wanna1999 21.12.04, 17:40 Dziewczyny, jak mi się chce sushi!!! Od kilku tygodni tak za mną łazi. Ostatnio to nawet zrobilam w domu takie "oszukane" z pieczonym lososiem, ale... to nie to - ja chce maki i rybkę maślaną. Czy ktoraś z was zgrzeszyła??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pasmois Re: SUSHI 23.12.04, 09:39 Kochana, ja zgrzeszylam w 12 tc jedzac moze oszukane sushi bo z wedzonym lososiem, ale mialam podobna jazde jak Ty ) Nie szalejmy. W Japonii kobiety jedza sushi. Idz tylko w sprawdzone miejsce albo zrob sam ( ja tak robie). Ja mam jazde na tatara, ale tego sie juz nie odwaze... Smacznego i zdrowka. Wesolych Swiat Odpowiedz Link Zgłoś
sierpniowka Re: SUSHI 27.12.04, 13:49 poniewaz mieszkam w lodzi i na swieze ryby moge sobie popatrzec tylko w sieci... poszlam z fasolka na kompromis.. kupilam talerz do sushi. i wlasnie z niego jem... wszystko co nie jest sushi oczywiscie i jeszcze te sery plesniowe... a to dopiero poczatek...! www.snugglepie.com/ezb/46372 trzymajcie sie! Odpowiedz Link Zgłoś
aneta61 Re: SUSHI 28.12.04, 00:47 Ja na poczatku ciazy zgrzeszylam ale wtedy jeszcze nie wiedzialam ze moze byc to niebezpieczne.Przed ciaza namietnie zwiedzalam wszystkie warszawskie restauracje sushi(ulubiona-made in Japan) Odpowiedz Link Zgłoś
wanna1999 Re: SUSHI 28.12.04, 12:01 A znasz tę na placu teatralnym z łódeczkami? Niezła. Lubię jeszcze na Hożej Piccolo Bacio - połączenie kuchni włoskiej i japońskiej - dla mnie pełnia szczęścia... Odpowiedz Link Zgłoś
jch6 Re: SUSHI 30.12.04, 20:01 Hihihi, ja zjadłam całego śledzia na surowo, takiego lekko posolonego. Rany ale mi smakowało. Oczywiście wszystko świeżutkie, mam to szczęście, że mieszkam w Gdyni. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: SUSHI 02.01.05, 22:00 Grzesze regularnie, tak mniej wiecej co tydzien. Przez pol ciazy mialam odpaly, ze sie zle odzywiam i robie krzywde Brzuchowi, ale przemyslalam sprawe doglebnie i grzesze. No, ale mam pewnosc, ze jem superswieza rybe - mieszkam w japonskiej dzielnicy w Düsseldorfie.. nic wiecej nie napisze, bo i tak pewnie nadal dostajesz slinotoku czytajac posty dziewczyn... w kazdym razie Japonczykow tu mieszkajacych nie dziwi widok Brzuchatki nad sushi. Pytaja sie tylko, kiedy bedzie Junior. W sumie nie mialam do tej pory zadnych klopotow zachciankowych oprocz ssania na bialy ser, ktorego tu nie ma na szczescie swiateczna dostawa lezy w zamrazarce Jesli nie masz pod reka NAPRAWDE swiezej ryby, to coz...zycze wytrwalosci! Kasia+Junior za 4 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
wanna1999 Re: SUSHI 03.01.05, 12:45 no to zgrzeszyłam... w sylwestra, zamiast szampanika (świętowaliśmy z męzem i córcią przy bezalkoholowym Piccolo) zaszaleliśmy z sushi. Ale wyżera... Mniam, mniam, szkoda tylko że mój apetyt na sushi ani na chwilę nie osłabł. Odpowiedz Link Zgłoś