IP: *.sgh.waw.pl 26.02.07, 11:10
Mój 1,5 roczny synek jest uzależniony od smoczka.
Kiedy nalezy odstawić smoka, czy nalezy to robić stopniowo czy od razu
wyrzucić wszystkie smoczki z domu ?
Przyznaje, że stopniowe odzwyczajanie od smoczka jest ciężkie, bo nawet kiedy
sobie zalożę, że w dzień syn nie dostaje smoka, to kiedy zaczyna marudzić jak
jest zmęczony to czasem mu go dam, żeby się uspokoił i nie trząsł się i nie
płakał.
Gdybym nie miała w domu smoka, byłoby mi łatwiej, bo nie miałabym wyjścia.
Ale chyba takie drastyczne odzwyczajanie nie jest korzystne ?
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Smoczek 26.02.07, 13:08
      Hej,
      nie odstawiaj smoka drastycznie , poczekaj na jakas dobra okazje.
      Widac ze jeszcze za wczesnie na odstawienie.
    • ewita80 Re: Smoczek 27.02.07, 09:32
      Mój synek ma 11 miesięcy - już odstawiłam smoka (3 tygodnie temu).Ale było to
      stopniowe.Przez jakieś 4 miesiące dostawał go tylko do spania i naprawde w
      wyjątkowych sytuacjach. Prze 2 dni trzymałm jeszcze go w domu jak postanowiłm
      wiecej go mu nie podawać i następnie wyrzyciałm. Trochę sie zmieniło - dziecko
      dużo mniej śpi w dzień i strasznie płacze przy zasypianiu(ale nawet jak mial
      smoczka to też sasypianie długo trwalo - bo go wypluwał i płakał), teraz muszę
      usypiaś go na rękach, a wcześniej zasypiał w łóżeczu. Na dworzu jest troche
      łatwiej z zasypianiem w wózku.
      Zachęam Ci do stopniowego oduczanie dziecka od smoka. Im dłużej to trwa tym
      gorzej będzie oduczyć. Rozumiem, że wolałabyś wszystkie wyrzuciać na raz - żeby
      w chwilach kryzysu nie dać go dziecku. To będzie trudny okres - w miarę
      możliwości postaraj się nie przemęczać i nie przepracowywać. Zmęczenie działać
      będzie na twoją nie korzyść - chętniej przyjdą chwile aby dać smoka dziecku.
    • ewita80 Re: Smoczek 27.02.07, 09:42
      Jeśli zacznie ssać kciuk - to podobno lepiej dać smoka.
      Twoje dziecko jest starsze od mojego więc może sprobuj w inny sposób - najpierw
      podawaj go coraz rzadziej w dzień a po miesiącu schowaj go (wyrzuć) i szukaj
      razem z dzieckiem, płacząc przy tym (udawaj,że ci też smutno, że go nie ma). A
      póżniej jak się będzie domagać to należy odwracać uwagę dziecka zagadywać na
      inny temay, pokazywać coś innego)- to trudne. Ale do zrobienia.
      Zyczę cierpliwości i wytrwalości.
      • Gość: Milena Re: Smoczek IP: *.sgh.waw.pl 27.02.07, 10:21
        Młodsze dziecko jest łatwiej oduczyć smoka. Mój synek jest juz na tyle cwany,
        że mówi, że chce "nionia", wie gdzie leżą smoczki w domu i tam mnie zaprowadza,
        żebym mu go dała. Myślicie, że czekać z odzwyczajeniem "na lepszy moment" (a
        kiedy będzie lepszy ?), czy odzwyczajać go teraz ?
    • ewita80 Re: Smoczek 27.02.07, 12:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=57949528
      • ewita80 Re: Smoczek 27.02.07, 12:52
        niektórzy proponują czekać na "właściwy momet" ale co to znaczy?
        Znam czterolatki, które nadal chcą smoka. Mi się to nie podoba. Uwazam, że
        rodzice dają dziecku smoka i powinni go odzwyczaić od niego. Wiadomo, że
        powoduje on wady wymowy. Im dziecko dłużej go używa tym gorzej dla jego wymowy.
        NIe podoba mi sięwidok dużego dziecka ze smokiem - może dlatego że pracują z
        dziećmi. Jak dziecko ma 3, 4 latka to rodzice zawstydzają je i pokazują inne
        dzieci mowiązobacz takie małe a ne ma smoka. To nie jest chyba też do bry
        pomysł.
    • agnes351 Re: Smoczek 27.02.07, 13:21
      Przeczytałam wątek "Smoczek". Zdecydowałam się jednak rozpocząć nowy, gdyż
      moja sytuacja trochę różni się od tej , opisanej przez autorkę wspomnianego
      wątku.Ale teraz dopiszę się do tego wątku, bo w zasadzie to ten sam temat.

      Moje dziecko jest o wiele strasze; ma w tej chwili 2 lata i 7 miesięcy
      i sytuacja ze smoczkiem jest tragiczna. Właśnie moje dziecko zasnęło po ok.
      30 min. histerii spowodowanej brakiem smoczka i dałam mu go, czyli po prostu
      złamałam się, bo bałam się małemu pęknie serce. Aż niesposób opisać co się
      działo. Nie zabrałam mu jednak na siłę smoka: tydzień temu mały wymienił się:
      smoczek za nowego pluszaka. I było wszystko w miarę ok. Kiedy tylko wspominał
      o smoczku to ja mówiłam, że jest juz duży, że wymienił się na tego
      wspaniałego tygryska i nie było nawet łzy w oku. Tygrysek kupił jego serce.
      Przynajmniej tak mi się zdawało. Dziś miał jakiś ciężki dzień. Rano byliśmy
      na kontrolnej wizycie u lekarza i chyba to go rozbiło. Już w samochodzie
      jęczał o smoczku a domu.... Nie pomogły żadne moje starania; po prostu wpadł
      w szał. To dla mnie porażka i nie wiem, co dalej robić i czy w ogóle dobrze
      zrobiłam, że się ugięłam czy powinnam była raczej przeczekać? Dodam, że
      smoczek jest po prostu "nadużywany": dziecko ssie go podczas zabawy, podczas
      oglądania bajki i podczas zasypiania i od razu po przebudzeniu. Proszę,
      pomóżcie mi.
      Aga
    • agnes351 Re: Smoczek 27.02.07, 13:42
      Jeszcze chcialabym się spytać poprzedniczki, jakie mają zadnie na temat
      szkód "moralnych" , tj. szkód w psychice dziecka, o których myślę, że jednak
      trzeba powiedzieć, gdy dziecku odbiera się smoczek. Chodzi mi o te okresy
      przeczekania, które jak się okazało mogą trwać nawet dwa tygodnie.
      aga
      • Gość: Milena Re: Smoczek IP: *.sgh.waw.pl 28.02.07, 09:04
        Mój synek zawsze po wyjściu ze żłobka woła o smoczek. I wczoraj postanowiłam mu
        nie dać go. Wpadł w szał. Nie chciał się ubrać przez pół godziny, aż mi nerwy
        puściły i nakrzyczałam na synka. Mój mąż mówi, że w sytuacji jak dziecko chodzi
        do żłobka, a później przedszkola, odzwyczajanie od smoczka nie ma sensu, bo w
        żłobku panie i tak mu dadzą smoka jak jest marudny, dla spokoju. Częściowo ma
        rację, ale z drugiej strony tak myśłąc, można dziecka nie odzwyczaić nigdy od
        smoka.
        • asia.sthm Re: Smoczek 28.02.07, 13:03
          Milena napisał(a):

          > można dziecka nie odzwyczaić nigdy od
          > smoka.

          I tym sposobem szkolne dzieci beda mialy smoki w buzi na klasowkach..i tak do
          matury.
          Nie boj sie Milenko. Dzieci na ogol same odstawiaja smoka jak juz przestaje im
          byc niezbedny do opanowania emocji.
          Fakt ze nastepuje to w roznym wieku. Zalezy to jednak od indywidualnych potrzeb
          dziecka. Odbieranie dzieciom smoka na sile zaowocuje w zamiane go na kciuka lub
          powaznego stanu nerwicowego. Zeby naogol wracaja ksztaltem do normy dosc
          szybko. Po kciuku bywa gorzej, gdyz kciuk wypycha przednie do przodu, ale wcale
          nie musi byc tragicznie.
          Nie twierdze jednak ze nie nalezy probowac "zapomniec" o smoku czy oddac go
          kotkowi, SW.Mikolajowi , zajaczkowi czy co tam sie nawinie. Czasem wyciecie
          dziurki zniecheci malucha.
          Odradzam jednak drastyczne pozbawienie malucha jego pociechy wywolujac tym
          dlugie cierpienie.
    • Gość: OLGA Re: Smoczek IP: 213.25.38.* 28.02.07, 12:43
      Mój mąż jak był mały to uwielbiał patrzeć jak się pali w piecu/płycie, i wrzucał
      dosłownie wszystko. no i raz wrzucil smoczek. potem pytał się o niego i teściowa
      powiedziała, że nie ma, przecież go spalił i było po wszystkim. Sądze, że dobrym
      wyjściem było by powiedzenie szkrabowi, że smoczek jest teraz potrzebny innemu
      dzidziusiowi i razem z nim przekazać go jakiemuś młodszemu dziecku. Może to pomoże.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka