Dodaj do ulubionych

Listy do nieba

    • 6nadzieja Re: Listy do nieba 08.02.14, 07:37
      I nadal nie wiem cży dobrze piszę w tym temacie posty. Cży muszę się do czegoś odnowić, odpowiadać na co. Nie można napisać postu normalnie?


      Dziś ten dzień w którym ożyję. Wiesz o tym. To są najpiekniejsze chwile tego trudnego życia gdy nasz Brat którego widziałeś zaledwie raz, zacznie tuptać, rządzić przy stole, cieszyć się że wszystkiego....Zrezygnowałam jeszcze z pójścia tam do Ciebie że względu na Niego.
      Niedługo przyjadę do Ciebie, wtedy porozmawiamy....to znaczy ja będę mówić, a Ty tak jak zawsze bedziesz sluchal calym soba...Po Twoim odejsciu zrozumiałam wiele rzeczy...ale wiele nie mieści mi się w głowie...Nie mogę, albo nie chcę zrozumiec, dopuścic do swiadomosci że Ciebie nie ma tak jak kiedyś. Tęsknię, jedynie na cmentarzu czuję się dobrze...bo tak jakby bliżej Ciebie...
      Kocham Cię, i pamiętaj- zawsze, ale to zawsze będę o Tobie pamiętać i kochać z dnia na dzień coraz to mocniej.
      Ale Braciszku, powiedz Pingwinku mój kochany Temu na górze, że jeśli będę mieć jakiś wypadek, albo po prostu zachoruję, to powiedz, że proszę o to by mnie zabrał do Ciebie, dobrze?
      Pisząc te llisty do Ciebie nie płaczę...ale nie mam ochoty kończyć bo myślę że jeśli będę pisać, to tak jakbym z Tobą rozmawiała i Ty wejdziesz teraz do pokoju i powiesz "Gaduło, przecież ja nigdy nie odszedłem" Ale jeśli tam jest Ci dobrze to już nic nie mówię...a, jeszcze jedno i już Ci nie przeszkadzam: dziękuję!:-) Ty wiesz za co!!!!! Jesteś WIELKI!
      Bratu- siostra.
    • 6nadzieja Re: Listy do nieba 09.02.14, 21:19
      Słońce!
      Dziś byłam u Ciebie, zresztą codziennie jestem, wiesz o tym. Nigdy o Tobie nie zapomnę. Nawet na końcu świata, na obczyźnie, gdzieś daleko...Dziś Ci opiszę swój dzień, ale to będzie opis zarówno jednego jak i wszystkich moich dni. Monotonia....Wstałam, byłam u Ciebie, zjadłam obiad, uczyłam się, a teraz piszę do Ciebie. Czyli nic ciekawego. Ale każdy z tych dni, mimo swej monotonii- jest nadzieją, że może jutro, może.pojutrze, za tydzień, miesiąc spotkamy się. Nie mogę się.już doczekać. Myslisz sobie " czemu gadasz tak dużo?" ale ja tak zawsze, wiesz o tym :-)
      Sciskam Cie, Aniołku, do jutra. Śpij sobie smacznie. Dobranoc Braciszku mój. Siostra.
    • 6nadzieja Re: Listy do nieba 10.02.14, 20:41
      Najukochanszy!
      Jest tak źle, że sobie tego nie wyobrażasz....ale już, cichutko, wiem, i to jest pewnego rodzaju swoiste pocieszenie które i tak jest chwilowe, że zawsze mogło być.gorzej. Jutro to, na co czekam z tygodnia na tydzień...gdy stanę na boisku pomyślę tak jak gdy pierwszy raz stanęłam bez świadomości, że przyjedziesz i popatrzysz na mnie...."Choć tak mi się nie chcę, to zrobię to dla Ciebie" myślisz, dlaczego? Już Ci mówię. Dlatego, że to Ty zawszemnie wspierales w moich działaniach, dawaleś mi kopa do.dzdziałania. I choć nie zawsze oceniales moje możliwości realnie to zawsze wierzyles i byłeś, a może nadal jestes.dumny że mnie.
      Kocham Cie. Dziś tak.krótko, bo łzy mi.lecą strumieniami...
      Jutro napiszę Ci jak było.Trzymaj się najukochańszy.
    • ania_marta76 Re: Listy do nieba 14.02.14, 18:29
      Kocham Was i tęsknię

      M(*)T(*)
    • ania_marta76 Re: Listy do nieba 15.04.14, 23:37
      "...-Mój dom
      w tym domu-mama i tata
      (...)w tym domu miesiące i lata..
      w tym domu
      (...) moje dzieciństwo radosne;
      jak bzy i jaśminy za oknem,
      w tym domu rosną."

      ***************
      Bo gdzieś głęboko, na serca dnie,
      Ukryłaś się kiedyś na zawsze,
      I choć jak ptak do lotu wciąż rwiesz,
      W snach słyszysz jak dusza ma płacze.
      Trudno się wymknąć, by zmienić los.
      Odszukać marzenia znieść smutki .
      Ciepłe spojrzenie i czuły głos,
      W pamięci nie łatwo jest ukryć.
      Tak się uśmiechasz i tylko łza
      Gorąca wypływa powoli,
      Stęsknione serce tak będzie łkać,
      Zapomnieć nie zdoła, gdy boli.
      W kąciku ukryty usłysz mój szept,
      Przez chwilę niech śmieją się oczy,
      I może łatwiej będzie ból znieść,
      Gdy los kiedyś serca połączy.

      ***********

      W tęczy łez próbuję zobaczyć
      przeszłość
      w pociąganiu nosem
      przypomnieć
      zapomniane zapachy

      i tęsknię tak strasznie
      tęsknię za głosem
      za dotykiem
      uśmiechem
      walniętą ścierką we mnie

      przypominam sobie
      rozkład naszego domu
      ucieczki przed twym gniewem.

      Twój głośny śmiech
      znów się rozsypał perłami
      po podłodze pamięci.

      Nie lubię dni gdy pamięć
      i wspomnienia tak bardzo bolą
      nie lubię zerkać
      przez tęcze w przeszłość
      nie lubię tęsknić
      ...wciąż kocham Ciebie

      było tyle rzeczy i spraw
      które chciałam z Tobą robić
      tyle smutków
      co chciałam oddać tobie
      tyle chwil gdy nie było
      nikogo by się przytulic

      samotność ciągnęła do ciebie.

      tęsknię
      pomimo pragnienia zapomnienia.

      Już nie chce odpowiedzi
      chcę po prostu
      posiedzieć z tobą w ciszy
      naszych serc mamo.
      (*) mamuś 14.09.2012

      *****
      Kiedy przyjdzie następne lato,
      Już nie będzie cię tutaj - Tato.

      Nie zobaczę twej twarzy blisko,
      Tylko we mgle, odległą jak wszystko.

      Muszę oddać cię, powierzyć Bogu,
      A wciąż trzymam na domu progu.

      Gdy ktoś mówi, że ciebie nie ma,
      Gromię wzrokiem i zmieniam temat.

      Kiedyś wreszcie mój żal się przetoczy.
      Spojrzę w głębię, zobaczę twe oczy.

      Popatrzymy na siebie sto razy,
      Zanim lato następne się zdarzy.

      Zanim wspomnę cię tysiąckrotnie,
      Znowu ciepłą ręką mnie dotkniesz.
      (*) tatusiu 18.12.2011


      Odeszliście tak szybko - a tyle chciałam Wam dać.
      Odeszliście tak szybko -a z Waszym odejściem przyszedł płacz
      Odeszliście tak szybko -została po Was pustka w sercu,cierpienie i żal
      Już nic nie będzie tak jak kiedyś - bo komu mam powiedzieć?
      Czy komuś jak Wam zaufać mogę? -Kiedy stoję nad Waszymi grobami i ze łzami w oczach, patrzę w jasny płomień znicza -przypominam sobie najpiękniejsze chwile Naszego życia
      i gdy czas mija w ciszy i milczeniu -Ja zadaje sobie pytanie:
      Czemu Wy Kochani, czemu?
    • ania_marta76 Re: Listy do nieba 04.05.14, 23:35
      "Pokój Ci Wieczny w Cichej Krainie,
      Gdzie Ból nie sięga i Łza nie płynie.
      Gdzie tylko słychać Boga Głos
      Serdeczny -"POKÓJ Tobie WIECZNY"

      Tatuś w dniu Twoich urodzin (*)
      od Twojej kochającej córki

      Jak zawsze róże dla Ciebie Tato...tym razem białe...
      (*)
    • ania_marta76 Re: Listy do nieba 27.05.14, 23:10
      "Mamo, mamo cóż Ci dam
      tylko jedno serce mam,
      a w tym sercu róży kwiat
      mamo, mamo...."

      Mamusiu sercem zawsze z Tobą (*)
      Tęsknię bardzo
      • qqqq33 Re: Listy do nieba 18.09.14, 18:08
        Wczoraj byłam na Twoim pogrzebie, nie potrafię przestać myśleć o tym ,że Ciebie już nie ma... To nie był wiek na umieranie, a dzieci potrzebują matki... Nigdy nie zrozumiem, dlaczego Bóg zabiera takich dobrych ludzi. Beatko byłaś bardzo dobrym człowiekiem, wiem o tym chociaż nie widziałyśmy się kilka lat. Myślałam jednak o Tobie, a teraz będę się modlić za Ciebie i Twoje kochane dzieci. Proszę czuwaj nad nimi. Żałuję, że się nie spotkałyśmy, było wiele pytań, które chciałam Ci zadać... Nie zdążyłam :(
        Pewnie nie uwierzyłabyś, że będę płakać... Może już nawet o mnie nie pamiętałaś? Ale ja pamiętałam, byłaś dla mnie swoistym bohaterem- pewnie wiesz dobrze dlaczego... Chociaż dla Ciebie było to coś zwyczajnego i kierowałaś się po prostu SERCEM. Będziesz zawsze w mojej pamięci.
        Czas za szybko biegnie.
        Twoja koleżanka z dzieciństwa
        • qqqq33 Re: Listy do nieba 01.05.15, 18:12
          A wczoraj kolejny pogrzeb, po którym nie mogę się pozbierać... Wiek 29 lat to naprawdę nie jest wiek na umieranie. Całe życie było przed Tobą, nawet nie wyobrażam sobie jak z tą stratą poradzą sobie Twoi rodzice. Ja też nie mogę się otrząsnąć...
    • bbb21 Re: Listy do nieba 18.09.14, 21:13
      Kochany Tato,
      choć miałam czas Cię pożegnać, przeprosić, podziękować, powiedzieć jak bardzo Cię kocham i jak zawsze byłeś dla mnie dobry... choć Ty też miałeś świadomość swojego odchodzenia... choć minęły 2 tygodnie... a przecież to było tak niedawno i tak dawno 14 dni! tak bardzo czuję się tu samotna i opuszczona, tak bardzo mi Ciebie brakuje, tak trudno tutaj bez Ciebie, pusto, żałośnie i nijak. Dlaczego tak szybko odszedłeś? Dlaczego? Nie mogę się z tym pogodzić i stoję pod jakąś ścianą, bo nawet modlić się już nie umiem. Jak dalej, jak dalej ma być bez Ciebie? Puste łóżko w Twoim pokoju, puste krzesło, gdzie zawsze siadałeś... pusta ławka... Pustka, totalna pustka. Już nigdy do mnie nie przyjdziesz na kawę. Już nigdy nie usiądziesz w moim fotelu. Już nigdy Cię nie przytulę i nie ucałuję. Już nigdy tutaj, a czy jest ten inny świat? bo moja wiara się załamała. Kocham Cię, na zawsze.
      B.
      Dziękuję.
    • ania_marta76 Re: Listy do nieba 23.09.14, 23:08
      Wchodzę do domu rodzinnego,

      Otwieram szeroko drzwi

      A tam przy oknie niema nikogo

      Przy stole nie siedzisz już Wy.

      Nie widzę waszego uśmiechu,

      Nie mówicie Dzien Dobry mi,

      Teraz już niema tam Was.

      Chociaż z taką nadzieją otwieram te drzwi

      Myślę że to sen i znów tam zobaczę Was

      Lecz po chwili me serce znów smutne jest,

      Bo w tym domu

      Nie ma już Ciebie MAMO i TATO

      nikt już nie zobaczy w nim Was.
    • ania_marta76 Re: Listy do nieba 23.09.14, 23:23
      Tak bardzo za Tobą tęsknię, Mamo,

      To już dwa lata jak Ciebie nie ma z nami,

      Z Martą i Ania Twoimi ukochanymi wnuczkami

      Nacierpiałaś się w swoim krótkim życiu niemało.

      Cały czas jestem za Tobą myślami,już tak długo jesteśmy bez Ciebie-sami.

      Byłaś dla mnie, Mamusiu, jak barwny kwiat, jak niezapomniany radości ptak.

      Wspominając Ciebie walczę ze łzami, tak Bardzo bym chciała abyś była tu z nami.

      Pamiętam Cię wciąż uśmiechniętą, z papierosem w ręku i niezwykle piękną.

      Dałaś mi Mamo, tyle radości, dzięki Tobie W naszym domu uśmiech wciąż gościł.

      Lecz teraz została tylko pustka, w której czuję się tak niepojęcie malutka.

      Gdy myślę o Tobie, widzę czerwone róże,

      Twe ukochane kwiaty, teraz już tam na górze

      Tak bardzo brakuje mi Ciebie Mamo, Mam tylko nadzieję, że jest Ci dobrze w niebie.

      (*) 14.09.2012

    • lilka8222 Re: Listy do nieba 24.10.22, 23:42
      Kochany tato!
      Dziś chciałabym podziękować ci za twój trud wychowania i poświęcenie.
      Wiem ze rzadko mówiłam ci że cię kocham bo mieliśmy zawsze problem z okazywaniem sobie uczuć dlatego dziś wiedz że bardzo cię kocham i tęsknie ale wiem że na nas tam czekasz :) kiedys sie spotkamy!! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka