higa hej 17.08.04, 12:03 sorry że się wtrącę z zupełnie innej bajki ale jak widzę coś chwilowo zamilkło. chciałm Wam tylko napisać, że nie jesteście tutaj same z Waszym oczekiwaniem - czytam Wasze forum już od dawna jak dobrą książkę (włączam je jako pierwszą rzecz po przyjściu do pracy), denerwuję się, trzymam kciuki i tez mi się udziela nerwowość tego czekania, martwię się twradością Waszych szyjek itp. - jednym słowem KIBICUJĘ. to tak - dla pociechy - choć marnej, wiem. ja mam termin dopiero na listopad a też bym już chciała( i co? macie lepiej - jak by nie patrzeć... pocieszające? nie bardzo? no cóż...starałam się))) higa p.s. ródźcie już do jasnej anielki! Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: hej 17.08.04, 12:08 No dobrze to ja tez sie dopisze - mam nadzieje ze nie przeszkadza Wam, ze Wasze dosc intymne zwierzenia czyta ktos jeszcze. Ale nam - pozniejszym (ja grudniowa) Wasze rady i doswiadzcenia bardzo sie przydaja. No i siłą rzeczy kibicuje Waszym szyjkom, bo jesteście strasznie sympatyczne! Też pierwsze co robie rano to sprawdzam która z Was juz urodziła. Nadal zatem trzymam kciuki mocno mocno. Żadna z was nawet ostatnia nie zostanie tutaj sama - do grudnia daleko. Pozdrawiam franula Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 12:14 HEJ, HEJ, HEJ!!! Co ramota? Zdziwiona, że jeszcze tu jestem? Toż ja z laptopa ze szpitala piszę...U prawej piersi laptop, u lewej Aurelka...Ależ ja mam wyobraźnie Kart już spalone...Jedyne nocne przezycie to odejście czopa - tylko, że niestety to był sen... anulaf!!!!!!!!!!!!!!-GRATULACJE!!!hIP HIP HURRA! anulaf jeszcze o 23,08 do nas pisała, a za 4 godzinki taki kawał chłopaczka na brzuszku trzymała. Ale dłuuuugi! Ciekawe na ile cm anulaf ma pierwsze ubranka??? ANULAF, dużo zdrówka dla was wszystkich! agrzys-anulaf faktycznie szybko poszło, ale to przecież jej 3 dzidzia...,a nasze, pierwsze, drogę same będą sobie musiały utorować...A pamiętasz, o wieczna ciężarna, jak nospę łykałaś żeby się nie rozsypać nim mężyk wróci??? miniaxv-skrobniesz dzisiaj coś do nas??? Czy w tym macierzyńskim szale zapomnisz o naszym forum? Napiszesz czy nie, my to rozumiemy WITAMY CIĘ JUŻ ROZDWOJONĄ!!! Az łzy mam w oczach...Ty już taka lekka, a my dalej jak hipcie... Ciekawe, czy taki pierwszy dzień w domu to trudny jest??? Yennifer jak to jest? Panika? Czy spokój wreszcie??? To narka, pochwa... Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 12:20 NO witam witam niespełnioną wróżkę ;o) Może nowe karty musisz kupić-co? A wiesz że i mi mój czop śnił się dzisiaj w nocy.....Siedziałam sobie na kibelku a on sobie tak ...."odchodził" a siną dal.... Przynajmniej tyle te Twoje karty zdziałały Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 12:24 Witajcie "późniejsze ciężarówki"-Higa i Franula ) Nawet się nie domyślałam że tu takie utajone grono czytelniczek mamy-hehe! Fajnie że jesteście, zawsze to raźniej, no i nie zostaniemy same, no chyba że okaże się, że któraś z nas jest jadnek słoniem i do grudnia jeszcze nie urodzimy.... Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 12:32 Dolotka- pamietam, pamietam jak w panice nospe jeszcze 3tygodnie temu łykałam żeby meżus zdazył dojechać i sie dołykałam, lezałam jak kłoda na łózku przez tydzień i teraz zato mam ten tydzień przeterminowany. Wszystko wyprasowane, pare koszul to chyba mezowi zostawie żeby sie przezwyczajał , kuchnia cała błyszczy, nawet lodówka (coprawda pustkami), a w ramach odpoczynku, to piłuje sobie paznogcie, tzn. spiłowuje, bo nie mozna miec taaaakich długich i ładnych jak ja teraz pierwszy raz w życiu mam!!! Nawet na swoim slubie takich nie miałam!!! Oj, widze że klawiaturke tez wypadałoby posprzątać, jakies okruszki widzę jednak (wszystko przez was-śniadanko nieraz sie jadło przy forum) Dziwie sie że dzisiaj taka cisza, nikt do mnie nie dzwoni i nie sms-uje ??? chyba nie chca denerwowac przed szpitalem, nareszcie zrozumieli, szkoda,że tak późno Ale jakby nikt nie odzywał sie to poczułabym sie odrzucona - trudno dogodzic cięzarniej. Jeszcze tu zajrzę dzisiaj, nie cieszcie się Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 12:22 ramotka-jestem, jestem...ale patrzyłam na ten Twój smoczuś i tam pisze,że jeszcze 6 dni nam zostało i mi włosy na nogach staneły z podniecenia...ja już od 3 dni depiluje po kilka centymetrów nogi takim mechanicznym debil- atorem...myslę, że do porodu wyrobię się z całością. A! ramotka, mam następną wróżbę...czy raczej polecenie...od Freda. Mamy urodzić najpóżniej jutro, bo wkurw...już Freda Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 12:26 No to wiesz co Ci powiem, co jak co....ale na polecenie Freda to już serio trza byłoby się za to rodzenie zabrać...jak myślisz???? Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 12:26 Widzisz, ramota, to jednak dobry znak! Nie ważne czy w śnie, czy na jawie, czy w realu, czy wirtualnie ważne, że nam czop odszedł I zobacz jaka synchronizacja!!! Możemy na siebie liczyć, co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
libra.alicja Re: zapraszam na forum "Z życia rówieśników" 17.08.04, 12:54 Zapraszam mamy sierpniaków na forum z życia rówieśników, tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=14978065&s_action=w_add Pisuję też w wątku "listopad 2001" i przez te kilka lat poznałam fajne mamy mające dzieci w tym samym wieku. I wcale nie porównujemy ciągle naszych pociech, ale wymieniamy doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
foe1 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 13:08 a tak naprawdę to jedno jest pewne- trza się cieszyć, że nie czekamy na dziecko w szpitalu. jak tam byłam, to widziałam takie naprawdę przeterminowane ciężarówki- godzina za godziną mija na szpitalnym łóżku lub korytarzu, a tu nic. I o 6.00 rano budza na mierzenie temperatury. A obiady fujaste. I podłączenia do netu dla pacjentów nie ma A w nocy jak 5 osób zacznie chrapać, to kota można dostać I pod prysznicem letnia woda, nawet nie można spróbować wywołać porodu gorącą kąpielą O seksie nie wspomnę Tak tylko inny punkt widzenia przedstawaim. Jak taka jedną przeterminowaną na 1 dzień do domu zdecydowali się wypuścić, to ona ze łzami woczach powiedziała: "Nie spodziewałam się, wezmę psa i pójdę z nim na spacer"- ani słowa o rodzeniu, (nie)mężu czy też czopie O Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 13:22 Agrzys-zmobilizowałaś mnie...do sprzątanka... Moja lodówka już od dawna prosi się o jakieś umycie, klawiatura aż się klei, podłoga na balkonie też uciaprana...nic, biorę się za sprzątanko!!!!! Dolotka-mamy jeszcze przed sobą 6 dni wolności, więc nie narzekajmy, a cieszmy się jescze tymi oststanimi dniami. Jeszcze zateskniły do tego stanu A czop, odejdzie w realu też prędzej czy później ))) Foe-swięta racja!!!!!! Lepiej w domku sobie w spokoju siedzieć, z Wami rozmiawiać, niż w szpitalnym łóżku wyczekiwać. Cieszmy się tym )) Libra.alicja-ja z przyjemnością dołączę do Ciebie na to forum, ale kiedy to juz zależy od mojej Oleńki, kiedy Ona się zdecyduje. Ale wpadniemy na pewno. Pozdrowionka. Idę sprzątać. Jeszcze tu wpadnę.papatki Odpowiedz Link Zgłoś
bellafe Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 13:26 Foe masz zupełną rację z tym oczekiwaniem w szpitalu. Byłam tam tylko 3 dni i myślałam, że zwariuję-upał niemiłosierny, wyjść nie wolno, w nocy chrapanie, ciągła niepewność. Miałam jeszce 2 tygodnie do terminu i chcieli mnie tam tyle trzymać, ale nie dałam się i podpisałam glejt na własną prośbę. W domku jednak czas szybko mknie w porównaniu do szpitala. Jak mąż do mnie przychpodził to zbierało mi się na płacz-tak bez powodu. Więc dziewczyny!Zyczę mocnych skurczy jeszcze w domciu, a do szpitala tylko na koncóweczkę! U mnie skurcze jakoś ustały-nadal czekam Bella i Krzyś Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 13:27 teraz to mnie ramota wnerwiła tym sprzataniem...a ja własnie idę leżeć...zapraszam Aurelkę w kurz i brud - mam nadzieję, że nie będzie miała alergii... Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 13:53 Witam ponownie Sierpniowe Mamuśki!!! Fajnie, że Minia już dziś będzie w domku, bo jeszcze wczoraj sądziła, że pobędzie dłużej w szpitalu. Ramotka- nie szalej ze sprzątaniem, bo popadniemy w kompleksy- mi się dziś nic nie chce, niemąż dwoi się i troi, żeby mi dogodzić, a ja jestem wiecznie skrzywiona (ble!)-.... foe- inny punkt widzenia- masz świętą rację- to się przydaje. Nie ma jak w domku, u boku (nie)męża, wśród swoich śmieci. dolotka- szkoda, że spaliłaś karty, bo chciałam Cię poprosić, żebyś mi wywróżyła, czy moje dziecko zacznie wreszcie szanować moją wolę i się w końcu grzecznie urodzi. Na razie ilekroć ją poproszę o wyjście, to się do mnie wymownie wypina. Czy ja popełniam już jakieś błędy wychowawcze?... Yen- wiesz, że życzę Ci wszystkiego dobrego ale uprzejmie proszę mnie nie wyprzedzać- to JA tu jestem przeterminowana!!!!! (jeden dzień HoHoHo! Już słyszę śmiech Agrzys) Chyba jednak coś posprzątam..... Na razie Ir+ Tosinek Właściwie to może mogłabyś pożyczyć mi na parę godzin teściową- jako przyspieszacz porodów. Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 14:07 eee, umyłam tylko podłogę na balkonie i więcej mi się nie chce...nawet ta klejąca się klawiatura już przestała mi przeszkadzać! Dolotka-pobudka, ja już nie będę sprzatać,a TY wstawaj i nie śpij ) Idę ugotować sobie kukurydzę Odpowiedz Link Zgłoś
agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 14:33 Witam, zaraz was pozabijam, poco mnie straszycie tym szpitalem??? Nie mogliscie przynajmniej jutro zaczac o tym pisac, przeciez uprzedzałam,że dzisiaj jeszcze tu wróce Ja tym czasem zrobiłam sobie henne na brwi i..... rzęsy (o matko, pierwszy raz to sama sobie robiłam, jazda niezła była, nikomu nie polecam tego robic samemu!!!!!!) Nu dobra, moze wam to jakos wybaczę (z tym szpitalem)i cos opowiem: Znalazłam na innym forum historie jak dziewczyna sie spieszyla do ginekologa, umyla sie w domu kolezanki nie u siebie, popsikala dezodorantem po udach i poszla do ginekologa. A ginekolog jak ja zbadal to zaczal powtarzac co chwile "no ale sie pani przygotowala, ale sie pani przygotowala" nie wiedziala zupelnie o co mu chodzi, przeciez nie ona jedna sie myje przed wizyta. No i jak wrocila do tej kolezanki to sie okazalo ze to co brala za dezodorant to byl lakier do wlosow....z brokatem.... Moze mi tez jutro wybrokatować co nieco, zeby łagodniej potraktowali? Odpowiedz Link Zgłoś
agathea NASZE KOTKI 17.08.04, 14:24 Właśnie próbuję wstawić adres do moich kotków: foto.onet.pl/mojalbum/zdjecie.html?no=1&id=16474&zid=314841&r=1 Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 HA_NKA RODZI... 17.08.04, 14:50 od północy, ok. południa miała 1,5 cm rozwarcia i czeka na rozwinięcie. Pozdrowienia przesyła dla nas wszystkich Ja to chyba zostanę do końca jako wierna sekretarka Ramoty, coby miała robotę :- ) Ja posprzątałam, odkurzyłam i nic Ale ja to mam czas do 01. Co za nieludzki termin tego porodu tyle dni jeszcze... Dolotka nie spij kochanie, bo poród przespisz... Ja to sobie zacznę wrozyć niedługo z tej upartej szyjki chyba... Antola nic się nie martw - mam pracę zleconą (odbieranie smsów), wiec tak szybko na tej porodówce mnie nie zobaczą ) Zajrze jeszcze do was moje drogie... Ps. A może wydamy te nasze wypociny drukiem, będzie lepiej szło niz Gretkowska w częściach Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: HA_NKA RODZI... 17.08.04, 14:57 Yen74-Ty moja wierna sekretarko Jakie Ty superowe wieści nam przynosisz!!! Dzięki Ci za to ) Ha_nka-trzymaj się!! My trzymamy kciuki za Ciebie! Aż mnie dreszcze przeszły jak przeczytałam że rodzisz!!!!!! Jednak Cię wzięło i to tylko trzy dni po terminie... (a jak wrócisz to czekamy na wiadomości, wiesz że ja szczególnie, bo mnie czeka wizyta na tej samej porodówce co i Ciebie)!!! ) No i jednak nie dane było nam się razem na poródówce spotkać...cóż!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ramota SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 15:00 Yen74-pewnie że nasza "powieść" rozeszła by się lepiej niż Gretkowska..jestem za A Ty jesteś najlepsza w odbieraniu smsków, więc musisz tu zostać do końca-wiesz o tym.... Agathea-coś nie bardzo te Twoje koteczki widać..(a tak chciałam je zobaczyć Agrzys-a kupiłaś juz lakier z brokatem???hehehe A to z tym szpitalem-to tak zupełnie nieświadomie nam się napisało....niechcący....wybacz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 14:58 jade do gina. dezodorantowac się nie będę, bo nawet tam mi nie zaglądnie pewenie. a co do niekonwencjonalnych dezodorantów to mój dziadek jest w tym najlepszy...jakieś 10 lat podezodorantował się pod pachy pantenolem (wiecie ta pianka na oparzenia), a teraz namietnie spryskuje się pronto niebieskim- ŚWIADOMIE-tak mu się ten zapach podoba...mi zresztą też, ale ud sobie nie bede nim spsikiwac... jadę autem - sama: 3majcie kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do DOLOTKA 17.08.04, 15:03 Dolotka-aż mi z wrażenia widelec upadł jak zobaczyłam Twoje pierwsze zdanie: "jadę do gina"!!! Juz myślałam ze mnie chcesz opuscić....a feee!!! Odezwij się po powrocie. Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
foe1 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do DOLOTKA 17.08.04, 17:51 Nie chciałam nikogo straszyć tym szpitalem, próbowałam znaleźć "jasną strone życia"- czy jak to było w tej piosence Monthy Pythona A ja tam wracam w czwartek i dlatego tak piszę- ciesze=ę się, że jeszcze dwa dni będę w domu Na pocieszenie dodam tylko, że byłam świadkeim szybkiego i łatwego porodu- dziewczyna o wzroście mniej więcej 158:0 urodziła zdrową córkę o wadze 3650 i 61 cm. I po raz pierwszy w życiu widziałam, jak się waży i mierzy takiego "malucha"- bo sprzet stał akurat w tej "salce" co ja leżałam Strasznie zła była ta mała, że się jej pielęgniarka czepia. Fajtoliła i fajtoliła tymi nogami i rączkami. Fajny widok, mówię Wam, strasznie tej kobietce zazdrościłam Odpowiedz Link Zgłoś
ramota SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 19:16 Hej!!! Cóż tu znowu taka dziwna cisza??? Tylko jedna jedyna Foe dotrzymuje mi towarzystwa.. Nie dziwię się tej malutkiej że taka zła była na pielęgniarkę. Ledwo co na świat się wydostała i jeszcze ją męczyć chcą )) Byłam w sklepie i na poprawę samopoczucia kupiłam sobie czekoladkę, którą się właśnie zajadam i balsamik.Zaraz do wanny wejdę i potem się wybalsamuję. Aaa jeszze przed tym postaram się te moje nogi wydepilować. Tylko nie wiem jak dam radę??? Mężuś mój w pracy siedzi, tu na forum głucha cisza i co ja będę dzisiaj wieczorkiem sama robiła! Dziewczyny-wracajcie.............................. A Miniaxv-nie odzywa się. Pewnie Emilka daje Jej popalić-hehe Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 19:08 Anulaf!! co to za kolos!! Coś mi się wydaje, że lekko nie było Tak czy inaczej GRATULACJE!! Widzę, że nastroje panują takie jak na peronie, jak pociąg się spóźnia... Wszystkie z zegarkiem w ręku i totalnie zniecierpliwione U mnie to samo, oddział mi wyremontowali i otwarli na szczęście, w weekend pracowaliśmy z małżonkiem nad wywołaniem porodu i chyba dość skutecznie, bo lekarz ocenia że szyjka się skróciła, nawet niewielkie rozwarcie (jak to powiedział na "ciasny palec"). W nocy prawie nie spałam oczekując odejścia wód, a tu nic... Umówiliśmy się w szpitalu na czwartek, w piątek cesarka, no, to już coś na co można czekać, jakiś konkretny termin, nie?? Ale jakby nie infekcja która mi się wdała to już bym była w szpitalu, buuuuuuuuuu No nic, pewnie mam więcej czasu żeby się dopakować itd., prezenty dla Wiktorka czekają, część wyprawki przedszkolaka też, jeszcze chyba ewentualnie poproszę mamę żeby kupiła mu lalkę - niemowlaka, bo moja karta kredytowa protestowała już podczas ostatniej wizyty w Smyku Wiem, że to gdzieś wyżej jest, ale do kogo pisać smsy jak już się otrząsnę po znieczuleniu?? Jak nie chcecie podawać tu numerów to moje gg 1019396. Wyżej było coś o "modzie szpitalnej". Ja na poród polecam uniwersalny podkoszulek w rozmiarze XXL, może być sprany, po mężu, słonie ładnie się w nim prezentują, no i komfort psychiczny, bo zabrudzenie tej kreacji nikomu przykrości nie sprawi. Z fryzur najlepiej ciasny węzeł-kucyk spięty frotką, dla pań o krótkich fryzurach polecam opaskę elastyczną, taką jak się stosuje przy maseczkach, żeby włosy na twarz nie leciały Jeśli natomiast chodzi o fryzurę intymną, to ja osobiście preferuję totalne golenie. Pierwsze dni połogu były przez to nieco bardziej komfortowe, ale to oczywiście kwestia gustu. A teraz zmykam, skoro dano mi jeszcze trochę czasu to odwalę tę stertę prasowania, póki mąż z synek bawią się na dworze. Gosia ps Sama nie wiem kiedy zleciało te już prawie całe 39 tygodni?? Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 20:03 Mama_wiktora-widzisz u Ciebie to przynajmniej mąż stara się i pracuje nad rozmiękczeniem Twojej szyjki...mój nie chce!! Ja tez po wczorajszym badaniu u ginekologa, myślałam że może coś ruszy i czekałam na jakiś znak i nic....nie doczekałam się!! No a Ty do piątku-to tylko kilkadzisiąt godzin i juz Maleństwo będziesz miała w ramionach.. Daj znać co i jak. A dziewczyny pewnie podadzą Ci swoje nr telefonów. Ja z chęcią bym Ci podała, ale nie mam (( Dolotka-a Ty gdzie się podziewasz znowu??? Wczoraj na mnie krzyczałaś że tak długo od lekarza nie wracałam a dzisiaj co-Ty robisz to samo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Może to właśnie TY juz tam zostaniesz bo Cię lekarz nie będzie chciał wypuścić, bo Aurelka główkę juz wystawiła-co???? Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 20:48 Dziewczyny wymiękam.....gdzie Wy się podziewacie????????????????????????? Zostałam tu sama?????????????????????????????? buuuuuuuuuuuuuuuu(((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 20:56 Ramotka- nie szalej! Właśnie wróciłam ze spacerku, położna do mnie wydzwania, pozbyłam się czopa śluzowego, a skurczy ani widu, ani słychu. Może ja ich nie czuję (pobożne życzenia). Coś mnie boli krocze i krzyż ale ciągle, a nie falami. No i mała się troszkę wierci- a zatem to jeszcze nie to. Zatem Ramotka jeszcze nie zostałaś sama. Pozwól mi tylko zjeść kolację. Wirtualne całuski- Irena+ Tosiek Odpowiedz Link Zgłoś
foe1 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 21:00 Ach tam zaraz sama Po prostu człowiek musi na trochę od tego komputera odejść, co by całkim nie zesztywnieć. Ja właśnie łapię pion po wchodzeniu na 4. piętro - zajmie mi to około 1/2 godziny. A przytytłam aż (tylko?) 17 kg Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 21:11 Wyprasowałam tak 3/4. To jeszcze trochę zostało Nie jest tak źle Ramota - nie jesteś sama z mojej strony raczej jeszcze do czwartku. Ale mój junior jest dość wymagający, no i muszę dzielić się komputerem z mężem Zaloguję się jutro przy śniadanku. No chyba że znowu przez pół nocy będzie mi się wydawało że to już i nie będę spać, to pewnie tu zajrzę, choć małżonek ostatnio regularnie do pierwszej w nocy śmiga po sieci więc nie wiem czy mi się uda... Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek75 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 21:15 No wreszcie mogę coś napisać, cały dzoeń miałam gości, jedni wychodzili, drudzy przychodzili, u mnie czop odchodzi. mam plamienia, brzusio boli, ale skurczy zero, może mezus wróci z delegacji to steskniony rozmasuse mi szyjkę i odjadę na porodówkę, marzenia... GRATULACJE dla kolejnej mamuski, ale bobaska dużego urodziłaś, podziwiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 21:33 No jesteście, a już się bałam )) Ja właśnie świeżutka z kąpieli wyszłam, wybalsamowałam się moim nowym balsamem i wieczór "piękności" sobie urządzam...chociaż mi i tak już nic nie pomoże ( Ale nogi chociaż wydepilowałam i tak wstępnie przygotowana mogę pędzić na porodówkę jakby co... Aniutek-wymęczą Cię Twoi goście..Co im się tak zachciało wszystkim Ciebie na raz odwiedzać-co??? I tak sobie myślę że jak ten stęskniony mężuś weźmie się za Twoją szyjkę to juz z górki poleci...OBY... Antola-smacznego i wracaj zaraz....przede mną samotna noc więc czekam Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 21:34 Dolotka-mój wierny majtku-a Ty gdzie się podziewasz???? Zostałaś już u tego ginekologa czy jak????? WRACAJ!!! buuuuuu ( Yen74-Ty też znikłaś i zamilkłaś, Dagmar22- to już od paru dni się nie odzywa...nie mówiąc juz o reszcie.... Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 22:02 jestem, jestem...czekaj Ramotka... Odpowiedz Link Zgłoś
juropka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 22:27 Cześć dziewczynki! Gratulacje dla nowych mam!!! Sorki, że się nie odzywałam ale mam teraz tak napięty grafik, że nie wyrabiam )) Mam nadzieję,że jeszcze troszke i nauczymy się żyć ze sobą i będzie łatwiej, noce nieprzespane a wdzień na okrągło karmienie, przebieranie, pranie i prasowanie, dla siebie zupełnie czasu brak nie mówiąc już o facecie )) Życzę Wam dziewczynki abyście się szybko rozpadły i równie szybko pozbierały, potem zakładamy wątek na niemowlę i walczymy z kupkami, oj jaki to problem, nie będę Was straszyć )) Buzikaki i do usłyszenia przepraszam nie czytam wszystkich postó, poprostu jesteście tak płodne, że doby by brakło )) Aga&Pola jutro skońxczy 2 tyg ) Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 22:41 Witaj Juropka Miło ze wpadłaś..... Wyobrażam sobie jaki Twój grafik jest teraz napięty...chciałabym by mój tez juz taki był!! Ale trzeba nam jeszcez poczekać I już nie mogę się doczekać naszych debat na formu Niemowlę!!! Ale ta Twoja córeńka rośnie-już 2 tygodnie...szybciutko zleciało-prawda??? Dolotka-masz szczęście że wróciłaś!!!!!!! No ale gdzie się podziewasz teraz?? Kazałaś mi czekać, więc czekam...... No ale ilez mozna ))??? Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 22:39 Napisałam Ramotka, że jestem co byś się już uspokoiła, bo inaczej jeszcze z nerwów byś rodzić zaczęła, a majtek przecież kapitana nie zastąpi...ten widelec to Ci chyba upadł "na nowych, głodnych, gości", bo ja wszak byłam jedynie na cotygodniowej kontroli... A teraz opowiem wam, co ta moja gin powymyślała: gin: Oj! Dorotka, ja juz po twarzy widzę, że ty rodzić niedługo będziesz... ja (w myslach): Kurwa mać,gdzie ja jestem? Co ona z twarzy mi termin porodu ustalać będzie? Profesjonalistka, nie ma co... gin (widząc moją głupią minę): Nie martw się do środka też Ci zajrzę...właź na fotel... ja (włażąc na fotel żałuję, że se tym brokatem po nogach nie smyrnęłam):eee, yyy - stękam z wysiłku... gin: Rozluźnij się!!! Nie dosyć, ze taka długa jesteś to jeszcze się zaciskasz. Przecież ja się tam nie dostane...(teraz to ona stęka, a ja syczę). O! Główka już przywarta (czy jakoś tak to określiła), ale dziewczyno, z tą szyjką to ty z tydzień na pewno jeszcze pochodzisz... (wszystko to wina tego wrednego Freda) No i dalej zapytała mnie jeszcze czy wiem kiedy nastąpiło zapłodnienie. Ja na to,ze nie wiem dokładnie, ale wydaje mi się, że 29.11.03 skoczyła mi temperatura i bzykaliśmy się wtedy. Na tej podstawie wyliczyła,ze 40 tydz. ciąży skończy mi się 20,21 sierpnia. Ale ramotka, nie martw się, bo przecież ta szyjka itd... Nie pisałam tak długo, bo po przyjściu od gina cały internet mi działał oprócz portalu gazety??? No i poszlismy z Fredem na działke... Podsumowująć: w zależności od sposobu obliczeń zmienia się data mojego terminu porodu: -z twarzy-lada moment , -z miesiączki-24.08. -z prawdopodobnego zapłodnienia-20, 21.08. -z szyjki macicy-jeszcze tydzień najmniej -z własnej intuicji-nigdy! Błagałam już dzisiaj Freda, zeby mi zastosował wtrysk tej prostgladyny (czy jak tam na imie temu hormonkowi jest), a on mi na to, ze nie będzie dziecku h..do głowy wsadzał. On to też ma wyobraźnię... acha, pisałyscie kiedyś o znakach zodiaku...ja jestem strzelec, a cała moja rodzina to LWY (mama, babcia, prababcia, brat, wujek, ojczym i jeszcze jeden brat prawie lew chociaż panna). Ja bardzo się starałam, żeby kolejnego lwa nie spłodzić, bo od tamtych lwów musiałam uciec z Wrocławia az do Kłodzka...ale zobaczymy jak to bedzie... narazie ide sobie, bo coś puchnę jak tylko do kompa siadam acha, i po dzisiejszej kontroli wiem,ze przytyłam w czasie ciąży 11 kg... acha, i jeszcze gówniana sprawa oczywiście ze zwolnieniem. Ze szpitala mam jeszcze zwolnienie do 20 - to jest piatek. Moja gina powiedziała,ze kolejne wystawiłaby mi w poniedziałek, ale lepiej żebym już do szpitala poszła i była pod kontrolą. Ale ona wstrętna, nie? Wszytsko mam ok., nawet cisnienie, a ona znowu dla swojej wygody wsadziłaby mnie do szpitala...Jak do poniedziałku nie urodzę, to pójdę jak ramota, do internisty i poproszę...do żadnego szpitala już nie idę...wystarczy mi,że podczas ciąży leżałam już 4 razy... No narka, babeczki.... Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 22:53 Cieszę się że jesteś!!!!! Już zaczynałam się martwić...że bez Majtka tu zostanę. Wierna sekretarka już nas chyba opuściła (YEN-gdzie jesteś????????????) No więc widzisz Dolotka-terminów porodu masz tyle, że możesz wybierać...) A ten Fred-to uparciuch, niestety tak samo jak i mój mężuś! Nawet do pracy na nockę sobie poszedł co bym mu spokój w nocy dała i przestała Go molestować Oj, mu biedne..... A jak tam z tym kochankiem Dolotka-znalazłaś coś??? A wiesz co-jedyny sposób aby przed Lwem uciec, to poczekać z tym porodem troszkę dłuzej... tylko nie wiem co będziesz wolała.....urodzić szybciej lwiątko czy poczekać i pannę-Aurelkę mieć?hmm?? ale masz wybór-nie? No i do szpitala nawet nie próbuj przed Nami uciekać....Siedź tu razem z Nami i koniec!!!!!!!!!!!!!!!!! A ja też 20 muszę isc do internisty po kolejne zwolnienie Papatki. Asia i Oleńka Odpowiedz Link Zgłoś
agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 22:59 Witam dziewuszki... Tak to ja "wieczna ciężarna" zostało mi tylko 8 godzin i odpalam do szpitala, a tam juz niech sie dzieje wola nieba... Pisze po czysciutkiej klawiaturce, aż tak dziwnie. Mąż z pracy a ja siedze i klawiaturke czyszcze, tak przygotowuje sie do jutrzejszego porodu. Póki cos bzdurnego robie to nawet humor mi dopisuje, a teraz, to trema mnie zrzera. Jeszcze mam nikłą nadzieje,że wody mi w nocy odejda i wszystko pójdzie jak u normalnych ludzi. Ale wiem,że nie odejda, bo nawet ten czop mi jeszcze nie odszedł, dziecko siedzi pod rzebrami i napewno sie pomecze zanim urodzę, napewno pierwszego dnia po podaniu oxy to nie wydarzy sie. Ale jak jesteście ciekawe jak to u mnie wyglada w tym szpitalu, to mąż wieczorkiem jutro napisze. Trzymajcie za mnie kciuki, nie traćcie humorów, podtrzymujcie siebie na duchu, Pozdrawiam, Angela i Adrianek-przeterminowanek... Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 23:04 Agrzys Kochana-w końcu rozstaniesz się z mianem "wiecznej ciężarnej" Trzymamy kciuki za Ciebie i za upartego Adrianka. A mężuś niech jutro daje nam znać co tam u Ciebie. Będziemy czekać!!!!!!!!! No i trzymamy kciuki. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek75 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 22:51 sama nie wiem co tak naszło wszystkich dzisiaj, szału powoli dostaję od tych telefonów i smsów z pytaniem czy juz urodziłam, zupełnie jakbym była miesiąc po terminie a nie 2 dni, mam nadzieję,że męzuś coś zdziała, ale jak znam zycie to bedzie zmęczony, obym ja wytrzymała, bo bedzie ok 1 w nocy, mały szaleje wieczorkiem w brzuszku jak nigdy i tak od 3 dni, a jak jestem na ktg rankiem to prawie wcale, tak sobie myslę czy nie lepiej by mi było rodzić w nocy, przynajmniej chłodno, chociaż mój doktorek codziennie w pracy od 8 rano do 15, ale wszystko mi juz jedno, byle urodzic i być w domciu z syneczkiem. Ale sie rozpisałam... Odpowiedz Link Zgłoś
ramota Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 23:01 Zapomniałabym dobranoc Wam powiedzieć. Idę poleżeć i może zasnę, a jak nie to jeszcze tutaj wrócę Papatki i jakby co to do jutra P.S. Aniutek-Maleństwo pewnie tak szaleje bo na Tatusia nie moze się doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 23:06 A ja mam taki plan...Fred zasnał w "salonie". Na pewno niedługo wstanie i mam nadzieję pójdzie się wykąpać...A ja tymczasem już będę na niego czychać\czyhać...Jestem wykąpana i nie nakremowana (Fred nie znosi jeść kremu ) No i jak go dopadnę to od razu zabieram się do ręcznej roboty, co by mi brzucha i cycusiów za bardzo nie zmaltretował, bo swędzą mnie przy dotyku okropnie...będę wspomagać sie oliwką, bo buzią raczej nie dosięgnę przez ten brzuch (zakładam, że po kąpieli on uda się do sypialni. Ale jesli uda się do "salonu" buziowe wspomaganie bedzie możliwe i w bicepsie zakwasów nie dostanę...ale do rzeczy...)Jak już go rozruszam na tyle, że nie będzie już chciał uciekać to wypne dupkę w jego stronę, bo tak mi najwygodniej, no i penetracja w miarę głęboka...a póżniej nogi do góry i tak bedę leżeć, aż nie poczuję jak mi się szyjka otwiera...mam nadzieję, ze mi się uda... Napisze wam póżniej jak mi poszło...Ale ze mnie strateg, co? Dobrze sobie to umyśliłam! jestem z siebie dumna! wierzę w powodzenie taj akcji! 3majcie kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek75 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 23:09 tak sobie myślę,że jak czop mi odszedł to przynajmniej nadzieja,że wody tez sobie pójdą, a synek to tatusia posłuchał, bo nie miał się rodzic,aż tatuś wróci, ciekawe czy zawsze taki grzeczny bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek75 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 23:15 Dolotka strategia wydaje mi się dobra, moze tez ja zastosuje, ale nie wiem jak tam u mnie bedzie, bo mężuś to ma za sobą kilka godzin lotu i jeszcze 3 z Wawy do Bydgoszczy samochodem, jak zznam życie to zmęczony będzie, ale co tam, spróbuje, może prosto z łóżka na porodówkę pojadę. Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek75 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 23:18 a najgorsze,że moja córka też czeka na tatusia, mam nadzieję,że zaśnie jednak, na razie sie nie zapowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 17.08.04, 23:49 kurde, Fred chyba wyczuwa jakiś podstęp, bo śpi jak zabity i nawet nie przeszkadza mu, że się tłukę...innym razem już by się darł...w dodatku dostałam jakiejś strasznej pierdziawy tzn cały czas puszczam bąki. Boże, wszystko przeciwko mnie! Bo chyba same wiecie jaki to koszmar jak się w trakcie zachce...w dodatku zwieracze nie te co przed ciążą...żegnaj rozwarcie ramota, śpisz? Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.08.04, 00:01 Nie ma, nie ma czopa na pustyni (mych majtek), A fred nadal nie chce pieprzyć się, Błagać go już więcej nie mam siły, Och, jak bardzo, bardzo chcę się gździć!!! I co wy na to??? Jakbyście nie poznały to informuję, że należy podłożyć pod ten tekst melodię z piosenki:" Nie ma, nie ma wody na pustyni..." Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.08.04, 00:07 Jezu, szłam do kibelka i się poślizgnęłam i padłam na dupę, ale bardzo delikatnie nawet Fred się nie obudził ale się wystraszyłam...może to przyśpieszy mój poród??? Idę powiedzieć Fredkowi, że dupka mnie boli...może na litość go wezmę???a raczej on mnie Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.08.04, 00:18 poszedł się myc chyba się uda bo juz przed myciem troche go rozochociłam...co prawda troche mnie przez to cycki swędzą ale vco tam! Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.08.04, 01:15 O, widzę, że sama z sobą piszę...Ale najważniejsze, że moja akcja zakończyła się powodzeniem Trochę to mechaniczne wszytsko było, ale czego się nie robi dla swojej szyjki... Ramotka, Ty całą noc miałaś przy kompie siedzieć, bo mężyka nie ma...i co? wymiękłaś? czy rodzisz? a może masz kochanka??? Dobranoc Dziewuszki, taka umęczona jestem, że chyba dobrze zasnę...A Aurelka w szoku...znieruchomiała A Ty, Aniutka? Jak tam? Już pierwsza...Mam nadzieję, że się pochwalisz jak Ci poszło... Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.08.04, 01:40 Szlag mnie mało dzisiaj nie trafił z tym komputerem, a właściwie z Internetem, nijak ta gazeta nie chciała się otworzyć, dopiero teraz. Mi to chyba brzuch na miejsce do góry wrócił, bo znowu mnie zgaga piecze, a po obniżeniu podobno mniej intensywna jest. Dziecię tak się napina, że coś na kształt skurczów czuję, ale jak się przemieszczę to przechodzi Cycki mie bolą na dodatek i tak sobie myslę, że po 9 m-cach ja po prostu okres dostanę a ta ciąża to jakaś urojona jest chyba Dolotka - ty mnie na porodówkę wyślesz tymi postami, bo mi się brzuch ze śmiechu trzęsie, a muszę się zatykać, bo mi się towarzystwo obudzi Gdzie ten Fred cię znalazł dziewczyno? A tak wracając do gina, a właściwie samolotu to jak ty tam włazisz, bo zdaje się tego samego wzrostu jesteśmy i mnie gin musi ściągać za rękę Ramota, ja wierna sekretarka jestem Ciekawe jak tam Ha_nka, bo na razie cisza... Może do domu ją posłali z 1,5 cm rozwarciem??? Mama_wiktora - dzwoń kobieto do mnie, ja już mam etat na sms od was i dla was, no i szefowej oczywiście. Ale wiecie co?? To czysta przyjemność odbierać takie wiadomości ) Mój numer - 501 086 300 - nauczę się go w końcu na pamięć Dobranoc wam w takim układzie, bo na pewno już smacznie śpicie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wiktora Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.08.04, 06:50 No dziewczyny, skurcze zaczęły się około 6, zaraz jadę do szpitala, sorki, nie zanotowałam żadnego numeru telefonu, ale odezwę się za tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
agrzys Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.08.04, 07:08 Odpalam, pa... Nic postepu z tej nocy, ukochana rybka zdechła,mam nadzieje że mnie czeka inny los, Pozdrawiam,pa Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPNIOWE MAMUSIE......do Agrzys 18.08.04, 08:38 Pewnie już nie zdążyłam ale i tak napiszę: POWODZENIA!!!POWODZENIA!!!POWODZENIA!!! Trzymam kciuki (Tośka też zaciska swoje małe paluszki). Życzę krótkiego i lekkiego porodu, miłej opieki i małej odporności na oksytocynkę (co by gładko poszło). Powiem ci , że Ty jak nikt inny powinaś zostać wynagrodzona za swoją cierpliwość!!! Czekam na wieści- Irena+ Tosiek PS. do męża Agrzys- gdyby tu zajrzał- proszę o przekazanie Agrzys tysiąca buziaków od nas!!! Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: Mama_Wiktora rodzi!!!! 18.08.04, 08:49 Jak masz fajniasto!!!! Oby wszystko poszło szybciutko i bezboleśnie!!!!!!!!! A może już trzymasz maleństwo w ramionach-... Odezwij się za tydzień, kiedy Maleństwo pozwoli, czekamy na wieści!!! Trzymamy kciuki- Irena+ Tosia Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.08.04, 09:13 Cześć i czołem - przeterminowania dzień drugi Przyszło mi siedzieć rano na forum samiuteńkiej jak palec. To pewnie kara za to, że obiecałam wczoraj Ramotce towarzystwo...i zasnęłam. Ramotka- nie gniewaj się!!! Jeżeli wasi panowie są oporni w rozmiękczaniu szyjki, to powiem Wam, żebyście się tym zbytnio nie przejmowały. To chyba za bardzo nie działa. Ja już nie mam szyjki, rozwarcie przedwczoraj było na 2 cm, potem odszedł czop, co wg. położnej oznacza, że się szyjka jeszcze trochę rozwarła... i NIC!!!! Plamić przestałam, a Tośka cała zadowolona siedzi sobie w moim brzuchu wypięta do mnie pupą i śmieje się z mamy- frajerki. Jeżeli ktoś dzisiaj napisze smsa lub zadzwoni z putaniem, czy urodziłam, to ubiję!!! A.... Znalazłam sposób na takie telefony: na pytanie, czy już urodziłam odpowiadam pełnym oburzenia i zdziwienia głosem, że przecież kogo, jak kogo ale tę osobę na pewno od razu bym powiadomiła (!!!) Pytając(a) czuje się w pełni dowartościowany(a), a ja mam pewność, żę nie będzie mnie nękał(a) dalszymi telefonami. To naprawdę działa. Yen- oczywiście, jeżeli chcesz możesz rodzić przede mną, bo czekanie na mnie zdaje się być pozbawione sensu... Wczoraj jeszcze mojemu niemężowemu samochodzikowi ktoś zaparkował na zadzie, więc niemąż poleciał dziś do ubezpieczalni, a potem samochodzik jedzie do warsztatu. Więc nawet nie mam czym pojechać do szpitala w razie czego (pozostaje taxi). Skoro jeszcze śpicie lub masujecie szyjki, to my idziemy na śniadanko... Ir+ Tosiek ps Tosieczek chyba wczoraj usłyszał,jak mówiliśmy, że jak NIC się nie wydarzy, to pójdziemy z niemężem do kina- to dlatego się nie pcha na drugą stronę- chce pozwolić "starym" na ostatni wypad..... kochane dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
dori761 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.08.04, 09:14 Cześć dziewczyny!! Mam chwilkę woolnego, Mateuszek zasnął i postanowiłam się do Was odezwać. Na początek gratulacje dla następnych młodych mam i wytrwałości dla tych, które jeszcze czekają na maleństwa.Więc szybko co u mnie.Mateuszek wczoraj skończył 3 tyg i waży już 4300 rośnie jak na drożdrzach siedząc cały dzień właściwie przy moich biednych już i tak wyciągniętych przez niego cyckach.Już się wycwanił i wieczorem zanim zaśnie musimy robić kilometry z nim na rękach, dzieci szybko wiedzą co dobrew nocy budzi się już 2x ma wybrane już godzinki czyli 3 i 5 nad ranem, także zaczynam się wysypiać.Dziewczyny śpijcie teraz póki możecie bo puźniej oj będzie ciężko z tym spaniem. A tak co Wam mogę doradzić , kupcie sobie po porodzie to Tandum Rosa i róbcie okłady, ja miałam takie bóle przez 2 tyg, że nie wiedziałam co to jest siedzieć na swoim tyłku i trochę puźno się skapowałam, że mogę sobie tym pomóc.Mówię Wam rewelacja!Kończe, już bo mam trochę pracy zaległej w domu, prasowanie, zmywanie. Trzymam za Was kciuki i jestem z Wami.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
