Dodaj do ulubionych

Mamusie z Tójmiasta!

08.07.04, 23:06
Chciałam podnieść któryś ze starych wątków, ale były takie zapchane, że
postanowiłam utworzyć nowy wątek. Gdańszczanki, Sopocianki, Gdynianki łączmy
się. Wejherowianki (niewiem jak to się odmienia????) i mieszkanki Pucka,
Redy, Rumii i okolic oczywiście tez.
A jak ktoś chce zajrzeć do starych wątków trójmiejskich , to proszę:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=10690016&a=14010319
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=13507804
Pozdrawiam,
Dorota + Dzidzia 26 tyg
Obserwuj wątek
    • elve Re: Mamusie z Tójmiasta! 09.07.04, 00:41
      i w ten prosty sposób zamiast zaglądać do dwóch wątków mam zaglądać do trzech?
      nie rozumiem tego kroku...
      • sandraw Re: Mamusie z Tójmiasta! 11.07.04, 08:30
        nie no teraz nie musisz do trzech tylko tutaj wystarczy wink
        co tam u was? mnie dobija pogoda, pojechałabym z rodzinką na plażę albo nad
        jeziorko a tu kurcze albo leje albo wieje...
        czas przenieśc się na południe wink ale urlop dopiero w sierpniu...
        stuknął mi 10tc więc to już 1/4.. ależ ten czas leci....
        • sobeautyfull Re: Mamusie z Tójmiasta! 11.07.04, 10:55
          Ja jestem jak barometr do sprawdzania zmian w pogodzie , na deszcz poprostu
          zasypiam a na poważniejszą zmianę pogody dostaję migreny ,zaczynam już lekko
          wariować od tych ciągłych zmian.Nawet nie ma na kogo zrzucić winy za takie
          kiepskie wakacje.Można się jedynie pocieszyć ,że dla ciężarnych upały są
          wyjątkowo męczące.Pozdrawiam upalnie . Ania 18tc
          • sandraw Re: Mamusie z Tójmiasta! 11.07.04, 14:03
            aniu a gdzie planujesz rodzić? ja szukam opinii (jak najświerzszych bo jak było
            3 lata temu sama wiem) o Klinicznej- ale jakoś nikt nie odpisuje...
            acha, jestem w 10tc
            • sobeautyfull Re: Mamusie z Tójmiasta! 11.07.04, 23:15
              Planuję rodzić w Wojewódzkim.Przekonały mnie opinie dziewczyn na forum-
              najwięcej pozytywnych.Poza tym lekarz , który prowadzi moją ciążę tam pracuje
              więc jest jakaś nikła szansa ,że trafię na jego dyżur.Mam jeszcze namiar na
              świetną położną z tego szpitala. Jeszcze nie zdecydowałam czy będę opłacać
              położną , ale biorę to pod uwagę.Zamierzam się wybrać obejrzeć porodówkę jak
              będę miała większy brzuch.Jeśli masz jakieś pytania pisz na priva.Pozdrawiam
              serdecznie.
    • sandraw Re: Mamusie z Tójmiasta! 12.07.04, 07:08
      no właśnie ja chyba też zdecyduję się w końcu na wojewódzki, no chyba że będę
      miała problemy z urodzeniem, wtedy na pewno pojadę na kliniczną do mojej pani
      dr. Za pierwszym razem długo przenosiłam i musiałam mieć wywoływany poród,
      dlatego teraz wierzę klinicznej bo mi b. pomogli. Miałam tylko ogromne
      zastrzeżenia co do opieki po porodzie, ale może się coś zmieniło....
      a ile teraz kosztuje położna? ja 3 lata temu płaciłam za lekarkę i położną 700
      • anusix Re: Mamusie z Tójmiasta! 12.07.04, 10:17
        ja mam wiadomośc do mam i przyszłych mam z Pomorza - fajna nowa stona dla nas i
        nie tylko - niedawno ją odkryłam i zapraszam do odwiedzenia www.e-
        rodzice.xp.pl

        Pozdrawiam
        Ania i 38t Ignaś
      • sobeautyfull Re: Mamusie z Tójmiasta! 12.07.04, 12:28
        Z tego co wiem to jest to koszt 400-600 zł. Dokładnie nie wiem , bo jeszcze nie
        dzwoniłam, ale jest to opłata za samą położną. To będzie mój pierwszy poród
        więc nie wiem do końca jak to będzie wyglądało ,ale słyszałam ,że z położną
        rodzi się znacznie szybciej. Co do Klinicznej to opinie są bardzo różne, ale
        jak dla mnie zbyt dużo negatywnych, rozumiem pojedyncze przypadki
        niezadowolonych jak w Wojewódzkim, ale niestety dosyć dużo dziewczyn ma
        zastrzeżenia do tamtejszej opieki.Pozdrawiam
        • kornelcia75 Re: Mamusie z Tójmiasta! 12.07.04, 13:33
          hej dziewczyny.Jestem w 30 tyg i bede rodzic w Wojewódzkim(o ile bedą miejsca
          bo bywa tak ze odsyłaja do innego szpitala z braku miejsc)mam nadzieje miec
          szczescie.jesli chodzi o koszt połoznej to jest to 500-700 zł dla mnie niestety
          dosc duzo,ale moja kuzynka jest tam pediatrą i kilka moich kolezanek rodziło
          tam i twierdza ze połozne sa wszystkie wporzadku i bez kasy tak samo
          pomocne.Chodze teraz do szkoły rodzenia które prowadza połozne z wojewódzkiego.
          o klinicznej sie nie wypowiadam bo nic niewiem,chwala natomiast tez Zaspę.więc
          jak mnie nie przyjma w Wojewódzkim to tam pojadę.Jestem z Przymorza i na Zaspy
          jest mój ginek,ale jakos wole wojewódzki
          Pozdrawiam was i Wasze brzusie-ja i Maks
          • vigi73 Re: Mamusie z Tójmiasta! 12.07.04, 14:09
            Witajcie.
            U mnie to juz mam nadzieje końcówka -38 tydzień. Ja wybrałam Zaspę, chodziłam
            tam do szkoły rodzenia i po zwiedzaniu traktu porodowego oddział zrobił na mnie
            bardzo dobre wrażenie. Cały wyremontowany, sale po 2 max 3 osoby. Słyszałm, że
            w innych szpitalach pakują do sali po 6 osób. No i co mysle najważniejsze mają
            najbardziej nowoczesny oddział do ratowania życia noworodków. Moja torba juz
            spakowana. Pozdrowiam mamuśki z Trójmiasta
            Vigi + Oliwier 38 tyg
    • malizna74 Re: Mamusie z Tójmiasta! 14.07.04, 23:01
      U mnie 27 tydzień na liczniku i niestety muszę stwierdzić, że coraz więcej
      nieprzyjemnych objawów. Wyłażą mi żylaki na nogach i hemoroidy, a w nocy nie
      dają mi spać kurcze łydek. Chyba niedługo zbankrutuję - leki na żylaki+na
      kurcze+witaminki = jakieś 6 zł dziennie. "Czekam" jeszcze na bóle głowy, które
      miałam w poprzedniej ciąży...
      Poza tym wszystko OK. Dzidzia rośnie i coraz bardziej dokazuje - oczywiście
      głównie jak ja chcę spać.
      Pozdrawiam, Dorota
    • kakatarzynal Re: Mamusie z Tójmiasta! 15.07.04, 12:14
      Hej

