sanatorium?

IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.14, 10:48
Mam pytanie do forumowiczow: czy sa przeciwskazania do pobytu w sanatorium jesli jest sie chorym nz WZW-C?
Uscislajac: 1,5 miesiaca wstecz przerwano mi leczenie poniewaz nie bylo odp "-", wprawdzie juz czuje sie dobrze, wyniki bardzo mi sie poprawily - szczegolnie hg - ale "wyskakuja" mi raz za razem moje zaprzeszle choroby typu: korzonki, rwa, chore kolana itd wiec chcialabym starac sie o sanatorium.
I stad pytanie: czy nfz ma przepisy zakazujace osobom chorym na HCV na pobyt w sanatorium?
    • magdallena_28 Re: sanatorium? 16.06.14, 19:12
      Wirusowe zapalenie wątroby jest przeciwwskazaniem do pobytu w sanatorium .Nie umiem powiedzieć dlaczego mimo ,że jestem fizjoterapeutą . Pewnie jakieś zaszłości z przeszłości
      Myślę ,że nie miałabyś problemu z rehabilitacją w trybie ambulatoryjnym . Jeśli szczególnie nie zależy Ci na kąpielach leczniczych ( np siarkowych czy radonowych )i borowinach oraz piciu wód leczniczych to z całej reszty tzn krioterapii ,prądów ,lasera ,magnetoterapii diatermii światłolecznictwa i innych zabiegów fizykalnych oraz kinezyterapii możesz korzystać w miejscu zamieszkania.
      Jeśli chodzi o pobyt u uzdrowisku to zostaje komercja i nie przyznanie się wtedy do WZW

      www2.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=m8&ms=697&ml=pl&mi=697&mx=0&ma=13910
      • Gość: qwertyui Re: sanatorium? IP: *.internetia.net.pl 16.06.14, 22:09
        A czy w tym rozporządzeniu nie chodzi o wirusowe zapalenie wątroby przenoszone innymi drogami niż kontakt krew-krew? Wiem, że nie zostało to tu sprecyzowane, ale znam przypadki osób z WZW C korzystających z sanatoriów i tego nie ukrywały.
        Ważny jest też zapis w nagłówku:
        Zarówno wskazania i jak i przeciwwskazania są analizowane indywidualnie w odniesieniu do każdego pacjenta.
        W moim odczuciu (i praktyka to potwierdza) zakażenie HCV nie jest bezwzględnym przeciwwskazaniem do leczenia uzdrowiskowego.
    • gamma101 Re: sanatorium? 16.06.14, 22:11
      P/wskazaniem jest tylko ostre WZW (A, B, C). Natomiast przewlekłe WZW B i C są jak najbardziej wskazaniami: www2.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zal1_leczuzdr_05012012.pdf
      Natomiast jedynym w Polsce szpitalem sanatoryjnym o profilu hepatologicznym jest Długopole Zdrój leżące w Kotlinie Kłodzkiej na Dolnym Śląsku i należące do grupy uzdrowisk Lądek-Zdrój: uzdrowisko-ladek.pl/index.php?page=1
      Niejeden pacjent który tam był i mineralną wodą swoją schorowaną wątróbkę tam "leczył" ;-))) czeka z wielką niecierpliwością aż upłynie 24 miesiące by znów tam pojechać.
      Pzdr.
      • Gość: gadus Re: sanatorium? IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.14, 23:15
        "Jeśli chodzi o pobyt u uzdrowisku to zostaje komercja i nie przyznanie się wtedy do WZW"
        Wniosek: trzeba bedzie chyba z tej rady skorzystac:) ale tak mysle czy mozliwe jest - w erze "ewusia" itp, ze moje WZW wyjdzie na wierzch lub w papierach jest odnotowane - choc nie mialam sygnalu z sanepidu a powinnam bo obowiazkiem szpitala jest te przypadki zglaszac.
        W razie co bedzie "ryzykfizyk" - napawa mnie taka kombinacja ciut obrzydzeniem ale: jak w chorym systemie sa chore i nienormalne przepisy to coz nam zostalo: dzialac podobnie i udawac, ze "nic sie nie stalo" - adekwatnie do obecnej sytuacji:):)
        Glownie chodzi o podkurowanie chorob i dolegliwosci ortopedycznych i zwyrodnieniowych, watrobka musi poczekac do nowych lekow:) Dziekuje za rade i Pozdrawiam serdecznie.
        • kiepski476 Re: sanatorium? 16.06.14, 23:18
          Chyba nie przeczytałaś, co ci napisał dr Gamma. Przeczytaj uważnie.
          • Gość: gadus Re: sanatorium? IP: *.dynamic.chello.pl 16.06.14, 23:38
            Dzieki kiepski:) Po ponownym przeczytaniu znalazlam:
            "Sanatorium:
            d) K73 – przewlekłe zapalenie wątroby w okresie wydolności wątroby" jak najbardziej wrecz zalecane:), poczatkowo nie zauwazylam - nadal jednak sa watpliwosci czy lepiej nie mowic o WZW C? skoro priorytetem dla mnie do leczenia sanatoryjnego sa inne dolegliwosci/choroby, mam rowniez inne przewlekle np. nadcisnienie.
            • nigella356 Re: sanatorium? 17.06.14, 16:59
              A ja napiszę sarkastycznie: najlepiej żebysmy sie pozamykali po chałupach i czekali na koniec,gdyż jak to kiedyś powiedział jakis expert w tvn24-jest to choroba śmiertelna.
              • Gość: gadus Re: sanatorium? IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.14, 23:10
                :):):) niedoczekanie a wrecz przeciwnie - lecmi w zycie razem z gadem:) bo w koncu gdzie my to i on - a tak na powaznie: dziwna jest ta nasza choroba: gdybym nie miala potwierdzenia, ze mam hcv to niekiedy nie chce sie wierzyc, ze to dziadostwo we mnie siedzi a z drugiej strony cieszyc sie, ze nie jest zle i normalnie acz z umiarem i nadzieja zyc:)
                Pzdr
                • Gość: galucha Re: sanatorium? IP: *.dclient.hispeed.ch 20.06.14, 21:15
                  jak najbardziej Lądek-zdrój ,i nie ukrywaj swojej choroby .Ja prawda jeszcze nie byłam , wybieram się w połowie lub po terapii / jestem w 12 tygodniu terapii , niedługo się dowiem ile potrwa/ A do sanatorium już dzwoniłam żeby się dowiedzieć ,CHCO NAS JAK NAJBARDZIEJ RAZEM Z NASZYM GADEM. CHEJKA
                  • Gość: gadus Re: sanatorium? IP: *.dynamic.chello.pl 24.07.14, 22:28
                    Serdeczne dzieki za sanatoryjno-uzdrowiskowe rady:)
                    Uzbrojona w tak cenna wiedze udalam sie do lekarza pierwszego kontaktu aby poczynic wstepne kroki ku podleczeniu watrobki, no i psychodrama lub komedia:
                    1. Na wejsciu Pani dr z gory i jakoby jej slonce zaszkodzilo, ponuro i zla oswiadcza, ze "z wzw absolutnie nie moge skorzystac z sanatorium a poza tym czy pani wie ile bedzie czekac?" ja na to spokojnie, ze zamiast czekac bezczynnie na nowe leki lub na zejscie z tego padolu wole oczekiwac na sanatorium i sie z tym nie zgadzam bo nie mam ostrego wzw tylko przewlekle i jestem dopiero co po nieudanej terapii wiec dla mnie jest nawet wskazane uzdrowisko. Dr zobaczyla, ze jestem obeznana z tematem ciut sie ozywila i mowi: "a to trzeba by indywidualnie rozpatrzyc taki przypadek" - pkt dla mnie:)
                    2. Na moje stwierdzenie, ze ciesze sie bo w Ladku rowniez rehabilituja kregoslup i konczyny - mam zwyrodnienie, Pani dr obrazona: w kazdym sanatorium i uzdrowisku to robia, ja na to: tak tylko nie w kazdym lecza i przyjmuja z wzw - pkt dla mnie:)
                    3. Atak: dlaczego Pani chodzi do roznych lekarzy, my mamy swoich pacjentow o stalych godz., tu ciut zglupialam i: chodze do takich do ktorych mnie rejestruja - pkt dla mnie i nigdy juz do tej pani nie pojde.
                    4. Pytanie do mnie jakie biore leki nasercowe, ja: zadnych, Pani dr atakuje: jak to nie przeciez widze z karty, ze tak i wymienia moje na nadcisnienie, ja wytracona ciut: a przepraszam nie skojarzylam (droga dedukcji), ze biore nasercowe - ooo usmiech i nareszcie pkt dla Pani dr:):)
                    5. Obecnie znow wysiadly mi korzonki wiec dr daje mi skierowanie do neurologa a ja zdziwiona czemu nie do ortopedy (u ktorego mam karte) - odp dr: jak to ortopeda leczy tylko urazy a nie zwyrodnienia!!!! tu calkiem zapomnialam jezyka w japie bo od wielu lat z rwa i korzonkami chodze do ortopedy:):)
                    6. Pytanie gdzie mam ostatnie wyniki wzw, ja na to: miesiac temu cala teczke przynioslam i dwoch dr roznej specjalnosci z tej przych spisywalo, Pani dr oburzona: jak to my musimy sobie zrobic ksero! dobrze ponownie sie zarejestruje i przytargam ponownie wyniki:(
                    6.Podsumowanie wizyty: recepta na brakujacy lek, skierowanie do neurologa (juz latam jak opetana bo kontrakty sie skonczyly w tym roku wiec zostanie pryw. wizyta), stwierdzenie ze mam sobie wybrac stalego dr (a zmieniaja sie czesto jak meteory) - pkt dla Pani dr bo z wyrazna ulga i lekkim ozywieniem sie mnie upierdliwca pozbyla.
                    Moje refleksje i wnioski po tej wizycie: wydaje mi sie, ze te osoby ktore w przyszlosci chcialoby zostac lekarzami bezwglednie powinni badac psycholodzy pod katem empatii itd i powinny przejsc testy czy wogole nadaja sie do obranego zawodu czyli do "sluzby zdrowia":)
                    • Gość: Jolanta Re: sanatorium? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.14, 23:51
                      Samo życie, nieprawdaż? I tak miałaś szczęście.
                      Jedna z pań doktorowych, z którymi miałam zaszczyt mieć do czynienia, po zerknięciu na karty informacyjne z 4 hospitalizacji (z ostatnich 10 m-cy) i wyniki przeprowadzonych badań, stwierdziła, ze nic alarmującego nie widzi, bo ponieważ:
                      " Wzw to nie choroba, zwłóknienie wątroby F4 to jeszcze nie alarm, przewlekły stan zapalny przewodu pokarmowego - to wszystko nie świadczy o jakimś niepokojącym pogorszeniu stanu zdrowia. Nie miała Pani leczenia - widocznie jeszcze nie jest potrzebne. Łuszczyca przeciwwskazaniem? Pierwsze słyszę..."
                      do Twoich wniosków i refleksji dodam następny:
                      - egzamin z podstawowej wiedzy medycznej
                      • Gość: gadus Re: sanatorium? IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.14, 00:30
                        :) ogolnie to coraz czesciej mysle, ze to smiech przez lzy i anuz sie uda i wyjdziemy z gabinetow i odddzialow jakotako i w calosci:) - ale gdzie w gre wchodzi ludzkie zdrowie to robi sie dramatycznie.
                        Kiedys podczas pobytu w szpitalu na korytarzu uslyszalam rozmowe studentow medycyny na temat jaka specjalizacje wybrac, oni sie wogole nie krepowali a mnie sie zdalo, ze to zly sen:( ginekologia nie bo obrzydliwa, pediatria nie bo bachory i zbyt ryzykowna, chirurg nie bo bebechy, najlepiej ortopeda:) bo duza kasa i sie nie wybrudzi jeden z drugim!
                        A to wszystko co z nami pacjentami robia toto nazywa sie "sluzba":(:(
                        Oczywiscie nie generalizuje, bo mam do czynienia ze wspanialymi lekarzami do ktorych mam ogromny szacunek ale niestety to juz gat zanikajacy.
                    • bk1970 Re: sanatorium? 25.07.14, 00:16
                      To cała polska służba zdrowia! Mnie jedna lekarka z poradni zakaźnej skierowała do szpitala na uzupełnienie badań (pomimo tego, że posiadałam pełen komplet niezbędny do kwalifikacji do leczenia) druga na izbie przyjęć odmówiła przyjęcia, skierowanie uznając za bezzasadne bo posiadałam wszystkie badania i nie było czego uzupełniać - śmiechu warte to wszystko. Obydwie lekarki pracują w tym samym szpitalu i przyjmują w tej samej poradni! mają tego samego szefa (tak myślę) i powinny kierować się w pracy tymi samymi wytycznymi. Skąd więc różne decyzje? Pomijam już fakt poniesionych przeze mnie kosztów - musiałam dojechać, właściwie po nic , dwa razy po prawie 200 km w jedną stronę. Napisałam skargę do dyrekcji na tą pierwszą "panią doktor" o nieuzasadnione skierowanie na hospitalizację i narażenie mnie na stres i niepotrzebne koszty - w odpowiedzi dostałam informację, że zostałam wpisana na listę oczekujących a wobec "pani doktor" zostaną wyciągnięte konsekwencje ( jakie- już mnie nie poinformowali), ale co straciłam to straciłam i nikt mi tego nie zwróci. Gdyby nie ta skarga w dalszym ciągu nie byłabym na liście kolejkowiczów i zamiast oczekiwać na leczenie oczekiwałabym pewnie na kolejną wizytę u lekarza w kolejnej poradni i w dalszym ciągu nie wiedziałabym "na czym stoję". Ale czy tak powinna wyglądać relacja pacjent-lekarz ?!
                      • Gość: gadus Re: sanatorium? IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.14, 00:45
                        Wlasnie, mam te same przemyslenia: nie tak to powinno wygladac:(
                        Nie powinnismy tracic cennego czasu na przepychanki, na udowadnianie, ze mamy racje bo wiecej wiemy na ten temat, uczenie swojej choroby po kolei wszystkich specjalistow ktorzy to nas powinni prawidlowo leczyc, kierowac itditp.
                        Dzis bylam z corka zarejestrowac sie do neurologa, pani z rejestacji mowi, ze do konca roku nie maja kontraktu i ze nie ma mowy zebym w 4 przychodniach z ich Centrum znalazla miejsce u neurologa. Cos mnie tknelo i jednak poszlam do drugiej przychodni z Centrum (dwie ulice dalej) a tam pani mowi: czy chce pani przyjsc we wtorek? zatkalo mnie ale z wscieklosci: jak to przeciez tamta pani powiedziala...... a ta do mnie: obowiazkiem tamtej pani bylo podzwonic po 4 przychodniach z Centrum i popytac sie o wolna wizyte!!
                        Tym razem corka nie wytrzymala i mowi: mama idz zlozyc skarge a ja mowie: szkoda mi zdrowia bo jest upal ja zmeczona i chce jak najszybciek wrocic do domu i ochlonac.
                        I tak mozemy bez konca:(:(
                        Nie tak to powinno wygladac...... a w koncu juz nawet nie ma co zwalac na system bo zawsze sa winni ludzie.
                        • Gość: jk51 Re: sanatorium? IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.07.14, 17:38
                          Ja 7 lipca zaniosłam wniosek do sanatorium osobiście do NFZ, wczoraj dostałam już "przydział" na 13 sierpnia 2014 roku.
                          Dostałam szpital uzdrowiskowy, mam wzw c , marskość wątroby i bardzo chory kręgosłup.
                          Nie ma więc przeciwwskazań do leczenia uzdrowiskowego, wszystko zależy od ludzi.
                          Udaj się do swojego lekarza od wzw- ja tak zrobiłam i on wypisał mi wniosek.
                          • Gość: gadus Re: sanatorium? IP: *.dynamic.chello.pl 28.07.14, 11:31
                            jk51 ciesze sie, ze tak szybko i bezproblemowo zalapalas sie na sanatorium:)
                            Do mojego zakaznika mam wizyte dopiero w grudniu wiec mam pytanie: czy wniosek moze wypisac/opisac moj lekarz pierwszego kontaktu? do jakiej miejscowosci jedziesz? czy to ja sobie wybieram czy to nfz mi przydziela wolne miejsce wg opisanych chorob?
                            Przepraszam za moje moze glupie pytania ale jeszcze nigdy nie bylam w sanatorium
                            Przy okazji pzdr dla chorych i leczacych sie, trzymajcie sie zimno w tych upalach, wytrzymamy:)
                            • magdallena_28 Re: sanatorium? 28.07.14, 12:41
                              Konkretne uzdrowisko wyznacza nfz. lek pierwszego kontaktu może dać skierowanie
                              • Gość: jk51 Re: sanatorium? IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.07.14, 20:02
                                Mnie wypisał wniosek zakaźnik i pewnie dlatego tak krótko czekałam.
                                Miejsce wyznacza nfz ale też można się z nimi dogadać.
                                Kiedyś jak wniosek wypisał mi lekarz poz-tu to czekałam 16 miesięcy.
                                • Gość: gadus Re: sanatorium? IP: *.dynamic.chello.pl 03.09.14, 21:56
                                  poniewaz zalatwiam rehabilitacje (na razie w miejscu zamieszkania) a potem sanatorium - dostalam skierowanie na rezonans magnetyczny, zauwazylam w opisie rtg kregoslupa, ze mam klamry pooperacyjne po laparoskopowym usunieciu woreczka.
                                  Dowiedzialam sie, ze moze to byc przeciwskazaniem do badania choc nie bezwzglednym.
                                  Jak to wlasciwie jest: czy wzglednym (musi byc jakies zaswiadczenie?) czy jest ryzyko przy badaniu?
                                  Sa rozne opinie - przewaznie odpowiadaja mi mlode Panie z rejestracji rezonansu, ze nie ma zadnego problemu ale te opinie nie sa dla mnie miarodajne bo ryzyko i konsekwencje mnie dotycza - czy macie doswiadczenie z tym badaniem? Prosze o pomoc - z gory dziekuje
                                  • Gość: Joanna Re: sanatorium? IP: *.jmdi.pl 04.09.14, 10:56
                                    Technik w mri stwierdzil,ze mozliwosc wykonania mri zalezy od odstepu od tej laparoskopii (usuniecia woreczka)I zalozenia klamr.... ...nie mam pojecia jaki to ma zwiazek wiec moze leoiej radiologa czy technika u siebie w mri podpytaj,moze chociaz w niskopolowym mri mozesz miec badanie zalezy z jakiego powodu/wskazania lekarz Cie skierowal,pozdrawiam
                                    • Gość: gadus Re: sanatorium? IP: *.dynamic.chello.pl 04.09.14, 23:07
                                      Skierowanie otrzymalam od neurologa w zwiazku z nawracajacymi bolami kregoslupa i rwa kulszowa.
                                      Dr powiedzial, ze dobrze byloby zrobic rezonans (choc mam rtg kregoslupa z opisem) poniewaz: rezonans jest dokladniejszym i obrazowym badaniem i moze byc potrzebny do dalszej rehabilitacji - rodzaje zabiegow i do leczenia w sanatorium.
                                      • Gość: Joanna Re: sanatorium? IP: *.jmdi.pl 05.09.14, 08:29
                                        To pewnie wysokopolowy czyli 1,5 T potrzebny,mysle ze technicy z rezonansu wiedza czy mozesz
                                        • Gość: Joanna Re: sanatorium? IP: *.play-internet.pl 05.09.14, 16:51
                                          Bylam dzis z mezem na mri I technik potwierdzila ze raczej powinni Ci wykonac badanie chyba ze to swieza sprawa np operacja 3 mies temu mozesz dokumentacje ze szpitala z operacji zabrac na mri czesc pracowni ponoc nie robi problemu
    • mona.dk Re: sanatorium? 14.12.14, 08:41
      wiesz co ja na Twoim miejscu bym zadzwoniła do sanatorium bo wiadomo co obiekt to inne wymagania. WZW może być utrudnieniem, ale nie sądzę żeby było przeszkodą. Weź sobie może wygoogluj tutaj esanatoria.eu/ kilka miejscówek i podzwoń, bo tak na odległość to trudno cokolwiek radzić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja