Dodaj do ulubionych

re do P. Justyny

IP: 213.76.136.* 22.09.07, 14:37


dziękuję za odpowiedź. ja też się zastanawiałam nad tymi przyczynami (jeśli by
to miała być nasza wina), przychodziły mi do głowy różne rzeczy np że w dosyć
"późnym" wieku zostaliśmy rodzicami-ja miałam 30 , mąż 39 lat jak urodziła się
Sara.W początkach ciąży przeżyłam silny stres związany ze śmiercią bliskiej
osoby lekarz ginekolog ostrzegał żebym starała się nie denerwować bo w tym
okresie buduje się układ nerwowy dziecka. Od początku starałam się opiekować
dzieckiem jak najlepiej umiałam, stosowałam się do porad położnej, czyli
karmiłam małą piersią na żądanie (ponad dwa latka miała jak ją odstawiłam od
piersi), poza tym może na za dużo małej pozwalaliśmy - nie wiem. inna przyczyna
to może to, że mąż długo bardzo pracuje, wraca do domu często po 20-tej, czasem
bywa tak, że Sara już śpi i się z nim nie widzi, dlatego też staramy się żeby to
on właśnie młodą odprowadzał do przedszkola. Nie wiem czy uda mi się męża
namówić na wizytę u specjalisty, bo on do takich wizyt jest sceptycznie
nastawiony ale jeszcze raz dziękuję za poradę. pozdrawiam.


Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka