beatkaa32
04.03.08, 22:49
Witam, moja historia podobna jest do wielu, które przeczytałam na tym forum: rok temu zaszłam w ciążę; ginekolog prowadząca dała mi przy okazji rutynowych, comiesięcznych badań skierowanie na oznaczenie przeciwciał wzw typu C. Okazało się, że w mojej krwi są przeciwciała. Od razu zostałam skierowana do poradni hepatologicznej na konsultację, a tam z racji mojego stanu niczego konkretnego nie zrobiono-pani doktor doradziła mi tylko, żebym prywatnie zrobiła badanie krwi na oznaczenie RNA jakościowo. Jeszcze liczyłam w duchu, że doszło do jakiejś koszmarnej pomyłki, że to nie mogło mnie spotkać. Niestety, po tygodniu dostałam wynik-pozytywny. Od razu starszemu dziecku zrobiłam badanie krwi-jest zdrowa, ulga!!! Wszystko byłoby w prządku(o ile tak można powiedzieć, kiedy jest się w takim położeniu), ale od kilku dni zaczęła mnie swędzieć skóra. Od razu rzuciłam się do internetu i wyczytałam, że to jeden z objawów początkującej marskości!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A może ja po prostu jestem przewrażliwiona na tym punkcie????????? 27 marca mam wizytę u hepatologa, bardzo się boję...