yen74 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.08.04, 09:52 A się dzisiaj domagam pocieszania... Snił mi się taki przystojny brunet dzisiaj i wcale to nie był mój mąż, że aż zaczynam żałować, że jego twarzy nie za bardzo było widać, bo bym poszła na miasto go szukać ... A tak naprawdę to nie mam dzisiaj żadnego humoru, najchętniej uciekłabym na jakąś piękną wysepkę, z dala od tego czekania, obowiązków, twardej szyjki i porodówki... Trzymam kciuki za rodzące !!! Ja wczoraj miałam skurcze, pół nocy i łaziłam po domu jak taka zjawa do 3 rano, w końcu się położyłam i przeszło mi do rana, bo one jakieś nieregularne były i nie szły w górę brzucha, może ta szyjka już sie zmiękacza?? Odpowiedz Link Zgłoś
foe1 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.08.04, 10:34 No Yennefer, to może to Michał Żebrowski był? Bo mnie to się on podoba, ale pewno dlatego, że do mojego męża podobny) Ja się właśnie umęczyłam- doprasowałam do końca to co mi zostało- bo stwierdziłam, że dziecko może jest pedant-czyścioszek- czyli odwrotnie niż rodzice i chce mieć wszystko cacy. No to niech ma. Ale mimo tego, że w zasadzie czuję się jak wieloryb z popsutym kręgosłupem, to i tak jakoś takiego strasznego parcia na ten poród nie mam) To pewno efekt tego, że od 6 tc ciąża była zagrożona i raczej czekałam w drugą stronę. Tak samo zresztą , jak w pierwszej ciąży- tak już niestety mam. Na dodatek dziecko siedzi cały czas główka do góry- a to już początek 39 tygodnia i, pomijając opowieści z kategorii cudownych wyjątków, raczej sa małe szanse, że się obróci. Więc tak sobie egzystuję, najgorsze jest to, że moje starsze dziecko nie ma ze mnie żadnego pożytku. Dobrze, że dziadki pod ręką Odpowiedz Link Zgłoś
dolotka Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.08.04, 10:33 CZESC, od razu uprzedzam, że będę smęcić Yen74 poszła spać o 3, a ja o 4 - było mi jakoś gorąco i w ogóle źle. Brzuch mnie troszkę jak na okres bolał, ale to nie przez to nie spałam, tylko przez te 7 poty co mnie oblewały Jak już zasnęłam to budziłam się co pół godziny na sikanie, bo z tego gorąca strasznie się opiłam...Miałam nadzieję pospać dzisiaj conajmniej do 12, ale coś nie bardzo mi to wychodzi...Brzuch mam coraz mniejszy. Już wam chyba pisałam, ze 5 cm w pasie już straciłam...Chyba nie urodzę, tylko ta ciąża mi się wchłonie... Jejku, biedna ta agrzys! Nie mogłam zajarzyć o co chodzi z tą rybką (moja kuzynka mówi rybka na swoją dzidzię w brzuszku, brrr...). Ale ona coś pisała wcześniej o ulubionej rybce...Taki znak, przedpójściem do szpitala, to na pewno nic miłego...3maj się Agrzys-WIECZNA CIĘŻARNA!!! Mama Wiktora-trzymamy kciuki!!!Powodzenia! Ja nie wiem, yen74, jak ja złażę z samolota, ale na pewno gorzej mi się właźi...Czuję się jakbym była słoniem w składzie porcelany. Najgorsze, ze lakarz czy połozna zawsze stoją przy mnie i się tym wygibasom przyglądają...Zawsze myślałam, że wysokim dziewczynom łatwiej zainstalować się na takim fotelu, ale zdajsie te niższe, z krótszymi nogami jakieś zwinniejsze są...Jak leżałam na ginekologii i prawie jeszcze brzucha nie miałam, to na tamtejszy samolot też wdrapywałam sie z trudnością i cały czas myślałam o tych starych babciach co ze mną w sali leżały - jak one tam wchodzą??? Może lata praktyki czynią cuda??? Idę próbować spać...U mnie tak gorąco, że się w pale nie mieści...Jestem spuchnięta jak kupa...stopy, dłonie i gęba - koszmar - ledwo widzę. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
agula.75 gosia_13 urodzila coreczke:))) 18.08.04, 11:00 Przed chwilką dowiedzialam sie ze moja kolezanka urodzila coreczke.Rozmawialam chwilke z jej mezem i wiem tylko ze mala wazy 3600 i urodzila sie w nocy z poniedzialku na wtorek.Jak dowiem sie wiecej to napisze ) Pozdrawiam A moja Juleczka obudzila mnie dzis o 4.30 i zasnela po wielu trudach okolo9 .Chyba ta duchota jej doskwiera...Biedactwo .Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek75 Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.08.04, 11:13 cześc dziewczyny,z rozzmiekczania szyjki nici, ale po prostu zasnełam, a jak mąż wrócił ok 2 to dobudzic podobno mnie nie mógł, no nic czekam dalej, skórczy jak nie było tak nie ma, tylko brzuch mnie boli jak na okres, u nas dzisiaj przyjemnie, podobno całą noc padało, ja nie wiem, bo przespałam, zaczynam wpadać w jakąś depresje, uparte te moje dzieciaki, albo cwaniaki, że nie chcą wyjść, gdzie im lepiej, mam tylko nadzieję,że nie będę się tak kulać jak z córką-11 dni po, co by tu wymyślec??? Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: SIERPNIOWE MAMUSIE...... 18.08.04, 11:33 Tak fajnie w Poznaniu w nocy padało, a dzisiaj znowu duchota. Serdecznie współczuję Minii na tym 11 piętrze. Ciekawe, kiedy się do nas odezwie. Dzisiaj się nigdzie nie ruszam, bo mam takiego lenia, jakiego dawno nie miałam, właśnie się zastanawiam, jak wypełnić sobie czas nic nie robiąc, a nie nudząc się jednocześnie- może macie jakieś pomysły.... A poza tym, to dzisiaj zgubiłam mózg, a raczej jego resztki. Cały czas łażę po mieszkaniu i próbuję sobie przypomnieć po co szłam i co miałam zrobić. Mam nadzieję, że ten stan nie jest zaraźliwy- w każdym razie przez internet... Mój niemąż uciekł ode mnie i pojechał przeprowadzać teściową kolegi. To już nawet teściowa kolegi jest dla niego atrakcyjniejszym towarzystwem...buuuuuuuuuu Idę pochłonąć pomarańczę- może sobie wydrukuję, po co idę, o jak będę w kuchni, to będę się znowu zastanawiać, po co ja tam poszłam... Na razie jeszcze pamiętam, jak mam na imię... Papatki Irena+ Antosia Odpowiedz Link Zgłoś
antola Re: RAMOTKA......!!!!!!!!! 18.08.04, 11:36 Ramotka, czy to JUŻ??? Coś dzisiaj jesteś bardzo cichutka. Odpowiedz Link Zgłoś