clean1
07.11.10, 14:54
Znowu mnie dopadło myslenie.
Co dalej ze mna? Jak długo pozyje, itd...
Jak to wyglada statystycznie, u ilu osób (świadomych choroby, "pilnujacych się" itp.) wystepują powikładnia, postepuje najpierw zwłuknienie a potem marskość? Itd... itd...
Wiem, że to wszystko sprawa indywidualna, ale... No właśnie zawsze to "ale"...
Od Pani doktor, po nieudanym leczeniu, dostałem info o leczeniu i m.in. takie: leczony był /.../ w programie badawczym /.../ otrzymywał preparat pegylowanego interferonu alfa-2a (Pegasys) oraz rybawirynę /.../ otrzymywał Eltrombopag, tj. analog trombopoetyny. Zastosowane leczenie nie przyniosło efektu w postaci eliminacji wiremii HCV RNA: uzyskano częściową odpowiedź wirulosogiczna (spadek wiremii o>2log w 12 tygodniu terapii) bez eliminacji wirusa w 24 tygodniu /.../ leczenie kontynuowano z uwagi na podejrzenie progresii choroby wątroby w kierunku marskości wątroby (cechy nadciśnienia wrotnego w badaniu ultrasonograficznym) /.../ z uwagi na małopłytkowość, w chwili obecnej brak jest mozliwości skutecznej i bezpiecznej terapii przeciwwirusowej /.../.
Znowu zaczynam sie bać(!) Straszecznie!
Proszę napiszcie mi coś optymistycznego. Potrzebuje tego teraz jak powietrza.
:-(