Dodaj do ulubionych

Zebranie Wspólnoty 15B - 19.04.2011

20.04.11, 09:27
Jak w tytule - i znów nic.
Drodzy mieszkańcy, czy totalnie Wam nie przeszkadza deptanie trawników przed blokiem i urządzanie imprez "niby dla dzieci" z piwkiem w ręku na tymże trawniku?
W końcu za utrzymanie zieleni na osiedlu płacimy - za podlewanie latem tej trawki, sadzenie bądź sianie nowych roślin itp. - a PAN jeden z drugim uważa to za rzecz normalną niszczyć coś co powstaje za nasze pieniądze. Poza tym jest wielce oburzony, że ktoś śmiał iść do administracji i zwrócić na to uwagę.
W głowie się to nie mieści.
MIESZKAŃCY apeluję do Was - nie pozwalajcie na to!
Obserwuj wątek
    • mama28_0 Re: Zebranie Wspólnoty 15B - 19.04.2011 21.04.11, 18:19
      ALE W BLOKU 15 B WSZYSTKO I WSZYSTKIM WOLNO ROBIĆ O SIE CHCE.... DZIECI BAWIACE SIE DO 21-22 GODZINY W BLOKU ,ROBIACE SOBIE SALE ZABAW I GONIAE SIEP O CAŁYM BLOKU ... PIES SZCZEKAJACY WIECZOREM NA BALKONIE NIKT NIC Z TYM NIE ROBI!!! JA MISZKAM W TYM BLOKU JUZ PRAWIE ROK I TEZ MAM DZIECKO I W GŁOWIE MI SIE TO NIE MIESCI JAK TAKI 7-8 LATEK SIE BAWI W BLOKU PRZEZ CAŁA ZIEME ...GDZIE JEGO RODZICE? ZAŁUJE ZE KUPIŁAM TU MIESZKANIE NAPRAWDE STRASZNI LUDZIE NIE WSZYSCY ...I ZGADZAM SIE Z ARBUZADA MA RACJE TO NASZA KASA I TEZ ZA TO PŁACIMY
      • ranoma Re: Zebranie Wspólnoty 15B - 19.04.2011 21.04.11, 21:45
        Rodzicom takie zabawy dzieci na klatce schodowej są na rękę- nie mają hałasu w domu, dziecko z głowy bo się przejmować nie trzeba. Dla mnie to też jest nienormalne... ale widać na tym w dzisiejszych czasach polega wychowywanie dzieci- pozbyć się- albo wypuścić na dwór i mieć w nosie co dziecko robi ( niestety w dużej mierze niszczy- ta banda dzieciaków, która biega po osiedlu ma bardzo sprecyzowane zabawy- albo deptać i kopać spryskiwacze do trawy albo psuć bramę od garażu czego efektem są ciągłe awarie) albo wypuścić na klatkę- niech krzyczy, biega i zostawia torby po chipsach po całym bloku a ja będę miał ciszę i spokój w domu!
        Niestety w tym bloku jest wielu takich delikwentów co się nie liczą z innymi (oczywiście nie wszyscy) i to się raczej nie zmieni. Przykre to jest, że ludzie sami siebie nie szanują i pozwalają na takie rzeczy :(
        • maggi666 Re: Zebranie Wspólnoty 15B - 19.04.2011 29.04.11, 08:21
          być może się mylę, zatem proszę napisać konkretne zniszczenia jakie zostały dokonane przez dzieci w naszym bloku (nie poza nim - gdyż to jest inna sprawa) oraz zniszczenia spowodowane przez piknik? obgadywać ludzi i narzekać, to każdy potrafi, ale aby zabrać konstruktywny głos na zebraniu, to nie miał kto. Pan, który robił piknik się przyznał, a osoba, której to przeszkadzało siedziała cicho, dlaczego? Może trzeba było spokojnie sobie tą sprawę wyjaśnić.

          A co do Pana X, który zgłosił się do zarządu, mimo, że go nie znam, to uważam że jest bardzo odważny. Od kilku lat nie było chętnych do zarządzania tym blokiem. W zarządzie są osoby, które co najmniej 5 lat nie mieszkają w bloku i niestety nie interesują się sprawami mieszkańców. Dlaczego zatem mają zarządzać tą wspólnotą? Oprócz tego pana nie było nikogo chętnego, zatem uważam, że to jest dużo lepszy kandydat niż osoby aktualnie pracujące w zarządzie. Mam nadzieję, że zgłosi się jeszcze jedna osoba, która wspomoże pana X w pracy, bo jest wiele do zrobienia.
          • myszunia_1 Re: Zebranie Wspólnoty 15B - 19.04.2011 29.04.11, 09:24
            Zniszczenia przez dzieci - dzieci się nie wini tylko rodziców tychże dzieci. A zniszczenia proszę bardzo - ile razy była naprawiana siatka oddzielająca naszą cudną zieleń od przejścia - od strony ul. Reymonta. W ubiegłym roku latem popsute zostały zraszacze - gdzie dzieci nagle z paniką w oczach zaczeły dzwonić po mieszkaniach że woda się leje i podpływa pod wejście do bloku - gdzie w tym czasie byli rodzice?
            Nikt o zdrowych zmysłach nie zgłosi się do pełnienia jakiejkolwiek funcji w zarządzie - a to dlatego, że większość mieszkańców tego bloku jest niereformowalna.
            Od najmłodszych lat wpajano nam sznuj zieleń, niedeptaj trawników i wiele innych haseł - a tu co? Jak grochem o ścianę.
            I jeszcze jedno - podoba się Pani nasza sieleń w okół bloku (w porównaniu a 15A)?

            pozdrwaiam
          • ranoma Re: Zebranie Wspólnoty 15B - 19.04.2011 29.04.11, 10:18
            Rozumiem, że jeden z tych chłopców, którzy biegają po klatce to Pani syn, skoro staje pani tak zażarcie w ich obronie.
            Zniszczenia (dokonane także poza naszym blokiem w obrębie trawnika to nie jest inna sprawa- tak samo za nie też powinni odpowiadać rodzice tych dzieci, oni niestety nie niszczą tylko bloku)- nie ma problemu- przedmówczyni już wspomniała o zraszaczach, które były w zeszłym roku popsute i o siatce.
            Ja ze swojej strony dodam bramę garażową (i o to się najbardziej czepiam), która za każdym razem jak oni się tam bawią potem przez tydzień nie działa (dobrze, że mamy drugą, chociaż wesoło by było, gdyby też w tym czasie drugą dorobili, wtedy do garażu się dostać nie sposób, ale co tam- dzieci mogą robić co chcą) bo majstrują albo przy fotokomórce albo walą w bramę z całej siły piłką (grać w piłkę- można, jak najbardziej, ale po co niszczyć? rodzice mają za dużo pieniędzy na naprawę?), co do siatki jeszcze to nie tylko ze strony Reymonta jest dewastowana, ale od strony osiedla też, a panie, które sobie siedzą na ławeczkach przy piaskownicy i plotkują nawet na to nie zwrócą uwagi (ba! nie zwróciłyby uwagi nawet gdyby ich dzieci pod samochód powpadały bo takie są zajęte rozmową, a są to też synowie tychże właśnie pań), dobrze, że teraz jest położony ten tynk mozaikowy na klatce, bo jak była farba też co chwila widziałam nowe ślady po butach, no bo fajnie jest kopać w ścianę, wyrywanie drzwi z zawiasów od strony osiedla to również ich domena, nie raz i nie dwa były zepsute.... o śmieceniu na klatce nie wspomnę...


            • maggi666 Re: Zebranie Wspólnoty 15B - 19.04.2011 29.04.11, 11:48
              tak się składa, że nie mam syna. A co do uszkodzeń w wewnątrz budynku, to jak widać nie ma ich wiele. Śmieci też mi przeszkadzają, ale paczkę po chrupkach rzadziej spotykam niż butelki po alkoholu. Te butelki są wszędzie, niestety nie spotkałam jeszcze tej osoby, co je zostawia.

              A co do uszkodzeń poza budynkiem, drzwi, bram itp to mam nadzieję, że teraz jak są kamery to rodzice będą płacić za szkody wyrządzane przez dzieci. Tylko aby tak się stało, to zarząd musi zostać zmieniony, gdyż pan z zarządu w ogóle nie odwiedza osiedla, a pani M. syn też nie jest święty.
              • ranoma Re: Zebranie Wspólnoty 15B - 19.04.2011 29.04.11, 14:37
                No też mam taką nadzieję, że w końcu się coś ruszy i że po coś ten monitoring jednak jest.
                Co do butelek... mnie też to razi i to bardzo. Gdyby szanownemu zarządowi się chciało to jak jest monitoring to bez problemu by doszli kto zostawia te butelki...ale po co? Lepiej brać pieniądze za nie robienie nic :( Zarząd naszej wspólnoty to jakaś porażka, trzeba go zmienić, ale faktycznie nikt się nie podejmie zarządzania tym budynkiem. Wystarczy popatrzeć jak wyglądają zebrania wspólnoty żeby wiedzieć kto tu mieszka.
          • cliooooo Re: Zebranie Wspólnoty 15B - 19.04.2011 29.04.11, 12:46
            . Od kilku lat nie było chętnych do zarządzania tym blokie
            > m. W zarządzie są osoby, które co najmniej 5 lat nie mieszkają w bloku i niest
            > ety nie interesują się sprawami mieszkańców. Dlaczego zatem mają zarządzać tą w
            > spólnotą?

            Tu się w pełni zgadzam.

            To chore, żeby zarządzać wspólnotą, w której się nie mieszka.
            Jaką ma się motywację?

            Tyle, to robi administrator.

            W ogóle moim zdaniem, funkcja zarządu powinna być społeczna (niepłatna), tak jak było na początku.

    • maggi666 A czy lubi pani/pan delfiny? 22.04.11, 11:38
      jak czytam te posty, to proponuję szanownym mieszkańcom zakup działek min 5 tys. metrów, zbudowanie domów i wyprowadzenie się z Ząbek jak najdalej. Mieszkamy w bloku, mamy wspólnotę i czy komuś się to podoba, czy nie musimy być tolerancyjni. Jak czasem ktoś zrobi piknik, to nic się nikomu nie stanie, byleby organizator po sobie posprzątał, jak dzieci się bawią, to niech się bawią, aby tylko nie niszczyły niczego. Ja nie zauważyłam by chłopcy, którzy bawią się na klatce przyczynili się do jakichkolwiek szkód. Jak pies szczeka, to niech szczeka, od tego on jest by szczekał. Co ma zrobić właściciel tego psa? Wysłać psa do schroniska, bo szczeka? Owszem można dać psa na szkolenie, ale niestety to wiąże się z kosztami, a niektórych na to nie stać. Mieszkamy w bloku i powinniśmy tolerować innych mieszkańców, jeżeli oczywiści nikt nie wyrządza komuś krzywdy i nie niszczy wspólnego mienia.

      A jak ktoś nie jest tolerancyjny, to też ma prawo być taką osobą… na szczęście żyjemy w wolnym kraju
      • cocteau99 !!!! 22.04.11, 11:52
        maggi666 napisała:

        > jak czytam te posty, to proponuję szanownym mieszkańcom zakup działek min 5 tys
        > . metrów, zbudowanie domów i wyprowadzenie się z Ząbek jak najdalej. Mieszkamy
        > w bloku, mamy wspólnotę i czy komuś się to podoba, czy nie musimy być tolerancy
        > jni. Jak czasem ktoś zrobi piknik, to nic się nikomu nie stanie, byleby organiz
        > ator po sobie posprzątał, jak dzieci się bawią, to niech się bawią, aby tylko n
        > ie niszczyły niczego. Ja nie zauważyłam by chłopcy, którzy bawią się na klatce
        > przyczynili się do jakichkolwiek szkód. Jak pies szczeka, to niech szczeka, od
        > tego on jest by szczekał. Co ma zrobić właściciel tego psa? Wysłać psa do schro
        > niska, bo szczeka? Owszem można dać psa na szkolenie, ale niestety to wiąże się
        > z kosztami, a niektórych na to nie stać. Mieszkamy w bloku i powinniśmy tolero
        > wać innych mieszkańców, jeżeli oczywiści nikt nie wyrządza komuś krzywdy i nie
        > niszczy wspólnego mienia.

        Sama / sam się wyprowadź na tą działkę! Co za buractwo: tolerancja według tegoż polega na robieniu co się komu podoba! Otóż nie, jak się mieszkało wcześniej w stodole, to się zapewne nie wie, że w bloku należy zachowywać się tak, aby nie przeszkadzało to innym. To są zasady cywilizowanego świata, a jak się nie podoba, to wio!
        Zresztą prawo cywilne nie pozostawia tu żadnych wątpliwości: (art. 144 kc) "Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać
        się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad
        przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości
        i stosunków miejscowych."

        >
        > A jak ktoś nie jest tolerancyjny, to też ma prawo być taką osobą… na szc
        > zęście żyjemy w wolnym kraju
        • maggi666 Re: !!!! 22.04.11, 12:19
          egzystujesz w zbyt płytkim brodziku intelektualnym a twoja elokwencja nie jest adekwatna do mojej erudycji co koliduje z moimi imperatywami zatem ucinam tą dyskuję

        • raptor73 Re: !!!! 28.04.11, 01:15
          Niektórzy jak maggi666 zauważają niestety bałagan dopiero jak im ktoś narobi na wycieraczkę.
      • ranoma Re: A czy lubi pani/pan delfiny? 22.04.11, 20:45
        Ja niestety widzę te szkody. Poczynając od powyrywanych kwiatków, psikania dezodorantem na kwiatki na klatce, wsadzania różnych rzeczy do skrzynek, rozwalania leżących ulotek albo gazetek przez walenie z całej siły piłką w bramę wjazdową do garażu, wchodzenie pod bramę gdy ta się zamyka po kilka razy czego efektem jest to, że co chwila jest zepsuta, jeżdżenie windą przez wszystkie piętra i zacinanie drzwi do windy. O zostawianiu po sobie papierków od chipsów i batoników nie wspomnę bo to przy reszcie jest błahostka.
        A jeśli chodzi o tolerancję... taki urok mieszkania w bloku, że wszyscy wszystkich powinni szanować, a wrzaski i niszczenie wspólnego mienia chyba nie są przejawem szacunku. Trudno od takich dzieci wymagać, ale rodzice chyba powinni trochę pomyśleć zanim wypuszczają stado dzieciaków na klatkę schodową.
        Naprawdę nie przeszkadzałoby mi, gdyby oni sobie po prostu siedzieli i grali w jakieś gry, ale wybacz, to, że niszczą wszystko wokół jakoś mi nie odpowiada. Za to co jest zniszczone u nas na klatce powinni płacić ich rodzice, niestety jakoś się do tego nie rwą.
    • myszunia_1 Re: Zebranie Wspólnoty 15B - 19.04.2011 28.04.11, 08:29
      Tak, sprawa utrzymania czystości w tym bloku i przed nim to ciężka sprawa. Dzieci to dzieci ale dorosłym żeby to nie przeszkadzało??? Katastrofa!!!
      Dziś bądź wczoraj ktoś powiesił na klatce kartkę (z podpisem mieszkańcy - ja na tą kartkę nie wyrażałam zgody i pod nią się nie podpisuję - więc może ten "ktoś" się podpisze a nie anonimowo) na temat wyboru na przewodniczącego lub członka zarządu Pana X. Kiedy posłuchałam Pana X na zebraniu, że ma problem ze zrozumieniem zasad głosowania a nie ma problemu z tym, że ktoś urządza sobie imprezki na trawniku przed blokiem (być może dlatego, że jest kumplem tego co tego grilla niby dla dzieci urządzał)- to w życiu na niego nie zagłosuję. Niedługo za rządów tego Pana będziemy mieć piaskownice na klatkach i imprezki na trawnikach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka