agawyzga
18.12.09, 08:56
Witam wszystkich.
Chciałam się podzielić z wami tym co czuje i jak bardzo ciężko jest żyć osobom takim jak my...takim ,które straciły najbliższe osoby......moje życie zatrzymało się w dniu 10.10.09 kiedy to córka miała wypadek,zmarła 9 dni później a ja zatrzymałam się w bólu,tęsknocie i uczuciu,które jest nie do opisania....nagle zauważyłam,że koleżanki,znajome, osoby które uważałam za przyjaciół poprostu odeszły...ludzie nie chcą nawet o tym ze mną mówić a co dopiero przeżywać..i dzielić mój ból....niesamowite prawda..?wszyscy mi współczują ale dla własnego spokoju odwracają się plecami...tak to wygląda....ktoś wciąż mi powtarza musisz żyć normalnie i trzymać się...mówią i chyba nie rozumieją,że nie jest to już dla mnie możliwe, bo moje życie nigdy już nie będzie normalne..a wierzcie mi nie ma nic gorszego w życiu jak stracić własne dziecko, do którego miłość dostaje się bezinteresownie jak piękny prezent.Łatwo jest przejść do porządku i nie chcieć dostrzegać ,że są ludzie którzy cierpią..
Zbliżają się święta i wigilia dzień ukochany przez moją córeczkę....w tym roku wypisuje się z niej.....niestety nie dam rady przeżywać już nic w radości bez niej i chyba już nie będę na tym świecie szczęśliwa.
Agnieszka