      Witam wszystkie oczekujące...jeśli komuś się przyda moja rada to proponuję
      Zaspę.
      Rodziłam tam tydzień temu- fantastyczna obsługa porodu- nie miałam położnej i
      byłam sama (mąż w rejsie)- położne biegały jak oszalałe ciągle pytając się czy
      wszystko w porządku. Podczas ostatniej fazy porodu położna była milutka
      pomagając mi słowami otuchy i samą pozytywną postawą...
      A sale po narodzinach- hmm..przyjemne, komfortowe 2-3 osobowe z telefonem
      stacjonarnym przy uchu.
      położne cudo- biegały i uwijały się jak mogły pomagając karmić ( miałam
      problemy bo mały był wychłodzony, opił się wód płodowych, miał sondę w żołądku
      od razu po urodzeniu i w związku z tym nie chciał później jeść). W ciągu dnia
      potrafiły spędzić u mnie nawet 2-3 godziny ucząc małego jedzenia.
      Nie powiem- jak któraś z mam nie miała kłopotów to tyle uwagi jej nie
      poświęcano ale zawsze zadawano pytanie czy wszystko dobrze, czy może w czymś
      pomóc.
      Pediatra odwiedza dzieci dwa razy dziennie.

      Jedyne co mnie wkurzało, to pokój odwiedzin- jeden malutki i w weekend nie było
      tam ani grama świeżego powierza- ale to chyba wina mam bo ciągle te okna
      zamykały sad

      Ja mogę polecić ten szpital z czystym sumieniem- było naprawdę super i
      wspominam te kilka dni wspaniale.

      Pozdrawiam cieplutko

      Katarzyna i Jakub (Anno Domini 2004.07.08)
      • elve Re: Mamusie z Tójmiasta! 15.07.04, 14:23
        nacięli Cię?
        • kornelcia75 Re: Mamusie z Tójmiasta! 20.09.04, 12:42
          No hej,własnie gdzie jestescie dziewczyny?
          Umnie 40 tydz dzis sie zaczął,jakies kłucia sporadycznie,czasem cos zaboli.
          Dwa razy chcieli mnie połozyc do szpitala,Ci z Klinicznej i Ci z Zaspy.
          W Wojewódzkim okazało sie ze niema takiej potrzeby.
          Przytyłam 20kg w pasie 116 cm,czekam na poród,dzis ide do ginka,a jutro do
          przychodni przyszpitalnej,ciekawe co powiedza?
          Chce rodzic nadal w Wojewódzkim,jak nie bedzie miejsc to się tam połoze na
          schodach,hihi
          pozdrawiam ja i 40 tyg Maks
          • kolmi Re: Mamusie z Tójmiasta! 23.09.04, 12:51
            Hej dziewczyny!
            Jak miło że wątek odzył trochę i sie pokazały mamy trójmiejscie smile)
            Ja już w zaszadzie kończe być ciężarówką, termin minął 22.09 i oczywiście nic
            sinie nie dzieje, ale na sobotę jestem umówiona z moim ginem w szpitalu i
            zobaczymy czy mój synek zdecyduje sie wyjść... smile Będę rodzić w Redłowie i mam
            nadzieję że nie będzie zbyt ciężko. Pewnie częściej będziemy sie spotykac na
            rówieśnikach, bo nie wyobrażam sobie już dnia bez forum hihi, uzalezniłam sie
            od czytania smile))
            Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i do zobaczenia jesszcze tu albo "po
            drugiej stronie"
            KAsia i Maks
    • sandraw Re: Mamusie z Tójmiasta! 20.08.04, 06:59
      dziewczyny coś zniknęły mi posty trójmiejskie, odezwijcie się, te co jeszcze
      zaciążone i te co już po wszystkim wink
      a ja zaczełam 16 tydz wink i ani grama na plusie wink
      • kornelcia75 Re: Mamusie z Tójmiasta! 20.08.04, 18:17
        No własnie gdzie dziewczyny z Gdańska?
        U mnie 35 tydz choc usg wykazało ze mam 2 tyg do przodu ale jest to w granicach
        normy,mały tydz.temu wazył 2700 i ma się dobrze.
        ja w plusie 16 kg,hihi i 114 cm w pasie,puchna mi nogi i dokuczaja plecki.
        ale coraz blizej finału,z czego sie cieszę ale i tez boję.
        Pozdrawiam was i Wasze brzuszki ja i Maks
        • kolmi Re: Mamusie z Tójmiasta! 20.08.04, 22:09
          Ooo, widzę że nie tylko ja się martwię gdzie się podziały Gdańszczanki? Własnie
          to sąsiednim poscie pisałam na ten temat wink
          Ja jestem w 36 tygodniu, czuje sie super - szczególnie dzis jak jest chłodniej,
          nic mi nie puchnie, do przodu 8.5 kg (co mnie najbardziej cieszy hihi)i ogólnie
          całkiem wporzo. Tylko plecy bolą coraz bardziej szczególnie krzyż... Mój synek
          rośnie w normie, ma ok. 2600 g a i wyniki tez mam na szczęście ok więc chyba
          wszystko jest w porządku. Planuje rodzic w Redłowie, może któraś z Was tez ma
          termin na ok. 20 wrzesnia albo wcześniej? miło by było sie spotkać smile
          Pozdrawiam Kasia
          • sobeautyfull Re: Mamusie z Tójmiasta! 20.08.04, 22:53
            Miło ,że wątek odżywa. U mnie końcówka 24 tygodnia, do przodu ok 6kg,
            samopoczucie fantastyczne , oby tak dalej.. Nadal planuję rodzić w Wojewódzkim
            jeśli tylko będą tam miejsca. Od poniedziałku zaczynam poszukiwania ciążowych
            ciuchów , bo już w nic się nie mieszczę.Pozdrawiam trójmiejskie mamuśki
    • piastka Re: Mamusie z Tójmiasta! 20.09.04, 09:19
      Hej 3-miastki,
      Nie jestem zbyt aktywna na forum, ale z przyjemnością je poczytuję w wolnych
      chwilach. Mam wrażenie, że większość oczekujących ze starych wątków już się
      wykruszyła w kierunku e-dziecka. U mnie już końcówka (37 tydzień) - sukcesem
      jest fakt, że donosiłam bez szwu na kiedyś niewydolnej szyjce m. (7 lat temu
      musiała być podwiązka). Dzidzia strasznie się wierci, aż mi jej żal, bo nie ma
      zbyt dużo miejsca, tym bardziej, ze mało przybrałam (8-9 kg przy wadze
      wyjściowej 57 kg). Niestety uparciucha (XX) od miesięcy siedzi głowa do góry i
      tak już może pozostać, co dla mnie oznacza CC. Jeżeli tak się stanie, to
      wybieram szpital na Klinicznej - ew. na Zaspie, gdyż mają b. dobrą opiekę
      noworodkową (może też lepszych specjalistów od cc). Jeżeli się obróci -
      zaryzykuję szpital Morski w Redłowie, chociaż nie jestem do niego przekonana.
      Spakowałam już Torby dla siebie i dziecka, ale za bardzo mi się nie spieszy do
      tego Przełomowego Momentu. Czuję, że pod koniec września lub na początku
      października nadejdzie on n i e u c h r o n n i e.
      Bezproblemowych ciąż i porodów dla wszystkich forumowiczek!
      • iziak80 Re: Mamusie z Tójmiasta! 20.09.04, 14:27
        Hej dziewczyny dołączam się do tego wątku. Jestem w 24 tyg ciąży, mieszkam w
        Rumi a planuję rodzić w Wejherowie. Fajnie że odnalazł się ten wątek
        Pozdrawiam
        Iza i (chyba)Bartek
      • ka_wier Re: Mamusie z Tójmiasta! 21.09.04, 10:19
        hej Piastka, to daj znac jak ci poszło, bo to już na dniach. ja siedze już na
        lipcowym forum rówieśników. Stachu rośnie jak burza, waży już 6600 (ma 2
        miesiace), gada, dyskutuje, zaczyna chwytać. głowe podnosi od samego początku,
        ale od 3 tygodni dzwiga się na przedramionach i przewraca. słowem jest
        strasznie silny. no i nareszcie spokoj z kolkami- mam nadzieję ze na stałe bo
        to dopiero tydzień.
        aha rodziłam na Zapie, gdybyście miały jakieś pytania, bedę tu zaglądać.
        serdecznie polecam.
        • sobeautyfull Re: Mamusie z Tójmiasta! 22.09.04, 13:37
          ka_wier!
          Ja mam pytanie odnośnie szkoły rodzenia na Zaspie , czy to prawda ,ze jest
          bezpłatna? I jeszcze jedno wiesz może ile kosztuje ZZO na Zaspie i czy trudno
          je dostać? Z góry dziękuję jeśli znasz odpowiedzi.
          • anmaba Re: Mamusie z Tójmiasta! 22.09.04, 13:50
            Hej sobeautyfull!
            Wlasnie (tydzien temu) zaczelam chodzic do szkoly rodzenia na Zaspie - jest
            bezplatna i jak na razie (2 wyklady za mna) jestem zadowolana. Dzis ide na
            pierwsze cwiczenia (jestem bardzo ciekawa co mnie czeka).
            Z tego co wiem, raczej ZZO trudno dostac, bo nie maja podpisanej umowy z...,
            wlasnie nie pamietam z kim (szczerze mowiac nie sluchalam uwaznie na wykladzie,
            bo zdecydowalam urodzic bez znieczulenia.
            Pozdrawiam.
          • ka_wier Re: Mamusie z Tójmiasta! 23.09.04, 09:27
            hejka, miałam cesarkę więc nie wiem ile kosztuje zzo, ale cos mi sie obiło o
            uszy ze 400-500, ale koniecznie trzeba sie umówić wcześniej zeby był
            anestezjolog. zreszta przy mojej cesarce troche czekalismy na anestezjologa,
            była 22 w nocy. wiec widzisz czasem ich nie ma nawet jak sa na gwąłt
            potrzebnismile)) ale nie martw sie bo w czasie porodu podaja rózne znieczulacze,
            scopolan, głupiego jasia czy tramal... (moja szwagierka dostała pełn zestaw
            oprócz zzo oczywiscie)
            szkoła rodzenia jest bezpłatna, jak się ma skierowanie od lekarza.
        • piastka Re: Mamusie z Tójmiasta! 22.09.04, 17:07
          Ka-wierko,
          Gratuluję Ci synka i pomyślnie zaliczonych pierwszych miesięcy (kolka jest
          okropna!). Wrażenia po trudnym porodzie też pewnie już przyblakły...dzięki
          macierzyńskim "hormonom".
          Na pewno się zgłoszę na forum, jak już będzie po wszystkim. Ponieważ jednak
          mój lekarz prowadzący jest do końca września na urlopie - to na razie nie
          bardzo wiem jak postąpić z planowaniem ew. cesarki(podobno powinna być ok. 2
          tygodni przed terminem, żeby uniknąć tej strasznej sytuacji, kiedy zacznie się
          poród, a lekarze nie zdążą wykonać cięcia i w efekcie rodzą się nóżki i tułów,
          a główka zostaje!) Muszę gdzieś wykonać USG i upewnić się, czy mała utknęła w
          swojej ulubionej pozycji pośladkowej.
          Przy okazji szkoły rodzenia na Zaspie - byłam dzisiaj w "Mama i Ja" na
          ul.Grunwaldzkiej kolejny raz przymierzając się do wózków; dla uczestniczek
          szkół rodzenia (a chyba nie tylko) wózki Bebecar są w promocyjnej cenie (ok.
          400 zł w dół).
          Pozdrawiam.
          • sobeautyfull Re: Mamusie z Tójmiasta! 24.09.04, 17:44
            Dzięki Kochane za odpowiedzi.
            anmaba, zastanawiam się czy skoro Ty chodzisz do szkoły od tygodnia, to kiedy
            zaczyna się nowy kurs, obym się załapała- skierowanie dostanę dopiero w
            poniedziałek i wtedy zamierzam zadzwonić.Jestem od jutra w 30tc więc trochę mi
            się spieszy . Co do ZZO to cały czas nad tym myślę, niezbyt mnie stać na taki
            wydatek, z drugiej strony nie rodzi się codzień , a chciałabym poród przeżyć
            jak najlepiej. Wcześniej nawet nie brałam pod uwagę takiej możliwości , ale od
            jakiś dwóch tygodni zaczął mnie dopadać strach przed porodem stąd takie
            rozważania. Podobnie jak anmaba planuję rodzić w Wojewódzkim , mam nadzieję ,że
            się uda, termin mam na 12grudnia. Pozdrawiam Was gorąco no i wasze
            maleństwa.Odzywajcie się częściej , bo to bardzo miły wątek.
            • malizna74 Re: do Karoliny (ka-wier) 24.09.04, 20:35
              Najprawdopodobniej będę miała cc na Zaspie. Mam więc do Ciebie parę pytań:
              Czy przynoszą dziecko do karmienia od początku i czy nie ma z tym problemów?
              Ile dni trzymają po cięciu w szpitalu?
              Czy Tatuś mioże być przy cc obecny i ewentualnie za ile? A jak nie, to czy Twój
              mąż np czekał na korytarzu i mógł od razu zająć się dzieckiem?

              Z góry dziękuję, Dorota
              • ka_wier Re: do Karoliny (ka-wier) 24.09.04, 21:14
                hejka.
                tak, dzieciatko przynoszą jak tylko cie zszyją i zawioza na salę. wyglada to
                tak, że jak wyjma je z brzucha dają mamie na małego całusa, potem tata z
                lekarzami idzie je oglądać, odciać pępowinę. w miedzyczasie ciebie zszywają,
                potem zawożą do sali a tata idzie za tobą z rzeczami. chwilkę potem przynoszą
                malucha do ciebie. i przystawiają. i to w ogóle bylo super bo nie spodziewałam
                sie że od razu coś mi z cycków poleci a jednak...
                no i bedziesz słyszała płaczące dzieci i nie martw sie ze to twoje, bo zawsze
                ma sie to wrazenia, a twoje pewnie będzie trochę otumanione i bardzo
                cichutkiesmile))

                tata moze stać na sali ajkies 3 metry od ciebie, w miejscu dla pediatrów, bo
                pewnie będzie tez pediatra. widzi co się dzieje. mój mąz zobaczyła jak ja sie
                zaczynam zwijać i spanikował ale pediatra mu wytłumaczyła ze jak przekładają
                śledzionę (chyba) to sie ma odruch wymiotny.

                pamiętaj w czasie cesarki może ci się zrobic niedobrze, od razu to mów, żeby
                nie zwymiotowac, od razu cos ci podadzą. ja wymiotowałam 2 razy, bo nie
                zdążyłam powiedzieć, a to nieprzyjemne, bo przeciez jesteś na czczo, zresztą
                keidy to jest przyjemne.

                po cięciu lezysz 4 dobysad((( i to jest najgorsze, bo chce sie uciekac i
                człowiek sie czuję taki samotny i stęskniony. jak na 2 dzien dają ci dziecko
                już na stałe to jest lekka panika. wiesz ledwo się można ruszać, a tu jeszcze
                taki bezbronny maluszek. do tej pory on jest w takiej salce z innymi małymi
                cesarzamismile))

                tak było u mnie. pamiętaj ez że mozesz się wszystkiego domagać, a przede
                wszytskim twój mąż bo ty będziesz trochę otumaniona.

                aha, po cc kłada ci na brzuchu cos co mi sie wydawało cegłą. na 6 godzin, zeby
                zaczeła sie obkurczać macica. potem przestaje dzialać znieczulenie i wtedy to
                zaczyna uwierac jak jasna cholera. nie czekaj proś o środki znieczuleniowe. ja
                chciałam byc dzielna i w końcu się pobeczałam z bólu. a jeszcze były przede
                mną 2 godziny "cegłowania".

                i bedzie dobrze. tam jest naprawdę świetna opieka.
                i zaopatrz sie w jakieś dobre suchary bo drugiego dnia jest dieta i daja tam
                takie obrzydlistwa, że lepiej miec własne. ja miałam sucharki, leibnize,
                petitki. i duuużo wody.

                mog labym jeszcze długo, w razie wątpliwości pytaj.
                k
                • sandraw znów witam 25.09.04, 06:53
                  dawno nie pisałam, zdążyliśmy w tym czasi odbyć 3-tygodniowe wakacje wink

                  jestem w 21 tc, czyli połowinki z mną, ale ten czas leci, z drugiej strony
                  czekam już na ten luty...

                  ze względu na problemy w pracy sytuaację mam zdziebko stresującą, ale co
                  zrobić, od grudnia planuję iść na zwolnienie...

                  jak wasze zakupki? ja na razie nie mam absolutnie nic, ponoć w klifie mieli
                  wyprzedaże ciuszków, ale jakoś się nie wybrałam... najpierw przejrzę kartony z
                  ciuszkami po starszej córci a później ew. podokupuję.

                  pogoda w trójmieście zmienna, ale niestety lato już się skończyło...

                  życzę Wam miłej ciąży, szybkiego i bezbolesnego porodu. Ja nie szykuję się ani
                  na zzo ani na cc, nie odczuwam żadnego strachu, w przeciwieństwie do tego co
                  odczuwałam w pierwszej ciąży, i z tego bardzo się cieszę wink

                  nadal nastawiam się na wojewódzki, a jak nie będzie miejsca to kliniczna wink
    • kornelcia75 urodziłam 27.09.04, 19:33
      23.09.04 o godz.21.50 urodziłam swojego synka Maksa
      wazył 3620,mierzył 55 cm od wczoraj jestesmy w domku
      powoli wracamy do sił.
      pozdrawiamy ja i Maksio
      • piastka Re: urodziłam 28.09.04, 09:17
        Wspaniale Kornelciu: gratulacje (zazdroszczę).

        Byłam wczoraj na USG i moja mała jest trochę dziwnie mała; zaczęłam 38 tydzień -
        a dziecko ma wymiary dla 35 tygodnia. Sądziłam, że będę miała kolejną duża
        córkę (poprzednia miała 60cm w dniu urodzin 10 dni przed terminem) - a tu taki
        malec. Mam nadzieję, że te wszystkie pomiary USG w III trymestrze są obarczone
        dużym błędem (oczywiście na typowych aparatach USG).Chociaż z drugiej strony od
        dwóch lat mam niedoczynność tarczycy (tarczyca się sama niszczy)i boję się, że
        to może mieć jakiś wpływ na dziecko, mimo że biorę odpowiednie leki.
        Pozdrawiam oczekujące i te, które doczekały (się).
        • ka_wier Re: urodziłam 28.09.04, 11:28
          Piastko!!
          niczym się nie martw, ja też mam niedoczynnosc i wszystko było ok. a że
          dzieciaczek mniejszy, ... przeciez sama wiesz że łatwiej się urodzismile)))
          moja kumpela z niedoczynnoscia urodziła jedna córke 2900 a drugą 4600...
      • ka_wier Re: urodziłam 28.09.04, 11:26
        Kornelcia!!!! gratulacje!!!!!!!!!1
        daj znać jak było gdzie itd. i dołącz do rówiesnikówsmile)))))))
        do usłyszenia
    • kornelcia75 kawierko 28.09.04, 22:01
      Urodziłam w Wojewódzkim,poród opisałam na wrzesniowo pazdziernikowych
      mamuskach,jestem bardzo zadowolona ze szpitala i polecam.
      ja i Maks pozdrawiamy
    • piastka Re: Mamusie z Tójmiasta! 12.10.04, 11:16
      Ależ ten wątek wątły.. Nie było mnie parę dni, bo w końcu zakończyłam tę ciążę.
      Malutka (nawet nie taka mała, jak wskazywało USG: 3215g +56cm) wypchała się na
      ten świat z moją skromną pomocą 7 października o 7 rano po 5 godzinach od
      pierwszych skurczy. Szpital na Klinicznej będę wspominać miło - a zwłaszcza
      elegancką odnowioną porodówkę i opiekę lekarzy oraz położnych. Przydałby się
      jeszcze remont "sal położnic", ale wiadmomo, jaka jest sytuacja finansowa
      służby zdrowia.
      Pozdawiam 3-miastki.
      • anlipa Re: Mamusie z Tójmiasta! 12.10.04, 14:54
        Piastka
        Gratuluję! Wydaje się, że raczej nie męczyłąs się bardzo. Dużo szczęścia teraz
        zycze i dobrego humoru
      • ka_wier Re: Mamusie z Tójmiasta! 13.10.04, 10:11
        Piastko, gratulacje!!!!!!!1 Staszek wita rówieśnicę- a jak imię maluszka?
        gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
      • sandraw Re: Mamusie z Tójmiasta! 13.10.04, 10:12
        piastka serdecznie ci gratuluję! jej ciesze się że kliniczną miło wspominasz bo
        jeżeli mnie nie przyjmą do wojewódzkiego to właśnie tm pojadę..

        życzę wam dużo zdrówka, i rośnijcie zdrowo dziewuchy!!!
    • piastka Re: Mamusie z Tójmiasta! 13.10.04, 10:41
      Bardzo dziękuję za wszystkie gratulacje. Co do porodu - to rzeczywiście nie
      umęczyłam się za bardzo, chociaż bolało nie mniej niż przy porodach
      wywoływanych. Ale za to było szybko. Jeszcze tylko muszę przebrnąć przez
      pierwsze tygodnie, aż dzidzia (niestety jeszcze bezimienna) się zaadaptuje do
      nowego świata. I wyspać się kiedyś...

      Z imion najbardziej podoba mi się Kalina, ale mężowi kojarzy się z radzieckim
      filmem Kalina Czerwona. Może wybiorę jego propozycję: Malwina. Ale nie czuję
      tego imienia jeszcze. Nie chciałabym, aby było zbyt popularne, jednocześnie
      musi pasować do nazwiska.

      Jeszcze mała uwaga: na Klinicznej nie zaproponowano mi żadnej lewatywy,
      golenia, ani nie zrobiono nacięcia. Niestety - to trzecie by się przydało, gdyż
      pęknięcie źle się goi - trzeba będzie korygować. Gdybym wiedziała wcześniej -
      poprosiłabym o fachowe nacięcie.

      Gorąco pozdrawiam w ten zimny dzień.
    • hanyszka podciagam watek! 03.11.04, 11:59
      Bo jakos tu pusto od paru tygodni.
      • apax gin ze szpitala na Zaspie 03.11.04, 13:02
        Pytałam już dziewczyn na białejliście ginekologów ale zadam to pytanie jeszcze
        tu, bo może nie wszystkie tam zaglądają smile. Zbieram info o ginach z Zaspy.
        Kogo poleciłybyście najbardziej. Kto nie "zdziera skóry" a jest dokładny i ma
        USG w gabinaecie? Pomóżcie mi się zdecydować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka