agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 09:46 Cześć sierpnióweczki!!! Wczoraj ogladałam wózki Implasta Driver, czterokołowe mi sie bardziej podobają. Zostaje problem z kolorem: bordo czy ciemny granat(z żółta albo beżowa lamówką)? I fotelik: z tej firmy widziałam tylko dwa kolory :granat i coś miedzy czerwonym a bordo, materiał mi sie podoba, taki sztruksowy. A propos rozstepów... Pojawiło mi sie pare paseczków na piersiach na początku ciąży, miesiąc temu zauwarzyłam trochę juz na udach,ale nadal smarowałam się sporadycznie, co drugi dzień na noc... ale stało sie tydzień temu, zaczęły sie pojawiac jak grzyby po deszczu, w ciagu tygodnia!!! Teraz siedzę zmartwiona i wysmarowana po uszy wszędzie... Zostało tylko ratować to, co sie da. Nie spodziewałam się że w tak szybkim tępie moze to sie stać (napewno to nie jest tylko kwestia przyrostu wagi ciała - przytyłam w ostatnim miesiacu 1,5 kg) A propos obrzęków, dziewczyny, jedzcie arbuzy!!! zauwazyłam pewna zalezność. Juz od paru dni nie pije leków na obrzeki, a jem arbuzy, efekt o wiele lepszy :- ) Biega sie co prawda non-stop, ale organizm przestał zatrzymywać wode w organizmie wiec smacznego. Imie Julia o wiele bardziej mi się podoba, kiedyś znalazło sie na liscie potencjalnych imion dla ewentualnej córeczki, ale bedzie Adrian niektóre imiona z mojej listy: -Diana -Patrycja -Eryka -Amelia -Wanessa Pozdrawiam, Angela Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 10:13 Hej Agrzys, ja bym wybrała ten kolorek bordo! Bardzo mi się podoba, ten czerwony jest jak dla mnie trochę za ostry, ale ten super!!! Jak ja kupowałam to nie było jeszcze kolorku bordo. Trochę trudniej jest dobierać wyposażenie wózka (kocyk, itd), ale ogólnie jest super!!! Ja na razie obrzęków nie mam!!! Chociaż to! A arbuzika też chętnie pochłaniam, tylko brakuje mi opanowania i wysadza mi później brzuchola!!! Ramota - jak się opchasz już swoim arbuzikiem, to napisz co słychac u Ciebie i Oleńki? Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 12:13 Hej! My też już po śniadanku jesteśmy, obejrzeliśmy coś w TV no i za czytanie Waszych postów się wzięłyśmy )) Co do arbuzika to zaraz zaczniemy konsumpcję-hehehe. Teraz idziemy robić obiad, bo mężuś zmęczony i głodny z pracy wrócił. Pozdrowionka. Asia i Oleńka (dzisiaj fiknęła z lewej strony brzucha na prawą) Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 12:54 Acha, mam pytanie... Pierzemy wszystkie ciuszki, pieluszki, pościele, rożki, a co z wózkiem?? Czy jego obicie tez będziecie prały? Może jestem zakręcona ale właśnie stwierdziłam że chyba moje koszule nocne też wypiorę w proszku dla dzieci, w końcu będzie się do niej przytulało nasze niemowlaczki... Dobra i 36 tyg. Synuś Najważniejsze to myśleć pozytywnie preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/ Odpowiedz Link Zgłoś
agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 13:14 Witam dzisiaj ponownie, Swoje koszule tez wyprałam w Jelpie, tak na wszelki wypadek, nic poza tym ze swoich rzeczy nie prałam w proszku dla dzieci. Mysle ze nie ma takiej potrzeby prania też "wózka". Alergeny zazwyczaj przedostaja sie na skóre dziecka, jeżeli maja bezposredni kontakt ze skórą, wiec nie uwazam, zeby cos zagroziło maleństwu w nowym wózku.(chyba ze jest wyporzyczony) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 14:21 Hejka, w Warszawie pogoda paskudna choć zapowiadali ocieplenie.Może i dla nas dobra ale moja Zuzia wcale nie chce wychodzić na dwór gdy wieje wiatr. To po obejrzeniu bajki o Teletubisiach w której wiatr porywał im ich ulubione rzeczy. Zuzia boi się że jej cos "powieje" i ucieka do domu np. z rowerkiem na rękach. Wczoraj byłam poraz drugi na KTG zapis wyszedł OK i jestem umówiona na kolejne we wtorek.Co do czekania to były przedemną ze trzy dziewczyny więc potrwało to ok.godzinki.W Warszawie również nie można umówić się na konkretną godzinę.Porodów jest chyba b.dużo bo usłyszałam historię że odsyłają dziewczyny nawet do Otwocka lub Pruszkowa.Te moje częste wizyty w szpitalu może mnie z nim oswoją bo mimo drugiej ciąży jestem przerażona.Z wynikami KTG byłam u gina na bloku porodowym i widziałam na korytarzu dwie dziewczyny z maluszkami w tych szpitalnych wózeczkach - ale im pozazdrosciłam. Wczoraj pojechalismy też na zakupy i pokupwałam kosmetyki dla siebie i maleństwa.Zdecydowałam się na Nivea choć z Zuzią używałam kosmetyków Sanosanu (duże niebieskie butelki)- przekonałam się do nich bo są produkowane nie u nas tylko w Niemczech.Skusiłam się również na zakup spioszków bo czemu nasz maluszek ma odziedziczyć wszystkie ubranka po straszej siostrze. Dzisiaj walczę troszkę z porządkami w szafkach bo ubranek po praniu przybywa i nie mam już gdzie ich upychać.najgorsze że moje letnie rzeczy zajmąją miejsce a ja się w nie nie mieszczę.Mam nadzieję że już nie długo. Co do fotelika to mielismy Bebe Confortu (od koleżanki po jej córeczce) ale na dwa m-ce przed moim zajsciem w ciążę sprzedalismy go znajomym bo uznalismy że tak stoi i tylko się kurzy.Był on w przedziale do 13 kg i Zuzia jeździła w nim prawie do roku. Pozdrawiam Iwona,Zuzia,Kubus lub Piotrus. ps. Imię Julia bardzo mi się podoba, a Zuzia ma tak na drugie.Zresztą ze dwa tygodnie wahalismy się które ma być pierwsze. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 14:48 Witam wszystkie sierpnióweczki, Oj rzadko tu zaglądam, rzadko. Miałam za to dzisiaj co czytać. Przez ostatnie dni pochłonięta byłam różnymi sprawami (kompletowanie wyprawki, wybór mebelków, wizyta u orzecznika w ZUS, itp.). Wczoraj stuknął mi 37 tc, czyli finał tuż, tuż... 21 lipca idę na wizytę do ginki, a 24-go na ostatnie (chyba?) USG, które ma ustalić ułożenie dzidzi (w 31 tc było ułożenie pośladkowe). We wtorek byliśmy z mężem obejrzeć porodówkę (żeby wiedział gdzie mnie odcholować w godzinie "0"). Położna oprowadziła nas po oddziale. Dość sympatycznie, sale 4- osobowe, widziałam również salę porodową z tym wieeeeeeelkim łóżkiem, a obok sala operacyjna (to na wypadek cc).Coraz częściej mniewam skurcze, szczególnie w nocy. Skurcz jest jeden na kilka godzin i trwa kilkanaście min. Moja kochana mamusia umyła okna w całym moim domu (14 szt. licząc razem z drzwiami balkonowymi), ja uprałam firanki (raczej zrobiła to pralka) i mam je zawiesiła. Na drugi dzień pytałam się czy żyje, a ona już od rana była na swojej działeczce i plewiła grządki!! Pozazdrościć kondycji i zdrowia. Ciągle się obawiam, że urodzę przed terminem i nie zdążę wszystkiego załatwić, a nie chciałabym żeby mężulek musiał sam coś jeszcze dokupować. Pozdrawiam serdecznie wszystkie sierpnióweczki. Kasia i dzidziuś niespodzianeczka Ps. Kiedyś wymyśliłam, że jak będzie chłopiec to dam mu na imię Michał, a jak dziewczynka to Michalina (mojej mamie nie podoba się, a babcia jest jeszcze bardziej na nie). A coraz częściej zastanawiam się na Olgą (Aleksandra odpada, bo mam długie nazwisko), podoba mi się również Julka, ale mamy już dwie w rodzinie. Może jak spojrzę na dzidzię to dopasuję do niej odpowiednie imię. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 14:49 Ja w specjalnym proszku (Lovela) uprałam tylko ubranka, kocyki, pościel i trochę tetrówek i naszą dorosłą pościel, jak będę brać Malutką do naszego łóżka. Wnętrza wózka nie prałam, postanowiłam, że tylko wywietrzę, że by tak nie "pachniał" świeżością! Jestem dzisiaj bardzo szczęśliwa, bo dostałam od ZUSu pismo z decyzją o przedłużeniu wypłaty zasiłku chorobowego do czasu porodu. Bałam się, że mnie wezwą na komisję z lekarzem orzecznikiem, a ja się takimi rzeczami bardzo stresuję i chyba bym z wrażenia urodziła!!! Pozdrawiamy - idziemy jeść obiadek - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 16.07.04, 23:10 Ale się wziełyście za robotę dziewczyny,aż chyba ja jutro okna pomyję z tego wszystkiego. Nad morzem nadal kiepsko z pogodą,chociaż niby od jutra ma być jakieś lato, tylko nie mówią jak długo. Co bierzecie na zgagę jak was męczy, bo rennie mi już nie pomaga Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.07.04, 00:34 Witamy Was Serdecznie pózną nocą. Widzę,ze przegłosowałyscie na Julkę. I chyba ja tez się na nie zdecyduję. Mój mężulek tak bardzo chce, a mi się również bardzo podoba, więc niech mam swój udział. Miniaxv- ja szczerze mówiąc brzuszka prawie w ogóle nie smaruję. Tylko sporadycznie zwkłym balsamem, jak smaruję całe ciało. A w tych sprawach nie jestem systematyczna. Natomist ja nie wieżę, w kremy na rozstępy. Mi się wydaje,że jest to głównie sprawa genetyczna. Moja mama ich nie miała i ja jak do tej pory też nie. Agrzys- Odnośnie imion z Twojej listy, mi się bardzo podoba również Amelia. I tak się miała nazywać moja mała. Ale pan doktor ginekolog zapytał się o imię i jak mu powiedziałąm o Amelii, powiedział,że on nie radzi , ponieważ po łacinie oznacza ono straszną chorobę- bez kończyn. Odnośnie proszku dla dzieci ja piorę też tylko ciuszki dla małej. Cieszę ,się że niektóre z Was wybrały Lovele, ponieważ 6 lat temu sama go wprowadzałąm na rynek. Moja siostrzenica jest na jego opakowaniu. Jest to naprawdę świetny proszek- specialny dla dzieci ( bez enzymów, które powodują najczęściej uczulenia). No już czas spać, bo jutro- właściwie dziś czeka mnie impreze - urodziny Julusia. Troszkę roboty. Buziaczki dla Was i pięknej soboty!!!!!! Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
asikx Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.07.04, 07:50 Witam, po wczorajszym USG jeszcze jestem trochę w szoku. Moja Ola dzidziola znowu siedzi głową do góry! Kiedy się przekręciła? I waży 3,3 kg. Pan doktor, który robił USG skomentował to tak, nikt nie będzie kazał pacjentce z cukrzycą i przy takich warunkach rodzić naturalnie! Więc prawdopodobnie CC. Podobno szanse na to żeby się odwróciła są baaaardzo nikłe, bo ona dość duża, a miejsca ma mało (o tym to ona mi daje znać cały czas ) Wszystkie wymiary w porządku, symetryczne i zgodne – data porodu z OM wychodziła 09.08, z USG w 32 tygodniu był 03.08, wg tego z wczoraj 02.08. No i teraz nie wiem – czy w poniedziałek lecieć jak z pieprzem do pani doktor od cukrzycy na Starynkiewicza i niech kobita mi coś powie, czy tak jak po KTG się z nią umówiłam poczekać do 26. Wolałabym już po prostu coś wiedzieć na 100%. 3300 g a to leci 37 tc. Normalnie kawał baby. Ja jak się urodziłam to ważyłam 2700 g i miałam 47 cm - nie byłam wcześniakiem (tyle, że kurdupelkiem przez całe życie – teraz raptem 155 cm). Tatuś za to przy urodzeniu 58 cm i 4600 g. To chyba nam się dziecko wypośrodkowało? Pozdrawiam sierpniowe mamusie i dzidziolki! Aśka (i sierpniowa wieeeeeelka Ola) Odpowiedz Link Zgłoś
borunia2 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.07.04, 10:07 Witam sierpniowe Mamy. W poniedzialek zaczynamy 38 tydz. i pomalutku wkrada sie panika przed porodem, chociaż mam cichutką nadzieje ze tym razem będzie szybko Ja wszystkie rzeczy malutkiej prałam w Loveli, bo mojego starszego nigdy nie uczulała. Nie prałam natomiast specjalnie swoich rzeczy, ani pościeli, ani wózka. Pieluchy tetrowe plukałam 2 razy. I to chyba tyle. Moja malutka coraz mniej sie rusza, mam więc nadzieje, że podrosła sobie troszeczke i że wszystko jest w porządku. W poniedziałek idziemy na pierwsze KTG i może będę w końcu spokojniejsza. Dobra26 Odnośnie Narutowicza to ja po porodzie leżałam juz w tej wyremontowanej części razem z synkiem i tam opieka jest ok. napisze ci z czego bylam niezadowolona 1. Mielismy poród rodzinny, za który zaplacilismy wtedy 500zl, a pierwsze z czym sie zetknełam na sali porodowej to polożna, ktora chciała kase, a przy tym byla strasznie nie miła i nie delikatna !! 2. Na salach poporodowych niby miło ale 2 doby prosiłam polożne zeby nauczyly mnie przystawiać dziecko do piersi i dopiero w trzeciej dobie sie jakas zlitowała, a potrzebne bylo 10 min ich cennego czasu. 3. Mojemu mlodemu w pierwszej dobie zaczęly ropieć oczka na co żaden pediatra nie reagował, dopiero w dzień wypisu przyszedl jakis inny lekarz i kazal dziecku wymaz pobrać i jak sie poźniej okazalo Szymon na wejściu dostalgronkowca do oczka, a konsekwencji tego nie bede juz opisywac. Teraz chodze do tego samego lekarza co poprzednio jednak żadne sprzety nie skuszą mnie żeby tam rodzić, a wrazie wielkiego zagrożenia i tak wiozą dzidzie na prokocim. Jak będziesz miała tam opłaconą położna to napewno twoj poród bedzie wyglądał inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: do asikx 17.07.04, 12:34 Witam, Cieszę się, że Twoja dzidzia już taka duża (3300 jak na dziewczynkę to dużo). Ja idę na USG dopiero za tydzień, to będzie 38,2 tc. Już nie mogę się doczekać, a zarazem trochę niepokoję czy dzidzia zdążyła się przekręcić (bo to już chyba ostatni moment). Osobiście wydaje mi się, że u góry czuję pupę (no chyba, że tak główkę wypycha), ale mogę się mylić. W Lublinie strasznie duszno. Wcześniej zapowiadali upał ok 30 st, a rano była mgła, padał deszczyk, jest bardzo ciepło, ale niesamowicie duszno. I znowu stopy będą jak u hipopotama!!! Pozdrawiam Kasia i dzidzia Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.07.04, 12:41 Witam Mamuśki. U nas w Jeleniej od rana upały, w cieniu 25/26 stopni, więc nawet nie zastanawiam się ile jest w na słoneczku, tylko biorę materac, podkopuję się pod piwnicę i będę czekać na zmianę temperatury (żartowałam...). Ogólnie to nawet miło po tych deszczach i wiatrach wystawić się troszkę na słońce, ale mam nadzieję, że temperatura nie podskoczy i nie będę musiała trzymać nóg na suficie, bo tak mi popuchną. Cieszę się tylko, że nie mam takich dolegliwości jak moja kuzynka (ma termin na 6 pażdziernika), której dolega rwa kulszowa, a poza tym tak napierdzielają nadgarstki, że wydaje się jakby miała je połamane. Ale jej ginka mówi, że to wszystko robota hormonów i może być jeszcze gorzej. A że miała problemy z pierwszą ciążą i nie donosiła to nawet nie chce brać tabletek przeciwbólowych, żeby nie zaszkodzić Maleńkiej. U mnie jak do tej pory w miarę ok, oprócz skróconej szyjki i tego 0,5 cm rozwarcia. Napadają mnie tylko jeszcze skurcze Braxtona-Hicksa, niemożliwie nieprzyjemne, ale jakoś wytrzymuję. W poniedziałek zobaczę się z moim niemężem, więc może humor mi się poprawi. Jeżeli chodzi o rozstępy, to ja od początku ciąży wcieram w siebie różne specyfiki i i tak zrobiły mi się małe po obu stronach brzucha. Także już nie wiem czy coś działa na tę skórę, ale smaruję się dalej. Pytałam się koleżanki, która ma dwie córeczki co jest najlepsze na zaczerwienioną pupcię i mówi, że the best jest krem Penaten na odp., bo jest bardzo tłusty i po posmarowaniu pupci następna kupka nie dostaje się do skóry. Nie zaszkodzi spróbować. Buziaki Kochane Ciężarówki!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.07.04, 15:15 Właśnie wróciłam ze sklepu... Spociły mi się nawet powieki... Zejdę chyba jednak do tej piwnicy i tam poczekam na lepsze czasy... Pozdrawiam resztkami sił... P.s. Jasiek to chyba tez nie ma na nic siły w tym brzuchu... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.07.04, 07:40 Cześć, jestem tu nowa! Dopisuję się na końcu... Dawno mnie nie było na necie, no i wcięło gdzieś mój wątek w którym udzielałam się na początku ciąży. Pozwolicie, że przyłączę się tutaj? Termin mam dopiero na 28.08. Teraz to już 35 tydzień i bardzo ale to bardzo bolą plecy. Nie bardzo wiem jak mi się uda dotrwać do końca... Aha! To jest oczywiście moje drugie dziecko, Wiktorek ma ponad dwa i pół roku i nie może doczekać się siostrzyczki (o ile ta się nie zmieni w braciszka) Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.07.04, 08:13 Hej Dziewczyny, wczoraj nie miałam nawet czasu napisać, a w dodatku internet co chwilę się wyłączał. Właśnie się obudziłyśmy i zaglądamy od razu do Was. Niemąż jeszcze śpi, ale zaraz go wywalę po świeże bułeczki na śniadanko Byłam wczoraj w mieście i naciągnęłam niemęża na dresik, spodenki i skarpetki dla Maleństwa (oczywiście w H&M). Pojawiła się nowa fioletowa seria ubranek dla dziewczynek - prześliczna!!! Potem zmordowana wróciłam do domku i do końca dnia leżałam. Kiedyś taki 2-godzinny wypad to był dla mnie spacerek, a teraz brzuch twardy jak skała, a kręgosłup się buntował! Wieczorkiem obejrzeliśmy filmik "Dziewczyna z perłą" - serdecznie polecam. Dzisiaj śniło mi się, że w tempie expresowym i bez żadnych bólów urodziłam chłopca i wyobraźcie sobie, że tak płakałam przez sen (że to nie dziewczynka!), że teraz mam czerwone i zapuchnięte powieki! Wstyd mi za siebie! Niemąż był do wczoraj zdecydowany na poród rodzinny, a teraz zaczął panikować i ma już wątpliwości, czy da radę! Nie wiem, czy go na siłę przekonywać albo wręcz tego zażądać? Chyba dam mu czas na zastanowienie i poproszę tylko o jakąś decyzję, bo nie chciałabym też, żeby działał wbrew sobie. Potem jeszcze odbije się to jakoś na jego sposobie patrzenia na mnie albo zemdleje. To raczej bardzo delikatny i wrażliwy chłop. A czy Wasi (nie)mężowie są 100% zdecydowani, czy też miewają wątpliwości? A może któraś będzie rodziła sama? Nie wiem, co mam zrobić??? W Poznaniu nie było wczoraj tak gorąco, ale dzisiaj ma być ponad 30 stopni i tak podobno przez dwa tygodnie. Mam nadzieję, że prognozy się mylą! Ja to nawet nie mam piwnicy, żeby się w niej zaszyć i poczekać na lepsze czasy!!! Dagmar22 - jutro wielki dzień dla niemęża! Daj znać jak wyiniki egzaminów i czy został przyjęty! Mama_wiktora - witamy serdecznie, według OM mamy ten sam termin, co Ty!!! Tylko mi się wydaje, że jestem w 34 tygodniu (liczę skończone tygodnie tak jak lekarz)! Na pewno dotrwasz do końca - nie masz wyjścia)) Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.07.04, 10:07 Witajcie Maminki! Miniaxv- ja uciekam na wieś do cienia- te 30 stopni...też o tym słyszałam! Dlatago dzisiaj w domu mnie nie ma, a o tym jak zwiedzałam szpital opowiem Wam wieczorkiem!!!!!!!!!!!!!!! Pa Pa- jedziemy szukać schronu! antola+ Rozbrykane Maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.07.04, 12:57 Hello Mateczki!!! Upał dalej mnie straszy, nie wychodzę z piwnicy... Jest okropnie, nikt się nad nami nie zlituje i chyba zaraz zatańczę taniec deszczu, choć z tym brzuchem będzie to trudne do wykonania. Nie wyobrażam sobie podróży jutro do Poznania, rozpłynę się po 10 km, a najgorsze jest to, że nie mam klimatyzacji i jedyne co może mnie uratować to okna... brrr... Zaraz jadę z mamuśką i tatuśkiem na zakupy, widziałam w Tesco fajną promocję na chusteczki Pampers w Jumbo opakowaniach (288 szt.) - po 20 zł. Poza tym muszę kupić dużżżżo wody mineralnej i soków na te upały. Czekam na to sprawozdanie ze szpitala, mam nadzieję, że byłaś na Polnej. Ja dzwoniłam do tej położnej, do której telefon dała mi Miniaxv, ale właśnie odpoczywa nad morzem - takiej to dobrze... Mój niemąż jest przerażony wizją wspólnego porodu, kiedy zaczynam temat on ulatnia się jak kamfora. Poza tym twierdzi, że on zemdleje, albo coś w tym stylu. Widział parę filmów z akcją porodową i za każdym razem robił się zielony na twarzy i uciekał do drugiego pokoju. Ale mam nadzieję, że jak przyjdzie co do czego to nie zostawi mnie na tej porodówce i nie zwieje gdzie pieprz rośnie. Jak nie to może przyjaciółka się skusi? Buziaki, cukiereczki, ciasteczka!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.07.04, 13:37 Witajcie kobitki No i w końcu słoneczko się pokazało )) tylko kto mógł przewidzieć że aż tak da nam popalić...... Hej mama_wiktora. Witaj w naszym gronie... No to dzięki Tobie jest już nas 58 sierpniówek! 1.stynka2 termin-31 lipiec/początek sierpnia dziewczynka-Joasia 2.izabelam78 termin-sam początek sierpnia(?? ) dziewczynka-Zuzanna 3. Mycha termin-01.08 dziewczynka-Milenka 4. ayam24 termin-03.08 Łódź 5. oliwia244 termin-04.08 dziewczynka-Martyna Warszawa 6. agula.75 termin-04.08 dziewczynka-Juleczka Jabłonno k/ Warszawy 7. larvva termin-04.08 8. iwonaf77 termin-04.08 chłopczyk Warszawa 9. smedron termin-05.08 10. borunia2 termin-05.08 dziewczynka Kraków 11. kasiulek 74 termin-05.08 wg. OM, 09.08 wg. USG Lublin 12. karolineg termin-08.08 chłopczyk 13.hejka28 termin-08.08 dziewczynka 14. dzunia termin-08-09.08 dziewczynka 15. gosia_13 termin-09.08 wg kalendarza, wg usg 16.08 Jabłonno k/ Warszawy 16. emi73 termin-09.08 chłopczyk 17. inez21 termin-09.08 chłopczyk-Mateuszek 18.Asikx termin-09.08 dziewczynka-Ola Warszawa 19.aleksandral termin-09.08 chłopczyk-Filip 20. agrzys termin-10.08 Wrocław 21. marteczka271 termin-10.08 chłopczyk-Igor lub Oskar Radom 22. embarazada termin-11.08 Wrocław 23. izac6 termin-12.08 dziewczynka Kraków 24. kattika termin-12.08 25.ha_nka termin-14.08 dziewczynka-Zuzia Opole 26. dobra26 termin-15.08 chłopczyk-Iwo Kraków 27.gioja termin-15.08 dziewczynka-Kasia 28.aniutek75 termin-15.08 chłopczyk 29. monis78 termin-16.08 30. antola termin-16.08 dziewczynka-Antosia Poznań 31. miriam_30 termin-17.08 chłopczyk 32. ginaaaa termin-18.08 chłopczyk-Oliwier 33. ryza_malpa1 termin-18.08 dziewczynka 34. iwszonek termin-18.08 chłopczyk 35. bewka7 termin-18.08 36. agathea termin-20.08 dziewczynka-Alicja 37. fifii termin-20.08 dziewczynka-Matylda 38.melka12 termin-20.08 chłopczyk Warszawa 39. izek8 termin-20.08 dziewczynka-Oleńka 40.milenamilena termin - 20.08 chłopczyk – Antoś 41.waniliowa5 termin-20.08 chłopczyk-Mikołaj Bydgoszcz 42. ramota termin-24.08 dziewczynka-Oleńka Opole 43. asialub1 termin-24.08 44. galeonia termin-25.08 chłopczyk 45. k_ulka termin-25.08 46. madzik46 termin-25.08 47. kameoo termin-25.08 dziewczynka-Maja 48.koloris5 termin-25.08 dziewczynka 49. gina12 termin-26.08 chłopczyk Szczecin 50. miniaxv termin-26.08 dziewczynka-Emilka Poznań 51. mija4 termin-26.08 dziewczynka-Maja 52.marzena.rus71 termin-26.08 Koszalin 53.yen74 termin-27.08 wg USG, 01.09-wg OM dziewczynka 54. bellafe termin-28.08 chłopczyk-Krzyś 55.juropka termin-28.08 dziewczynka-Pola Łódź 56. mag74 termin-28.08 dziewczynka 57. mama_wiktora termin-28.08 dziewczynka 58. dagmar22 termin-29.08 chłopczyk-Jasiek Wczoraj się nie odzywaliśmy, ale byliśmy odwiedzić moich rodziców no i w sumie cały dzionek tam spędziliśmy. Dostałam tez od znajomej całe mnóstwo ciuszków dla Oleńki, no i już psotanowiłam że jutro biorę się w końcu za to odwlekane pranieeeeee )) Dzisiaj wybieramy się na "rogate ranczo", dawno już w kinie nie bylismy i z chęcią pójdę sobie to zobaczyć. Potem juz nie będzie czasu na kino )) Idziemy zajadac obiadka. Miłęj niedzieli. Papatki. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.07.04, 13:46 A co do wizji wspólnego porodu, to mój mąż tez nie jest zbyt chętny! To znaczy powiedział ze pójdzie, ale widać że byłby szczęśliwy gdyby coś akurat mu wypadło w pracy, a jeszcze lepiej, aby nie było w szpitalu miejsca na porody rodzinne......) tacy to już Ci nasi Panowie są odważni -hehehe. Co prawda, wiem, ze nie ma sensu ciągnać Go tam na siłę, ale nie bardzo wyobrażam sobie byc tam samej ( Chodzi głównie o to, żeby z kimś tam być, porozmawiać w tym dłuuuuuugim czasie, aby podał coś do picia, zainteresował się, no i zeby w razie czego był ktoś kto moze zawołać lekarza czy położną. No i chciałabym aby ON był ta pierwszą osobą któa zobaczy Oleńkę i weźmie na ręcę ) No ale co z tego wyjdzie to zobaczymy! Nic na siłę. Ale mam taką cichą nadzieję, ze mnie tam nie zostawi samej na porodówce i ze po prostu będzie ze mną!! Chodzi raczej o takie psychiczne wsparcie, że w tym momencie nie jest się samej )........ No ale widze że nie tylko mój, ale i Wasi mężowie/niemężowie są tacy oporni....no cóż..... Trzymajcie się. Będzie dobrze. Całuski Asia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 11:37 Nareszcie Was odnalazłam-zgubił mi sie gdzieś ten wątek arcyciekawy.Po pierwsze poproszę o dopisanie do listy!termin 14.08,ale raczej nieprawdziwy, bo dzidziusiek jest od początku o ok. 2 tyg. starszy, więc może 3,4 08, a z oststniego USG- 07.08.Chłopiec,Warszawa. Mam już chłopca (6 lat) i dziewczynkę (3 lata).Fajni są. Muszę trochę się oszczędzać, bo chcę rodzić na Inflanckiej, a tam remont do sierpnia. Czy Wam też tak duszno w nocy? Ja nie mogę już spać jak normalny człowiek - nawet zaciążony. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.07.04, 23:04 Hej mamusie, w Warszawie również cały dzień upalny a mi zachciało się po południu bryknąć na zakupki.Dokupiłam brakujący kocyk,poduszeczkę i kołderkę.Jutro od razu małe pranko bo przy takim słonku wszystko szybciutko wyschnie. Co do porodów rodzinnych to jestem za obecnoscią męża i on również.Chciałam go namówić by napisał cos jako mężczyzna waszym mężom i niemężom jak to jest ale poleciał oglądać jakis super film i tyle go widziałam.Adam był przy porodzie Zuzi i teraz nie wyobrażam sobie jak mogłoby być inaczej.Muszę dodać że jest b.wrażliwy na widok krwi i strzykawki - pada odrazu.Był mi pomocny czasem nawet za bardzo.Chciał np. zastosować wszystko co widział w szkole rodzenia tzn.worek sako itp.rzeczy a ja miałam go ochotę rozszarpać bo akurat miałam skurcz.W zasadzie to chodzi trzoszkę o to że masz się na kim wyżyć i on potulnie to znosi.Myslałam że opusci salę przy samej akcji porodowej ale ustawili go za łóżkiem i nie wiem czy bał się wyjsć czy tak go zamurowało.Ewidentnie dużo nie widział bo był u mojej głowy.Teraz żałuje np.bardzo że nie przeciął pępowiny. Twierdzi że po czyms takim inaczej patrzy się na kobietę z jakims większym szacunkiem i chwałą. Pozdrowionka od Iwony,Zuzi i braciszka Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 00:09 Cześć Brzusie, My przy dzisiejszym upale postanowiliśmy wyjechać poza W-wkę nad wodę ( Zegrze). Chyba cała W-wa miała taki pomysł- jechalismy 8 km w korku. Ale po prawie dwóch godzinach dotarliśmy i było naprawdę sympatycznie. Czułam się jak na wakacjach. Dzieci szalały nad brzegeim zalewu- a ja mogłam się "wygadać" z moją przyjaciółką. Po urodzinach mojego synka- Julka, padłam, brzuch mnie bolał, miałam skurcze. 20 osób do obsłużenia! Naprawdę bałam się, żeby nie zaczęła się akcja . Mój Kochany mężuś troszkę dał sobie czadu i myślę, żeby nie najlepiej prezentował się na porodówce. Tak jak Miniax kupiłam kilka oczywiście różowych ciuszków dla mojej Julki - naprawdę śliczne są tam ciuszki i ceny bardzo rozsądne. Dzięki którejś z Was zajrzałam na przecenę do Mother Care- też kupiłam kilka ciuszków po ogromnej przecenie. Np z 60zł na 9. Odnośnie porodu rodzinnego , nie wyobrażam sobie rodzić bez męża. Mój już przeżył dwa porody . Na pierwszym wprawdzie z 10 razy był w toalecie ( z nerwów miał sensacje). Ale naprawdę oprócz wsparcia psychicznego, które wg. mnie jest najważniejsze i gry w scrable - na poczatku kiedy skurcze były absolutnie do zniesienia, to po prostu potrzebny jest do pomocy. Mój np. masował mi na zmianę z położną plecy ( wtedy skurcze mniej bolały), chłodził twarz zimnymi okładami. Miałam bardzo długi i cięzki poród - więc naprawdę był pomocny- również fizycznie. Natomiast absolutnie rozumiem mężczyzn, którzy niekoniecznie chcą być przy samym finale. Ale przecież mąż czy też niemąż może być w trakcie całego porodu a jak zacznie się parcie- czyli lada chwila finał, może wyjść z sali. Mój był do końca i to z przodu- ale powiedział,ze jest to duży szok- szczególnie za pierwszym razem. Pozdrawiam Was Serdecznie Mycha z Michasiem (6l), Julkiem ( 4l) i Julką ( 38tc) Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 08:51 Hej Wam Sierpnióweczki, Ale nam przygrzało w te dwa weekendowe dni. Narzekałyśmy na deszcze,a teraz jak jest na zewnatrz okolo 30 stopni to sie przeciez wytrzymać nie da. I tak ma być przez 2 tygodnie. Wytrzymamy, ale czy nasze stopy i ręce również? Tyle tylko suszenie ubranek po praniu pójdzie ekspresowo.Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło Myśmy z moim niemężem wreszcie skończyli w sobotę i niedzielę remont i malowanie pokoiku dla Synka. Teraz w domku zostały tylko takie "doróbki" zajmujace mało czasu i siły. A ja zaczynam korzystać ze zwolnienia, co prawda mam go dostać jutro przy wizycie u mojego gina, ale już się z nim umówiłam że dziś nie muszę iść do pracy. Lenistwo jest cudowne ! A za 4 dni będę w końcu wiedziała na ostatnim USG jak jest ułożony Synuś i ile mierzy i waży. Aż się boję bo z moim niemężem byliśmy jako niemowlęta olbrzymami.Teraz też mamy po 170 i 190, więc... Nie zapeszajmy do piątku. Mój niemąż stwierdził, że musi być przy porodzie, nie będzie oglądał mnie od strony nóg, tylko od głowy, poza tym chce pierwszy zobaczyć Synka i przeciąć pępwinę Najważniejsze jest wsparcie duchowe i to, że obok rodzącej jest ktoś komu może zaufać i przy kim się dobrze czuje. Zobaczymy - jak dobrze pójdzie to już za 4 tygodnie. Już nie mogę sę doczekać. Pozdrawiam Was wszystkie Dobra i 36 tyg. Synuś Najważniejsze to myśleć pozytywnie preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/ Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 09:09 Macie rację, że mąż przy porodzie jest bardzo potrzebny, zarówno jako wsparcie psychiczne jak i do małych fizycznych prac (np. masaż). Mam nadzieję, że jeszcze do tego dojrzeje. Inna sprawa, że od przyszłego tygodnia będzie pracował 150 km od Poznania,a nie kupiliśmy jeszcze samochodu, więc może mu się upiecze My już po śniadanku, teraz idziemy po małe zakupki i szybciutko do domku, żeby nie narażać się na te upały!!! Emilka nadal bardzo ruchliwa (w książkach pisali, że nie będzie się już tak dużo ruszać), jak się obudzę w nocy, to zawsze urzęduje. Rozpycha się okrutnie, ma pewnie corac mniej miejsca, tym bardziej, że mój brzuch nie rośnie (waga też stoi w miejscu). Wczoraj cały dzień się leniłam. Niestety znów mi wzrosło ciśnienie i skacze od wysokiego do normalnego, wczoraj wieczorkiem miałam 170/72, a dzisiaj rano 130/65. Boję się tylko, żeby to skaczące ciśnienie nie było wskazaniem do cesarskiego cięcią, bo chyba jednak wolałabym urodzić naturalnie. Idę na zakupki i później się jeszcze odezwę - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 09:56 Hej dziewczyny! A nam dzisiaj zaczął się 35 tydzień. Jeszcze "tylko" pięć ....... Upał doskwiera, słoneczko nadal nieźle grzeje, no i tak jak pisałyście to dobrze z tego względu bo ubranka szybciej wyschną )) Dzisiaj juz musze zacząć robić to pranie. Tylko jeszcze muszę wyskoczyć do sklepu (ale muszę jeszcze poczekać aż moja szwagierka się zbudzi, a Ona lubi troszkę pospać), no i jak wrócę to wkładam ubranka do pralki i niech się pierze..... Moja waga też już stoi w miejscu od jakiegoś czasu, nie wiem czy to dobrze czy nie. Brzusio chyba też nie rośnie już (przynajmniej tak mi się wydaje), no i też mam takie wrazenie że Oleńka szaleje głównie w nocy ) Miniaxv-mam nadzieję ze to Twoje ciśnienie się unormuje.Trzymaj się. Pozdrawiamy. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
asikx Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 11:28 Witam dziewczyny! Mój suwaczek pokazuje 37w1d – to znaczy, że rozpoczął się 38 tydzień. Czyli jakby co - to teraz już jestem w terminie?!?!?!?!?! Ja już sama nie wiem – z jednej strony już chcę przytulić moją niunię – a drugiej strony ……. brrrrrrr…… Mój mąż też miewał chwile wahania w kwestii obecności przy porodzie, ale raczej było to w fazie przygotowań do ciąży. Potem nie rozmawialiśmy przez jakiś czas o tym – nie chciałam w żadną stronę naciskać. Zresztą przedtem wielokrotnie mówiłam, że głównie zależy mi na tym, żeby powiedział czy tak czy nie – bo jeśli nie to zaczęłabym urabiać mamę lub przyjaciółkę. Ale jak tak jakoś w 3 m-cu ktoś go zapytał czy się wybiera to od razu stwierdził, że tak. I jak na razie trzyma się tego zdania. A co będzie zobaczymy. W przyszłym tygodniu rozwikła się zapewne kwestia czy w ogóle mnie nie potną – bo cukrzyca ciążowa, dość duże dziecko i siedzi głową do góry. Z tą cesarką to tez sama nie wiem. Z jednej strony zawsze mówiłam, że wolałabym nie bo to jednak operacja. Ale mam koleżankę, która miała planową cesarkę i jest to jedyna osoba, która mając przy piersi trzymiesięcznego malca mówiła, że ona by już mogła mieć kolejne dziecko. Te, które rodziły naturalnie trochę dłużej się zbierają do takich oświadczeń. Nie mówiąc o takich, które doświadczyły przyjemności „wash&go” czyli np. 10 godzin naturalnego do rozwarcia np. 8 i potem decyzja „tniemy”. I po porodzie: wspomnienia 10 godzin bolesnych skurczy, krocze obolałe od rozciągania i boląca blizna po cesarce. Sama nie wiem. Odkąd wiem o tej cukrzycy trochę się zaczęłam nastawiać w stronę cesarki… i chyba w chwili obecnej bardziej się boję naturalnego porodu. Zwłaszcza, że ja cykor jestem i przy naturalnym znieczulenie dają przy rozwarciu 4-5 – a jak do tego dotrwać? A przy cesarce myk – i po wszystkim. Zaczęłam niestety puchnąć – i moje kostki pod wieczór giną w odmętach obrzęków – na noc nogi do góry i rano opuchnięta … dłoń - głównie prawa (chyba więcej śpię na prawym boku). To jest jedna opuchlizna i wędruje po całym ciele – rączki rano – nóżki wieczorem. I tak dobrze – że dopiero teraz – koleżanka jest w 6-tym miesiącu i chodzi tylko w klapkach japonkach – inne buty nie wchodzą w grę. Miniaxv – fioletowe ciuszki w H&M kupiłam dosłownie tego dnia co o nich napisałaś. Miałam już nie kupować ciuszków i co - jak zobaczyłam to koniec. Kupiłam tylko spodenki i dwa sweterki – ale pokazałam je mamie i teściowej – i powiedziałam że w sklepie jest tego więcej – obie miały jakieś żaróweczki w oczach. Kończę bo jakieś strasznie długie mi wyszło Buziaczki i trzymajcie się w chłodku!!!! Pozdrawiam, Aśka (i sierpniowa Ola) PS. A moja torba ciągle w postaci: torba osobno, lista rzeczy osobno i te wszystkie graty w szafkach i w szufladzie od łóżeczka. Muszę się dziś zmobilizować! Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 11:42 Witam!!! Dzionek piękny, upał całkiem znośny, wszystko w najlepszym porządku, a to chyba wszystko dlatego, że mam już od godziny 9:00 niemęża obok siebie. Całkiem miło zobaczyć tego ktosia po tygodniu. Jasiek jak usłyszał tatusiowy głos zaczął fikać takie kozły, że nie wiedziałam czy czasem nie wybiera się na tę stronę, żeby przywitać się z ojczulkiem. Wieczorem jedziemy do Poznania, mam nadzieję, że będzie już troszkę chłodniej. Wczoraj zrobiłam zakupy dla Małego: oliwka, puder, mydełko, kremik na odparzenia, płyn do kąpieli, smoczek, 3 jumbo paki chusteczek Pampers, pieluchy Pampers, 2 butelki, parę ciuszków itp., nię będę wszystkiego wymieniać. Ale jestem na 100% pewna, że czegoś brakuje. Dla siebie natomiast nie mam nic oprócz wkładek laktacyjnych... Torba pojedzie pusta do szpitala. Miniaxv- nie daj się Kobieto!!!!! Trzymam kciuki, żeby ciśnienie uregulowało się w końcu na całego i żebyś nie miała kłopotów!!!!! Buziaki dla wszystkich Mam, Maleństw i Sprawców Wielu Ciąż!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 12:08 Asikx - wyobraź sobie, że ja mojej mamie też opowiedziałam o tych fioletowych ciuszkach, a ona pojechała z ojcem do miasta i kupiła dla Emilki dżinsową sukieneczkę w fioletowe kwiatki i fioletową bluzeczkę (chyba z misiem0. ja resztę fioletowej kolekcji chcę dokupić po porodzie, jak się już na 100% okaże, że to córeczka! Ale kolorek przecudowny, dużo ładniejszy od różowego, pewnie później będzie jeszcze większy wybór. A spodenki i sweterki też widziałam - super!!! Dagmar22- W Poznaniu dzisiaj też znośnie, chłodniej i chyba będzie padać. No to widzę, że rzuciłaś się w wir zakupów. Tylko kup szybciutko wyprawkę dla sibie, bo potem niemąż będzie musiał kompletowac ją w panice, jak będziesz w szpitalu. Mi też się cały czas wydaje, że czegoś mi brakuje. A to chyba niemożliwe!!! Szerokiej drogiej do Pyrlandi A cesarka też ma na pewno zalety, ale ja nienawidze wręcz szpitalu i chcę tam być jak najkrócej i ten argument przemawia przeciwko cięciu!!! Chociaż dla dzieci jest to zdecydoanie bezpieczniejszy sposób przedostania się na tę stronę. Jeśli tak bardzo boisz się porodu, masz cukrzycą, a maleństwo duże to zdecyduj się na cc. Teraz zresztą nie trzymają już chyba tak długo w szpiatlu, moja koleżanka była 5 dni, a blizny prawie nie widać. Chwali sobie też brak problemów z pielęgnacją krocza. Bardzo szybko doszła do formy! Ramota - wytrzymałyśmy 35 tygodni, to i te 5 damy radę! Tak naprawdę nie mamy wyjścia Tą czy inną drogą muszą się z naszych brzuszków te maluszki wydostać! Ja to się trochę martwię tym brakiem przyrostu wagi, u mnie od paru tygodni cały czas 7 kg. Lekarz mówi, że wszystko jest ok, ale żeby chociaż brzuch mi rósł, a tu nic! Podobno dzieciaczki rosną teraz 200 g na tydzień, a w "pasie" :- ) od dawna tyle samo! Ta Emilka musi być niezła gimnastyczka! Ciekawe, czy naszym dziewczynkom ta tendecja do nocnego brykania zostanie, czy nie? Dzięki bardzo Dziewczyny - z ciśnieniem walczę, ale jeszcze nie wiem kto wygra!!! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 13:15 Witajcie Sierpniówki!!!!!!!! Wczoraj obiecałam relację ze zwiedzania szpitala ale słońce mnie tak rozwaliło, że zaraz po powrocie do domu poszłam spać. Pół dnia leżałam z moim brzuszkiem na trawce w cieniu starego drzewa i patrzyłam jak mój niemąż jeździ konno. Strasznie mi było dobrze, bo miasto mnie na dłuższą metę męczy, a teraz jestem trochę przystopowana. Droga Dagmar i inne Poznanianki- zwiedziłam porodówkę na Polnej. Śmiać mi się chciało, bo poszliśmy tam całą grupą- po brzuszku na parę, wszyscy okutani we flizelinki i bardzo przejęci. Niezły to musiał być widok dla personelu! A oto, czego się dowiedziałam: Na porodówkę z izby przyjęć prowadzi położna, poród rodzinny należy wykupić w izbie przyjęć (jest tam kasa). Potem z mężem (niemężem itd.) wędruje się ze wspomnianą położną na porodówkę, tam niemąż (mąż) idzie do śluzy przebrać się, a mamusia idzie dalej, by dopełnić formalności (spisują Was już na izbie przyjęć, a na oddziale porodowym c.d. papierkawej pisaniny). W tym czasie mąż (niemąż) czeka sobie w korytarzyku. Nie zapomnijcie powiedzieć, że to ma być poród rodzinny, bo inaczej może tam przeczekać cały poród!!! Mamusie po załatwieniu formalności lokowane są w sali. Jeżeli chodzi o sale: jest 8 sal porodowych- jednoosobowych z łazienkami. Wyglądają dość dobrze, w każdym razie nie sprawiają wrażenia pokoju zabiegowego, czy czegoś w tym stylu. Oprócz tego jest pare sal chyba 3- osobowych, które pełnią rolę zapasu na wypadek tłoku. Tam można trafić na sam początek porodu, gdy wszystkie sale porodowe są zajęte. Ponoć największy natłok notuje się po burzy i w czasie pełni (i tu mam problem, czy pełnię na kalendarzu oznacza puste, czy zamalowane kółeczko?).Na tej zapasowej sali może również przebywać z Wami mąż (lub niemąż). Wszystkie zapisy EKG są monitorowane w centralnym punkcie, tak więc w razie czego pomoc powinna pojawić się natychmiast. (Ale jak znam życie lepiej samej też się zorientować, jak powinien z grubsza wyglądać zapis EKG w różnych fazach porodu- nam to pokazano w szkole rodzenia) Po porodzie (ujmę to "fachowo": po zakończeniu II fazy porodu) dzidziuś ląduje na parę minut na mamusi, tatuś może go odpępić (tak to nazwała położna). (Mój niemąż stwierdził w tym momencie, że to chyba jednak on będzie musiał być twardy- dotychczas mówił, że to ja mam być jak ze stali). Potem dieciątko wędruje do innego pomieszczenia na ważenie, mierzenie, odśluzowanie i wygrzanie pod lampę (tatuś może też tam pójść). Mama w tym czasie rodzi łożysko i ewentualnie ją szyją, opatrują i co tam jeszcze trzeba. I wiecie co- jak zajrzeliśmy do pokoju obok porodówki, to właśnie tam leżał sobie pod lampą dopiero co urodzony dzidziuś- cichutki, tylko fikał sobie nóżkami! Co do tego zabierania na tę chwilę dzieci- to czasem można te wszystkie czynności wykonać na sali porodowej- podobno na niektórych są stanowiska dla noworodków. Potem mamusia przewożona jest do 4-osobowej (a może 3- osobowej????) sali poporodowej. Tam spotykają się wszyscy. Mają dla siebie 2 godziny. Potem mamusia przewożona jest na oddział położniczy, a tatuś może do niej zaglądać w godzinach odwiedzin. Położna prosiła tylko, żeby nie przemycać na odwiedziny dzieci, a liczbę gości ograniczać do 2 osób na raz- ze względu na dobro maleństw i ich umęczonych mam. To wszystko, czego się dowiedziałam- teraz poczekam na weryfikację tych informacji. Często spotykam się z kiepskimi opiniami na temat Polnej ale ja leżałam tu (krótko, bo krótko ale....) na patologii i nie mam najgorszych wspomnień, tak samo z mojej ostatniej wizyty na izbie przyjęć, gdzie przyjechałam zapłakana. Nikt nie rzucił się mnie przytulać i pocieszać ale od razu się mną zajęto. I chyba tego należy oczekiwać- wtedy nie ma zawodu. Co do porodu rodzinnego, to mój niemąż przez moment nie wiedział, co ma w końcu robić, bo najpierw nie chciałam, żeby był przy porodzie (na początku ciąży), potem go namawiałam ale nie naciskałam, tylko mówiłam, że sam musi być do tego przekonany. W końcu mi powiedział, że ze mną są trzy światy, bo on już nie wie, czy ja chcę jego obecności, czy nie. Faktycznie zamotałam sprawę ale od jakiegoś miesiąca obydwoje jesteśmy na 100% zdecydowani na poród rodzinny. Mój niemąż wie, że może w każdej chwili wyjść i mi nic do tego, a ja z kolei też go mogę wyprosić i jemu z kolei nie może to przeszkadzać. Co do wahających się mężów/niemężów- położna powiedziała nam, że nie pamięta przypadku (a najmłodsza nie była), żeby któryś tatuś zemdlał przy porodzie- byli zawsze bardzo dzielni! No to pa- palce mnie bolą od pisania tego referatu, mam nadzieję, że moje info trochę się przydadzą. Przepraszam Niepoznanianki za ten mało interesujący dla Was post. antola+ Rozbrykane Maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 15:21 Hej Anulaf. Miło że w końcu nas znalazłaś. no i dopisuję na liste. Juz prawie dobiłyśmy do 60-tki )) 1.stynka2 termin-31 lipiec/początek sierpnia dziewczynka-Joasia 2.izabelam78 termin-sam początek sierpnia(?? ) dziewczynka-Zuzanna 3. Mycha termin-01.08 dziewczynka-Milenka 4. ayam24 termin-03.08 Łódź 5. oliwia244 termin-04.08 dziewczynka-Martyna Warszawa 6. agula.75 termin-04.08 dziewczynka-Juleczka Jabłonno k/ Warszawy 7. larvva termin-04.08 8. iwonaf77 termin-04.08 chłopczyk Warszawa 9. smedron termin-05.08 10. borunia2 termin-05.08 dziewczynka Kraków 11. kasiulek 74 termin-05.08 wg. OM, 09.08 wg. USG Lublin 12. karolineg termin-08.08 chłopczyk 13.hejka28 termin-08.08 dziewczynka 14. dzunia termin-08-09.08 dziewczynka 15. gosia_13 termin-09.08 wg kalendarza, wg usg 16.08 Jabłonno k/ Warszawy 16. emi73 termin-09.08 chłopczyk 17. inez21 termin-09.08 chłopczyk-Mateuszek 18.Asikx termin-09.08 dziewczynka-Ola Warszawa 19.aleksandral termin-09.08 chłopczyk-Filip 20. agrzys termin-10.08 Wrocław 21. marteczka271 termin-10.08 chłopczyk-Igor lub Oskar Radom 22. embarazada termin-11.08 Wrocław 23. izac6 termin-12.08 dziewczynka Kraków 24. kattika termin-12.08 25.ha_nka termin-14.08 dziewczynka-Zuzia Opole 26. anulaf termin-14.08 chłopczyk Warszawa 27. dobra26 termin-15.08 chłopczyk-Iwo Kraków 28.gioja termin-15.08 dziewczynka-Kasia 29.aniutek75 termin-15.08 chłopczyk 30. monis78 termin-16.08 31. antola termin-16.08 dziewczynka-Antosia Poznań 32. miriam_30 termin-17.08 chłopczyk 33. ginaaaa termin-18.08 chłopczyk-Oliwier 34. ryza_malpa1 termin-18.08 dziewczynka 35. iwszonek termin-18.08 chłopczyk 36. bewka7 termin-18.08 37. agathea termin-20.08 dziewczynka-Alicja 38. fifii termin-20.08 dziewczynka-Matylda 39.melka12 termin-20.08 chłopczyk Warszawa 40. izek8 termin-20.08 dziewczynka-Oleńka 41.milenamilena termin - 20.08 chłopczyk – Antoś 42.waniliowa5 termin-20.08 chłopczyk-Mikołaj Bydgoszcz 43. ramota termin-24.08 dziewczynka-Oleńka Opole 44. asialub1 termin-24.08 45. galeonia termin-25.08 chłopczyk 46. k_ulka termin-25.08 47. madzik46 termin-25.08 48. kameoo termin-25.08 dziewczynka-Maja 49.koloris5 termin-25.08 dziewczynka 50. gina12 termin-26.08 chłopczyk Szczecin 51. miniaxv termin-26.08 dziewczynka-Emilka Poznań 52. mija4 termin-26.08 dziewczynka-Maja 53.marzena.rus71 termin-26.08 Koszalin 54.yen74 termin-27.08 wg USG, 01.09-wg OM dziewczynka 55. bellafe termin-28.08 chłopczyk-Krzyś 56.juropka termin-28.08 dziewczynka-Pola Łódź 57. mag74 termin-28.08 dziewczynka 58. mama_wiktora termin-28.08 dziewczynka 59. dagmar22 termin-29.08 chłopczyk-Jasiek A ja już pierwsze pranko zrobione, teraz robi się następne i jutro czeka mnie prasowanie..... Idziemy zjeść obiadzika. Papatki. Asia z Oleńką )) Odpowiedz Link Zgłoś
dagmar22 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 15:38 Doberek!!! Dzięki Antola za informacje, zdaje się, że nie jest tak żle na tej porodówce. Miniaxv- trzymaj ciśnienie pod kontrolą!!! do postowwania za parę dni!!! Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 16:43 Hej Antola, niezłe wypracowanko powstało!!! Ciekawy i raczej tchnący optymizmem opis Dagmar22 - trzymaj się i wróć 2w1! Dużo chłodu w Poznaniu! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 17:57 Cześć, chciałabym się dodać do listy (nareszcie udało mi się odnależć ten zagubiony wątek):termin-14.08 (ale będzie wcześniej- od początku jest ok. 10 dni starszy, ostatni termin z usg to 07.08),chłopiec, Warszawa. Ja mam juz 2 dzieci: 6-letni chłopiec i 3-letnia dziewczynka, jest to zestaw piorunujący, ale wspaniały.Już nie możemy się doczekać jakim cudaczkiem będzie ten następny.Przez całą ciązę musiałam się "oszczędzać", bo z córcią przeleżałam plackiem 4 m-ce, a teraz szyjka wciąż króciutka była.Znów mam wrażenie, że nie zdążyłam się nacieszyć brzuszkiem (spacery,sukienki,itp - każda wolna od pracy chwila to było łóżko),a już przyjdzie się rozstać. Czy Wam też szkoda BRZUSZKÓW? Ja następnego już raczej nie planuję... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 19.07.04, 19:18 Witaj Anulaf! Dobrze, że zdążyłaś nas jeszcze odnaleźć przed porodem! To Ty już jesteś weteranka, jesli chodzi o porody. Fajna różnica wieku jest miedzy Twoimi dzieciaczkami, wszędzie 3 lata! Co za perfekcja Mi na dzień dzisiejszy nie byłoby szkoda brzuszka, mam już go nawet momentami dosyć i marzę o dciążeniu. Mam wrażenie, że cierpliwość mojego kręgosłupa też się kończy!!! Ja też byłam (i jestem)zagrożona przedwczesnym porodem, ciąża kojarzy mi się wiec na razie z nerwami o maleństwo, emeryckim życiem, mierzeniem ciśnienia i łykaniem Fenoterolu w ilościach hurtowych! Mam już ochotę pożyć na prawdziwych obrotach! U Ciebie to nastąpi niedługo Zazdroszczę!!! A za brzuszkiem zatęsknię pewnie, jak go już nie będę miała. Pozdrowionka- Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
antola Czy już ktoś wie co u IZABELAM78 19.07.04, 18:41 Nie smsowała do któreś z Was- przecież ona jakoś teraz powinna być już PO!!!!!!!!!! (tak pisała) Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: Czy już ktoś wie co u IZABELAM78 19.07.04, 19:09 No właśnie!!! Co z IZABELAM78? Obiecała,że mnie powiadomi o szczęśliwych narodzinach SMSem. Mi się wydaje, że ona tę cesarkę miała mieć dzisiaj! Jak tylko da coś znać, to zaraz napiszę! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: Czy już ktoś wie co u IZABELAM78 19.07.04, 21:20 Hej dziewczyny! No mnie też ciekawi co tam u Niej?? Nie odzywa się już od jakiegoś czasu.... Tak mi się coś wydaję, że Ona wspominała coś o 16 lipca, ale nie jestem pewna! Pewnie już trzyma Maleństwo w ramionach ) Całuski. Asia i Olunia Odpowiedz Link Zgłoś
mycha40 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE 20.07.04, 00:38 Witajcie Sierpnióweczki!, Cześć Anulaf- Bardzo miło, ze dołączył ktoś trzecim dzidziusiem w brzuszku. Do tej pory byłam sama. Ja mam dzieciaczki w podobnym wieku jak Twoje. Dwóch chłopców 6 i 4 latka, a w brzusia Julka. Też jestem z W-wy. Gdzie zamierzeasz rodzić?. Ja na Zelaznej. Dużo zdrówka. Ja na 2 dni jadę na dziłeczkę do Mamy- takie upały lepiej spedzićw naturze, w lesie. A przede wszystkim mam nadzieję, ze trochę odpocznę,że mama zajmie sięobiadkami i dzieciaczkami. Jak do tej pory fruwałam jak fryga, to ostatnio szybko się męczę. I też zaczęły mi straesznie ręcę i nogi puchnąć. Ciekawe jak jeszcze długo. Trzymajcie się dzielnie w te upały Mycha Odpowiedz Link Zgłoś
agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 20.07.04, 10:26 Witam wszystkie sierpniówki, Czytam, że słoneczko na które wszyscy czekali nie wrórzy nam specjalnych korzyści, szczególnie, jeśli chodi o obrzęki. W moim przypadku jest to największa dolegliwość w ciągu dla, no i pije tabletki na tą okazję . W nocy, po godzinie 3-4 zaczyna sie bieganie, złazi sie z łóżka coraż ciężej. Po przeczytaniu kilku waszych listów(mianowicie o kolekcji "fioletowej"), postanowiłam pojechać do H&M, ale dla chłopców we wrocławskim H&M nic specjalnego nie było. Chciałam kupić jakiś cieniutki sweterek dla maluszka, ale... Sprzedawczyni pocieszyła mnie że od 29 sierpnia wchodzą juz z kolekcja jesienną, ale czy ja dotrwam? Całe szczęście, że nie moge narzekac na gust meza i w razie czego nie będę sie bała go wysłać po brakujące ubranka. Jest to miedzy innymi i moja zasłaga bo zawsze razem jeżdzimy na zakupy dla dzidziusia i mąz aktywnie i baaaardzo starannie bierze w tym udział, czego nie moge powiedzieć, kiedy cos kupuje sie dla mnie Zyczę miłego dnia, Pozdrawiam, Angela... Odpowiedz Link Zgłoś
koloris5 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 20.07.04, 11:17 Cześć! Ja już wpisywałam się ale jakoś nie widzę swojego postu, dlatego jeszcze raz: Mam termin na 25 sierpnia, ale czuję, że będzie jak przy pierwszej córce 38 tc czyli koło 15-go. Teraz to już 35 tc i szczerze w te upały mam już dość. Chciałabym żeby była już z nami...Dzisiaj poprałam ubranka. Nie mogłam się powstrzymać! Wszystko już kupione i przyszykowane. Tylko torby spakować do szpitala ale z tym się jednak wstrzymam. A jak Wy się czujecie w tym oststnim miesiącu? Ania, Sonia 2,5, Kaja 35 tc Odpowiedz Link Zgłoś
izac6 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 20.07.04, 13:39 Cześć! Ja mam przed soba jeszcze 3 tyg. Jestem jak wypluta, z samego siedzenia i leżenia się męcze, a ręce i nogi mam jak z ołowiu. Miałam iść dzisiaj na KTG, ale jest tak gorąco, że nie wyobrażam sobie jechać na drugi koniec Krakowa samochodem bez klimy. A zresztą byłam dopiero w niedziele i w piątek mam iść znowu, to sobie odpuszzam dzisiaj. Maleństwo nie wykazuje żadnych nowych zachowań, to wytrzyma jeszcze troche. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 20.07.04, 13:45 Witam wszystkie sierpnióweczki! Upał daje nam popalić!!! Dzisiaj o 4 rano dzidziuś tak się przeciągał i prężył, że nie mogłam spać. Jest mu juz bardzo ciasno, a mój brzusio b. twardy. Do wielkiego finału coraz bliżej, wg terminu 16 dni. Coraz częściej daja znać o sobie skurcze przepowiadające (ból promieniuje w okolice lędźwiowo-krzyżową). Ciekawe czy izabelam78 już urodziła (jesteśmy z tego samego miasta). A jak Wasze samopoczucie? Pozdrawiam Kasia i dziudziuś (37,5 tc) Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 20.07.04, 14:08 Hej!! No to dobiłyśmy do 60-tki-hehehe.... WItajcie "nowe" dziewuszki. Dolotka-masz termin tak samo jak i ja na 24.08. Ciekawe która będzie pierwsza. Napisz co tam po wizycie u lekarza??? 1.stynka2 termin-31 lipiec/początek sierpnia dziewczynka-Joasia 2.izabelam78 termin-sam początek sierpnia(?? ) dziewczynka-Zuzanna 3. Mycha termin-01.08 dziewczynka-Milenka 4. ayam24 termin-03.08 Łódź 5. oliwia244 termin-04.08 dziewczynka-Martyna Warszawa 6. agula.75 termin-04.08 dziewczynka-Juleczka Jabłonno k/ Warszawy 7. larvva termin-04.08 8. iwonaf77 termin-04.08 chłopczyk Warszawa 9. smedron termin-05.08 10. borunia2 termin-05.08 dziewczynka Kraków 11. kasiulek 74 termin-05.08 wg. OM, 09.08 wg. USG Lublin 12. karolineg termin-08.08 chłopczyk 13.hejka28 termin-08.08 dziewczynka 14. dzunia termin-08-09.08 dziewczynka 15. gosia_13 termin-09.08 wg kalendarza, wg usg 16.08 Jabłonno k/ Warszawy 16. emi73 termin-09.08 chłopczyk 17. inez21 termin-09.08 chłopczyk-Mateuszek 18.Asikx termin-09.08 dziewczynka-Ola Warszawa 19.aleksandral termin-09.08 chłopczyk-Filip 20. agrzys termin-10.08 Wrocław 21. marteczka271 termin-10.08 chłopczyk-Igor lub Oskar Radom 22. embarazada termin-11.08 Wrocław 23. izac6 termin-12.08 dziewczynka Kraków 24. kattika termin-12.08 25.ha_nka termin-14.08 dziewczynka-Zuzia Opole 26. anulaf termin-14.08 chłopczyk Warszawa 27. dobra26 termin-15.08 chłopczyk-Iwo Kraków 28.gioja termin-15.08 dziewczynka-Kasia 29.aniutek75 termin-15.08 chłopczyk 30. monis78 termin-16.08 31. antola termin-16.08 dziewczynka-Antosia Poznań 32. miriam_30 termin-17.08 chłopczyk 33. ginaaaa termin-18.08 chłopczyk-Oliwier 34. ryza_malpa1 termin-18.08 dziewczynka 35. iwszonek termin-18.08 chłopczyk 36. bewka7 termin-18.08 37. agathea termin-20.08 dziewczynka-Alicja 38. fifii termin-20.08 dziewczynka-Matylda 39.melka12 termin-20.08 chłopczyk Warszawa 40. izek8 termin-20.08 dziewczynka-Oleńka 41.milenamilena termin - 20.08 chłopczyk – Antoś 42.waniliowa5 termin-20.08 chłopczyk-Mikołaj Bydgoszcz 43. ramota termin-24.08 dziewczynka-Oleńka Opole 44. asialub1 termin-24.08 45. dolotka termin-24.08 dziewczynka Kłodzko 46. galeonia termin-25.08 chłopczyk 47. k_ulka termin-25.08 48. madzik46 termin-25.08 49. kameoo termin-25.08 dziewczynka-Maja 50.koloris5 termin-25.08 dziewczynka 51. gina12 termin-26.08 chłopczyk Szczecin 52. miniaxv termin-26.08 dziewczynka-Emilka Poznań 53. mija4 termin-26.08 dziewczynka-Maja 54.marzena.rus71 termin-26.08 Koszalin 55.yen74 termin-27.08 wg USG, 01.09-wg OM dziewczynka 56. bellafe termin-28.08 chłopczyk-Krzyś 57.juropka termin-28.08 dziewczynka-Pola Łódź 58. mag74 termin-28.08 dziewczynka 59. mama_wiktora termin-28.08 dziewczynka 60. dagmar22 termin-29.08 chłopczyk-Jasiek Oj, dzisiaj też upałek daje popalić ) Nawet z domu nie chce mi sie wychodzić, bo tak gorąco.... Jak wytrzymujecie dziewczyny? Pozdrowionka. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 20.07.04, 15:19 hej dziewczyny, nad morzem upał,samochodem do mielna nie ma się co pchac,bo korek na 3godz. Byłam wczoraj na usg-wyszło idealnie. 33 tc i 1 dzień. Dzidzia wazy ok. 2280g. Niestety nadal nie chce się pokazać płeć, ale lekarz "podejrzewa" dziewczynkę. Nie wiecie czasem jak wymiary z usg mają się do rzeczywistości? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 20.07.04, 15:26 HEJ WSZYSTKIE NOWE I "STARE" SIERPNIÓWECZKI!!! W Poznaniu upał okrutny, więc siedzę murem w dodatku. Wyszłam tylko na minutkę na balkon i cała zlałam się pote, więc bardzo dziękuję i rezygnuję z przyjemności prażenia się w tak skandalicznej temperaturze. U mnie w mieszkaniu też gorąco, bo 28 stopni, ale żaluzje dzielnie bronią dostępu słońca. Ja czuję się nieźle i o dziwo nie puchnę. Dziwi mnie to tymbardziej, że przed ciążą miałam z tym problemy i brałam nawet lekarstwa na poprawe krążenia. A u taka niespodzianka. Ale ciąża jak wiemy rządzi się swoimi prawami. W ten upał odrzuca mnie zupełnie od jedzenia i żywię się głównie owockami i opijam się wszystkim co możliwe, a co za tym idzie mogłabym nie wychodzić z toalety. Moja Emilka tez jakaś spokojniejsza, nie wiem czy to zasługa pogody, czy może już brak jej miejsca. Rusza się mniej, ale jak już to intensywnie i bardziej to odczuwam! A ochłodzenie dopiero w przyszłym tygodniu - no to Was pocieszyłam!!! Bardzo chciałabym być już po ! A tak nawet niewiem, kiedy lekarz karze mi odstawi mi Fenoterol, a zanim moja macica zorientuje się o co chodzi, to pewnie się przeterminuję! Wrzesień? - ja nie chcę(( Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
asikx Co robicie z obrzękami? 20.07.04, 16:12 Oprócz trzymania nóg wyżej od "eszty kadłuba"? Zimne okłady? Coś jeszcze? Coś w ogóle pomaga? Czy tylko zostaje cierpieć w milczeniu i modlić się o deszcz? Pozdrawiam, Aśka (i sierpniowa Ola) Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: Co robicie z obrzękami? 20.07.04, 18:21 Ja obrzęków na szczęście nie mam, ale mam parę rad, które przychodzą mi do głowy: - moczenie nóg w zimnej wodzie - ograniczenie soli w diecie (zatrzymuje wodę w organiźmie) - wypijanie bardzo dużej ilosci płynów (szczególnie wody mineralnej niegazowanej) - jedzenie arbuza w dużych ilościach (wyczytałam ostatnio w gazecie i potwierdzały to dziewczyny na forum) - nie wolno nosić skarpetek z gumką (utrudniają przepływ krwi) - używanie żelów przeciw obrzękom, podobno rewelacyjny jest ten firmy Mustella, specjalnie dla kobiet w ciąży. Niestety jest dość drogi. Ale w aptece jest dużo innych, więc na pewno Ci pomogą A o deszcz też się pomodlę Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
juropka Re: Co robicie z obrzękami? 20.07.04, 21:00 Cześć dziewczyny! Witam również nowe mamusie, jak tam po wizytach u lekarza ) U mnie wszystko dobrrze, nic się nie skraca, nic nie rozwiera, tylko się cieszyć, ale z drugiej strony, to wolałabym jak pewnie większość urodzić wcześniej, niż po terminie, tego bym niezniosła ( Wczoraj byłam odwiedzić porodówkę i umówić się z położną, powiem Wam, że troszke mi się ciśnienie podniosło, jak sobie te salki obejrzałam i łóżka, mała fikała jak szalona, na KTG co troszkę kopniak się zaznaczał. Myślę, że położną wybrałam odpowiednią i będę mogła się oddać bez wahania pod jej opiekę? Najgorsze przede mną, zadzwoniłam dziś aby się umówić na kolejne KTG i wtedy chciałabym pogadać o tym ile ta usługa będzie kosztować, no i mam problem, bo nie wiem jak to powiedzieć, czy mi to przez gardło przejdzie? Czy Wy też opłacacie położne i jakie są u Was stawki, jak się dogadujecie? Poza tym to męczą mnie okropne kurcze stóp i łydek, z bólu wyrobić nie mogę, najgorzej jest na ranem, niby biorę aspargin, nogi mam wyżej jak śpię ale nic nie pomaga, w nocy dosłownie wyję z bólu i wstaję co troszke, żeby rozruszać mięśnie (( Może Wy coś doradzicie, bo jak tak dalej pójdzie,to wcale się nie będę kładła, bo co to za spanie, jak maluch nie szleje, to kończyny )) Pozdrawiam serdecznie Aga i 35 tyg Pola Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: Co robicie z obrzękami? 20.07.04, 21:44 Cześć!!! No i w końcu słoneczko zaszło i troszkę lepiej się zrobiło.... Oj, jak deszczowo było i pochmurno to nam się słoneczka chciało, a jak już słoneczko wyszło to chcemy deszczu.....heheheh )) I kto nam dogodzi???? Juropka-co do położnej, to ja chyba nie będe się umawiała z jakąś konkretną, będę liczyła że trafi mi się po prostu jakas fajna.... No chyba ze jeszcze zmienię zdanie. Co prawda wcześniej myślałam o tym, zeby się z jakąś umówić! Zobaczymy! Całe szczęście że mnie te kończyny nie męczą. Co prawda dzisiaj po tym upale jakies takie podpuchnięte mam....ale myślę że minie. Dziewczyny, jak wytrzymamy te ostatnie dni???? Ja juz odliczam i odliczam i doczekac się nie mogęęęę.........a tak mi się teraz dłuży.... Miłej nocy. Całuski. Asia i Oleńka ) Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: Co robicie z obrzękami? 21.07.04, 08:24 Hej Brzuchatki, chyba udało mi się wymodlić deszczyk!!! Tylko szkoda, że zapomniałam poprosić o większe ochłodzenie Ja też się nie umawiam z położną i tak jak Ramota będę liczyła na szczęście. A jak się trafi wredna to też jakoś przeżyję, nie ja pierwsza! Najważniejsze, żeby z maleńtswem było wszystko w porządku, a o swoje odczucia tak się nie martwię. W Poznaniu stawki zależą od szpitala, ale jest to tak około 400-500 zł. A spytać musisz wprost. Możesz powiedzieć, że zdajesz sobie sprawę, że poświęca Tobie swój prywatny czas, wykraczając poza swoje obowiązki, a czas jest wiadomo cenny i chciałabyś jej to wynagrodzić, ale nie wiesz jaka suma by ją satysfakcjonowała. No bo głupio spytać: Ile to kosztuje? Mnie kończyny jeszcze też nie męczą, ale upał ma zdecydowanie zły wpływ na mnie. Musimy jakoś wytrzymać te ostatnie dni, na szczęście już dużo bliżej niż dalej. Głowa do góry, może to już całkiem niedługo. To wiedzą tylko nasze Dzieciaczki i pewnie się z nami tą wiedzą nie podzielą A byłoby łatwiej! Juropka - super, że u lekarza wszystko OK!A to,że szyjka jest cała nie znaczy, że przenosisz. Jej tempo skracania się, to jest bardzo indywidualna sprawa i może trwać długimi tygodniami (u mnie od 30 tygodnia króciutka), a może stać się to nagle. Nie ma reguły i nie nastawiaj się, że przenosisz! Pakuj torbę i czekaj! Całuski - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE... 21.07.04, 08:31 Dzisiaj dobijemy pewnie do 500 postów!!! Niezły wynik, bo rozpisałyśmy się dość późno (na początku maja). No i przypadają nam w sierpniu dwa porody dziennie (oczywiście tylko statystycznie)!!! Ramota będzie miała co śledzić, żeby uzupełnić listę o nasze narodzone maleństwa! Albo zrobimy nową listę Rozbrzuchaconych Sierpniówek. Jak będziecie informować o narodzinach, to podawajcie: datę porodu, wagę maleństwa, płeć+imię (może to się pozmieniać)! No chyba, że nasza szefowa Ramota zarządzi inaczej i ma inną wizję! Całuski dla Wszystkich (szczególnie dla Ramotkowej Oleńki) - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 09:16 Cześć, dziewuszki, Wczoraj wybrałam przed ginem wyniki badań i zauwazyłam,że chyba cos z morfologią nie tak, tego samego dnia miałam wizyte u ginekologa i moje "czarne wizje" sie sprawdziły. Leukocytów jest o niebo zadużo,lekarka nie była nawet pewna czy w gre nie wchodzi juz zakażenie zewnątrzmaciczne... A to oznacza że dzidziuś juz ma zakarzenie dróg moczowych na wstępie(Z tego co ja wiem, a moze lekarz miała na mysli to że będzie jakaś inna choroba). Ale może jeszcze nie zakaził sie więc przepisała mi antybiotyk i takie tam coś jeszcze...Rycze nie moge sie uspokoić (klawiatury nie widzę)... Wyniki w mojej przychodni robią dziwnie, bo pisze : "Leukocyty z paska" - 500 !!! Czy ktoś miał taki wynik albo słyszał o czymś takim? Bo ja czytałam o wynikach leukocytów w tysiącach,nie wiem jak to porównać. I co wy na to? Za 4 dni kończa mi sie antybiotyki i pójde na własna rękę zrobić w innej przychodni jeszcze raz badania, tylko tym sie pocieszam... Pozdrawiam,Angela Odpowiedz Link Zgłoś
ayam24 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 10:20 witam serdecznie!!!ile to sie postow nazbieralo...hoho... ja juz dobiegam koncowki,jeszcze dwa tygodnie lub mniej-mam nadzieje.aczkolwiek bylam wczoraj u lekarza i nic nie wskazuje na to,ze dziecie chce wypchnac sie na swiat.szyjka zamknieta,glowka na dole,ale jeszcze w miare wysoko.a ja juz bym chciala,zeby bylo po.zwlaszcza,ze moja dziewusia juz spora i spokojnie moglaby przyjsc na swiat.wazy juz 3,5kg i ma okolo 53cm.lekarz robiacy usg caly czas mowil jaka to pulchniutka istotke mam w sobie... a ja juz wyobrazam sobie jakiegos grubasamoze nawet dojsc do wagi prawie 4 kg.jak ja sobie dam rade??? DO JUROPKI:trzymam kciuki za kolezanke z Łodzi)pozdrawiam Cie serdecznie.ja ide rodzic na przyrodnicza.a Tobie zycze powodzenia w matce polce) Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 11:28 Dzień doberek !! Agrzys-nie denerwuj się, będzie wszystko dobrze. Co prawda nie znam się na wynikach badań, ale najważniejsze abyś się nie denerwowała... Sama napisałaś, że jest takie prawdopodobieństwo że Dzidziuś mógł się nie zakazić, więc myśl pozytywnie a zobaczysz że będzie wszystko dobrze ) Łykaj te antybiotyki i wypatruj dnia kiedy dziecinka juz będzie z Tobą. Będzie dobrze. Trzymamy kciuki!! No i zrób sobie te ponowne badania. I pamiętaj że Twój stres najbardziej moze zaszkodzić Dziecince, więc się NIE STRESUJ TYM!!!!!!!!!!!!! Ayam-ale Ci fajnie,że juz tylko 2 tygodnie przed Wami. No i Dziecinka naprawdę spora ) Miniaxv-dzięki za ten deszcz ))))) Burza u nas wczoraj taka była ze aż bałam się w domku siedzieć, a siedziałam sama bo mężuś w pracy. No i jeszcze po tej burzy telefon przez moment nie działał, no i moja chora wyobraźnia podpowiadała mi różne dziwne rzeczy...hehehehe )) Co do uzupełniania listy o te rozbrzuchacone Mamusie to juz doczekac się nie mogę, aby coś u nas ruszyło. Ciekawe która rozpocznie lawinę???? A'propos - Izabelem78 - dalej nie dawała znaku zycia?? Ciekawe co u nich?? Moze zapodziała gdzies Twój nr telefonu.... Ja sobie też tak na wszelki wypadek go zapisałam i jakby co to się do Ciebie odezwę, no ale przed nami jeszcze troszkę czasu....))(no i Oleńka bardzo dziękuję Ci za podrowionka) hehe))) A co do tego co napisałaś że płeć moze się pozmieniać, to właśnie wczoraj rozmawiałam z koleżanką, która niedawno urodziła Maluszka, no i podczas USG lekarz za każdym razem widział dziewuszkę a urodził się .....chłopczyk...... Po prostu nóżki miał owinięte pępowiną i chyba dlatego lekarz przeoczył ów dowód męskości )))) Mówi, ze po prostu na początku była w szoku i śmiać Jej się strasznie z tej pomyłki chciało. No, ale najważniejsze zdrówko a nie płeć!! Pozdrawiamy mocno! Miniaxv-może jeszcze troszkę deszczyku by się przydało- co??? )) Całuski dla Emiliki. Papatki. Asia i Oleńka (chyba że Olek)hehehe ) Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 12:28 Witajcie Sierpniówki, Coraz bliżej do naszych rozwiązań. Z jednej strony nie moge się doczekać, żeby przytulić tą moją Kruszynkę, a z drugiej przeraża mnie poród, a potem te wszystkie obowiązki, z którymi muszę sobie radzic sama( nie mam babć i cioć, które mogły bymi pomóc). Mam cicha nadzieję, że mój niemąż trochę się w nie zaangażuje. No zobaczymy. Byłam wczoraj u lekarza, wszystko ok, nic się nie rozwiera i nie skraca, a dziecko na 99% jest główka do dołu. Przytyłam 11 kg. czyli norma. Tylko sie cieszyć. Lekarz pozwolił mi juz sprzątać, prać i robić porządki, bo gdyby nawet teraz sie dziecko urodziło to by było juz terminowe W końcu 37 tydzień. Co do upałów - wykończą mnie chyba, zwłaszcza wieczorami, gdy jest duszno i parno, to nie dość, że oddychać nie mogę, to jeszcze dziecko w brzuchu mi fika, widac też mu za gorąco. Wcale sie nie uspokoiło, ciekawe czy po porodzie będzie podobnie Co robicie by się oziębić i mieć czym oddychać? Mi jeszcze brzuchol nie opadł więc męczę się strasznie, nwet chłodny prysznic pomaga tylko na chwilkę. Miniaxv - ta lista z Odciążonymi Sierpnióweczkami to świetny pomysł, która pierwsza urodzi i będzie na siłach niech taki post zakłada - tylko np. na forum "Niemowle". Co do wyprawki to wyprana już i wysuszona ale za prasownie chyba się wezmę jak zelżeją te upały, bo inaczej zejdę z tego świata. Nawet nie zdawałam sobie sprawy ile tych ciuchów mam Mam teraz zakaz kupowania nowych. Szkoda tylko że w Krakowie nie ma H&M bo chętnie bym się tam wybrała i poszperała w ubrankach. Agrzyś - najwazniejsze byś się nie denerwowała bo to źle wpływa na dziecko, ono to przecież czuje.Wszystko będzie dobrze - musi być. Ramota - mi też się juz dłuży, a ja dopiero jestem 3 dzień na zwolnieniu. Podziwiam Was że tak długo nie pracujecie, ja chyba kociokwiku dostane przed narodzinami Zawsze byłam aktywna i teraz gdy jest upał i musze siedziec w domu z powodu słońca i brzucha to mnie roznosi. Ayam - ja ide na ostatnie USG w piątek i zobaczymy czy mój Synek jest równie duzy jak Twoja dziecinka Ale sie rozpisałam... Przepraszam Pozdrawiam Wasze Brzucholki i Was również, dotrwamy razem do końca Dobra i 37 tyg. Synuś Najważniejsze to myśleć pozytywnie preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/ Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 12:52 No, witajcie! Mąż zabrał moje skarby na spacer - to ja buch! do komputera (zamiast grzecznie leżeć). W większości przypadków widzę, że się martwicie małą wagą, swoją i dzidziusów, ja mamodwrotnie. Przytyłam 14 kg, a lekarz powiedził mi b. optymisycznie, że każde następne dziecko jest większe - moja córeczka ważyła 4200!! Co mnie czeka - strach myśleć, więc nie myślę. Obecny maluszek miesiąc temu ważył 2400 i właśnie miał zaczynać etap "rośnięcia w siłę" w 9 miesącu. Za ok. tydzień pójdę na kolejne usg i zobaczymy. Jak na razie mój lekarz mówi z uśmiechem "Da Pani radę". Hm. Aha, mam jeszcze jedną sugestię: dziewczyny, obżerajcie się czym lubicie póki można! Ostatnio słyszę wokoło o pouczulanych maleństwach, i koniec z mleczkiem, jogurtami, jajecznicą, ciastkami, nie wspominając o owocach pestkowych,itd. Moje dwa "starszaki" są alergikami i drakońskie diety matki karmiącej mi nieobce, więc korzystam poki mogę. To pa, pa. Wracam do arbuza (zjadłam już prawie pół ogromnego od rana i nie mogę się powstrzymać, chyba pęknę). Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 23.07.04, 08:18 Cześć dziewczyny! Wczoraj byłam na ktg, skurcze na 60% może coś się w końcu ruszy. Mały tak wariował i uciekał że biedna położna musiała stać przy mnie przez 30 minut i łapać tętno bzyczka, mam tylko nadzieje że już po drugiej stronie brzucha będzie bardziej spokojniejszy dla rodzicówbo jak na razie daje wycisk! Trzymajcie się Wy i Wasze maleństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 11:17 Hej Agrzys, norma leukocytów w moczu wynosi normalnie 1-5 tys., za wynik zły uznaje się ilość ponad 10 tys., natomiast u kobiet w ciąży dopuszcza się większą ilość leukocytów (niektórzy lekarze do 15 tys.). Ja miałam ostatnio 12 tys. i mój lekarz to zignorował. Ale szczerze mówiąc nie wiem, o co chodzi z tymi 500 (no chyba nie o tys.?). Ogólnie wysoki poziom leukocytów świadczy o stanie zapalnym układu moczowego, który nieleczony może prowadzić do choroby nerek. Ale wtedy powinnaś miec też adnotacje na wynikach o licznych bakteriach w moczu. Może to być też efekt dostania się bakteri do próbki z moczem (np. z pochwy) z powodu niedokładnego podmycia się przed pobraniem moczu. Przy zapaleniu układu moczowego odczuwa się tez najczęściej inne dolegliwości jak: pieczenie przy oddawaniu moczu, silne uczucie parcia na mocz, skąpe oddawanie moczu, ale pewnie może się też zdarzać jego postać bezobjawowa. Dobrze, że Ci lekarka zapisała antybiotyki, często zaleca się tez Urosept (ziołowy lek). Jeśli chodziłoby o 500 tys. to byłoby bardzo dużo, ale mam nadzieję, że tak nie jest. Myślę, że lekarka powinna kazać Ci powtórzyć to badanie, tymbardziej jesli poprzednio było w normie. Czytałam już o przypadkach kiedy był to po prostu błędny wynik. Możesz zadzwonić do tego laboratorium i spytać w jakich jednostkach podają te wyniki i jaka jest w takim razie norma. A najlepiej idź do innego laboratorium i powtórz to badanie, to się uspokoisz. Jak masz siłę to zrób to jeszcze dzisiaj. Może okaże się, że to pomyłka? Nie zaszkodzi, a badanie kosztuje kilka złotych. No i na pewno idź po skończeniu antybiotyku! Wiem, że w talich wypadkach robi się też posiew z moczu, żeby sprawdzić co to za bakterie? Jeśli masz aufanie do swojej lekarki to OK, jeśli nie za bardzo to skonsultuj te wyniki jeszcze z innym lekarzem, może Twoim domowym? Więcej Ci nie pomogę Zrób badanie jeszcze raz z zachowaniem maksymalnej higieny i nie denerwuj się, bo to też źle wpływa na Twojego maluszka! Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 12:11 Rety!pisałam doWas od 20 minut i wszystko mi się skasowało!!A tak ciężko się pisze balonowymi palcami. Agrzys, nie denerwuj się trzymam kciuki, żeby było dobrze.Każda z nas chodzi pewnie trochę jak z bombą zegarową w brzuchu, mój lekarz tak zresztą określa ciążę. Ja w drugiej ciąży biegałam,biegałam, ale trochę mnie zaczął pobolewać brzuch,wszyscy mówili "wiązadła", a ja na wszelki wypadek poszłam do gina i usłyszałam "leżymy plackiem", szyjka się bardzo skróciła (5 miesąc), no i leżałam do końca. Ale mam za to bardzo spokojną, pogodną córeczkę. Ale świadomość bomby mi została, nawet jeśli czasem przesadzam z ostrożnością. Porób jeszcze raz badania, spytaj innego lekarza, nie masz nic do stracenia, to o twój spokój chodzi, nie? Będę musiała zaraz kończyć, bo już mi się palce u nóg nie zginają z tej opuchlizny, powinnam leżeć. Szpital, w którym chcę rodzić remontują do sierpnia i muszę dotrwać, żeby mieć szansę na swojego lekarza. A doświadczenie mi mówi, że swój lekarz to skarb. Przy pierwszym porodzie byłam taka "bezpańska", że nikt mi nie chciał wywołać porodu, dopiero po awanturze, mojej histerii 15 dnia po terminie wywołali (wcześniej już 9 dni leżałam w szpitalu), urodziłam synka w 6 godzin i nigdy tego nie zapomnę - było...hm, co Wam będę mówić. A z córką, też wywoływany (cukrzyca ciążowa), ale z moim lekarzem prowadzacym, na jego dyżurze, tak dobrze i spokojnie i bezpiecznie. Nie chciałabym trafić teraz na czas bez niego, chociaż nie wiem jeszcze czy będziemy się "namawiać" czy czekać na znak od mojego nowego mężczyzny - oby tylko doczekał do sierpnia. Zeby dać mu szansę to ja już lepiej skończę i się położę. Pozdrawiam wszystkich, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
bellafe Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 12:31 Witajcie kochane, Agrzys-zgadzam się z wypowiedzią Miniaxv-powinnaś zbadać mocz jeszcze raz. U kobiet w ciąży wyniki badań bardzo skaczą w rózne strony. Moja koleżanka miała takie wyniki badań podczas ciąży, że lekarz jej powiedział, że jakby nie była w ciąży to z takimi wynikami nie miałaby prawa przeżyć-ale że jest w ciąży to nie ma paniki. Więc głowa do góry-powtórz wyniki, bierz leki i myśl pozytywnie (tak na marginesie, jeśli wyniki się potwierdzą to plus jest taki,że dostajesz szybką pomoc i nie ma takiego zagrożenia jakby nie wykryli tego teraz tylko potem. Trzymam kciuki. Ja za to też mam do Was pytanie. Nie wiem czy to normalne, ąle przez 2 tygodnie przytyłam 300g, a przez ostatni tydzień nic.Trochę się tym niepokoję. Co prawda w zeszłym tygodniu robiłam usg i wg niego dziecko było o 1 dzień młodsze-ale jak robiłam usg 1 miesiąc temu to było starsze o 9 dni. Napiszcie co o tym sądzicie.Dzięki. Bella i Krzyś Acha, jeszcze dowiedziałam się wczoraj, ze mój gin idzie n 3 tyg. urlop i co najgorsze, prawdopodobnie od 5 sierpnia zamykają cały oddział położniczy w szpitalu Bielańskim na czas remontu-cudowne wiadomości nie...?Teraz nie mam pojęcia gdzie rodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 14:20 Bellafe, nic się nie przejmuj tą wagę. Ja też miałam okresy, gdy stała w miejscu jak zaklęta, a przez ostatnim miesiąc przytyłam około 1 kg. Wszędzie piszą, że pod koniec III trymestru, a szczególnie w 9 miesiącu (dla nas właśnie się powoli zaczyna) waga bardzo często już nie rośnie, a nawet spada. Ja mam tylko 7,5 kg na plusie, a wszędzie jest napisane, że to za mało.Wiele moich ciężarnych koleżanek tak miało, podobno zmiejsza się mocno ilość wód płodowych, których na końcu jest tyle co w szklance! A jeśli nawet nie tyjesz to, to maleńtswo czerpie z Twoich zapasów! Mój lekarz mawia, że nie ma czegoś takiego jak za mały przyrost wagi w ciąży! Tymbardziej, że Twoje maleńtswo jest zdrowe, a i dobrze, że nie jest kolos - łatwiej urodzisz A sama wiesz jak jest z USG, niedokładność pomiaru sięga nawet 15%, a nasze dzieciaczki też mają różne okresy i raz rosną szybciej, a raz wolniej. Data porodu z USG to raczej fikcja i jak sama widzisz zmienia się wiele razy podczas ciąży! A te wszystkie pomiary (nóżka, główka, brzuszek) są w III trymestrze najmniej dokładne, bo maleńtswo jest już wielkie i trudniej ich dokonać. Poza tym waga jest liczona jako średnia tych wymiarów, a w tym okresie bardzo silnie zaznaczone są już indywidualne cechy dzieciątek. Natomiast komputer wszystko uśrednia!!! Tylko się ciesz kobitko, że nie tyjesz na końcówce! Widocznie u Ciebie wszystko jak w podręczniku! Tylko pogratulować A ginem na urlopie się nie przejmuj, bo nie warto. Bez niego też urodzisz, wszystko bedzie dobrze. Musisz tylko pomyśleć nad innym szpitalem! Ja też będę rodzić bez mojego lekarza, bo mnie na niego po prostu nie stać! Pozdrawiamy -Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
izac6 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 14:40 Witam! U mnie mija dzisiaj 37. tydzień. Jeszcze 3 tyg., a dokładnie to się okaże w piątek jak pójdę do lekarza ustalić dzień (mam planowaną cesarke). No chyba, że mała będzie chciała wcześnej. W niedzile byłam na USG i maleństwo waży 2500 g. Ostatnio mało przybywa jej na wadze, w ciągu tygodnia tylko 100 g. A u mnie waga +13 kg, ale ostatnio różnie przybywa, bo nawet przez 2 tyg. stała w miejscu. Myśle że to przez te upały, mniej jem kalorycznych potraw, a więcej lekkich. Pozdrawiam i życzę znośnych temperatur. Odpowiedz Link Zgłoś
ayam24 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 14:57 dobra-czekam na wynik usg mam nadzieje,ze juz moja "kruszynka" nie przytyje bardziej,bo wtedy bedzie musiala zaczac zycie poza lonem od aerobiku) ja zaczelam tez wielkie sprzatanie-mycie okien,podlog...i nic...zero skurczy.seks tez nie dziala...znacie jeszcze inne metody na przyspieszenie porodu??oprocz picia roznych swinstw w stylu rycyna,wiesiolek czy cos tam. pozdrawiam Was goraco,albo nie pozdrawiam Was chlodno) PS.mam propozycje,zeby ktoregos dnia o wyznaczonej godzinie spotkac sie na czacie edziecko.co Panie na to?? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 16:01 Hejka, w W-wie upał od rana ale całkiem znosny bo był wiatr.Obecnie grzmi od jakiejs godzinki ale nie może się rozpadać.A ja wkółko to wnoszę szuszarkę do domu to ja wystawiam.Uprałam jeszcze kocyki moim szkrabom i miały wyschnąć na tym pięknym słoneczku ale nie zdążyły. Wczoraj byłam na kolejnym zapisie KTG i wyszedł w porządku.Nastraszył mnie jakis lekarz który wszedł w trakcie zerknął na zapis i powiedział że jest bardzo słaby.Na szczęcie ani położna ani mój gin nie mieli co do niego zarzutu.Jak to czasem jakis dureń może napędzić sztracha.Widziałam już siebie zostającą na patologii do rozwiązania. Potem zajrzałam do polecanego przez was sklepu Mother Care ale ciekawsze rzeczy chyba już zostały wykupione.Kupiłam sobie jednak biustonosz dla karmiących za 19,- .Czy któras z was wie jak się sprawdzają wkładki laktacyjne wielokrotnego użytku tzn.takie do prania .Wiem że tych zwykłych szło mi b.dużo więc może opłacałoby się kupić takie.Są pakowane po 6 szt.i kosztują 40,-. W nocy miałam silne bóle w podbrzuszu i cały czas boje się że nie poznam kiedy TO się zacznie.Brzuch mi się opuscił więc w nocy pobudka tak co 3 godzinki. U mnie do końca juz tylko 12 dni więc chyba najwyższy czas się pakować.Na kolejne KTG jadę dopiero w poniedziałek a do lekarza ma zajrzeć tuż przed terminem lub jeżeli nie urodzę w terminie. Pozdrawiam Iwona&Zuzia& i chyba Kubus Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 19:10 Witam ponownie No u mnie część ciuszków dla Maluszka juz wyprasowana, część suszy się na balkonie, a dzisiaj jeszcze postanowiłam wyprasować pościel... Nie chcę mi się, bo zbyt gorąco, ale skoro już leży wyprana to trzeba wyprasować i schować, co by kurzu nie zbierała ) Dobra-ja miałam takie chwile, ze chciałam wracać do pracy (siedzę juz w domku 1,5 miesiąca), ale jak sobie teraz pomyślę, ze w taki upał miałabym chodzić 2 km w jedną stronę, to cieszę się, ze nie wróciłam do pracy. Siedziałam dzisiaj prawie cały dzionek w domciu i nogi tak mnie strasznie bolą..... Do pracy pewno nie dałabym rady już chodzić! Moja waga też stoi w miejscu już od jakiegoś czasu... Nie wiem czy się cieszyć z tego czy nie.... Ayam24-co do spotkania na czacie to ja jestem jak najbardziej "za". Dajcie tylko znac kiedy???? Iwonaff77-Też jestem ciekawa jak to jest z tymi wkładkami laktacyjnymi wielorazowego użytku??? Wiecie coś??? A Wasza Zuzia jest prześliczna ) Miłego wieczorka. Pozdrowionka. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 19:23 Hej, jestem po marketowych zakupkach! Zgroza w taku upał, ale musiałam sprawować kobiecy nadzór Ja kupiłam wkładki jednorazowe, bo nie wiedziałm, że są takie do prania - nigdy o nich nie słyszałam. Dobra - ja siedzę na zwolnieniu od początku ciąży, najpierw z powodu zgrażającego poronienia, a później przedwczesnego poronienia i powiem Ci, że nie żałuję. Ale to wszystko zależy chyba od charakteru pracy. Nie wyobrazam sobie odbywania codziennie 8 godzin lekcji, rad pedagogicznych i biegania po ciasnych korytarzach z dziennikiem pod pachą. W szkole panuje też niestety duże ryzyko złapania jakiegoś choróbska. Poza tym atmosferka jest nie zamiła, a wręcz przeciwnie, więc niepotrzebnie bym się stresowała! Iwonaff77 - teraz dopiero obejrzałam zdjęcia Twojej córeczki. Jest naprawdę prześliczna, wygląda jak aniołek! Ramota - też dzisiaj prasowałam, ale zmęczyłam się niesamowicie. Postanowiłam, że będę to robić na raty, codziennie troszeczkę! I ciesz się "stojącą" wagą!!! Trzymajta się Dziewuchy! Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 09:31 Miniaxv - ja widzisz mam cudowna prace ze wspanialymi ludzmi, dlatego mi jej brakuje. Lecz gdyby bylo jakiekolwiek zagrozenie pewnie tez bym wolala siedziec w domu, zeby nie zapeszac i donosic dzieciatko cale i zdrowe do konca. Dobra i 37 tyg. Synuś Najważniejsze to myśleć pozytywnie preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/ Odpowiedz Link Zgłoś
ha_nka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 20:40 Hej dziewczynki Taki upał, że nawet nie chce się mi "bawić" internetem, ale przeczytałam wasze nowe posty i też postanowiłam wtrącic swoje trzy grosze. Dziś zrobiłam coś dla siebie - byłam u fryzjera, ledwo wytrzymałam, bo maluszek w brzuszku nieźle fikał. Ale jekoś przetrwałam te w sumie 3 godziny i teraz mam nowa fryzurkę i kolor, który zakrył moje siwulce (uparcie rosną w jednym miejscu na głowie), tak, że spokojnie moge czekac na Zuzię. Ja już ciuszki też mam poprane i poprasowane (zdobyłam się na taki heroizm przy tych upałach),jutro chcę poprać jeszcze pościele, pieluchy, myjki itp. U mnie to już 37 tydzień i za niedługo mogę zacząć rodzić i będzie to w terminie. Z jednej strony chciałabym to już mieć za sobą, bo mi brzuszek troche daje sie we znaki i podobnie jak większość z was puchnę (ale to u mnie była norma od 6 mca) a z drugiej chciałabym mieć jeszcze 3 tygodnie wolnego.No, ale samo się to rozwiąże. Dziś zaszokował mnie mój mąż. Do tej pory zdecydowanie odmawiał uczestnictwa w porodzie.Mówił, że on będzie siedział sobie na krzesełkach pod salą, choćby to miało trwać kilka ładnych godzin. A dziś sam z siebie zapytał, ile kosztuje poród rodzinny i na moje pytania odpowiedział, że "bił się z myślami" i w końcu sam postanowił być na sali porodowej razem ze mną, żeby "wszystkiego dopilnować".Kamień spadł mi z serca, bo chociaż byłam już pogodzona z tym, że będę rodzić sama, to miło mi, że będzie tam ze mną mój jacuś. Kończę już, bo jak zwykle się rozpisałam i trochę mi gorąco, bo mój kotek zapragnął chwili przytulania i od dobrych 20 minut rozgrzewa mi kolanka i mruczy Zuzi do brzuszka. pozdrowienia i nie dajcie się upałom Odpowiedz Link Zgłoś
juropka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 21:22 Cześć dziewczyny! W Łodzi był dzisiaj istny skwar, poszłam na spacer i wróciłam jako skwarka, tak mnie słoneczko złapało )) Mało tego organizujemy z łódzkimi mamami spotkanka i dzisiaj było takie na Stawach Stefańskiego. Fajnie wyglądałyśmy 6 wószków, 10 dzieci i dwie ciężarówki )) Było uroczo,na maluszki to się napatrzeć nie mogłam, takie słodkie aniołki, aż się człowiek na swoje nie może doczekać )) Poza tym: Miniaxv dzięki za rady co do położnej i pocieszyłaś mnie z tą szyjką, jak szybko idzie, to i może ja się wcześniej rozsypię, bo do końca sierpnia to przy takich pogodach, to chyba w jakimś bunkrze zamieszkam ) Jakiego przedmiotu uczysz? Ja jestem po polonistyce i bardzo chętnie poszłabym uczyć, tylko pewnie nie miałabym za co żyć (( Może jak się troszke odchowa małą, to pomyślę o tym poważnie )) Agrzys nie denerwuj się słonko, będzie dobrze, zrób koniecznie powtórkę wyników, trzymam kciuki ) Ayam24 ale masz niezłego brzdąca w sobie ) Waga jak się patrzy. Ciekawa jestem gdzie robisz usg, bo z moich informacji wynika, że granica błędu wynosi nawet 30%, więc może być różnie. Ja to znowu mam obawy w przeciwną stronę, czy moja mała nie będzie za mała, ale idę na usg w poniedziałek i zobaczymy co sie tam narodzi. Ja chodzę do Dudarewicza na Jaracza, fajny gość ) Trzymam za Ciebie również kciuki i oby wszystko poszło gładko, mam koleżankę też ma termin na sierpień jakoś w połowie, leży cały czas z nogami w górze, bo szyjka rozwarta i też będzie rodziła na przyrodniczej. Iwonaf77 i dziewczyny kupujące wkładki wielokrotnego użytku, właśnie dziś na spotkaniu mam jedna z nich pokazywała takie swoje, są firmy Avent kosztują ok 36 zł, za 6 sztuk. Są miękkie, ładnie się profilują i ona mówi, że super. Miała wcześniej Gerbera jednorazowe i nie zdały egzaminu, podobno w te warto zainwestować ) Pozdarawiam Was serdecznie i Wasze brzuszki ))Aga Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 22:34 No i jeszcze wieczorkiem, aby nam się lepiej spało postanowiłam tu doWas zajrzeć ) Ha_nka-w końcu się odezwałaś. A ja już zaczynałam się martwić co się dzieje z jedyną dotrzymującą mi tutaj towarzystwa OPOLANKĄ ))) No to teraz taka upiększona mozesz wyczekiwać córeczki ) Fajnie że mężuś zdecydował się aby rodzić razem z Tobą. Będziesz miała raźniej A w ogóle jak tam? Do szkoły rodzenia chodzisz dalej czy juz sobie podarowałaś? Zastanawia mnie to czy oglądaliście już porodówkę u nas w szpitalu? I jakie odniosłaś wrażenia? aaa, i ugłaskaj tegop mruczącego koteczka.... Juropka-fajnie że organizujecie sobie takie spotkania.... Ja ostatnio spotkałam koleżankę z 1,5 miesięcznym Maluszkiem i też napatrzyć się na Niego nie mogłam! Miniaxv-podziwiam ze w taki upał chciało Ci się nadzór nad zakupami sprawować... Oj, późnawo już się zrobiło. Idziemy poczytac jeszcze książkę i spać, bo jutro czeka nas wyprawa do szkoły rodzenie....byle by troszkę chłodniej było, bo jak w taki upał ćwiczyć??? Dobrej nocki kochane... Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
ha_nka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 18:02 Hej dziewczyny Niedawno wróciłam od swojego lekarza. Wg. niego urodzę wcześniej. Szyjkę mam już maksymalnie skróconą i "rozmiękczoną"(cokolwiek to znaczy)i mogę rodzić, tym bardziej, że pogoda sprzyja wcześniejszym rozwiązaniom. Chciałabym wytrzymać do początku sierpnia, a potem niech się dzieje co chce) Ramota - pamiętasz, że kiedyś pisałam Ci o ZUSIE, zwolnieniach i urlopie macierzyńskim. Otóż dzisiaj dowiedziałam się od lekarza, że zwolnienie może mi wystawić tylko końca 38 tygodnia, bo potem ZUS może mi zaliczyć je na poczet macierzyńskiego(jednak!!!!)A pani w ZUSie mówiła co innego - mój lekarz tylko się na to uśmiechnął i powiedział, że to co mówi wynika z jego doświadczenia. Jezeli do 4 sierpnia nie urodzę (wtedy kończy mi się zwolnienie), to mogę iść po zwolnienie do lekarza internisty. I znowu trzeba będzie kombinować...Tak, że upewnij się najlepiej u swojego lekarza, jak to jest z jego punktu widzenia. bo szkoda tego i tak krótkiego macierzyńskiego. Szkołę rodzenia sobie odpuściłam - ćwiczeń z powodu szyjki nie mogłam robić, a na wykładach nic nowego się nie dowiadywałam. I jeszcze w naszej salce było zawsze tak gorąco..... pozdrawiam gorąco ( u nas pada, więc nie jest czym oddychać) ha_nka i Zuzia (oby) w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaf77 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 23:12 Witam jeszcze raz późną nocką, przed chwilą przeczytałam ostatnie posty i tak mi się miło zrobiło że postanowiłam napisać. Ramota i Miniaxv-wielkie dzięki za tak miłe słowa o mojej "królewnie".Super by było założyć na "forum zobaczcie" wątek z naszymi sierpniowymi pociechami.Co wy na to? Ja mam termin na przełom lipca i sierpnia więc może pierwsza z was pochwalę się moim skarbem.Troszkę mnie zmobilizowałyscie bo te zdjęcia zamiesciłam już dawno więc w najbliższych dniach dodam nowe(może z brzuchatą mamusią włącznie). Ayam24-co do spotkania na czacie to mogę przawie o każdej porze poza pół godzinną przerwą gdy usypiam Zuzię.Mi pasowałoby ok 14-15 bo wtedy ona spi. Juropka-dzieki za informację o wkładkach.Te które ja oglądałam były w Mother Care.Z tego co pamiętam to kiepskie były też wkładki Cannpolu (niższa cena) bo były na zewnątrz z takiej bibułki która mi podrażniała piersi. Kończę bo brzuszek twarnieje mi coraz bardziej. Pa pa do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 21.07.04, 23:53 nad morzem sporo chmur, ale padać nie chciało, za to strasznie parno. Ale własciwie to nie wiem czy pisać tu dalej czy nie, bo od jakiegoś czasu mam wrażenie, że rozmawiam sama ze sobą. pytałam się was ze dwa razy o coś tam, ale chyba jestem niewidzialna.Mam nadzieję, że to tylko błędne wrażenie. Tymczasem pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 09:15 Hej Brzuchatki, jesteśmy już po śnidanku, cholerne słonko jeszcze nie wyszło, więc można się poudzielać na forum. Emilka rozpycha się bardzo i czuć, że urosła. Chyba rzeczywiście ma już malutko miejsca, bo już tak nie wariuje tylko raczej wypina się. Dzisiaj się ucieszyłam, bo weszłam na wagę i pokazała + 8kg - wreszceie coś drgęło. Nie chciałabym, żeby z powodu mojej wagi Maleńka była chora albo mikroskopijna! Kochana Yen74 - oczywiście, że masz z nami zostać i na pewno nikt Cię tu nie dyskryminuje. Każdy sierpniowy kangur jest tak samo mile widziany. A z tym zadawaniem pytań i brakiem odpowiedzi na nie to naprawdę tylko Twoje błędne wrażenie Iwonaf77 - dobry pomysł z tym zamieszczaniem zdjęć, chociaż obawiam się, że nie będę umiała. Takie rzeczy budzą we mnie strach. Poza tym trzeba miec chyba aparat cyfrowy, a ja się go jeszcze nie dorobiłam. Ale może coś wymyślę, bo w inny sposób nie można ich umieścić w internecie? Czekamy na Twoje zdjęcia z brzuszkiem!!! Ramota - wierz mi,że nadzór nad zakupami jest bardzo potrzebny, bo mój niemąż potrafi kupić bardzo dziwne rzeczy za bardzo dziwne ceny. W dziedzienie zakupów jest mało zorientowany, bo pracuje bardzo długo i nie ma okazji ich sam robić. A jak razem kupujemy, to snuje się smętnie za wózkiem. On ogólnie jest mało "zakupowy", raczej z tych, co w centrach handlowych okupowałby wszystkie możliwe ławeczki. Jak to facet wyznaje zasadę, że do miasta jedzie się po coś konkretnego i szybciutko do domku, a nie włóczy się godzianmi po sklepach i ogląda! Ale najważniejsze, że bardzo chętnie wydaje na mnie pieniądze i zawsze chce mi kupić mnóstwo rzeczy! Życzę Wam - tobie i Oleńce - chłodniejszego, bo w taki upał to się ledwo chodzi, nie mówiąc już o ćwiczeniach Juropka - uczę niemieckiego w dość dobrym małym liceum w Poznaniu. Paraca ma wady i zalety, ja najbardziej cenię sobie to, że kontakt z młodzieżą bardzo odmładza i dużo się dzieje! Niestety jest całe mnóstwo dodatkowych obowiązków, za które nie płacą i mnóstwo pracy dodatkowej w domu. Przez lata prawie nie zdarzało mi się mieć wolne popołudnia albo weekend, zawsze coś było do zrobienia albo sprawdzenia. A pieniądze? Śmieszne - w 6 roku pracy (zaczęłam już na studiach) zarabiam około 1000 zł ze wszystkimi dodatkami!!! Ale polskiego bardzo fajnie się uczy, bo daje duże pole do popisu, tylko tej dodatkowej pracy jest jeszcze dużo dużo więcej! Natomiast przy małym dziecku jest to wymarzona praca, bo nie moga dac Ci nadgodzin, a te 18 godzin można tak rozdzielić, że spędza się z dzieckiem bardzo dużo czasu. Mi zdarzało się kończyć pracę o 9.30 albo 11.30 (przedpołudniem), w żadnej innej pracy tak nie ma! A Twoja malutka na pewno już bardzo urosła, najważniejsze, żeby była zdrowiutka!!! Najwyżej urośnie bardziej na zewnątrz. Masz rację, ze niektóre USG mają dopusczalny błąd nawet 30%! ha_nka - zazdroszczę ci, że u Ciebie już 37 tydzień i życzę, żebyś się wyrobiła przed terminem! Cieszę się, ze Twój mąż zdecydował się na wspólny poród. Mój od niedawna zaczął wątpić, ale w czoraj powiedział, że jednak spróbuje!!! Pewnie ma nadzieję, że nie zdąży dojechać)) Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 09:47 Cześć! Troche puźno znalazłam to forum, ale lepuej puźno niż wcale ja właśnie dzisiaj kończe 39 tydz i samopoczucie fatalne, nogi puchną nie wiadomo co robić z nimi a na dodatek ten upał. W poniedziałek byłam na usg mój synek sobie zdrowio rośnie, główke ma już wstawioną od 3 tyg, brzuch mi opadł prawie miesiąc temu, a małemu się nie śpieszy. W sumie termin mam na 02.08 ale nosić maleństwo ważące w 38 tyg 3700 w tych temp jest nie lada wyczynem chyba coś o tym wiecie!Pozdtawiam Was i wasze maleństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ayam24 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 10:34 witam ponownie!! JUROPKA-ja tez bylam u dr.Dudarewicza,jest naprawde swietny,mily i zabawny.ale mam nadzieje,ze maszyna pomylila sie choc odrobinke w stosunku do wagi mojej corci)i wiesz co wlasnie przypomnialam sobie,ze mial isc jakos na urlop... no,ale moze tylko na tydzien,wiec go zlapiesz... juz sie nie moga doczekac jak wyladuje na porodowce...tak bardzo chcialabym,zeby bylo po...zostalo mi do terminu dwanascie dni,tylko,albo az... widze,ze bedzie trudno nam sie zebrac na czacie...kazdy ma swoj plan dnia i najwidoczniej kazdej pasuje inna godzina pozdrawiam serdecznie) Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 10:42 Witamy dori761, to Ty szczęściara jesteś, poród czeka Cię już na dniach!!! A Twoje maleństwo to rzeczywiście kolosek, ale może nie będzie tak źle! Wiele dziewczyn rodzi bardzo duże dzieci bez żadnych problemów! Takimi dziećmi chyba łatwiej się opiekować, bo odczuwa się mniejszy strach, że się je uszkodzi Zazdroszczę bliskiego terminu. Pozdrawiamy - Monika& Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 10:44 A co ja mam powiedzieć? Jeszcze miesiąc i parę dni do terminu, a w wersji pesymistycznej 6 tygodni. Więc te Twoje 12 dni to dla mnie zdecydowanie TYLKO! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 10:54 Witam sierpnióweczki! - do dori761: Gratuluje!!! Kawał dzidzi nosisz w brzusiu. Ja idę na USG w sobotę i zobaczę jak tam mój dzidziulek - do agrzys: Wracając do tematu leukocytów w moczu - podczas comiesięcznych badań 2 razy pojawiały się u mnie leukocyty, były wyszczególnione w dwóch jednostkach (odczyt komputerowy: 25/ul, a odręcznie dopisane 3-5). Dostawałąm wtedy Urosept i kolejny wynik był O.K. Moja ginka twierdzi, że czasem jest tak, że do moczu dostaje się trochę upławów (normalka, że w ciąży są dość obfite) i stąd te leukocyty. Poza tym nerki mogą być trochę obciążone i stąd też lekki stan zapalny w organiźmie i opuchlizna stóp. Naprawdę nie martw się na zapas. Jak skończysz brać antybiotyk powtórz badanie, na pewno wszystko będzie w porządku. Wczoraj ginka potwierdziła moje przypuszczenia, że dzidziuś nadal jest główką do góry. Także na 100% cc. Podobno cuda się zdarzają i dzidziuś na kilka dni przed porodem potrafi się przekręcić (dziewczyny na forum opisywały takie przypadki), ale wydaje mi się, że obecnie jest jemu już b. ciasno i nie będzie miał takiej możliwości. Ostatnio mam taką huśtawkę nastrojów, że często ryczę z byle powodu. Wśród znajomych mam opinię "twardzielki", a wczoraj po wyjściu od ginki całą drogę powrotną do domu wyłam jak bóbr (z powodu tej cesarki). Nie wiem co mnie napadło, w końcu nie ja pierwsza i nie ostatnia. Jakoś tak od początku ciąży nastawiałąm się na poród naturalny, a znam dziewczyny, które miały cc na własne życzenie (nie wyobrażały sobie, że by urodzić naturalnie). No i przede wszystkim guzik z porodu rodzinnego. Jeszcze nie zdecydowałam czy rodzić w znieczuleniu ogólnym czy zewnątrzoponowym. Co lekarz, to inna opinia. Położna powiedział, że osobiście poleca narkozę (a jakby co, to ona mi tego nie mówiła), bo nie każdy lekarz potrafi dobrze się wkuć przy Z.O. i mogą pojawić się różne komplikacje. Dzisiaj stuknął mi 38 tc, czyli jestem już w terminie. Mężulek od tego tygodnia ma zakaz picia piwka po pracy, bo w każdej chwili może się okazać, że trzeba jechac do lekarza. Ale się rozpisałam... Serdecznie pozdrawiam wszystkie sierpniowe mamusie i dzieciaczki w brzuszkach))))) Kasia i (38 t) dzidziuś Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 11:03 Hej!! Jeżeli chcecie pogadać to podaje swoje GG 1340682. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 12:40 Dzień doberek dziewczynki Właśnie wróciłyśmy ze sklepu-był to nie lada wyczyn.....taaaaaaaaaaaaaki gorąc, że cała mokra wróciłam (no ale coś trzeba jeść...)! W najbliższym czasie na żadne zakupy już się nie wybieramy. Nawet Oleńka chyba zwątpiła i przestała się ruszać przez ten upał Iwonaff77-czekamy na nowe zdjęcie Zuzi i jej brzuchatej mamy ) No a jak już się "rozbrzuchacisz" to zakładaj wątek i będziemy umieszczac tam zdjęcia naszych sierpniowych Maluszków. Yen74-to naprawdę tylko błędne wrażenie, że nikt nie odpowada na Twoje pytanka Nawet o tym nie myśl, zeby juz do nas nie zaglądać... My tu czekamy na Ciebie... To nad morzem może zacznie padać w końcu deszczyk.A tak w ogóle to Ci zazdroszczę że tam jesteś....blisko wody.... uffffffffff Miniaxv-moja dziewuszka też już tak nie szaleje i chyba z powodu tego, że ma mało miejsca, wypina pośladki i nóżki...Kiedy ją staram się złapać za tą nóżkę to wtedy ucieka...i tak w kółko. Chyba Jej się podoba ))) No i zazdroszczę Ci że uczysz w szkole. Ja tez zawsze bardzo chciałam, prawdę mówiąc wydaje mi się, ze tylko taka praca będzie dawała mi satysfakcję.... Ja mogę uczyć przedmiotów technicznych. No i po skończeniu studiów szukałam pracy w szkołach, ojj ile to ja się podań naskładałam, ale nic z tego nie wyszło. No i podjęłam pracę w prywatnej firmie - lepsze to niż nic. Potem w listopadzie zeszłego roku zadzwoniła do mnie dyrektorka jednej ze szkół z propozycją pracy na pół etatu. No ale w związku z tym że tylko pół etetau no i poza tym dojazd do tej szkoły ok 45 minut pociągiem-to musiałam podziękować. Do teraz zastanawiam się czy dobrą decyzję wtedy podjęłam..... Ale od przyszłego roku znowu będę pracy po szkołach szukała (w tym nawet nie próbuję bo będę miała malutką Oleńkę) Ale końcu się uda )) Hej Dori761. Fajnie że dołączyłaś. Już dopisuję Cię na naszą listę )) Duży ten Twój syneczek.... oj, jak Ci dobrze, ze to juz niedługo!! Ayam24-może jakoś się zbierzemy na tym czacie. Ja mam praktycznie taką możliwość przez cały dzionek.... Kasiulek74-pomyśl sobie ile dziewczyn chciałoby być w takiej sytuacji aby mieć cesarkę... Ale zawsze jeszcze Maleństwo może sobie fiknąć, więc nic pewnego No i dobry zakaz dałaś mężusiowi-tak trzymać ) Wklejam naszą uzupełnioną listę: 1.stynka2 termin-31 lipiec/początek sierpnia dziewczynka-Joasia 2.izabelam78 termin-sam początek sierpnia(?? ) dziewczynka-Zuzanna 3. Mycha termin-01.08 dziewczynka-Milenka 4. dori761 termin-02.08 chłopczyk 5. ayam24 termin-03.08 Łódź 6. oliwia244 termin-04.08 dziewczynka-Martyna Warszawa 7. agula.75 termin-04.08 dziewczynka-Juleczka Jabłonno k/ Warszawy 8. larvva termin-04.08 9. iwonaf77 termin-04.08 chłopczyk Warszawa 10. smedron termin-05.08 11. borunia2 termin-05.08 dziewczynka Kraków 12. kasiulek 74 termin-05.08 wg. OM, 09.08 wg. USG Lublin 13. karolineg termin-08.08 chłopczyk 14.hejka28 termin-08.08 dziewczynka 15. dzunia termin-08-09.08 dziewczynka 16. gosia_13 termin-09.08 wg kalendarza, wg usg 16.08 Jabłonno k/ Warszawy 17. emi73 termin-09.08 chłopczyk 18. inez21 termin-09.08 chłopczyk-Mateuszek 19.Asikx termin-09.08 dziewczynka-Ola Warszawa 20.aleksandral termin-09.08 chłopczyk-Filip 21. agrzys termin-10.08 Wrocław 22. marteczka271 termin-10.08 chłopczyk-Igor lub Oskar Radom 23. embarazada termin-11.08 Wrocław 24. izac6 termin-12.08 dziewczynka Kraków 25. kattika termin-12.08 26.ha_nka termin-14.08 dziewczynka-Zuzia Opole 27. anulaf termin-14.08 chłopczyk Warszawa 28. dobra26 termin-15.08 chłopczyk-Iwo Kraków 29.gioja termin-15.08 dziewczynka-Kasia 30.aniutek75 termin-15.08 chłopczyk 31. monis78 termin-16.08 32. antola termin-16.08 dziewczynka-Antosia Poznań 33. miriam_30 termin-17.08 chłopczyk 34. ginaaaa termin-18.08 chłopczyk-Oliwier 35. ryza_malpa1 termin-18.08 dziewczynka 36. iwszonek termin-18.08 chłopczyk 37. bewka7 termin-18.08 38. agathea termin-20.08 dziewczynka-Alicja 39. fifii termin-20.08 dziewczynka-Matylda 40.melka12 termin-20.08 chłopczyk Warszawa 41. izek8 termin-20.08 dziewczynka-Oleńka 42.milenamilena termin - 20.08 chłopczyk – Antoś 43.waniliowa5 termin-20.08 chłopczyk-Mikołaj Bydgoszcz 44. ramota termin-24.08 dziewczynka-Oleńka Opole 45. asialub1 termin-24.08 46. dolotka termin-24.08 dziewczynka Kłodzko 47. galeonia termin-25.08 chłopczyk 48. k_ulka termin-25.08 49. madzik46 termin-25.08 50. kameoo termin-25.08 dziewczynka-Maja 51.koloris5 termin-25.08 dziewczynka 52. gina12 termin-26.08 chłopczyk Szczecin 53. miniaxv termin-26.08 dziewczynka-Emilka Poznań 54. mija4 termin-26.08 dziewczynka-Maja 55.marzena.rus71 termin-26.08 Koszalin 56.yen74 termin-27.08 wg USG, 01.09-wg OM dziewczynka 57. bellafe termin-28.08 chłopczyk-Krzyś 58.juropka termin-28.08 dziewczynka-Pola Łódź 59. mag74 termin-28.08 dziewczynka 60. mama_wiktora termin-28.08 dziewczynka 61. dagmar22 termin-29.08 chłopczyk-Jasiek A my zaraz musimy jechać do szkoły rodzenie. Ufff, ale będzie ciężko w taki skwar Ale damy radę.... Trzymajcie się dziewczyny. Pozdrowionka. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 13:05 Hej, to ja cała roztrzęsiona, ale o tym poniżej Kasiulek74 - nie martw się tym cc, tysiące dziewczyn zamieniłoby się z Tobą i jeszcze by za to zapłaciły! Ale rozumiem Cię, bo nastawiłaś się już na poród naturalny, w dodatku rodzinny. Ale cc ma też bardzo dużo zalet, nie będziesz tak cierpieć, a Twoja dzidzia przyjdzie dużo bezpieczniej na ten świat.Poród naturalny jest niestety bardziej niebezpieczny dla dzieciaczka, bo może dojść do różnych uszkodzeń okołoporodowych. Będziesz muasiała tylko pobuć trochę dłużej w szpitalu a szyją teraz piękne (nie to co kiedyś!) A co do znieczulenia to się niestety nie znam, podobno po ogólnym trzeba odczekać, zanim się zacznie karmić! Ramota - to Ty jesteś niespełnioną nauczycielką! Jak już odchowasz trochę Oleńkę, to spróbuj poszukać jeszcze raz, bo przy małym dziecku to naprawdę bardzo dobry zawód, szczególnie, że Twój mąż bardzo dużo pracuje. ogłabyś poświęcić więcej czasu córeczce! A zakupy odpuść już sobie, bo przecież z gorąca umrzec można! Twojej Oleńce też już ciaśniutko - biedactwa nasze!!! Dori761 - ja nie mam obecnie gg ale poproszę niemęża żeby mi założył, to chętnie poklikam Pozdrawiamy - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
anulaf Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 13:05 No, witajcie! Mąż zabrał moje skarby na spacer - to ja buch! do komputera (zamiast grzecznie leżeć). W większości przypadków widzę, że się martwicie małą wagą, swoją i dzidziusów, ja mamodwrotnie. Przytyłam 14 kg, a lekarz powiedził mi b. optymisycznie, że każde następne dziecko jest większe - moja córeczka ważyła 4200!! Co mnie czeka - strach myśleć, więc nie myślę. Obecny maluszek miesiąc temu ważył 2400 i właśnie miał zaczynać etap "rośnięcia w siłę" w 9 miesącu. Za ok. tydzień pójdę na kolejne usg i zobaczymy. Jak na razie mój lekarz mówi z uśmiechem "Da Pani radę". Hm. Aha, mam jeszcze jedną sugestię: dziewczyny, obżerajcie się czym lubicie póki można! Ostatnio słyszę wokoło o pouczulanych maleństwach, i koniec z mleczkiem, jogurtami, jajecznicą, ciastkami, nie wspominając o owocach pestkowych,itd. Moje dwa "starszaki" są alergikami i drakońskie diety matki karmiącej mi nieobce, więc korzystam poki mogę. To pa, pa. Wracam do arbuza (zjadłam już prawie pół ogromnego od rana i nie mogę się powstrzymać, chyba pęknę). Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: IWONAF77 ZACZĘŁA RODZIĆ!!! 22.07.04, 12:46 Drogie Sierpnióweczki, dostałam przed chwilą SMSa od Iwonki. U niej właśnie się zaczęło i da znać po! Przeczytałam wiadomość od niej gotując obiadek i zalałam łzami mielone kotlety na patelni. Naprawdę bardzo się wzruszyłam, to takie dziwne, ale zarazem cudowne uczucie przecytać coś takiego! Życzyłam jej od nas szybkiego i lekkiego porodu i przekazałam, że wszystkie trzymamy bardzo mocno kciuki! A jeszcze wczoraj martwiła się, że to jeszcze aż 12 dni do terminu! Machina ruszyła!!! Trzymajcie mocno kciuki za pierwszą SIERPNIÓWECZKĘ!!!!! Jak tylko będę coś wiedziała, to zaraz napiszę Całuski - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek74 Re: IWONAF77 ZACZĘŁA RODZIĆ!!! 22.07.04, 12:53 Trzymam mocno kciuki za Iwonkę! Ona miała do terminu 12 dni, a ja mam 14. Jak pomyślę, że i ja mogę wcześniej się rozwiązać, to chyba zaczynam się bać Ps. A ciekawe co z izabelam78??? pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dobra26 Re: IWONAF77 ZACZĘŁA RODZIĆ!!! 22.07.04, 13:44 Trzymamy mocno kciuki za naszą Sierpnióweczke... Chyba da znać jak się jej Maleństwo urodzi Pozdrów Ją od nas Dobra i 37 tyg. Synuś Najważniejsze to myśleć pozytywnie preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/ Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: IWONAF77 ZACZĘŁA RODZIĆ!!! 22.07.04, 13:48 Aż mi się gorąco zrobiło.....No to trzymamy kciuki Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 13:59 Witajcie Podniosłyscie mnie trochę na duchu, bo już zaczynałam się martwić. Właśnie wróciłam z pierwszych zakupów dla nowego pokolenia, ale robienie ich z dwulatką to gorsze niż upał Mój mąż jest na razie mało przydatny, bo od wczoraj rozkłada go jakiś wirus- chyba grypowy (o tej porze roku??), na razie dostał eksmisję do innego pokoju :- )Chociaż to chyba lepiej, ze teraz się "rozłożył". Przede mną jeszcze jedno usg - 9.08.-ciekawe jaka waga będzie. Teraz dzidzia siedzi głową w dół i plecami do moich pleców i jest mi trochę wygodniej, bo mi tak brzucha nie rozpycha. Trochę zazdroszczę wam szybszych terminów, ale jak sobie pomyślę, że miałabym już rodzić to mi ciarki po plecach latają. Na samo wspomnienie skurczów dostaję wrzodów żąłądka Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za pierwsze w kolejce Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 15:20 Hej Yen74, no podziwiam Cię - na zakupach w taki upał i w dodatku z dwuletnim ogonem! A męża koniecznie odizoluj, co prawda ewentualna choroba nie miałaby już teraz wpływu na zdrowie maleństwa, ale podobno grypa może przyśpieszyć poród! A to byłoby jeszcze troszeczkę za wcześnie. Może Twój mąż ma jakąś alergię? Najgorzej gdyby się rozłożył podczas porodu Mi na razie nie jest wygodniej, ale moja Mała od bardzo dawna jest główką w dół. A brzuch mi dzisiaj bardzo rozpycha. Ja też zazdroszczę wszystkim Sierpniówką z szybszymy terminami!!! Ale z drugiej strony jak pomyślę o porodzie to wpadam w panikę. No i tak jak wszsytkie, co rodzą pierwszy raz boję się, że przegapię swój poród. Chociaż nigdy nie słyszałam o takim przypadku! Trzymaj się chłodno)) Ramota - a Ty nie strasz tymi pomyłkami w określaniu płci na USG!!! Ja chcę obiecaną dziewczynką i KONIEC! Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
asikx Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 15:23 Hehehe miniaxv - z tą dziewczynka to tak jak ja! Ja nwet mówię, że mam na opisie USG - płód żeński, i chłpczykanie odbieram ze szpitala - niech mi wymienią... Oczywiście wyobraźcie sobie te oburzone miny Matek Polek - jak to? Przecież wiadomo, że żartuję - ale jak człowiek od połowy ciąży mówi do brzucha per Ola - a jeszcze przed tem chciał dziewczynki - to jak tu się nie nastawiać. Nie przyjmuję do wiadomości pomyłek USG. Pozdrawiam, Aśka (i sierpniowa OLA) Odpowiedz Link Zgłoś
borunia2 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 17:15 Witam Sierpniowe Mamy. Mnie zostalo jeszcze całe 12 dni, ale moze dzieki tej pogodzie rozwiąze sie troszke wcześniej. Wczoraj byłam na ktg w szpitalu w ktorym zamierzam rodzic, atmosfera bardzo mila, lekarz zrobil szybkie usg i pocieszyl ze wcale tych wod nie mam tak strasznie mało, ktg dobre i dziecko wcale nie takie malutkie więc mi ulżylo i już sie tak strasznie nie martwie. W Krakowie potworny upal więc wybrałam sie dzisiaj z moim juz prawie starszym synkiem na basen, ale nawet w cieniu nie moglam wysiedzieć, a za to on zadowolony prawie caly czas w wodzie i teraz odsypia. Trzymam kciuki za Iwonke, ona miała termin taki jak ja, więc moze już nie dlugo i ja będę na porodówke jechać. Chyba też musze wprowadzic mężowi zakaz wieczornego piwkowania, bo w razie czego to kto mnie zawiezie Odpowiedz Link Zgłoś
marie7 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 22.07.04, 20:05 Witam po raz pierwszy! Bardzo ucieszyłam się z "odkrycia"Was Sierpniowe Mamusie.Jestem w 37tc a moja duża córeczka ułożyła się poprzecznie!!!lekarz bardzo zdziwiony bo do tej pory była miednicowo.;Termin cesarki 14 sierpień.W brzuchu b.ciasno i częste skurcze biorę fenoterol no i zobaczymy,może trzeba będzie szybciej jechać do szpitala... Upał coraz bardziej doskwiera oraz opuchnięte nogi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agathea Po USG 22.07.04, 17:33 Jejku dziewczyny, to już na prawdę coraz bliżej jak zaczniemy się sypać. Ja niestety jeszcze muszę się uzbroić w cierpliwość. Dzisiaj byliśmy na USG i nasza niunia na razie siedzi wysoko (ale ma jeszcze prawie 4tyg. do terminu). Dobra wiadomość to taka, że waży 2640 i dr powiedział, że przy porodzie powinna ważyć ok.3300. Całe szczęście, bo jej mamusia ważyła 4000 (niezły klocek) i już bałam się, że pójdzie w moje ślady. Kręci się i wypina, bo już na wierzganie ma za mało miejsca. Widzieliśmy jej główkę, ucho, nerkę i pęcherz moczowy (taki malutki). Niestety nie pokazała buziaczka, bo siedzi twarzą do mojego kręgosłupa. Wszystko to bardzo fajne. Strasznie mnie rozczulił widok tej malutkiej główki. To tyle z raportu Pozdrwaiam Agathea i Alicja 20.08.04 Odpowiedz Link Zgłoś
miniaxv Re: PIERWSZE SIERPNIOWE MALEŃSTWO!!! 22.07.04, 18:04 Donoszę z ogromną przyjemnością, że Iwonaf urodziła o 15.20 chłopczyka, KUBUSIA)) Pierwsze sierpniowe dzieciątko waży 3600 i mierzy 55 cm, a więc kawał chłopa jak na 38 tydzień!!! Szybko się uwinęła dziewczyna! To która następna? Pozdrawiamy wszystkie jeszcze 2w1 - Monika&Emilka Odpowiedz Link Zgłoś