Dodaj do ulubionych

litości.........

11.10.06, 09:02
drogie mamy! wiem jakie są teraz czasy - pogoń za pieniądzem, bo bez tego ani
rusz- ale czy nie macie litości dla swoich maluszków. dzisiej po raz pierwszy
posłałąm swoją niunie do złoba po 1,5 tyg. przerwie chorobowaj. i co ?? i sie
załamałam. juz w dzrzwiach przywitały mnie dzieciaczki z glutem zieloniutkim
po same usteczka, do tego wstrętny kaszel i ogólnie atmoosfera oddziału
zakażźnego. sie zastanawiam po co ja siedzialam z malą w domu przez tenm
czas?? po co to wszsytko? ptrzeciez pewnie zaraz znowu sie zarazi od jakiegoś
smarkacza. wiem ze jest cieżko z zoatsniem w domu jak sie pracuje - wiem bo
sama to przechodze. ale gdybyśmy wlasnie te nasze pociechy przetrzymały az
sie wychoruje ( chociażby te najgorsze dni)to nie musialybysby kominowac ze
zwlonieniami, opieką itp. czy tylko ja mam takie zdanie??
Obserwuj wątek
    • mania2424 Re: litości......... 11.10.06, 10:17
      gdybym myslała twoimi kategoriami musiałabym ze swoim synem siedziec w domu
      nieustannie od czerwca bo tyle wlaśnie ma juz nieprzemijający katar na który
      nic nie pomaga, ani kropelki, ani syropki ani homeopatia ani domowe sposoby ani
      leki alergiczne. Od tego czasu pewnie straciłabym prace i byłabym z całą
      rodziną na utrzymaniu podatników.
      A tak, ja pracuje, syn chodzi mimo kataru do żłobka a lekarz w przychodni
      wydaje mi zaświadczenie że zdolny do żłobka. Lekarz mówi że katar nie jest
      powodem by dziecko siedziało w domu. Że to normalne i że katar nie jest
      zaraźliwy. czekam na zabieg usunięcia migdałka gardłowego bo to podobno jest
      powodem ciągłego kataru.
      Pozdrawiam Cię serdecznie i życze zdrowego dziecka
      • agafo do mania 2424 11.10.06, 11:19
        nie chodzi o myślenie takimi czy innymi kategoriamui ale o zdrowie dziecka, a
        ty skoro juz tyle przeszlas i tyle masz doczyienie z katarem to powinnas
        odróżnic ten- nie wiadomo skąd, od tego chorobowego-grypowiego czy jakiegos
        takiego. i wiem ze wypisanie przez lekarza kwitku o zdolności chodzenia dziecka
        do złoba jest dla nas zbawienne aleeeeeeee..........., a zresztą. jezeli chodzi
        o ten katar i wypowiedzi lekarzy to jest bardzo różnie- mój mi nie chcial
        wypisac takiego zaswiadczenia- widocznei odróznił !!!!! dobra nie chodzi o to
        by sie przekomazac lecz o zdrowie naszych dzieciaków- a przy tym i nasze!!!! ja
        tylko poddałam temat i chcialam poznac opinie i tok myslenia reszty mam. wiec
        wielki dzieki za twoje zdanie i mam nadzieje ze synkowi katar wtreszcie minie,
        a moja niunia nie bedzie sie z takim zmagaC. pozdrawiam
      • maja234 Re: litości......... 11.10.06, 11:20
        ja swoją córe też posyłałam do żłobka z katarkiem. Lekarka powiedziała
        również - przy wypisywaniu zaświadczenia- że katar nie jest wskazaniem do
        zostania dziecka w domu.
        Katar został opanowany, ale walczyliśmy z nim prawie cały wrzesień.
        Teraz na wzmocnienie i uodpornieni podaję jej tran (Bio Marine).
        Nawet chetnie go pije.
        • mmala6 Re: litości......... 11.10.06, 11:30
          my mamy katar od m-ca.Woda lala sie z nosa i same opiekunki mowily,ze to nic
          takiego.Jak katar byl zielony to bylismy w domu, oprocz kataru byly tez inne
          atrakcje.Teraz od pn chodzi znowu do zlobka, kataru wlasciwie nie ma a jak jest
          to taki bezbrawny.Dzisiaj rano jak go odprowadzalam to w sali byla trojka
          dzieci z zielonymi gilami do brody.Podejrzewam wiec ze lada chwila Mlody tez
          bedzie taki mial....
          • caixa Re: litości......... 11.10.06, 12:07
            a moja córa od 3 tygodni ma katar i kaszle. pierwszy tydzień siedziałam z nią w
            domu, nic nie pomogło, poszłyśmy znów do lekarza, a lekarz stwierdził że
            dziecko jest zdrowe, katar ma od ząbkowania a kaszel od kataru.... miało
            potrwać jeszcze tydzień a tu już trzeci tydzień nic się nie zmienia, byłam już
            u dwóch kolejnych lekarzy, którzy potwierdzili diagnozę tamtego i wypisują
            zdolność do żłobka, chociaż "gile" ma do pasa i kaszle a ogólnie wogóle nie
            widać żeby dziecko było chore. Wierzę że mamy są rozsądne i nie puszczają
            naprawdę chorych dzieci do żłobka, mnie możnaby było o to posądzić widząc katar
            u mojej córy, ale rzeczywistość jest inna.
            Zdrówka życzę wszystkim maluchom a mojemu końca "gilowania"wink

      • kania_kania Re: litości......... 11.10.06, 12:13
        Zielony katar jest wskazaniem do zrobienia wymazu. Moja corka nawet po usunieciu
        3 migdala ma wciaz problemy z katarem i przy kazdym nawrocie robimy wymaz. Do
        tej pory udalo sie jej juz wiele roznych kolonii bakterii wyhodowac.

        I wlasnie wynik wymazu jest wskazaniem do zostania w domu. Ale z doswiadczenia
        wiem, ze lekarze BARDZO RZADKO wypisuja skierowanie na wymaz. A zwlaszcza u
        zlobkujacych malych dzieci w nosie moga sie legnac przerozne paskudztwa...

        Kania
        • caixa Re: litości......... 11.10.06, 12:18
          no właśnie!
          ja nie dostałam od lekarza skierowania na wymaz. chciałam nawet zrobić to
          prywatnie, ale powiedziano, że bez skierowania nie zrobią...chyba udam się
          znowu do lekarza i bez skierowania nie wyjdę!
    • sdomitrz Re: litości......... 11.10.06, 12:57
      Oczywiście że trzeba zrobić wymaz!
      A może to akurat jeden z słynnych pneumokokków się zagnieździł w małym nosku.
      Albo jakaś bakteria. Jak nic nie pomaga, to jeszcze nie oznacza, że dziecko
      jest zdrowe. Trzeba szukać przyczyny, tak po prostu zielone gile się nie
      pojawiają i same z siebie nie znikają.
      Trzeba je leczyć. Po zrobieniu posiewu + antybiogramu będzie wiadomo, co
      wwywołuje ten katar.
      Nie wiem, ja nigdy nie posyłałam dzieci z zielonym katarem. W przedszkolu syna
      to nawet by go nie przyjęli na salę z zielonym katarem.
      Póki leci woda - OK, ale jak wiadać, że rozsiewa bakterie, to przepraszam i do
      widzenia.
      • caixa Re: litości......... 11.10.06, 13:23
        u nas nie ma zielonego kataru, tzn. był ale wtedy właśnie tydzień siedziałyśmy
        w domku. wiem że zielony oznacza kłopot. ten jest żółtawo-biały, tylko leci na
        okrągło. pneumokoki raczej wykluczam bo dzidzia jest po szczepieniach na
        pneumokoki, więc wierzę że to z ząbków, ale jak się nie poprawi to napewno
        zrobię wymaz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka