg, a lekarz powiedził mi b. optymisycznie, że
              każde następne dziecko jest większe - moja córeczka ważyła 4200!! Co mnie
              czeka - strach myśleć, więc nie myślę.
              Obecny maluszek miesiąc temu ważył 2400 i właśnie miał zaczynać etap "rośnięcia
              w siłę" w 9 miesącu. Za ok. tydzień pójdę na kolejne usg i zobaczymy. Jak na
              razie mój lekarz mówi z uśmiechem "Da Pani radę". Hm.
              Aha, mam jeszcze jedną sugestię: dziewczyny, obżerajcie się czym lubicie póki
              można! Ostatnio słyszę wokoło o pouczulanych maleństwach, i koniec z mleczkiem,
              jogurtami, jajecznicą, ciastkami, nie wspominając o owocach pestkowych,itd.
              Moje dwa "starszaki" są alergikami i drakońskie diety matki karmiącej mi
              nieobce, więc korzystam poki mogę.
              To pa, pa. Wracam do arbuza (zjadłam już prawie pół ogromnego od rana i nie
              mogę się powstrzymać, chyba pęknę).
            • dori761 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 08:18
              Cześć dziewczyny!
              Wczoraj byłam na ktg, skurcze na 60% może coś się w końcu ruszy. Mały tak
              wariował i uciekał że biedna położna musiała stać przy mnie przez 30 minut i
              łapać tętno bzyczka, mam tylko nadzieje że już po drugiej stronie brzucha
              będzie bardziej spokojniejszy dla rodzicówsmilebo jak na razie daje wycisk!
              Trzymajcie się Wy i Wasze maleństwa.
      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 11:17
        Hej Agrzys, norma leukocytów w moczu wynosi normalnie 1-5 tys., za wynik zły
        uznaje się ilość ponad 10 tys., natomiast u kobiet w ciąży dopuszcza się
        większą ilość leukocytów (niektórzy lekarze do 15 tys.). Ja miałam ostatnio 12
        tys. i mój lekarz to zignorował. Ale szczerze mówiąc nie wiem, o co chodzi z
        tymi 500 (no chyba nie o tys.?). Ogólnie wysoki poziom leukocytów świadczy o
        stanie zapalnym układu moczowego, który nieleczony może prowadzić do choroby
        nerek. Ale wtedy powinnaś miec też adnotacje na wynikach o licznych bakteriach
        w moczu. Może to być też efekt dostania się bakteri do próbki z moczem (np. z
        pochwy) z powodu niedokładnego podmycia się przed pobraniem moczu. Przy
        zapaleniu układu moczowego odczuwa się tez najczęściej inne dolegliwości jak:
        pieczenie przy oddawaniu moczu, silne uczucie parcia na mocz, skąpe oddawanie
        moczu, ale pewnie może się też zdarzać jego postać bezobjawowa. Dobrze, że Ci
        lekarka zapisała antybiotyki, często zaleca się tez Urosept (ziołowy lek).
        Jeśli chodziłoby o 500 tys. to byłoby bardzo dużo, ale mam nadzieję, że tak nie
        jest. Myślę, że lekarka powinna kazać Ci powtórzyć to badanie, tymbardziej
        jesli poprzednio było w normie. Czytałam już o przypadkach kiedy był to po
        prostu błędny wynik. Możesz zadzwonić do tego laboratorium i spytać w jakich
        jednostkach podają te wyniki i jaka jest w takim razie norma. A najlepiej idź
        do innego laboratorium i powtórz to badanie, to się uspokoisz. Jak masz siłę to
        zrób to jeszcze dzisiaj. Może okaże się, że to pomyłka? Nie zaszkodzi, a
        badanie kosztuje kilka złotych. No i na pewno idź po skończeniu antybiotyku!
        Wiem, że w talich wypadkach robi się też posiew z moczu, żeby sprawdzić co to
        za bakterie? Jeśli masz aufanie do swojej lekarki to OK, jeśli nie za bardzo to
        skonsultuj te wyniki jeszcze z innym lekarzem, może Twoim domowym? Więcej Ci
        nie pomogęsad Zrób badanie jeszcze raz z zachowaniem maksymalnej higieny i nie
        denerwuj się, bo to też źle wpływa na Twojego maluszka!

        Pozdrawiamy - Monika&Emilka
        • anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 12:11
          Rety!pisałam doWas od 20 minut i wszystko mi się skasowało!!A tak ciężko się
          pisze balonowymi palcami. Agrzys, nie denerwuj się trzymam kciuki, żeby było
          dobrze.Każda z nas chodzi pewnie trochę jak z bombą zegarową w brzuchu, mój
          lekarz tak zresztą określa ciążę. Ja w drugiej ciąży biegałam,biegałam, ale
          trochę mnie zaczął pobolewać brzuch,wszyscy mówili "wiązadła", a ja na wszelki
          wypadek poszłam do gina i usłyszałam "leżymy plackiem", szyjka się bardzo
          skróciła (5 miesąc), no i leżałam do końca. Ale mam za to bardzo spokojną,
          pogodną córeczkę. Ale świadomość bomby mi została, nawet jeśli czasem
          przesadzam z ostrożnością. Porób jeszcze raz badania, spytaj innego lekarza,
          nie masz nic do stracenia, to o twój spokój chodzi, nie?
          Będę musiała zaraz kończyć, bo już mi się palce u nóg nie zginają z tej
          opuchlizny, powinnam leżeć. Szpital, w którym chcę rodzić remontują do sierpnia
          i muszę dotrwać, żeby mieć szansę na swojego lekarza. A doświadczenie mi mówi,
          że swój lekarz to skarb. Przy pierwszym porodzie byłam taka "bezpańska", że
          nikt mi nie chciał wywołać porodu, dopiero po awanturze, mojej histerii 15 dnia
          po terminie wywołali (wcześniej już 9 dni leżałam w szpitalu), urodziłam synka
          w 6 godzin i nigdy tego nie zapomnę - było...hm, co Wam będę mówić. A z córką,
          też wywoływany (cukrzyca ciążowa), ale z moim lekarzem prowadzacym, na jego
          dyżurze, tak dobrze i spokojnie i bezpiecznie. Nie chciałabym trafić teraz na
          czas bez niego, chociaż nie wiem jeszcze czy będziemy się "namawiać" czy czekać
          na znak od mojego nowego mężczyzny - oby tylko doczekał do sierpnia. Zeby dać
          mu szansę to ja już lepiej skończę i się położę.
          Pozdrawiam wszystkich, pa.
        • bellafe Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 12:31
          Witajcie kochane,

          Agrzys-zgadzam się z wypowiedzią Miniaxv-powinnaś zbadać mocz jeszcze raz. U
          kobiet w ciąży wyniki badań bardzo skaczą w rózne strony. Moja koleżanka miała
          takie wyniki badań podczas ciąży, że lekarz jej powiedział, że jakby nie była w
          ciąży to z takimi wynikami nie miałaby prawa przeżyć-ale że jest w ciąży to nie
          ma paniki. Więc głowa do góry-powtórz wyniki, bierz leki i myśl pozytywnie (tak
          na marginesie, jeśli wyniki się potwierdzą to plus jest taki,że dostajesz
          szybką pomoc i nie ma takiego zagrożenia jakby nie wykryli tego teraz tylko
          potem. Trzymam kciuki.
          Ja za to też mam do Was pytanie. Nie wiem czy to normalne, ąle przez 2 tygodnie
          przytyłam 300g, a przez ostatni tydzień nic.Trochę się tym niepokoję. Co prawda
          w zeszłym tygodniu robiłam usg i wg niego dziecko było o 1 dzień młodsze-ale
          jak robiłam usg 1 miesiąc temu to było starsze o 9 dni. Napiszcie co o tym
          sądzicie.Dzięki.

          Bella i Krzyś

          Acha, jeszcze dowiedziałam się wczoraj, ze mój gin idzie n 3 tyg. urlop i co
          najgorsze, prawdopodobnie od 5 sierpnia zamykają cały oddział położniczy w
          szpitalu Bielańskim na czas remontu-cudowne wiadomości nie...?Teraz nie mam
          pojęcia gdzie rodzić?
          • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 14:20
            Bellafe, nic się nie przejmuj tą wagę. Ja też miałam okresy, gdy stała w
            miejscu jak zaklęta, a przez ostatnim miesiąc przytyłam około 1 kg. Wszędzie
            piszą, że pod koniec III trymestru, a szczególnie w 9 miesiącu (dla nas właśnie
            się powoli zaczyna) waga bardzo często już nie rośnie, a nawet spada. Ja mam
            tylko 7,5 kg na plusie, a wszędzie jest napisane, że to za mało.Wiele moich
            ciężarnych koleżanek tak miało, podobno zmiejsza się mocno ilość wód płodowych,
            których na końcu jest tyle co w szklance! A jeśli nawet nie tyjesz to, to
            maleńtswo czerpie z Twoich zapasów! Mój lekarz mawia, że nie ma czegoś takiego
            jak za mały przyrost wagi w ciąży! Tymbardziej, że Twoje maleńtswo jest zdrowe,
            a i dobrze, że nie jest kolos - łatwiej urodziszsmile A sama wiesz jak jest z
            USG, niedokładność pomiaru sięga nawet 15%, a nasze dzieciaczki też mają różne
            okresy i raz rosną szybciej, a raz wolniej. Data porodu z USG to raczej fikcja
            i jak sama widzisz zmienia się wiele razy podczas ciąży! A te wszystkie pomiary
            (nóżka, główka, brzuszek) są w III trymestrze najmniej dokładne, bo maleńtswo
            jest już wielkie i trudniej ich dokonać. Poza tym waga jest liczona jako
            średnia tych wymiarów, a w tym okresie bardzo silnie zaznaczone są już
            indywidualne cechy dzieciątek. Natomiast komputer wszystko uśrednia!!! Tylko
            się ciesz kobitko, że nie tyjesz na końcówce! Widocznie u Ciebie wszystko jak w
            podręczniku! Tylko pogratulowaćsmile

            A ginem na urlopie się nie przejmuj, bo nie warto. Bez niego też urodzisz,
            wszystko bedzie dobrze. Musisz tylko pomyśleć nad innym szpitalem! Ja też będę
            rodzić bez mojego lekarza, bo mnie na niego po prostu nie stać!
            Pozdrawiamy -Monika&Emilka
        • izac6 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 14:40
          Witam!
          U mnie mija dzisiaj 37. tydzień. Jeszcze 3 tyg., a dokładnie to się okaże w
          piątek jak pójdę do lekarza ustalić dzień (mam planowaną cesarke). No chyba, że
          mała będzie chciała wcześnej. W niedzile byłam na USG i maleństwo waży 2500 g.
          Ostatnio mało przybywa jej na wadze, w ciągu tygodnia tylko 100 g. A u mnie
          waga +13 kg, ale ostatnio różnie przybywa, bo nawet przez 2 tyg. stała w
          miejscu. Myśle że to przez te upały, mniej jem kalorycznych potraw, a więcej
          lekkich.
          Pozdrawiam i życzę znośnych temperatur.
          • ayam24 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 14:57
            dobra-czekam na wynik usgsmile
            mam nadzieje,ze juz moja "kruszynka" nie przytyje bardziej,bo wtedy bedzie
            musiala zaczac zycie poza lonem od aerobikusmile)
            ja zaczelam tez wielkie sprzatanie-mycie okien,podlog...i nic...zero
            skurczy.seks tez nie dziala...znacie jeszcze inne metody na przyspieszenie
            porodu??oprocz picia roznych swinstw w stylu rycyna,wiesiolek czy cos tam.
            pozdrawiam Was goraco,albo nie pozdrawiam Was chlodnosmile)
            PS.mam propozycje,zeby ktoregos dnia o wyznaczonej godzinie spotkac sie na
            czacie edziecko.co Panie na to??
    • iwonaf77 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 16:01
      Hejka,

      w W-wie upał od rana ale całkiem znosny bo był wiatr.Obecnie grzmi od jakiejs
      godzinki ale nie może się rozpadać.A ja wkółko to wnoszę szuszarkę do domu to
      ja wystawiam.Uprałam jeszcze kocyki moim szkrabom i miały wyschnąć na tym
      pięknym słoneczku ale nie zdążyły.

      Wczoraj byłam na kolejnym zapisie KTG i wyszedł w porządku.Nastraszył mnie
      jakis lekarz który wszedł w trakcie zerknął na zapis i powiedział że jest
      bardzo słaby.Na szczęcie ani położna ani mój gin nie mieli co do niego
      zarzutu.Jak to czasem jakis dureń może napędzić sztracha.Widziałam już siebie
      zostającą na patologii do rozwiązania.

      Potem zajrzałam do polecanego przez was sklepu Mother Care ale ciekawsze rzeczy
      chyba już zostały wykupione.Kupiłam sobie jednak biustonosz dla karmiących za
      19,- .Czy któras z was wie jak się sprawdzają wkładki laktacyjne wielokrotnego
      użytku tzn.takie do prania .Wiem że tych zwykłych szło mi b.dużo więc może
      opłacałoby się kupić takie.Są pakowane po 6 szt.i kosztują 40,-.

      W nocy miałam silne bóle w podbrzuszu i cały czas boje się że nie poznam kiedy
      TO się zacznie.Brzuch mi się opuscił więc w nocy pobudka tak co 3 godzinki.
      U mnie do końca juz tylko 12 dni więc chyba najwyższy czas się pakować.Na
      kolejne KTG jadę dopiero w poniedziałek a do lekarza ma zajrzeć tuż przed
      terminem lub jeżeli nie urodzę w terminie.

      Pozdrawiam Iwona&Zuzia& i chyba Kubus
      • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 19:10
        Witam ponownie wink
        No u mnie część ciuszków dla Maluszka juz wyprasowana, część suszy się na
        balkonie, a dzisiaj jeszcze postanowiłam wyprasować pościel... Nie chcę mi się,
        bo zbyt gorąco, ale skoro już leży wyprana to trzeba wyprasować i schować, co
        by kurzu nie zbierała wink)
        Dobra-ja miałam takie chwile, ze chciałam wracać do pracy (siedzę juz w domku
        1,5 miesiąca), ale jak sobie teraz pomyślę, ze w taki upał miałabym chodzić 2
        km w jedną stronę, to cieszę się, ze nie wróciłam do pracy. Siedziałam dzisiaj
        prawie cały dzionek w domciu i nogi tak mnie strasznie bolą..... Do pracy pewno
        nie dałabym rady już chodzić!
        Moja waga też stoi w miejscu już od jakiegoś czasu... Nie wiem czy się cieszyć
        z tego czy nie....
        Ayam24-co do spotkania na czacie to ja jestem jak najbardziej "za". Dajcie
        tylko znac kiedy????
        Iwonaff77-Też jestem ciekawa jak to jest z tymi wkładkami laktacyjnymi
        wielorazowego użytku??? Wiecie coś???
        A Wasza Zuzia jest prześliczna wink)
        Miłego wieczorka. Pozdrowionka. Asia i Oleńka wink
        • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 19:23
          Hej, jestem po marketowych zakupkach! Zgroza w taku upał, ale musiałam
          sprawować kobiecy nadzórsmile Ja kupiłam wkładki jednorazowe, bo nie wiedziałm,
          że są takie do prania - nigdy o nich nie słyszałam.

          Dobra - ja siedzę na zwolnieniu od początku ciąży, najpierw z powodu
          zgrażającego poronienia, a później przedwczesnego poronienia i powiem Ci, że
          nie żałuję. Ale to wszystko zależy chyba od charakteru pracy. Nie wyobrazam
          sobie odbywania codziennie 8 godzin lekcji, rad pedagogicznych i biegania po
          ciasnych korytarzach z dziennikiem pod pachą. W szkole panuje też niestety duże
          ryzyko złapania jakiegoś choróbska. Poza tym atmosferka jest nie zamiła, a
          wręcz przeciwnie, więc niepotrzebnie bym się stresowała!

          Iwonaff77 - teraz dopiero obejrzałam zdjęcia Twojej córeczki. Jest naprawdę
          prześliczna, wygląda jak aniołek!

          Ramota - też dzisiaj prasowałam, ale zmęczyłam się niesamowicie. Postanowiłam,
          że będę to robić na raty, codziennie troszeczkę! I ciesz się "stojącą" wagą!!!

          Trzymajta się Dziewuchy! Monika&Emilka
          • dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 09:31
            Miniaxv - ja widzisz mam cudowna prace ze wspanialymi ludzmi, dlatego mi jej
            brakuje. Lecz gdyby bylo jakiekolwiek zagrozenie pewnie tez bym wolala siedziec
            w domu, zeby nie zapeszac i donosic dzieciatko cale i zdrowe do konca.
            Dobra i 37 tyg. Synuś
            Najważniejsze to myśleć pozytywnie smile
            preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/
    • ha_nka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 20:40
      Hej dziewczynki
      Taki upał, że nawet nie chce się mi "bawić" internetem, ale przeczytałam wasze
      nowe posty i też postanowiłam wtrącic swoje trzy grosze.
      Dziś zrobiłam coś dla siebie - byłam u fryzjera, ledwo wytrzymałam, bo maluszek
      w brzuszku nieźle fikał. Ale jekoś przetrwałam te w sumie 3 godziny i teraz mam
      nowa fryzurkę i kolor, który zakrył moje siwulce (uparcie rosną w jednym
      miejscu na głowie), tak, że spokojnie moge czekac na Zuzię.
      Ja już ciuszki też mam poprane i poprasowane (zdobyłam się na taki heroizm przy
      tych upałach),jutro chcę poprać jeszcze pościele, pieluchy, myjki itp. U mnie
      to już 37 tydzień i za niedługo mogę zacząć rodzić i będzie to w terminie. Z
      jednej strony chciałabym to już mieć za sobą, bo mi brzuszek troche daje sie we
      znaki i podobnie jak większość z was puchnę (ale to u mnie była norma od 6 mca)
      a z drugiej chciałabym mieć jeszcze 3 tygodnie wolnego.No, ale samo się to
      rozwiąże.
      Dziś zaszokował mnie mój mąż. Do tej pory zdecydowanie odmawiał uczestnictwa w
      porodzie.Mówił, że on będzie siedział sobie na krzesełkach pod salą, choćby to
      miało trwać kilka ładnych godzin. A dziś sam z siebie zapytał, ile kosztuje
      poród rodzinny i na moje pytania odpowiedział, że "bił się z myślami" i w końcu
      sam postanowił być na sali porodowej razem ze mną, żeby "wszystkiego
      dopilnować".Kamień spadł mi z serca, bo chociaż byłam już pogodzona z tym, że
      będę rodzić sama, to miło mi, że będzie tam ze mną mój jacuś. Kończę już, bo
      jak zwykle się rozpisałam i trochę mi gorąco, bo mój kotek zapragnął chwili
      przytulania i od dobrych 20 minut rozgrzewa mi kolanka i mruczy Zuzi do
      brzuszka.
      pozdrowienia i nie dajcie się upałom
      • juropka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 21:22
        Cześć dziewczyny!
        W Łodzi był dzisiaj istny skwar, poszłam na spacer i wróciłam jako skwarka, tak
        mnie słoneczko złapało smile)) Mało tego organizujemy z łódzkimi mamami spotkanka
        i dzisiaj było takie na Stawach Stefańskiego. Fajnie wyglądałyśmy 6 wószków, 10
        dzieci i dwie ciężarówki smile)) Było uroczo,na maluszki to się napatrzeć nie
        mogłam, takie słodkie aniołki, aż się człowiek na swoje nie może doczekać smile))
        Poza tym:
        Miniaxv dzięki za rady co do położnej i pocieszyłaś mnie z tą szyjką, jak
        szybko idzie, to i może ja się wcześniej rozsypię, bo do końca sierpnia to przy
        takich pogodach, to chyba w jakimś bunkrze zamieszkam smile) Jakiego przedmiotu
        uczysz? Ja jestem po polonistyce i bardzo chętnie poszłabym uczyć, tylko pewnie
        nie miałabym za co żyć sad(( Może jak się troszke odchowa małą, to pomyślę o tym
        poważnie smile))
        Agrzys nie denerwuj się słonko, będzie dobrze, zrób koniecznie powtórkę
        wyników, trzymam kciuki smile)
        Ayam24 ale masz niezłego brzdąca w sobie smile) Waga jak się patrzy. Ciekawa
        jestem gdzie robisz usg, bo z moich informacji wynika, że granica błędu wynosi
        nawet 30%, więc może być różnie. Ja to znowu mam obawy w przeciwną stronę, czy
        moja mała nie będzie za mała, ale idę na usg w poniedziałek i zobaczymy co sie
        tam narodzi. Ja chodzę do Dudarewicza na Jaracza, fajny gość smile) Trzymam za
        Ciebie również kciuki i oby wszystko poszło gładko, mam koleżankę też ma termin
        na sierpień jakoś w połowie, leży cały czas z nogami w górze, bo szyjka
        rozwarta i też będzie rodziła na przyrodniczej.
        Iwonaf77 i dziewczyny kupujące wkładki wielokrotnego użytku, właśnie dziś na
        spotkaniu mam jedna z nich pokazywała takie swoje, są firmy Avent kosztują ok
        36 zł, za 6 sztuk. Są miękkie, ładnie się profilują i ona mówi, że super. Miała
        wcześniej Gerbera jednorazowe i nie zdały egzaminu, podobno w te warto
        zainwestować smile)
        Pozdarawiam Was serdecznie i Wasze brzuszki smile))Aga

        • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 22:34
          No i jeszcze wieczorkiem, aby nam się lepiej spało postanowiłam tu doWas
          zajrzeć wink)
          Ha_nka-w końcu się odezwałaś. A ja już zaczynałam się martwić co się dzieje z
          jedyną dotrzymującą mi tutaj towarzystwa OPOLANKĄ smile))) No to teraz taka
          upiększona mozesz wyczekiwać córeczki wink) Fajnie że mężuś zdecydował się aby
          rodzić razem z Tobą. Będziesz miała raźniej wink A w ogóle jak tam? Do szkoły
          rodzenia chodzisz dalej czy juz sobie podarowałaś? Zastanawia mnie to czy
          oglądaliście już porodówkę u nas w szpitalu? I jakie odniosłaś wrażenia? aaa, i
          ugłaskaj tegop mruczącego koteczka....
          Juropka-fajnie że organizujecie sobie takie spotkania....
          Ja ostatnio spotkałam koleżankę z 1,5 miesięcznym Maluszkiem i też napatrzyć
          się na Niego nie mogłam!
          Miniaxv-podziwiam ze w taki upał chciało Ci się nadzór nad zakupami sprawować...
          Oj, późnawo już się zrobiło. Idziemy poczytac jeszcze książkę i spać, bo jutro
          czeka nas wyprawa do szkoły rodzenie....byle by troszkę chłodniej było, bo jak
          w taki upał ćwiczyć???
          Dobrej nocki kochane...
          Asia i Oleńka wink
          • ha_nka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 18:02
            Hej dziewczyny
            Niedawno wróciłam od swojego lekarza. Wg. niego urodzę wcześniej. Szyjkę mam
            już maksymalnie skróconą i "rozmiękczoną"(cokolwiek to znaczy)i mogę rodzić,
            tym bardziej, że pogoda sprzyja wcześniejszym rozwiązaniom. Chciałabym
            wytrzymać do początku sierpnia, a potem niech się dzieje co chcewink)
            Ramota - pamiętasz, że kiedyś pisałam Ci o ZUSIE, zwolnieniach i urlopie
            macierzyńskim. Otóż dzisiaj dowiedziałam się od lekarza, że zwolnienie może mi
            wystawić tylko końca 38 tygodnia, bo potem ZUS może mi zaliczyć je na poczet
            macierzyńskiego(jednak!!!!)A pani w ZUSie mówiła co innego - mój lekarz tylko
            się na to uśmiechnął i powiedział, że to co mówi wynika z jego doświadczenia.
            Jezeli do 4 sierpnia nie urodzę (wtedy kończy mi się zwolnienie), to mogę iść
            po zwolnienie do lekarza internisty. I znowu trzeba będzie kombinować...Tak, że
            upewnij się najlepiej u swojego lekarza, jak to jest z jego punktu widzenia. bo
            szkoda tego i tak krótkiego macierzyńskiego.
            Szkołę rodzenia sobie odpuściłam - ćwiczeń z powodu szyjki nie mogłam robić, a
            na wykładach nic nowego się nie dowiadywałam. I jeszcze w naszej salce było
            zawsze tak gorąco.....
            pozdrawiam gorąco ( u nas pada, więc nie jest czym oddychać)
            ha_nka i Zuzia (oby) w brzuszku
    • iwonaf77 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 23:12
      Witam jeszcze raz późną nocką,

      przed chwilą przeczytałam ostatnie posty i tak mi się miło zrobiło że
      postanowiłam napisać.
      Ramota i Miniaxv-wielkie dzięki za tak miłe słowa o mojej "królewnie".Super by
      było założyć na "forum zobaczcie" wątek z naszymi sierpniowymi pociechami.Co wy
      na to? Ja mam termin na przełom lipca i sierpnia więc może pierwsza z was
      pochwalę się moim skarbem.Troszkę mnie zmobilizowałyscie bo te zdjęcia
      zamiesciłam już dawno więc w najbliższych dniach dodam nowe(może z brzuchatą
      mamusią włącznie).

      Ayam24-co do spotkania na czacie to mogę przawie o każdej porze poza pół
      godzinną przerwą gdy usypiam Zuzię.Mi pasowałoby ok 14-15 bo wtedy ona spi.

      Juropka-dzieki za informację o wkładkach.Te które ja oglądałam były w Mother
      Care.Z tego co pamiętam to kiepskie były też wkładki Cannpolu (niższa cena) bo
      były na zewnątrz z takiej bibułki która mi podrażniała piersi.

      Kończę bo brzuszek twarnieje mi coraz bardziej.

      Pa pa do jutra!
    • yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 23:53
      nad morzem sporo chmur, ale padać nie chciało, za to strasznie parno.
      Ale własciwie to nie wiem czy pisać tu dalej czy nie, bo od jakiegoś czasu mam
      wrażenie, że rozmawiam sama ze sobą. pytałam się was ze dwa razy o coś tam, ale
      chyba jestem niewidzialna.Mam nadzieję, że to tylko błędne wrażenie.
      Tymczasem pozdrawiam
      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 09:15
        Hej Brzuchatki, jesteśmy już po śnidanku, cholerne słonko jeszcze nie wyszło,
        więc można się poudzielać na forum. Emilka rozpycha się bardzo i czuć, że
        urosła. Chyba rzeczywiście ma już malutko miejsca, bo już tak nie wariuje tylko
        raczej wypina się. Dzisiaj się ucieszyłam, bo weszłam na wagę i pokazała + 8kg -
        wreszceie coś drgęło. Nie chciałabym, żeby z powodu mojej wagi Maleńka była
        chora albo mikroskopijna!

        Kochana Yen74 - oczywiście, że masz z nami zostać i na pewno nikt Cię tu nie
        dyskryminuje. Każdy sierpniowy kangur jest tak samo mile widziany. A z tym
        zadawaniem pytań i brakiem odpowiedzi na nie to naprawdę tylko Twoje błędne
        wrażeniesmile

        Iwonaf77 - dobry pomysł z tym zamieszczaniem zdjęć, chociaż obawiam się, że nie
        będę umiała. Takie rzeczy budzą we mnie strach. Poza tym trzeba miec chyba
        aparat cyfrowy, a ja się go jeszcze nie dorobiłam. Ale może coś wymyślę, bo w
        inny sposób nie można ich umieścić w internecie? Czekamy na Twoje zdjęcia z
        brzuszkiem!!!

        Ramota - wierz mi,że nadzór nad zakupami jest bardzo potrzebny, bo mój niemąż
        potrafi kupić bardzo dziwne rzeczy za bardzo dziwne ceny. W dziedzienie zakupów
        jest mało zorientowany, bo pracuje bardzo długo i nie ma okazji ich sam robić.
        A jak razem kupujemy, to snuje się smętnie za wózkiem. On ogólnie jest
        mało "zakupowy", raczej z tych, co w centrach handlowych okupowałby wszystkie
        możliwe ławeczki. Jak to facet wyznaje zasadę, że do miasta jedzie się po coś
        konkretnego i szybciutko do domku, a nie włóczy się godzianmi po sklepach i
        ogląda! Ale najważniejsze, że bardzo chętnie wydaje na mnie pieniądze i zawsze
        chce mi kupić mnóstwo rzeczy! Życzę Wam - tobie i Oleńce - chłodniejszego, bo
        w taki upał to się ledwo chodzi, nie mówiąc już o ćwiczeniachsmile

        Juropka - uczę niemieckiego w dość dobrym małym liceum w Poznaniu. Paraca ma
        wady i zalety, ja najbardziej cenię sobie to, że kontakt z młodzieżą bardzo
        odmładza i dużo się dzieje! Niestety jest całe mnóstwo dodatkowych obowiązków,
        za które nie płacą i mnóstwo pracy dodatkowej w domu. Przez lata prawie nie
        zdarzało mi się mieć wolne popołudnia albo weekend, zawsze coś było do
        zrobienia albo sprawdzenia. A pieniądze? Śmieszne - w 6 roku pracy (zaczęłam
        już na studiach) zarabiam około 1000 zł ze wszystkimi dodatkami!!! Ale
        polskiego bardzo fajnie się uczy, bo daje duże pole do popisu, tylko tej
        dodatkowej pracy jest jeszcze dużo dużo więcej! Natomiast przy małym dziecku
        jest to wymarzona praca, bo nie moga dac Ci nadgodzin, a te 18 godzin można tak
        rozdzielić, że spędza się z dzieckiem bardzo dużo czasu. Mi zdarzało się
        kończyć pracę o 9.30 albo 11.30 (przedpołudniem), w żadnej innej pracy tak nie
        ma! A Twoja malutka na pewno już bardzo urosła, najważniejsze, żeby była
        zdrowiutka!!! Najwyżej urośnie bardziej na zewnątrz. Masz rację, ze niektóre
        USG mają dopusczalny błąd nawet 30%!

        ha_nka - zazdroszczę ci, że u Ciebie już 37 tydzień i życzę, żebyś się wyrobiła
        przed terminem! Cieszę się, ze Twój mąż zdecydował się na wspólny poród. Mój od
        niedawna zaczął wątpić, ale w czoraj powiedział, że jednak spróbuje!!! Pewnie
        ma nadzieję, że nie zdąży dojechaćsmile))

        Pozdrawiamy - Monika&Emilka
    • dori761 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 09:47
      Cześć!
      Troche puźno znalazłam to forum, ale lepuej puźno niż wcalesmile ja właśnie
      dzisiaj kończe 39 tydz i samopoczucie fatalne, nogi puchną nie wiadomo co robić
      z nimi a na dodatek ten upał. W poniedziałek byłam na usg mój synek sobie
      zdrowio rośnie, główke ma już wstawioną od 3 tyg, brzuch mi opadł prawie
      miesiąc temu, a małemu się nie śpieszy. W sumie termin mam na 02.08 ale nosić
      maleństwo ważące w 38 tyg 3700 w tych temp jest nie lada wyczynemsmile chyba coś o
      tym wiecie!Pozdtawiam Was i wasze maleństwa.
      • ayam24 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 10:34
        witam ponownie!!
        JUROPKA-ja tez bylam u dr.Dudarewicza,jest naprawde swietny,mily i zabawny.ale
        mam nadzieje,ze maszyna pomylila sie choc odrobinke w stosunku do wagi mojej
        corcismile)i wiesz co wlasnie przypomnialam sobie,ze mial isc jakos na urlop...
        no,ale moze tylko na tydzien,wiec go zlapiesz...
        juz sie nie moga doczekac jak wyladuje na porodowce...tak bardzo
        chcialabym,zeby bylo po...zostalo mi do terminu dwanascie dni,tylko,albo az...


        widze,ze bedzie trudno nam sie zebrac na czacie...kazdy ma swoj plan dnia i
        najwidoczniej kazdej pasuje inna godzinasad
        pozdrawiam serdeczniesmile)


        • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 10:42
          Witamy dori761, to Ty szczęściara jesteś, poród czeka Cię już na dniach!!! A
          Twoje maleństwo to rzeczywiście kolosek, ale może nie będzie tak źle! Wiele
          dziewczyn rodzi bardzo duże dzieci bez żadnych problemów! Takimi dziećmi chyba
          łatwiej się opiekować, bo odczuwa się mniejszy strach, że się je uszkodzismile
          Zazdroszczę bliskiego terminu. Pozdrawiamy - Monika& Emilka
        • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 10:44
          A co ja mam powiedzieć? Jeszcze miesiąc i parę dni do terminu, a w wersji
          pesymistycznej 6 tygodni. Więc te Twoje 12 dni to dla mnie zdecydowanie TYLKO!
      • kasiulek74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 10:54
        Witam sierpnióweczki!

        - do dori761: Gratuluje!!! Kawał dzidzi nosisz w brzusiu. Ja idę na USG w
        sobotę i zobaczę jak tam mój dzidziulek

        - do agrzys: Wracając do tematu leukocytów w moczu - podczas comiesięcznych
        badań 2 razy pojawiały się u mnie leukocyty, były wyszczególnione w dwóch
        jednostkach (odczyt komputerowy: 25/ul, a odręcznie dopisane 3-5). Dostawałąm
        wtedy Urosept i kolejny wynik był O.K. Moja ginka twierdzi, że czasem jest tak,
        że do moczu dostaje się trochę upławów (normalka, że w ciąży są dość obfite) i
        stąd te leukocyty. Poza tym nerki mogą być trochę obciążone i stąd też lekki
        stan zapalny w organiźmie i opuchlizna stóp.
        Naprawdę nie martw się na zapas. Jak skończysz brać antybiotyk powtórz badanie,
        na pewno wszystko będzie w porządku.

        Wczoraj ginka potwierdziła moje przypuszczenia, że dzidziuś nadal jest główką
        do góry. Także na 100% cc. Podobno cuda się zdarzają i dzidziuś na kilka dni
        przed porodem potrafi się przekręcić (dziewczyny na forum opisywały takie
        przypadki), ale wydaje mi się, że obecnie jest jemu już b. ciasno i nie będzie
        miał takiej możliwości.
        Ostatnio mam taką huśtawkę nastrojów, że często ryczę z byle powodu. Wśród
        znajomych mam opinię "twardzielki", a wczoraj po wyjściu od ginki całą drogę
        powrotną do domu wyłam jak bóbr (z powodu tej cesarki). Nie wiem co mnie
        napadło, w końcu nie ja pierwsza i nie ostatnia. Jakoś tak od początku ciąży
        nastawiałąm się na poród naturalny, a znam dziewczyny, które miały cc na własne
        życzenie (nie wyobrażały sobie, że by urodzić naturalnie). No i przede
        wszystkim guzik z porodu rodzinnego. Jeszcze nie zdecydowałam czy rodzić w
        znieczuleniu ogólnym czy zewnątrzoponowym. Co lekarz, to inna opinia. Położna
        powiedział, że osobiście poleca narkozę (a jakby co, to ona mi tego nie
        mówiła), bo nie każdy lekarz potrafi dobrze się wkuć przy Z.O. i mogą pojawić
        się różne komplikacje.
        Dzisiaj stuknął mi 38 tc, czyli jestem już w terminie. Mężulek od tego tygodnia
        ma zakaz picia piwka po pracy, bo w każdej chwili może się okazać, że trzeba
        jechac do lekarza.

        Ale się rozpisałam...
        Serdecznie pozdrawiam wszystkie sierpniowe mamusie i dzieciaczki w
        brzuszkachsmile)))))

        Kasia i (38 t) dzidziuś
    • dori761 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 11:03
      Hej!!
      Jeżeli chcecie pogadać to podaje swoje GG 1340682. Pa
      • ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 12:40
        Dzień doberek dziewczynki wink
        Właśnie wróciłyśmy ze sklepu-był to nie lada wyczyn.....taaaaaaaaaaaaaki gorąc,
        że cała mokra wróciłam (no ale coś trzeba jeść...)! W najbliższym czasie na
        żadne zakupy już się nie wybieramy. Nawet Oleńka chyba zwątpiła i przestała się
        ruszać przez ten upał wink
        Iwonaff77-czekamy na nowe zdjęcie Zuzi i jej brzuchatej mamy wink) No a jak już
        się "rozbrzuchacisz" to zakładaj wątek i będziemy umieszczac tam zdjęcia
        naszych sierpniowych Maluszków.
        Yen74-to naprawdę tylko błędne wrażenie, że nikt nie odpowada na Twoje
        pytanka wink Nawet o tym nie myśl, zeby juz do nas nie zaglądać... My tu czekamy
        na Ciebie... To nad morzem może zacznie padać w końcu deszczyk.A tak w ogóle to
        Ci zazdroszczę że tam jesteś....blisko wody.... uffffffffff
        Miniaxv-moja dziewuszka też już tak nie szaleje i chyba z powodu tego, że ma
        mało miejsca, wypina pośladki i nóżki...Kiedy ją staram się złapać za tą nóżkę
        to wtedy ucieka...i tak w kółko. Chyba Jej się podoba wink)))
        No i zazdroszczę Ci że uczysz w szkole. Ja tez zawsze bardzo chciałam, prawdę
        mówiąc wydaje mi się, ze tylko taka praca będzie dawała mi satysfakcję.... Ja
        mogę uczyć przedmiotów technicznych. No i po skończeniu studiów szukałam pracy
        w szkołach, ojj ile to ja się podań naskładałam, ale nic z tego nie wyszło. No
        i podjęłam pracę w prywatnej firmie - lepsze to niż nic. Potem w listopadzie
        zeszłego roku zadzwoniła do mnie dyrektorka jednej ze szkół z propozycją pracy
        na pół etatu. No ale w związku z tym że tylko pół etetau no i poza tym dojazd
        do tej szkoły ok 45 minut pociągiem-to musiałam podziękować. Do teraz
        zastanawiam się czy dobrą decyzję wtedy podjęłam..... Ale od przyszłego roku
        znowu będę pracy po szkołach szukała (w tym nawet nie próbuję bo będę miała
        malutką Oleńkę) Ale końcu się uda wink))
        Hej Dori761. Fajnie że dołączyłaś. Już dopisuję Cię na naszą listę wink)) Duży
        ten Twój syneczek.... oj, jak Ci dobrze, ze to juz niedługo!!
        Ayam24-może jakoś się zbierzemy na tym czacie. Ja mam praktycznie taką
        możliwość przez cały dzionek....
        Kasiulek74-pomyśl sobie ile dziewczyn chciałoby być w takiej sytuacji aby mieć
        cesarkę... Ale zawsze jeszcze Maleństwo może sobie fiknąć, więc nic pewnego wink
        No i dobry zakaz dałaś mężusiowi-tak trzymać wink)

        Wklejam naszą uzupełnioną listę:
        1.stynka2
        termin-31 lipiec/początek sierpnia
        dziewczynka-Joasia

        2.izabelam78
        termin-sam początek sierpnia(?? )
        dziewczynka-Zuzanna

        3. Mycha
        termin-01.08
        dziewczynka-Milenka

        4. dori761
        termin-02.08
        chłopczyk

        5. ayam24
        termin-03.08
        Łódź

        6. oliwia244
        termin-04.08
        dziewczynka-Martyna
        Warszawa

        7. agula.75
        termin-04.08
        dziewczynka-Juleczka
        Jabłonno k/ Warszawy

        8. larvva
        termin-04.08

        9. iwonaf77
        termin-04.08
        chłopczyk
        Warszawa

        10. smedron
        termin-05.08

        11. borunia2
        termin-05.08
        dziewczynka
        Kraków

        12. kasiulek 74
        termin-05.08 wg. OM, 09.08 wg. USG
        Lublin

        13. karolineg
        termin-08.08
        chłopczyk

        14.hejka28
        termin-08.08
        dziewczynka

        15. dzunia
        termin-08-09.08
        dziewczynka

        16. gosia_13
        termin-09.08 wg kalendarza, wg usg 16.08
        Jabłonno k/ Warszawy

        17. emi73
        termin-09.08
        chłopczyk

        18. inez21
        termin-09.08
        chłopczyk-Mateuszek

        19.Asikx
        termin-09.08
        dziewczynka-Ola
        Warszawa

        20.aleksandral
        termin-09.08
        chłopczyk-Filip

        21. agrzys
        termin-10.08
        Wrocław

        22. marteczka271
        termin-10.08
        chłopczyk-Igor lub Oskar
        Radom

        23. embarazada
        termin-11.08
        Wrocław

        24. izac6
        termin-12.08
        dziewczynka
        Kraków

        25. kattika
        termin-12.08

        26.ha_nka
        termin-14.08
        dziewczynka-Zuzia
        Opole

        27. anulaf
        termin-14.08
        chłopczyk
        Warszawa

        28. dobra26
        termin-15.08
        chłopczyk-Iwo
        Kraków

        29.gioja
        termin-15.08
        dziewczynka-Kasia

        30.aniutek75
        termin-15.08
        chłopczyk

        31. monis78
        termin-16.08

        32. antola
        termin-16.08
        dziewczynka-Antosia
        Poznań

        33. miriam_30
        termin-17.08
        chłopczyk

        34. ginaaaa
        termin-18.08
        chłopczyk-Oliwier

        35. ryza_malpa1
        termin-18.08
        dziewczynka

        36. iwszonek
        termin-18.08
        chłopczyk

        37. bewka7
        termin-18.08

        38. agathea
        termin-20.08
        dziewczynka-Alicja

        39. fifii
        termin-20.08
        dziewczynka-Matylda

        40.melka12
        termin-20.08
        chłopczyk
        Warszawa

        41. izek8
        termin-20.08
        dziewczynka-Oleńka

        42.milenamilena
        termin - 20.08
        chłopczyk – Antoś

        43.waniliowa5
        termin-20.08
        chłopczyk-Mikołaj
        Bydgoszcz

        44. ramota
        termin-24.08
        dziewczynka-Oleńka
        Opole

        45. asialub1
        termin-24.08

        46. dolotka
        termin-24.08
        dziewczynka
        Kłodzko

        47. galeonia
        termin-25.08
        chłopczyk

        48. k_ulka
        termin-25.08

        49. madzik46
        termin-25.08

        50. kameoo
        termin-25.08
        dziewczynka-Maja

        51.koloris5
        termin-25.08
        dziewczynka

        52. gina12
        termin-26.08
        chłopczyk
        Szczecin

        53. miniaxv
        termin-26.08
        dziewczynka-Emilka
        Poznań

        54. mija4
        termin-26.08
        dziewczynka-Maja

        55.marzena.rus71
        termin-26.08
        Koszalin

        56.yen74
        termin-27.08 wg USG, 01.09-wg OM
        dziewczynka

        57. bellafe
        termin-28.08
        chłopczyk-Krzyś

        58.juropka
        termin-28.08
        dziewczynka-Pola
        Łódź

        59. mag74
        termin-28.08
        dziewczynka

        60. mama_wiktora
        termin-28.08
        dziewczynka

        61. dagmar22
        termin-29.08
        chłopczyk-Jasiek


        A my zaraz musimy jechać do szkoły rodzenie. Ufff, ale będzie ciężko w taki
        skwar wink Ale damy radę....
        Trzymajcie się dziewczyny. Pozdrowionka. Asia i Oleńka wink
        • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 13:05
          Hej, to ja cała roztrzęsiona, ale o tym poniżejsmile

          Kasiulek74 - nie martw się tym cc, tysiące dziewczyn zamieniłoby się z Tobą i
          jeszcze by za to zapłaciły! Ale rozumiem Cię, bo nastawiłaś się już na poród
          naturalny, w dodatku rodzinny. Ale cc ma też bardzo dużo zalet, nie będziesz
          tak cierpieć, a Twoja dzidzia przyjdzie dużo bezpieczniej na ten świat.Poród
          naturalny jest niestety bardziej niebezpieczny dla dzieciaczka, bo może dojść
          do różnych uszkodzeń okołoporodowych. Będziesz muasiała tylko pobuć trochę
          dłużej w szpitalu a szyją teraz piękne (nie to co kiedyś!) A co do znieczulenia
          to się niestety nie znam, podobno po ogólnym trzeba odczekać, zanim się zacznie
          karmić!

          Ramota - to Ty jesteś niespełnioną nauczycielką! Jak już odchowasz trochę
          Oleńkę, to spróbuj poszukać jeszcze raz, bo przy małym dziecku to naprawdę
          bardzo dobry zawód, szczególnie, że Twój mąż bardzo dużo pracuje. ogłabyś
          poświęcić więcej czasu córeczce! A zakupy odpuść już sobie, bo przecież z
          gorąca umrzec można! Twojej Oleńce też już ciaśniutko - biedactwa nasze!!!

          Dori761 - ja nie mam obecnie gg ale poproszę niemęża żeby mi założył, to
          chętnie poklikamsmile

          Pozdrawiamy - Monika&Emilka
        • anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 13:05
          No, witajcie! Mąż zabrał moje skarby na spacer - to ja buch! do komputera
          (zamiast grzecznie leżeć).
          W większości przypadków widzę, że się martwicie małą wagą, swoją i dzidziusów,
          ja mamodwrotnie. Przytyłam 14 kg, a lekarz powiedził mi b. optymisycznie, że
          każde następne dziecko jest większe - moja córeczka ważyła 4200!! Co mnie
          czeka - strach myśleć, więc nie myślę.
          Obecny maluszek miesiąc temu ważył 2400 i właśnie miał zaczynać etap "rośnięcia
          w siłę" w 9 miesącu. Za ok. tydzień pójdę na kolejne usg i zobaczymy. Jak na
          razie mój lekarz mówi z uśmiechem "Da Pani radę". Hm.
          Aha, mam jeszcze jedną sugestię: dziewczyny, obżerajcie się czym lubicie póki
          można! Ostatnio słyszę wokoło o pouczulanych maleństwach, i koniec z mleczkiem,
          jogurtami, jajecznicą, ciastkami, nie wspominając o owocach pestkowych,itd.
          Moje dwa "starszaki" są alergikami i drakońskie diety matki karmiącej mi
          nieobce, więc korzystam poki mogę.
          To pa, pa. Wracam do arbuza (zjadłam już prawie pół ogromnego od rana i nie
          mogę się powstrzymać, chyba pęknę).


      • miniaxv Re: IWONAF77 ZACZĘŁA RODZIĆ!!! 22.07.04, 12:46
        Drogie Sierpnióweczki, dostałam przed chwilą SMSa od Iwonki. U niej właśnie się
        zaczęło i da znać po! Przeczytałam wiadomość od niej gotując obiadek i zalałam
        łzami mielone kotlety na patelni. Naprawdę bardzo się wzruszyłam, to takie
        dziwne, ale zarazem cudowne uczucie przecytać coś takiego! Życzyłam jej od nas
        szybkiego i lekkiego porodu i przekazałam, że wszystkie trzymamy bardzo mocno
        kciuki! A jeszcze wczoraj martwiła się, że to jeszcze aż 12 dni do terminu!

        Machina ruszyła!!! Trzymajcie mocno kciuki za pierwszą SIERPNIÓWECZKĘ!!!!! Jak
        tylko będę coś wiedziała, to zaraz napiszęsmile

        Całuski - Monika&Emilka
        • kasiulek74 Re: IWONAF77 ZACZĘŁA RODZIĆ!!! 22.07.04, 12:53
          Trzymam mocno kciuki za Iwonkę! Ona miała do terminu 12 dni, a ja mam 14. Jak
          pomyślę, że i ja mogę wcześniej się rozwiązać, to chyba zaczynam się baćsad

          Ps. A ciekawe co z izabelam78???

          pozdrawiam
          Kasia
          • dobra26 Re: IWONAF77 ZACZĘŁA RODZIĆ!!! 22.07.04, 13:44
            Trzymamy mocno kciuki za naszą Sierpnióweczke... Chyba da znać jak się jej
            Maleństwo urodzismile Pozdrów Ją od nassmile
            Dobra i 37 tyg. Synuś
            Najważniejsze to myśleć pozytywnie smile
            preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/
            • ramota Re: IWONAF77 ZACZĘŁA RODZIĆ!!! 22.07.04, 13:48
              Aż mi się gorąco zrobiło.....No to trzymamy kciuki
              Całuski
    • yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 13:59
      Witajcie
      Podniosłyscie mnie trochę na duchu, bo już zaczynałam się martwić.
      Właśnie wróciłam z pierwszych zakupów dla nowego pokolenia, ale robienie ich z
      dwulatką to gorsze niż upał smile
      Mój mąż jest na razie mało przydatny, bo od wczoraj rozkłada go jakiś wirus-
      chyba grypowy (o tej porze roku??), na razie dostał eksmisję do innego pokoju :-
      )Chociaż to chyba lepiej, ze teraz się "rozłożył".
      Przede mną jeszcze jedno usg - 9.08.-ciekawe jaka waga będzie. Teraz dzidzia
      siedzi głową w dół i plecami do moich pleców i jest mi trochę wygodniej, bo mi
      tak brzucha nie rozpycha.
      Trochę zazdroszczę wam szybszych terminów, ale jak sobie pomyślę, że miałabym
      już rodzić to mi ciarki po plecach latają. Na samo wspomnienie skurczów dostaję
      wrzodów żąłądka smile
      Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za pierwsze w kolejce smile
      • miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 15:20
        Hej Yen74, no podziwiam Cię - na zakupach w taki upał i w dodatku z dwuletnim
        ogonem! A męża koniecznie odizoluj, co prawda ewentualna choroba nie miałaby
        już teraz wpływu na zdrowie maleństwa, ale podobno grypa może przyśpieszyć
        poród! A to byłoby jeszcze troszeczkę za wcześnie. Może Twój mąż ma jakąś
        alergię? Najgorzej gdyby się rozłożył podczas porodusad Mi na razie nie jest
        wygodniej, ale moja Mała od bardzo dawna jest główką w dół. A brzuch mi dzisiaj
        bardzo rozpycha. Ja też zazdroszczę wszystkim Sierpniówką z szybszymy
        terminami!!! Ale z drugiej strony jak pomyślę o porodzie to wpadam w panikę.
        No i tak jak wszsytkie, co rodzą pierwszy raz boję się, że przegapię swój
        poród. Chociaż nigdy nie słyszałam o takim przypadku! Trzymaj się chłodnosmile))

        Ramota - a Ty nie strasz tymi pomyłkami w określaniu płci na USG!!! Ja chcę
        obiecaną dziewczynką i KONIEC!

        Monika&Emilka
        • asikx Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 15:23
          Hehehe
          miniaxv - z tą dziewczynka to tak jak ja!
          Ja nwet mówię, że mam na opisie USG - płód żeński, i chłpczykanie odbieram ze
          szpitala - niech mi wymienią... Oczywiście wyobraźcie sobie te oburzone miny
          Matek Polek - jak to?
          Przecież wiadomo, że żartuję - ale jak człowiek od połowy ciąży mówi do brzucha
          per Ola - a jeszcze przed tem chciał dziewczynki - to jak tu się nie nastawiać.
          Nie przyjmuję do wiadomości pomyłek USG.
          Pozdrawiam,
          Aśka (i sierpniowa OLA)
    • borunia2 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 17:15
      Witam Sierpniowe Mamy.
      Mnie zostalo jeszcze całe 12 dni, ale moze dzieki tej pogodzie rozwiąze sie
      troszke wcześniej. Wczoraj byłam na ktg w szpitalu w ktorym zamierzam rodzic,
      atmosfera bardzo mila, lekarz zrobil szybkie usg i pocieszyl ze wcale tych wod
      nie mam tak strasznie mało, ktg dobre i dziecko wcale nie takie malutkie więc
      mi ulżylo i już sie tak strasznie nie martwie.
      W Krakowie potworny upal więc wybrałam sie dzisiaj z moim juz prawie starszym
      synkiem na basen, ale nawet w cieniu nie moglam wysiedzieć, a za to on
      zadowolony prawie caly czas w wodzie i teraz odsypia.
      Trzymam kciuki za Iwonke, ona miała termin taki jak ja, więc moze już nie dlugo
      i ja będę na porodówke jechać. Chyba też musze wprowadzic mężowi zakaz
      wieczornego piwkowania, bo w razie czego to kto mnie zawiezie smile

      • marie7 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 20:05
        Witam po raz pierwszy!
        Bardzo ucieszyłam się z "odkrycia"Was Sierpniowe Mamusie.Jestem w 37tc a moja
        duża córeczka ułożyła się poprzecznie!!!lekarz bardzo zdziwiony bo do tej pory
        była miednicowo.;Termin cesarki 14 sierpień.W brzuchu b.ciasno i częste skurcze
        biorę fenoterol no i zobaczymy,może trzeba będzie szybciej jechać do szpitala...
        Upał coraz bardziej doskwiera oraz opuchnięte nogi.
        Pozdrawiam
    • agathea Po USG 22.07.04, 17:33
      Jejku dziewczyny,
      to już na prawdę coraz bliżej jak zaczniemy się sypać. Ja niestety jeszcze
      muszę się uzbroić w cierpliwość. Dzisiaj byliśmy na USG i nasza niunia na razie
      siedzi wysoko (ale ma jeszcze prawie 4tyg. do terminu). Dobra wiadomość to
      taka, że waży 2640 i dr powiedział, że przy porodzie powinna ważyć ok.3300.
      Całe szczęście, bo jej mamusia ważyła 4000 (niezły klocek) i już bałam się, że
      pójdzie w moje ślady. Kręci się i wypina, bo już na wierzganie ma za mało
      miejsca. Widzieliśmy jej główkę, ucho, nerkę i pęcherz moczowy (taki malutki).
      Niestety nie pokazała buziaczka, bo siedzi twarzą do mojego kręgosłupa.
      Wszystko to bardzo fajne.
      Strasznie mnie rozczulił widok tej malutkiej główki.
      To tyle z raportu
      Pozdrwaiam
      Agathea i Alicja 20.08.04
      • miniaxv Re: PIERWSZE SIERPNIOWE MALEŃSTWO!!! 22.07.04, 18:04
        Donoszę z ogromną przyjemnością, że Iwonaf urodziła o 15.20 chłopczyka,
        KUBUSIAsmile)) Pierwsze sierpniowe dzieciątko waży 3600 i mierzy 55 cm, a więc
        kawał chłopa jak na 38 tydzień!!! Szybko się uwinęła dziewczyna! To która
        następna?
        Pozdrawiamy wszystkie jeszcze 2w1 - Monika&Emilka
    • asikx Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 19:20
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka