jak pomóc?

28.12.07, 00:32
Bardzo chcę pomóc swojemu chłopakowi, który 1,5 miesiąca temu
stracił mamę. Widzę jak bardzo cierpi i nie daje sobie z tym rady.
Nieświadomie odpycha tych, którzy go bardzo kochają i potrzebują.
Jak to zrobic? Jestesmy ze Szczecina...
    • edzia764 Re: jak pomóc? 28.12.07, 18:48
      Masz bardzo trudną sytuację, gdyż po stracie kochanej osoby czasem
      sami musimy sobie poradzić.Sami musimy przeżyć te chwile bólu,
      samotności. Rozumiem Go, gdyż sama przeżyłam bardzo odejście mojej
      ukochanej Mamusi. Wtedy każde pocieszenie wydawało się zbędne, wręcz
      denerwowało mnie. Unikałam tego typu kontaktów, chcąc sama stoczyć
      walkę. Kiedyś przeczytałam taką myśl, która utwierdziła mnie w
      przekonaniu, iż bliscy nie powinni negatywnie oceniać mojego wtedy
      zachowania. "Bólu nie da się okpić, zapomnieć, trzeba go przeżyć w
      pełni świadomie i w całej jego ostrości....". Daj Mu więc trochę
      czasu. Życze Ci wyrozumiałości i wytrwałości...
    • kam.mar Re: jak pomóc? 07.01.08, 13:20
      Co to znaczy "nieświadomie odpycha"? Skąd wiesz, że nieświadomie?
      Być może ci, którzy próbują pomóc,robią coś, czego on nie chce... na
      przykład za dużo gadają, udają, że wiedzą, co on czuje i radzą, co z
      tym zrobić... Jeśli chcesz pomóc, po prostu przy nim bądź i
      codziennie pytaj, czy czegoś potrzebuje... Skąd wiesz, że on nie
      daje sobie rady z cierpieniem? Za mało piszesz, żebym mogła coś
      konkretnie odpowiadać, ale wiem, że częsty problem ludzi w żałobie
      polega na tym, że otoczenie koniecznie chce ich szybko "wyleczyć",
      pocieszyć, rozweselić, a tego osoby w żałobie nie mogą zwykle
      znieść...
    • mamalgosia Re: jak pomóc? 22.01.08, 18:28
      nie wiem, jak pomóc Twojemu Chłopakowi. Wiem tylko, że ja bardzo
      chcę by kochane osoby były przy mnie. I żeby do znudzenia mówiły mi,
      że będzie dobrze. Ja też odpycham. Nie wiem, dlaczego tak jest. Chcę
      przeciez zuepłnie czegoś innego
      • tara34 Re: jak pomóc? 23.01.08, 11:55
        kiedy naszą rodzinę dotknęła żałoba,cierpienie było nie do
        opisania ,jednak nikt nad sobą nie użalał się ,były łzy w
        samotności ,rozmowy o wszystkim i o niczym byle blisko siebie .osoba
        zmarła we wspomnieniach jest wciąż obecna.
        Choć boli i boleć będzie zawsze ,trzeba żyć dalej i
        pamiętać .....choć tęsknota będzie juz zawsze towarzyszem życia.....
        jak pomóc ,być blisko i lepiej rad nie udzielać .............
    • kall3 Re: jak pomóc? 23.01.08, 18:16
      ks. Jan Twardowski
      O bólu

      "W co się ból może zmienić
      w gniew tupanie nogą
      w otwartą książkę zamkniętą powoli
      w modlitwę
      płacz prywatny bo wprost do poduszki
      list pisany pięć razy bez związku od rzeczy
      milczenie przy stole
      chodzenie tam i nazad dookoła prawdy
      dotknięcie ust samotnych łyżeczką herbaty
      w to co niemożliwe – jeszcze nie ostatnie
      w tę samą znowu miłość
      kończącą się długo......"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja