16.11.09, 19:53
mam synka /prawie 4 l/ za kazdym razem kedy mu sie cos nie udaje - beczy-tak
glosno i dlugo ze nie da rady go ignorowac.placze ze balon leci nie w ta
strone co on by chcial,ze kredka spadla, ze paska nie umie rozpiac...Caly
tydz. slysze ze chce isc w niedziele do babci Terski a w niedziele jak juz
idzemy do babci do on placze ze chce do babci Ewy.
probowalam go ignorowac,separowac, tlumaczyc ze sa rzeczy na ktore nie mamy
wplywu /np. w ktora str. poleci balon/ i uczyc /np.jak rozpziac pasek,zapiac
zamek/ ale to i tak nic nie daje.ja rozumie ze on sie denerwuje kiedy mu cos
nie wychodzi ale ten placz 100 razy na dzien wyprowadza mnie z rownowagi,nic
nie slysze tylko to "beczenie" wieczorem to juz jestem taka wkurzona ze
zapadlabym sie pod ziemie i juz na nic w ogole ne reaguje....mam dosc...co mam
zrobic????blagam o pomoc
Obserwuj wątek
    • gavagai1 Re: Beksa ! 16.11.09, 20:31
      Wziąść trzy głębokie wdechy, powtórzyć jakąś mantrę i być obok;-)
      A tak serio to polecam książkę "ROZWÓJ PSYCHICZNY DZIECKA OD 0 DO 10 LAT. Poradnik dla rodziców, psychologów i lekarzy" autorstwa
      F. L. Ilg, Bates Ames Louise, Sidney M. Baker.

      Mój synek jest na podobnym etapie i przechodzimy przez podobne sytuacje. Trochę spokoju i dystansu do sytuacji daje wiedza, że to nie jest świadome, złośliwe działanie dziecka, tylko taki etap rozwoju, który przeminie.
      Z w/w ksiązki:
      "W wieku trzech lat wiele dzieci osiąfa stan uważany za doskonałą
      równowagę, trzylatki wydają się spokojne i zadowolone z siebie, ze
      swojego otoczenia, uczucia te są odwzajemnione.
      Nagle, w wieku trzech i pół roku, przychodzi straszliwa dla wielu
      zmiana. Tak jakby przejście od stanu równowagi trzylatka do stanu
      równowagi u pięciolatków musiało się odbyć przez załamanie, rozbicie
      i ponowną integrację. Połowa 4 roku życia to okres niepewności,
      nierównowagi, zaburzeń emocji i koordynacji ruchowej. (...) U 3,5
      letniego dziecka pojawia się silna potrzeba rozładowania emocji.
      Służy temu płaczliwość, krzyki, upieranie się przy swoim, obgryzanie
      paznokci, ssanie kciuka itp. 3,5 latek częstym płaczem wyraża
      poczucie braku bezpieczeństwa. Ma rozmaite wymagania w stosunku do
      innych "nie patrz, nie ruszaj, nie mów, nie śmiej sie". Brak
      poczucia bezpieczeństwa, żadanie wyłączności skupienia uwagi na nim
      powodują u niego emocjonalne skrajności"

      Pozdrawiam i życzę dużo cierpliwość. Sobie też ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka