ajike
16.04.09, 13:38
We wrześniu ub roku kupiłam buty Venezia. Chodziłam w nich moze tydzień i pękła sprężyna w obcasie. Złożyłam reklamację, odczekałam swoje umowne dwa tygodnie, but został naprawiony.
Po kolejnych kilku dniach ekspolatowania obuwia, znów pękła sprężyna, tym razem w drugim bucie. I znów oddałam buty do reklamacji, odczekałam swoje dwa tygodnie, but naprawili. Po przyjściu do domu okazało się, że naprawiany but został nieznacznie zniszczony w miejscu naprawy. Niektórzy nie widzieli problemu, mi jednak to przeszkadzało. Rozmowa z kierownikiem sklepu niewiele pomogła, więc ponownie oddałam buty do reklamacji.I znów odczekałam dwa tygodnie. Po tym czasie dowiedziałam się, że moja reklamacja jest bezpodstawna, gdyż: gdyby obuwie zostało uszkodzone, na pewno nie zostało by w takim stanie oddane Konsumentowi.
Nie miałam w tym czasie ochoty na szarpaninę z tą firmą, więc zabrałm buty i schowałam je do szafy czekając na nadejście cieplejszych dni.
Przed Świętami Wielkanocnymi założyłam buty i ... znów pęknięta sprężyna. Po raz kolejny pojechałam do sklepu w celu złożenia reklamacji. Tym razem powiedziałam, że nie interesuje mnie naprawa obuwia, że jest to już kolejna reklamacja i nie mam ochoty nawet widzieć tych butów w mojej szafie. Mimo, iż kategorycznie zażądałam zwrotu pieniędzy (360 zł), miła pani, która mnie obsługiwała powiedziała, że w ich firmie nie praktykuje się czegoś takiego, bo oni mają możliwość nieograniczonej ilości napraw jednej pary butów.
Wiem, że już nigdy nie kupię butów tej firmy!
Swoja drogą jestem bardzo ciekawa jak zostanie rozpatrzona moja reklamacja. Mają czas do końca kwietnia.