silna_pokusa
08.12.06, 14:34
witam!
jestem mama dwoch synkow. Starszy 5,5 roku jest totalnym niejadkiem. I nie
chodzi tu o zbyt male ilosci, czy placze nad talerzem. On zyje "powietrzem" W
sklad jego diety wchodzi: pieczywo (samo), kanapki z nutella, czasem z
dzemem. raz na kilka dni - kotlet a'la schabowy - z piersi kurczaka. Raz na
pare dni nalesnik - sam, makaron z wody, bez sosu, serki ale tylko danonki...
zadne owoce, warzywa.
niedobory witamin i mikroelementow uzupelniam farmakologicznie.
Badam morfologie co pol roku.
Jestem tym zmeczona. Bylam u wielu psychologow, kazdy kaze czekac az mu
przejdzie, ale ile to moze jeszcze trwac? w przedszkolu dzieci sie z niego
nasmiewaja ze jest niejadkiem.
Nie ma zadnych alergii, ani problemow zdrowotnych.
Jak byl niemowlakiem jadl wszystko. Majac ok 18mies cos mu sie "odwidzialo" i
zaczely sie nasze problemy...
Mlodszy syn (3,5) je wszystko, chetnie probuje nowosci.
co ja moge zrobic? jak tlumaczyc dziecku?