piechcia5
08.12.06, 07:17
wczoraj byam u lekarza, który wydawałby się ze jest ok. Przyjmuje na NFZ w
Tarnowie Podgórnym. Kiedyś mi pomógł jak miałam torbiel na jajniku. Moja
wizyta u niej bo tj pani doktor trwała ze 3 no moze 4 minuty. Zrobiła mi usg
i to wszystko. Nie zbadała piersi, nic kompletnie nic. Mam plamienia przed
miesiaczką 2-3 dni i mówię jej o tym a ona zignorowała i mówi,że to moze byc
od jajnika bo jest stan zapalny. Nie dała na badanie skierowania , a nawet
nie wspomniała o badaniu prolaktyny ani progesteronu. Moze jestem
przewrazliwiona, ale czułam,ze traktuje mnie jak maszynkę do robienie kasy,
im wiecej przyjmie tym wiecej dostanie. Staramy się o dziecko, a ona
pozapisywała mi jakis antybiotyk i butapirazol do odbytu. A jak już
zaciążyłam? CZy ona by wykryła na usg ze coś jest? Dziś jest mój 20 dc i ie
wiem co robic. pozdrawiam